co to je pycha

02.03.06, 09:47
Br. Krzysztof Szybiak OP

Pycha

Co to jest pycha i na czym ona polega?
Pysznym jest każdy, kto się nie uważa za grzesznika lecz myli, że jest
dobry. A przecież Pan Jezus powiedział, że "nikt z nas nie jest bez grzechu".
Pycha polega na przecenianiu siebie i swojej wartości, na przypisywaniu sobie
tego, co pochodzi od Boga. Pysznym jest każdy, kto przypisuje sobie jakie
dobro, które przez niego się dokonało. Dalej ten, kto nie jest zadowolony ze
stanu, w którym się znajduje i pragnie wyższego stanowiska, większego
uznania, lepszego miejsca w społeczeństwie, czy wśród kolegów. Porostu
pysznym jest każdy, kto się uważa lepszym od innych

Objawy pychy.
Pycha objawia się, gdy czujemy w swym sercu zadowolenie z siebie lub gdy
pokazuje się, że się co znaczy, co umie, a tak naprawdę nie wiele potrafi i
nic nie znaczy. Pycha objawia się szczególnie w myślach, zwłaszcza złośliwych
i pogardliwych sądach o innych i o ich czynach. Jakże jesteśmy skłonni sądzić
i krytykować innych. Objawia się, gdy przypisujemy innym różne złe czyny,
wzbudzamy przeciw nim podejrzenia i obawy. Wtedy, gdy mylimy o innych Ale,
gdy udajemy i zachowujemy się względem nich jakbyśmy byli im życzliwi, a
naprawdę ich nie lubimy. Czyż często nie mylimy jak faryzeusz w
świątyni: "Panie Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, jak ten
albo tamten". Objawia się w słowach, gdy chętnie mówimy o sobie lub gdy
lubimy słuchać o sobie, ale tylko wtedy, gdy nas chwalą, gdy mówią o nas
dobre rzeczy. Gdy nie znosimy nagan i krytyki na nasz temat, i gdy nie możemy
słuchać o naszych błędach. Gdy nas krytykują gniewamy się i obrażamy nawet z
najmniejszych żartów. Także wtedy gdy nie możemy postawić na swoim. Pycha
objawia się w uczynkach, gdy przyczyną dobrego postępowania, sumiennego
wypełniania obowiązków jest chęć zwrócenia na siebie uwagi i uzyskania
względów rodziny, kolegów czy przełożonych. Wtedy, gdy po dokonaniu jakiego
dobrego dzieła nie przestajemy o tym mówić lub gdy domagamy się za to
nagrody. Objawia się też wtedy, gdy nie możemy czego zrobić, gdy nie możemy
pełnić pewnych funkcji czy stanowisk, a mylimy czy mówimy: gdybym to ja robił
to bym wiedział jak to zrobić. Czy też: ja bym to zrobił lepiej albo gdybym
miał tyle czasu co tamten, albo gdybym miał to czy tamto. Jednym słowem
wszystko co czynią inni, czynią źle, tylko to co ja czynię to jest dobre i
najlepsze. Wtedy się objawia pycha.

Skutki pychy
Najpierw po buncie Lucyfera i jego sprzymierzeńców wyludniła niebo i
założyła fundament piekła. Zniszczyła raj, a życie człowieka usłała "cierniem
i ostem", i jest powodem śmierci. Zajrzyj do Pisma w., a przekonasz się, że
pycha ludzi była przyczyną wszystkich klęsk jakie spadły na ludzkość. Pycha
zrodziła występki, przez które Bóg zesłał potop na ziemię. Budowała wierzę
Babel i stąd pomieszanie języków. Także upadki wielu państw i narodów
spowodowała duma i przecenienie swoich sił.

Pycha jest najcięższym grzechem, gdyż zwraca się wprost przeciwko Bogu.
Dzieje się to szczególnie wtedy, gdy przez swoje zdolności, własną pracę,
przez pilność, osiągniesz sukces lub lepsze stanowisko, gdy poczujesz w swym
sercu zadowolenie z siebie, że tyle dokonał. Gdy mówisz sobie: nic nie
miałem, nic nie umiałem, a własną pracą to wszystko osiągnąłem. Pyszny jesteś
gdyż nie chcesz uznać, że to Bóg dał ci te zdolności, siły i wytrwałość, że
to Bóg wszystkim kierował, że Bóg się tobą tylko posłużył. I zamiast być Mu
wdzięcznym za łaski okazane, pysznisz się jakby to nie od Boga zależało, ale
od ciebie samego. A kto ci dał zdrowie, siły i zdolności? Kto ci dał
wszystkie dary jakie posiadasz? Czyż nie Bóg?

Że pycha jest najcięższym grzechem świadczy o tym Pismo w. gdy mówi: "Bóg
pysznym się sprzeciwia", albo "Kto się wywyższa będzie poniżony". Świadczą o
tym liczne przykłady ludzi: Heroda czy faryzeusza ze świątyni.

Pycha wreszcie jest najniebezpieczniejszym grzechem dlatego, że przeciw
wszystkim innym możesz się bronić pobożnym życiem i modlitwą. Pycha wkrada
się wszędzie nawet w dokonałeś życie i najżarliwszą modlitwę i tam zbiera
wiele owoców. I tak: Modlisz się, a ona mówi: jak ty się gorąco i szczerze
modlisz. Pocisz, a ona szepcze: co za ducha pokuty posiadasz. Dajesz
jałmużnę, a ona cię chwali mówiąc: jaki jesteś hojny.
Wchodzisz na chwilę do kościoła albo robisz znak krzyża przechodząc obok
niego i zaraz ci podpowiada: jaki jesteś pobożny, przecież inni tego nie
czynią. Kiedy idziesz do Komunii w. podsuwa myli: napewno uważają mnie za
osobę pobożną i świętą.

Pycha będzie nas dręczyć do ostatnich chwil życia i nie dawała spokoju
nawet największym świętym - pustelnikom czy apostołom. Wiedz, że tam gdzie
pycha się wśliźnie, tam ustaje postęp duchowy i miłość do Boga gaśnie. Tam
Anioł przemienia się w szatana. I tak niektórzy, co przez lata prowadzili
życie pobożne i cnotliwe, naraz upadają i spadają w przepaści piekielne. Wina
to niewątpliwie pychy. Dlatego upomina w. Paweł w 1Licie do Koryntian: "Niech
przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy aby nie upadł". Bądźmy więc czujni
i zaufajmy Bogu. Każdy grzech, tak samo jak pycha jest buntem przeciwko Bogu,
a więc i każdy grzesznik jest pyszałkiem, a że wszyscy grzeszni jesteśmy,
dlatego nikt nie może uważać się za pokornego. A kto w najmniejszej mierze
tak uważa, już jest pyszny i to bardzo..

Córki pychy - czyli to co pycha rodzi.
Duma - chce się odróżniać od innych i wynosi się nad innych. Pogarda
bliźnich innych jako gorszych od siebie lub siebie uważa za kogo lepszego i
pobożniejszego. Próżność - Chce być chwalona i oklaskiwana.
Samolubstwo: jak sama nazwa mówi, lubi siebie podziwiać czy to z urody,
pobożności czy z powodu innych zalet.
Zarozumiałość: Jest to przecenianie swoich sił, a lekceważenie innych.
Łączy się z tym nieposłuszeństwo i upór.
Plotkarstwo: Pyszałek lubi najbardziej obmawiać, sądzić, krytykować i
dopatrywać się błędów u innych.
Faryzejska obłuda: Pokazuje siebie na zewnątrz lepszym niż jest w
rzeczywistości.

Każdy z nas popełnia te grzechy i dlatego trzeba wiedzieć jak z nimi
walczyć.

Środki przeciw pysze
Należy często sobie przypominać, że jest się ułomnym i nikim , że się tak
naprawdę nic nie znaczy. Trzeba mieć stale przed oczami wielkość i potęgę
Boga, który nas stworzył i opiekuje się nami. Trzeba pamiętać jak wiele
rzeczy źle zrobiliśmy, ile zaniedbaliśmy, ile razy obraziliśmy Boga naszymi
grzechami.

Należy ćwiczyć się w pokorze, to znaczy naszą wolę poddawać pod wolę
innych, np. rodziców, spowiednika czy przełożonych. Gdy co dobrego uda ci się
zrobić, zachowaj to dla siebie i nie czekaj na pochwałę. Gdy cię obwiniają
bez racji, pomyl, że Bóg widzi wszystko i dopuścił tego za twoje grzechy.

Ale przede wszystkim należy się modlić do dobrego Boga o pokorę i o to,
aby chwała Boga była wyniesiona, a nie twoja. Jednak najlepszą bronią przeciw
pysze jest częste rozmyślanie o tym jak Pan Jezus cierpiał i znosił
upokorzenia. Przeć myślami Jego życie od Stajenki Betlejemskiej aż po Krzyż.
Z Niego to mamy brać wzór do naśladowania, gdyż powiedział: "Uczcie się ode
mnie, bo jestem cichy i pokornego serca". Tylko wtedy staniesz się pokornym i
osiągniesz zbawienie.
    • sloneczko1 Re: co to je pycha 02.03.06, 09:54
      ale niykiere widzom drzazga w oku bliźniego a belki w swoim niy widzom--i to
      jest smutne
      • rico-chorzow Re: co to je pycha 02.03.06, 10:09
        Niykere chcom 600 000 euro,i wypisojom,pokazojom ynksze pyszne rzecy:))
    • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 10:17
      swoimi suowami dodom, ze pycha je w kozdym z nos - to je jak tyn grzych
      piyrworodny. Niykedy sie objawio nawet tym ze sie inkszych uwazo za pysznych.

      ps

      no ja, je jeszcze pozytywne pojyncie pychy, ale to niy je do tego tematu
      • sloneczko1 Re: co to je pycha 02.03.06, 10:21
        kisz tego żodyn z nos niy je bez grzychu:)
        • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 10:26
          Bezto zowdy godom ze kapelonki to tysz som ino ludzie:)

          ps

          a tak na marginesie - mondre je te zdanie:

          "Z pychą i pokorą jest dokładnie tak samo. Jest jawna pycha, której fundamentem
          jest mądrość światowa, podobnie jak jawne zło. Ale jest i taka pycha, która
          ukrywa się pod maską pokory i przybiera formę religijną."
        • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 10:27
          No ja, jak tak na to paczeć to kożdy z nos tyn grzych pychy nosi.
          Jedyn mniyj, drugi wiyncyj, dyć zowdy cosik ze tego mo.

          Słoneczko - tyn brif do muzeum prawie żech szkryfnoł i dzisioj go wysyłom.
          • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 10:28
            Bronek, mie sie zdo ze na to idzie tak naprowdy to ino "tak paczec". Abo?
            • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 10:34
              Jo tego aże tak szyroko niy widza, no dyć myńsza ło to.
              Czowiek som sobie tyż musi jednak pszoć, bo bez tego jest zatracony dlo
              inkszych. No dyć ktosik może sie we tym doszukiwać już grzychu pychy.
              Hehehe - możno trocha ty pychy nom potrza do życio?
              • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 10:37
                To juzas mi sie zdo niy je ale pycha, tukej poczeba nom ino wiary i dobroci.

                Abo?
                • ballest Re: co to je pycha 02.03.06, 10:57
                  Hm, ludzi co se spowiadajom z grzechow innych jest pouno na swiecie, a krajem
                  kery to najczynsci robi jest wlasnie POLSKA, ale jou nie wiedziou, ze uoni za
                  to do piekua przidom!

                  Zresztom nie wierzam, zeby tela milionow Ponboczek do piekua wraziou, jak
                  osobiscie tego za grzych nie miou.
                  Toby juz za to "Nasz Papiez Polak" wszyscy gorole se piekli, albo za
                  przywlaszczenie sie Najsw. Marii Panny i nazwanie jom krolowom Polski!
                  • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:06
                    A jakbyś se tak zapytoł som siebie, czamuś taki antypolski.
                    Możno Cie pycha do tego gno - kto wiy?
                    • sloneczko1 Re: co to je pycha 02.03.06, 11:11
                      broneknotgeld napisał:

                      > A jakbyś se tak zapytoł som siebie, czamuś taki antypolski.
                      > Możno Cie pycha do tego gno - kto wiy?
                      niy ,Bronku,to niy pycha,to żol za utraconym
                      domym,przijaciólmi,somsiadami ,za utraconym szczyńściym wśród nas
                      • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:26
                        Słoneczko - a richtig musioł to utracić?
                        Jo tyż mom rodzina we Niymcach, a moja ślubno tukej już mo yno matka, bo
                        wszyscy siedzom tam.
                        Wyjyżdżali z rożnych powodow. Starszych jednak pociongnoł tyż syntymynt do
                        Niymiec, młodszych już bardzi ciongnoł tyn lepszy status życiowy.
                        Spotykomy sie jednak dość czynsto i ło żodnym bych niy pedzioł, że dzisioj
                        jest "antypolsko" nastawiony.
                        • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 11:29
                          a jak bys pedziou?

                          jedyn znajomy co wyjechou we siedymdziesiontych latach nazwou to tak - z
                          korzdym rokym jak zech je we niymcach corozto myniyj sie rozumiymy, bezto na
                          pewnwe sprawy lepiyj niy dyskutujymy
                          • broneknotgeld Re: co to je pycha 04.03.06, 17:53
                            Jo ze swojom rodzinkom, a i rodzinkom ślubny, zowdy moga sie połosprowiać na
                            kożdy tymat. Toż niy wiym ło co Ci idzie.
                            No ja, mioł żech kolegi we Niymcach, kery jak przijyżdżoł do Polski to
                            kacprowoł, dyć tyn kontakt już pora lot tymu cołkym sie urwoł - możno i dobrze.
                    • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 11:15
                      pomina wasze uwagi do sia, mom cos inkszego sam do pedzynia.

                      Matka Bosko jako krolowo Polski je faktycznie niykedy(abo i czynsciyj:)
                      nadinterpretowano przez czynsc poskego spoueczynstwa (tysz i kler mo w tym
                      swoja wina) jako symbol (zle pojyntego) patriotyzmu. Oddanie sie pod opieka
                      Maryjki je niczym inkszym jak aktym wiary, wprowdzie coukego narodu abo kraju,
                      ale je to ino akt wiary. Symbolika narodowo poradzi sam ale faktycznie
                      doprowadzac, i doprowadzioua, do wstryntnych przegiync.

                      tela
                      • ballest Re: co to je pycha 02.03.06, 11:29
                        Bronek, jou nie je antypolski tylko piszam co mie razi a co Poloki wcale nie
                        miarkujom ze sie osmieszajom, albo ze pyszne som, bo nie tylko Matka Boska jest
                        do wszystkich a tak samo Papiez nie bou tylko Papiezem Polokow, tylko
                        wszystkich wiernych.
                        Prawie uoglondom programm uo Czynstochowie i juzas jakis kleryk, godou ze matka
                        boska czestochowaska jest polskom matkom krolowom!

                        Tysz se bydzie w piekle piyk, gupek jeden!
                        Wszyndzie podkryslajom tyn POLSKI NACJONALIZM, na kazdym kroku.
                        Jak Malysz skocze, to reporter wrzeszczy, a fruwaj, fruwaj ty polski bialo -
                        czerwony orle, fruwaj jak najdalej !
                        Jak to slyszam, to zaroz mie pieron miou strzelic!
                        Ta POLSKOU przysiega olimpijskou to nic innego tylko podly polski nacjonalizm!
                        • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 11:31
                          No ja Ballest, jakMauysz im uciyknie kedys do niymiec to bydom wkoncu cicho.
                        • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:57
                          Łoj Ballest, możno byś pomyśloł nadtym jako jest rożnica miyndzy egotyzmym a
                          egoizmym.
                          • broneknotgeld Re: co to je pycha 04.03.06, 18:10
                            Coż, wyłazi na to, że som ze tom swojom "familokowom kindersztubom" pociongna
                            tymat.
                            Pewno wszyscy sie zgodzom ze tym, co łoba pojyncia tyczom sie tego co jest
                            skerowane na nos samych, na nasze (yno nasze) dobro, wygoda, szczyńście.
                            Toż wiela tego co som dlo sia robia, jest egotyzmym. Czasym zdo sie, że jo to
                            robia dlo inkszych, chociożby dlo swoji rodziny, dyć jak sie tako do imyntu ło
                            tym pomyśli, to czynsto wyłazi, że juzaś tak richtig to robi sie to dlo sia.
                            Bestoż jo som sie do tego egotyzmu prziznowom, chocioż czasym bliski łon być
                            może i ty pysze we szyrszym tego słowa znaczyniu
                            No, a jako to jest ze tym egoizmym?
                            Ano, możno ktosik terozki se pomyśli, co wyłazi zy mnie ta pycha, bo jakosik do
                            tego egoizmu sie niy prziznowom.
                            Dlo mnie egoista tym sie rożni łod egotyka, że "idzie po trupach".
                            Toż świadomie dokłodo do tego swojego egotyzmu krziwda bliźniego - tako jo
                            postrzegom pojyńcie egoizmu.
                            A możno ktosik z Wos widzi to inaczy?
                            • broneknotgeld Re: co to je pycha 05.03.06, 00:45
                              Widza, że niy.
                              No toż jak żech som szkryfnoł ło ty poce wyrazow (egotyzm - egoizm), to możno
                              ruszy wos inkszo;
                              patriotyzm - nacjonalizm
                              Zdo sie, że werci cosik ło tym pedzieć, bo przeca tyż sie mogom nom mylić.
                              • broneknotgeld Re: co to je pycha 12.03.06, 20:11
                                No ja, ze tym patriotyzmym jest podobnie jak ze egotyzmym
                                Narody czy państwa starajom sie sie tako podźwigać swoje "ego". Możno czasym
                                przesadzom, dyć inkszym tako niy szkodzom.

                                Nacjonalizm tyż służy podźwiganiy "ego" nacyji czy kraju, dyć zowdy przi tymu
                                wyłazi na wiyrch świadome poniżanie, wyszydzanie inkszych. Czasym prowadzi to
                                aże do wojny. Hmm, wydaje sie jakby tyn nacjonalizm mioł być lykarstwym na
                                roztoliczne kompleksy i skrywane utropy. No dyć tako kuracyjo do niczego
                                dobrego niy prowadzi. Wywyższanie siebie poprzez poniżanie inkszych zowdy jest
                                złym.
                      • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:29
                        Mmm, a możno ty tyż trocha nadinterpretujesz?
                        Możno to znaczy yno tela co "God mit uns" wygrawerowane na szabli?
                        • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 11:33
                          Bronek, fakt je fktym ze dzisiej niy niymcy ino Polska je pieronym
                          przesionkniynto nacjonalizmym - Ballest mo recht, poski kosciou stou sie rajym
                          dlo takich co suchajom "Radia Maryja" ...
                          • ballest Re: co to je pycha 02.03.06, 11:44
                            Przypuszczam, ze np. Bronek, czy Suoneczko wcale naszych zastrzezen nie
                            rozumiom, oni nawet nie wiedza, ze to jest nic innego jak nacjonalizm, a ze w
                            Niymcach tego niy ma!
                            Polski kler bou zawsze ostojom polskiego nacjonalizmu i to ze Gorny Slask nie
                            zostou spolonizowany to tylko tyn kler zrobiou!
                            On nawet zmieniou nazwiska niemieckich kolonizatorow na polskie, najlepszym
                            przykladem jest Schönwald, kaj prawie wszystkim przypasowano typowo polskie
                            nazwiska jak np. Perecki.
                            To polscy cystersi sie tym wyznaczyli.
                            • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:48
                              Hehe, aleś szczeloł ze tymi mianami miejscowości.
                              No, niy byda Ci wypominoł lot czidziestych, bo przeca łoba ich niy pamiyntomy.
                              • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:50
                                Swojom drogom niy cołkym spokopiołch Twoj post.
                                Coś żeś tyż tam pomiyszoł.
                                • ballest Re: co to je pycha 02.03.06, 11:58
                                  Skond jou to wiym, uo tych nazwiskach? to tysz pisze w Gleiwitzer Haeimatblatt.
                                  Tak richtig ale mi to stary Peretzki pedziou, kery z Schönwaldu pochodziou a po
                                  polsku nie poradziou, to uon mi pedziou, ze tepolskie nazwiska im Cystersi z
                                  Rud przypasowali.
                                  Jou myslou, ze to kazdy na Slonsku wiy?
                                  Nie tylko Szywodzianom dowano polskie nazwiska, innym siedlerom tysz, bo tylko
                                  ksieza wtedy mauo wiela pisac umieli i spolszczali kaj se dou niemieckie
                                  nazwiska, a Niemcy musieli uczeszczac na polskie msze bo oni je tylko po polsku
                                  uodprawiali.
                                  Dbali o to, zeby siedlery se polskiego nauczyli, to bou juz wtedy pury
                                  nacjonylizm polski.
                                  • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 12:03
                                    A zdo mi sie terozki, że szkryflosz ło czasach we kerych Polski niy było na
                                    mapie.
                                    Toż możno to był ślonski "nacjonalizm"?
                                    • ballest Re: co to je pycha 02.03.06, 12:07
                                      Hm, niy slonski, bo to bou polski klerycyzm!

                                      Juz uech roz pisou, jak moj kolega z bardzo niemieckim imieniem bou pierwszy
                                      dziym na UL a jak se prztedstawiali, to zaroz go tam Profesor zaczepiou, czymu
                                      mu ojciec takie fest niemieckie imie dou, czy nie bouo by lepsze polskie!
                                      To je polski kler, nic innego jak nacjonalizm, zresztom uwazom, ze do dzisiej
                                      se polscy klerycy z slonskymi za bardzo nie rozumiom!
                                      • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 12:12
                                        A niymieckego klerycyzmu we tych downych czasach richtig na Ślonsku niy było?

                                        No dyć na tym kończa - czas zamykać komputer.
                                      • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 12:13
                                        podpisuja sie pod tom wypowiedziom!

                                        ps

                                        przi okazji zech znod te zajty:)

                                        fidel.waw.net.pl/nepomuk/gslask-raciborz.htm#Rudy
                                        fidel.waw.net.pl/medieval/cystersi/cystersi-rudy.htm
                                        • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 20:21
                                          Wyłazi na to, że choć samy Polski niy było na mapie, to na wschodzie pruski
                                          prowincyji Ślonsk tyn "polski nacjonalizm" był taki mocny, że aże wynarodowioł
                                          echt-Niymcow.
                                          Możno jednak ktosik se tukej pomyloł.
                                          • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 20:24
                                            Bronek to je tak jak poloki wszysko co slonske zaro uwazajom za polske,
                                            zresztom bouy czasy kedy i Nimcy podobnie godali jak im to prawie pasowauo:)
                                            • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 20:32
                                              Toż Ballest wszysko co ślonske uwożo za polske?
                                              Hmm - możno mosz i recht.
                                              • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 21:44
                                                tera ale zes przegion:)
                                                • broneknotgeld Re: co to je pycha 03.03.06, 00:50
                                                  To możno inaczy.
                                                  Piyrwyj Niymcom prawie pasowało ze tego co ślonske robić polske.
                                                  No a terozki ze tego niymieckego cygaństwa Ballest robi "polski nacjonalizm"?
                                                  Wiysz, coroz myni ze tego umia spokopić.
                                                  Możno lepi tyn dyszkurs skończyć.
                                                  • szwager_z_laband Re: co to je pycha 03.03.06, 08:48
                                                    Bronek, faktym je ze w danch statystycznych niymiecke nauczyciele czynsto
                                                    podawali wiyncyj niz naprowdy bouo tzw polskojynzycznych Slonzokow - podobno
                                                    ino po to coby wincyj culagow dostac. Ale faktym je ze to polski nacjonalizm
                                                    przedewszyskim doprowadziou do podziau Gornego Slonska. Wiysz przeca ize polske
                                                    kapelonki robiyli robota propagandowo we Oberschlesien i ze tak byc niy powinno.
                                                    Jo wiym tysz ze we polskich kosciouach je sie przizwyczajonym domocnego dowania
                                                    akcyntu na tzw patriotyzm itd, usw. We niymcach tego sie niyzno, bezto sie niy
                                                    dziw ze take som reakcje Slonzokow ze Niymiec na upolitycznianie koscioua.
                                                  • broneknotgeld Re: co to je pycha 03.03.06, 09:05
                                                    Szwager, przeskakujesz we czasie i to zaciymnio łobroz.
                                                    Przistoń ździybko przi tych czasach kajzerowskich i pruski prowincyji Ślonsk.
                                                    Już my doszli do tego, co z rożnistych wzglyndow strona niymiecko na to co
                                                    ślonske paczała jako na polske.
                                                    Wiela było kapelonkow i trocha farorzy kierzy starali sie pielyngnować we
                                                    parafianach to co tutejsze (wybier sie co ci pasuje - ślonske abo polske).
                                                    Czy richtig niy było wtedy we naszych stronach farorzy i kapelonkow kierzy
                                                    starali sie ze Ślonzokow zrobić echt-Niymcow?
                                                  • rico-chorzow Z autopsji: 03.03.06, 09:16
                                                    po przybyciu nowych kapelonkow(stary farosz umar),stary Šlązak,wcześniej w
                                                    radzie kościelnej,synowie byli ministrantami,jeden organistą,przestał wpuszczać
                                                    kolendę do domu,co wpłynęło na jego decyzję,zerwał w momencie z kościołem?
                                                  • szwager_z_laband Re: Z autopsji: 03.03.06, 09:35
                                                    Bronek, niywia eli wiysz ale kapelonki byli do nos szkolone zaro kole Glywic
                                                    (bou to Toszek abo Pyskowice? - juz dokuadnie niy pamiyntom) do odnich
                                                    powouania tak coby mogli se dac rady we obu godkach.
                                                  • broneknotgeld Re: Z autopsji: 03.03.06, 17:33
                                                    No dyć wiym, że jak kapelonek był Ślonzok, to lekci było mu sie po naszymu ze
                                                    parafianami gododać. Dyć niy było mu leko jek mioł za farorza na tyn przikłod
                                                    takego echt-Niymca.
                                                    Ciekawe czy go wyzywoł łod "polskich nacjonalistow" - jak myślisz?
                                                  • szwager_z_laband Re: Z autopsji: 03.03.06, 19:18
                                                    broneknotgeld napisał:

                                                    > No dyć wiym, że jak kapelonek był Ślonzok, to lekci było mu sie po naszymu ze
                                                    > parafianami gododać. Dyć niy było mu leko jek mioł za farorza na tyn przikłod
                                                    > takego echt-Niymca.
                                                    > Ciekawe czy go wyzywoł łod "polskich nacjonalistow" - jak myślisz?

                                                    Chopcy zapominocie o najwazniejszym - we tamtych czasach za kajzra(o kerych
                                                    chcecie godac) to jednak tolerancja jynzykowo duchownych boua i niyma co
                                                    porownywac dzisiejszych czasow kaj Poloki som wiynkszosciom we mocce naszych
                                                    slonskich parafii - o czym sam godac, o tolerancji?


                                                  • rico-chorzow Re: Z autopsji: 03.03.06, 19:30
                                                    To niy bouo za kajzra,Szwager.
                                                  • szwager_z_laband Re: Z autopsji: 03.03.06, 19:50
                                                    ale Bronek chciou przeca o tych czasach godac
                                                  • rico-chorzow Re: Z autopsji: 03.03.06, 20:00
                                                    szwager_z_laband napisał:

                                                    > ale Bronek chciou przeca o tych czasach godac

                                                    Niy wiym,pytej Bronka,jo goś sam yno pedziou,co wiedziou.
                                                  • broneknotgeld Re: Z autopsji: 03.03.06, 17:34
                                                    Rico, cosik mi sie to kojarzy ze historyjom parafiji halymbski.
                                                  • broneknotgeld Re: Z autopsji: 03.03.06, 17:36
                                                    Hehe - na Halymbie jednak ponoć ksiondz powadzioł sie z łorganistom.
                                                  • rico-chorzow Niy Bronek, 03.03.06, 18:02
                                                    broneknotgeld napisał:

                                                    > Rico, cosik mi sie to kojarzy ze historyjom parafiji halymbski.

                                                    to je chorzowsko prowda.
                                                  • broneknotgeld Re: Niy Bronek, 03.03.06, 18:22
                                                    No ja, we halymbski parafiji farorzym był ksiondz Lex, kery był propolski.
                                                    Ponoć skiż tego łostro sie wadzioł ze łorganistom.
                                                    No dyć niy znom tego za dokładnie, bo przeca jo pochodza ze Wiyrka.
                          • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:45
                            Skond ty to wiysz?
                            Hehe - zarozki mi sie wsponioł taki kandydat na polskego prezydynta, kery
                            chcioł być niym dlo wszyskich Polokow.
                            Dyć jak go niy wybrali - to wyszła prowda.
                            Łon niy chcioł być prezydyntym "moherowych beretow".
                            • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 11:55
                              Bronek, jo znom na tela Polska co i niymcy i mie zodyn niy powiy jak je, bo jo
                              to wia ze zycia.

                              Niymiecke Radio Maryja we Niymcach zabroniyli jeszcze we tych czasach jak
                              Rydzyk we Niymcach bou:))
                              • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 12:09
                                Hehe - łod czasu jak pomarła Ołma moji ślubny jakosik niy mom okazju słuchać
                                tego radyjoka. Z mojich znajomych a i rodziny tyż żodyn go niy słucho, toż moja
                                wiedza na tyn tymat pochodzi yno ze konkuryncyjnych mediow.
                                To mie niy może upoważniać do jakiś osobisty ocyny "Radia Maryja".
                                Jo niy wiym jake jest te radjo.
                                • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 12:12
                                  jo se je pora razy pusciou ze ciekawosci - sproboj a bydziesz widziou/suyszou:))
                                  • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 20:29
                                    Ja, pora razy toch tyż se puścioł dlo ciekawości, choć krotko, bo ciyngym tam
                                    yno rzykali.
                                    No wiysz, możno za jakeś piytnoście rokow byda to czyńści puszczoł i na dugszy
                                    czas.
                                    Pora lot tymu nazod czasym żech je słuchoł u ołmy łod moji ślubny. Toż było
                                    skiż poszanowanio dlo starszy osoby, kero czynsto miała "Radio Maryja"
                                    włonczone.
                                    Jakosik niy ymia sie wspomnieć, żebych tam cosik złego usłyszoł.
                                    To wszysko co moga ło tym pedzieć.
                                    • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 21:43
                                      www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/20010901-bajda/20010901-bajda.html
                                      www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/index.php
                                      • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 22:00
                                        www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/20040214-sulatycki/20040214-sulatycki.html
                                        • szwager_z_laband Re: co to je pycha 03.03.06, 19:49
                                          .........
                                          • broneknotgeld Re: co to je pycha 04.03.06, 17:55
                                            Szwager, przeca żech tu szkryfnoł, że "Radia Maryja" niy słuchom.
                                            Ło co Ci idzie?
                                            • szwager_z_laband Re: co to je pycha 04.03.06, 19:39
                                              No ja miosz recht, odebrouech twoje wszkryfniynia jako obrona tego radia -
                                              pomylouech sie widocznie - mysla ze mi to wyboczysz:)
                                              • broneknotgeld Re: co to je pycha 04.03.06, 22:47
                                                Łoj, Szwager, niy mie łocyniać te "Radio Maryja".
                                                Robić to mogom yno ci kierzy je jednak słuchajom dość regularnie.
                                                • szwager_z_laband Re: co to je pycha 05.03.06, 07:04
                                                  chyba niy myslisz ze ktos wyczimie suchac take cos regularnie:))

                                                  • broneknotgeld Re: co to je pycha 05.03.06, 15:55
                                                    Hmm, możno jo, jak mi już klupnie przinojmni te 65 rokow.
                                                  • szwager_z_laband Re: co to je pycha 05.03.06, 19:42
                                                    wprowdzie jo tysz niywia co byda wydziwiou jak byda miec tela na karku, ale juz
                                                    dzisiej zykom coby niy przinsc na take gupoty:))
                                                  • broneknotgeld Re: co to je pycha 05.03.06, 23:32
                                                    Ważne że rzykosz
                                                    Dyć żeś na dobry drodze, bo tam tyż wiela rzykajom.
                                                  • szwager_z_laband Re: co to je pycha 06.03.06, 06:28
                                                    :))
                • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:03
                  Szwager, a niy zdo Ci sie, że nikerzy majom ty wiary i dobroci dość dużo.
                  No dyć mogom skiż tego tyż uciyrpieć.
                  Bo jak bydom sie ze tym kryć przed inkszymi, to mogom te dobro jakby zmarnować.
                  Jak zaś wyńdom z tym do inkszych, to zowdy znojdzie sie wiela takich kerzy
                  bydom we tym widzieć "grzych pychy".
                  Czy ta "wiara i dobroć" może czowieka uniyszczyńśliwiać?
                  • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 11:08
                    mondre uwagi sam es szkryfnou Bronek - ja, mosz recht, ale to niy znaczy ze niy
                    powinno sie o tym godac. Tyn wontek 'ech roztwar tyswz po to coby kozdy jedyn
                    se wzion wzglond na tgo inkszego.
                    • broneknotgeld Re: co to je pycha 06.03.06, 21:44
                      Cosik łostatnio na tym forum niy za wiela było tyn "wzglond" widać.
                      Zresztom - niy yno łostatnio.
                      • szwager_z_laband Re: co to je pycha 07.03.06, 06:24
                        bezto je tyn wontek dlo wszyskich dobry
                        • broneknotgeld Re: co to je pycha 07.03.06, 19:37
                          No i bezto dyszkurs wartko leci i wszyskich wciongo - niy?
          • sloneczko1 Re: co to je pycha 02.03.06, 11:09
            broneknotgeld napisał: > Słoneczko - tyn brif do muzeum prawie żech szkryfnoł i
            dzisioj go wysyłom.
            Bronek--a mogłbyś mi podesłać mailem taki wzor co tam sie pisze? bo jo
            zawsze yno osobiście abo telefonicznie załatwiom,mało co pisza ,a do tego
            starostwa to tysz chcom na papiorze:)
            • broneknotgeld Re: co to je pycha 02.03.06, 11:39
              Słoneczko, niy chciało mi sie tego nawet klupać na komputrze.
              Hehehe - widać że zy mnie jest jednak czowiek stary daty.
              No dyć szkryfnołch tam, że chciołbych cosik takego we gliwickim powiecie
              zainicjować i na poczontek dać na to pora notgeldow. Z uwagi na tako prawie
              forma naturalnym zdo sie być to, że muzeum by sie w to włonczyło. Bydom
              czynione tyż starania ło patronat starosty. Po uzyskaniu jakiś konkretnych
              łodpowiedzi z łobu stron możno bydzie szło włonczyć w to glywicke media, coby
              spopularyzować ideja.
              Toż niy ma czego ukrywać.
              Hehe - nawet lepi pokozać to na forum.
              Niy wyńdzie to trudno, a jak wyńdzie to radocha bydzie tym wiynkszo.
              Możno przijada do Glywic to łobloć.
            • bonbon1 Re: co to je pycha 02.03.06, 11:40
              Jezderkusie, alech sie wystraszol, juzech myslol, ze tyn inkszy z tych siedem
              je nojgorszy, ale tak to jeszcze idzie sczimac ;-)
              • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 11:57
                a kery to Cie tak mynczy duszyczko?

                :))
                • ballest Re: co to je pycha 02.03.06, 12:34
                  Tysz uech je neugierig!
                  • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 12:36
                    jo wia, on na zicher mo jakos lewo lipsta:))
                    • bonbon1 Re: co to je pycha 02.03.06, 12:41
                      Ciekawosc, chopcy, ciekawosc.
                      :-)))
                      • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 12:45
                        no przeca bezto ci je bonbon bo frelki se opowiadaua zes je do maszkycynia:))


                        • bonbon1 Re: co to je pycha 02.03.06, 12:49
                          Chyba z tego terozki juz niy wyleza. Jakbych napisol ze to prowda, to juzas by
                          to bola pycha. Tak ze lepi sie dac pokoj.
                          • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 12:50
                            mosz recht, bo cyganic to tysz je niyfajnie:))
                      • annak12 Re: co to je pycha 02.03.06, 17:32
                        bonbon1 napisał:

                        > Ciekawosc, chopcy, ciekawosc.
                        > :-)))


                        Ciekawość ,pierwszy stopień do piekła,ale też i ma wiele zalet:))
    • meg_s Re: co to je pycha 02.03.06, 15:32
      szwager_z_laband napisał:
      > Br. Krzysztof Szybiak OP
      > Pycha
      > Co to jest pycha i na czym ona polega?
      > "Pysznym jest każdy .......",

      on chyba znał jednego z tutejszych forumowiczów - portret jak żywy ;P
      • rico-chorzow Re: co to je pycha 02.03.06, 15:50
        meg_s napisała:

        > szwager_z_laband napisał:
        > > Br. Krzysztof Szybiak OP
        > > Pycha
        > > Co to jest pycha i na czym ona polega?
        > > "Pysznym jest każdy .......",
        >
        > on chyba znał jednego z tutejszych forumowiczów - portret jak żywy ;P

        Z pewnością osobiście;))
    • annak12 Re: co to je pycha 02.03.06, 17:41
      Jedna z bram do piekła:) Rozważania wielkopostne!
      • ballest Re: co to je pycha 02.03.06, 19:42
        Pycha, to cecha Polakow i znowu pokazujom film o Papiezu i znowu slyszysz
        tylko "Papiez Polak" !!!!
        • hanys_hans Re: co to je pycha 02.03.06, 20:34
          Jako co? Kreple z WISIYNKI!
          • szwager_z_laband Re: co to je pycha 02.03.06, 21:11
            tera wiym kajs z frelami na zolyty sie smykou:))
            • sloneczko1 Re: co to je pycha 02.03.06, 21:15
              ja,z marmeladom z róży:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja