Tolerancja po francusku?

07.03.06, 09:57
    • podziwok Re: Tolerancja po francusku? 07.03.06, 09:58
      23 lutego w Paryżu miał odbyć się wielki festyn rozdawania "zupy tożsamości" -
      a więc popularnej w Europie zupki na wieprzowince. Akcję organizowała Solidarité
      des Français. 22 jej członek Odile BONNIVARD otrzymał wszelkie zezwolenia...

      Jednak o 18.30 przyszła wiadomość że prefekt wydał zakaz organizacji
      festiwalu...O godzinie 8 rano kolejnego dnia odbywa się "narada specjalna"
      organizatorów w której bierze udział 3 prawników organizacji. Ostateczna decyzja
      - festiwal będzie. Nie damy sobie zabronić rozdawania zupki! Szybkie
      poinstruowanie wolontariuszy w sprawie organizacji - które przypomina bardziej
      naradę partyzancką niż naradę organizacji społecznej - bierzemy samochody
      których numerów policja jeszcze nie zna, bierzemy nowe komórki które również są
      nieznane policji i ruszamy.

      17.00 miejce gdzie miał się odbyć festiwal wygląda jak góra na której w filmie
      "Bliskie spotkania III stopnia" mieli wylądować kosmici. Wszystko odcięte - w
      rejonie jest ponad 400 policjantów! Można odnieść wrażenie że to Bejrut w czasie
      wojny! Ale policjanci nie wiedzą że od rana toczą się przygotowania w innym
      punkcie - na Place Maubert przyjeżdza samochód - kuchnia i zaczna się rozładunek
      całego oprzyrządowania. Zaskoczeni tym faktem demonstranci z poprzeniego
      miejsca, część niepoinformowanych aktywistów, bezdomni i reszta ruszają w
      kierunku placu.

      Rusza również policja - ale tutaj spotyka europarlamentarzystę Bruno Gollnischa
      który dołącza do festiwalu i twardo staje w obronie zupki. Próba interwencji w
      tym momencie może zakończyć się albo kompromitajcą - jeśli europoseł nie będzie
      chciał się podporzadkować - albo skandalem międzynarodowym gdyby policja
      spróbowała użyć siły. Policja się wycofuje - a festiwal się rozpoczyna.

      Przemowę wygłasza Odile który mówi wszystkim zgromadzonym że władze i policja
      raczej wolałyby aby ktoś umarł z głodu niż aby dostał posiłek który rozdrażni
      muzułmanów. Na ulicy są europejczycy, azjaci..Ale mamy myśleć tylko o
      muzułmanach! "Ale my nie jesteśmy ziemią islamu" krzyczy co wzbudza aplauz
      zgromadzonych. Rozdawane są swieże kiełbaski, szynka, gorąca zupka i leje się
      francuskie wino.

      Georges HUPIN z Belgii mówi że to co widzi we Francji to skandal. Akcja
      rozdawania zupki w Belgii idzie wspaniale. Policja jest przyjazna i stara sie
      pomagać wolontariuszom. Tymczasem we Francji tworzony jest nastrój jakby toczyła
      sie wojna domowa. Przybywa deputowany Hilde De LOBE z Vlaams Belang i informuje
      że w Anvers zupka jest rozdawana każdej niedzieli. Bezdomni mogą spokojnie zjeść
      ciepły posiłek

      Bruno GOLLNISCH mówi że w pełni popiera i będzie popierał akcję choć nie jest
      jej inicjatorem. Ale nie damy sobie ograniczyć wolności i będziemy jedli
      świńskie zupki czy to się komuś podoba czy nie.

      Na placu są już setki ludzi a policjanci całkowicie się wycofuja. Organizatorzy
      sądzą że jest obecnie najwyżej 20 stu ale ubranych po cywilnemu

      O 21 rozpoczyna sie przyjęcie w okolicznej restauracji - ponad 120 osób swiętnie
      się bawi.

      Rodzi się też pomysł na akcje letnią - od maja kiedy będzie ciepło we Francji
      ruszy akcja "świńskich kiełbasek" - zamiast zupki prowadzone będą grille z
      kiełbaskami dla bezdomnych.

      Nie ma wątpliwości - islamiści znów się wściekną...
      • dede99 Re: Tolerancja po francusku? 07.03.06, 13:02

        Gdzies czytalem ze muzulmanki w Paryzu zadaja wyznaczonych tylko dla siebie
        godzin na basenach i kapieliskach miejskich.
        do czego to doszlo w sercu Europy!
        • szwager_z_laband Re: Tolerancja po francusku? 07.03.06, 13:03
          te Francuzy to zawsze mieli ino "swinstwa" we gowie ...
    • podziwok Niymcy idom za przikuadym Amerykonow 17.03.06, 09:11
      Niemiecki land Hesja wprowadzi kursy integracyjne, obowiązkowy test i przysięgę
      lojalności dla cudzoziemców, którzy będą chcieli uzyskać w tym landzie
      obywatelstwo niemieckie.
      Test - zaprezentowany we wtorek przez ministra spraw wewnętrznych Hesji, chadeka
      Volkera Bouffiera - składa się ze 100 pytań na temat historii, geografii,
      kultury i systemu politycznego Niemiec.

      W teście znajdą się także pytania z zakresu ogólnej wiedzy o kulturze. Prosi się
      na przykład o wymienienie trzech filozofów, trzech partii politycznych czy
      trzech gór w Niemczech albo o zacytowanie tekstu hymnu niemieckiego. Pada też
      pytanie, o jakim wydarzeniu sportowym opowiada film “Cud w Bernie” (chodzi o
      pierwsze mistrzostwa świata w piłce nożnej wygrane przez Niemcy w 1954 roku).

      Nie zabraknie pytań dotyczących nazistowskiej przeszłości Niemiec: “W których
      latach pierwszej połowy XX wieku panowała w Niemczech dyktatura?” albo “Jaka
      jest pana/pani reakcja, gdy ktoś nazywa holokaust mitem albo wymysłem?”.

      Hesja jest drugim landem niemieckim, który zamierza wprowadzić test dla
      kandydatów na obywateli. Na początku stycznia gorąca debata towarzyszyła
      wprowadzeniu przez Badenię-Wirtembergię kwestionariusza dla muzułmanów.
      Obowiązujący od 1 stycznia kwestionariusz wiele osób uważa za przejaw dyskryminacji.

      W poniedziałek niemiecki minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schaeuble i jego
      odpowiednicy z Bawarii oraz Badenii-Wirtembergii, Guenther Beckstein i Heribert
      Rech, opowiedzieli się za zaostrzeniem na poziomie krajowym wymogów uzyskiwania
      obywatelstwa.
      • szwager_z_laband Re: Niymcy idom za przikuadym Amerykonow 17.03.06, 09:14
        dyc oni zgupieli - na taki test to couko Polska im sie tam sjedzie!!!

        :)
Pełna wersja