szwager_z_laband 19.03.06, 12:19 jo mom zielone kloski, pieczone ze wieprzka i brokouy no a na piyrsze rosou:)) kompot musza dopiyro wysznupac we pywnicy:)) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
szwager_z_laband Re: co dzisiej mocie na obiod? 19.03.06, 12:26 sam jedna wariacja zielonych kloskow:) Vogtländische grüne Klöße 1 kg mehlig kochende Kartoffel Salz 500 g gekochte Pellkartoffel 2 EL frisch geriebener Meerrettich Die rohen Kartoffeln schälen und reiben, gut auspressen, Kartoffelwasser auffangen, Stärke abnehmen. Stärke, Salz und Kartoffelmasse mit dem Meerrettich vermischen, nach und nach kochendes Wasser einrühren bis die Masse Konsistenz bekommt, die durchgepressten Pellkartoffel zugeben und kurz durchrühren. Klöße daraus formen, evt. Bröckla zugeben. Klöße in kochendes Wasser einlegen, runterschalten und 15 min gar ziehen lassen bis sie nach oben steigen. Odpowiedz Link
annak12 Re: co dzisiej mocie na obiod? 19.03.06, 12:26 szwager_z_laband napisał: > jo mom zielone kloski, pieczone ze wieprzka i brokouy > > no a na piyrsze rosou:)) > > kompot musza dopiyro wysznupac we pywnicy:)) A kaj te rolady i ta modro kapusta;) Smacznego;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej mocie na obiod? 19.03.06, 12:28 co tydziyn tysz niy muszom byc:) sproboj tyn przepis na kloski ze potartym krzonym! Odpowiedz Link
willi2 Re: co dzisiej mocie na obiod? 19.03.06, 12:54 biole kluzki,rolada,modro kapusta ! Dzis obiod robi Oma :) Mutti z Vatrem pojechali we gory a jo se tak jesce jedno tyskie na smak :))) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej mocie na obiod? 19.03.06, 15:01 schlesien.nwgw.de/m/biesiada/Wodzionka.mp3 Odpowiedz Link
willi2 a co po obiedzie ? 19.03.06, 15:59 kolocz i drzymka,a potem ???????????????? :) tref z kumplami :)i godka o fusbalu i frelkach Odpowiedz Link
ballest Re: a co po obiedzie ? 19.03.06, 17:10 My mieli dzisiej czorne kloski (polskie) kotletty i zielone bohne. Cos takego mi zawsze bardzo smakuje! Odpowiedz Link
willi2 co na kolacyjo ? 19.03.06, 17:33 Krupniok smazony z cebulkom na patelni i chlebek :)))) Odpowiedz Link
rita100 Re: co na kolacyjo ? 19.03.06, 18:00 rybka, pieczarki i ziemniaczki Zupek nie jemy dużo sałatek Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: co na kolacyjo ? 19.03.06, 22:49 Co prawda już dawno po obiedzie jednak pisząc na temat, to u nas dzisiaj na talerzu gościła swojska kaczka,kluski no i obowiązkowo- kapusta. Rita ja też uwielbiam rybkę zjeść ale u nas to ją przeważnie w piątek w jadłospisie mamy na obiad. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co na kolacyjo ? 19.03.06, 23:00 ze rybow to lubia dorsza. a tak przi okazji jedzynia to mom pytanie - jak jycie avocado? jo ino obiyrom i posola trocha i maszkyca - bardzo je lubia! mocie jakes inksze sposoby na maszkycynie avocado? Odpowiedz Link
rita100 Re: co na kolacyjo ? 20.03.06, 10:13 Co tu mowić, męzczyżni zawsze są wygrani, tylko jedzą gotowizne , a kobiety uwijają się przy tyglach ;) Żeby choć obrali kartofle ;))) Pytacie się dlaczego ryba w niedzielę ? Ona była w niedzielę z soboty, bo gotuję raz tygodniowo i kiedyś musiało na nią paść. Ale z waszych objadków uniósł się taki zapach. To ja w takim razie pozmywam naczynia , by odciązyć wasze kobietki ;))) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co na kolacyjo ? 20.03.06, 14:25 prziznowom sie bez lyjtow - faktycznie talyrze jeszcze do zmywarki wraza, ale ze wycionganiym to oba ze synkym juz momy "problymy":)) ps ale kartofle niykedy obiyrom, no i warzyc lubia i czynsto warza:)) Odpowiedz Link
socer-schlesier Re: co na kolacyjo ? 20.03.06, 14:38 Za to dzisiaj na obiadmamy żur.Wszystkim o tej porze życzę smacznego. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co na kolacyjo ? 20.03.06, 14:43 Smacznego tysz :)) jo dzisiej jod u mamy:)) - bouo mielone ze porym gotowane na smietanie ze kyjsom ---polecom! pycha:)) Odpowiedz Link
rita100 Re: co na kolacyjo ? 21.03.06, 10:51 to dorzucę do tych smakowitości łazaneczki , również mniam , mniam , bo to dzieło teściowej A nie ma to jak u mamuski jadło domowe. A jak myjesie spalone tygle ? Zmywareczka też je umyje ? Teraz to się nowocześnie gotuje - nastawia się danie i siada się przed monitorek, potrawa sie gotuje, gotuje i kiedy zapach spalenizny unosi się po domu to już wiem, że czeka mnie szorowanie garczków ;) Odpowiedz Link
rita100 Re: co mocie na obiod? 21.03.06, 11:06 a jednak leniwe tak nie smakują jak ruskie :) hehe, ciekawe dlaczego ? Odpowiedz Link
rita100 Re: co mocie na obiod? 30.05.06, 22:42 musiałam to podnieść Szukam opowieści o Frycu i kartoflach - jest ciezko, jeszcze bedę szukać. Bo objad bez kartofli to nie objad. a stary slonski przepis na ta kapusta je taki(to je tako ala surowka ale:) wez mauo gowka czerwonyj/niybieskyj kapusty i jom drobno poszatkuj i posuj solom. Odstow conojmiyj na godzina i jak pusci sok to jom pozondnie(ale richtik pozondnie) powyciskej i wylywej tyn sok. Jak cie ze tego rnce bolom to tera pokrej trocha cebuli i jak juz ci puaczki lecom to dodej ta cebula do tyj wycisniyntyj kapusty. Ku tymu trocha pieprzu i na koniec mocka dobryj gynstyj smietany. Wszysko pomiyszej tak zeby ta kapusta juzas jaknojwincyj luzno boua. Odpowiedz Link
ballest Re: co mocie na obiod? 30.05.06, 22:47 Jou najbardzi lubiam kartofle a w niydziela czorne czytej polske kloski. Odpowiedz Link
rita100 Re: co mocie na obiod? 30.05.06, 22:50 Uważaj Ballest , bo modra kapusta wjeżdza teraz - musze zebrać przepisy do kupy :) Dołącze do kuchni tylko łuziójże szorc ;))) to w tym czasie jak czekom na tyn przepis podom ci ajnfachowy na ta modro kapusta:) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co mocie na obiod? 31.05.06, 06:37 Als die Kartoffel noch unter Wachschutz stand Vor 250 Jahren befahl Preußens König den Anbau der Knolle Der Magen knurrte. Er knurrte und knurrte, bis es der Alte Fritz wohl irgendwann nicht mehr hören wollte. Die Preußen brauchten etwas zu essen. Etwas, was richtig sattmacht. 1740 wurde Friedrich II. König, man nannte ihn später den Großen, oder eben Alter Fritz. Damals herrschte Hungerwinter. Die Dreifelderwirtschaft war krisenanfällig. Brandenburg sollte stärker besiedelt werden, aber für mehr Menschen reichte das ohnehin knappe Essen nicht. Und ständige Kriegszüge verschärften das Problem. Der Alte Fritz suchte nach einer einfachen, nahrhaften Lösung und fand sie in der Kartoffel. Sie gedieh auch in kargem Boden, und das Weidevieh zeigte wenig Interesse daran, das Kraut wieder aus der Erde zu rupfen. Der König ließ die Knolle also im Land verteilen - mit Pflanzanweisung. Aber der preußische Bauer biß nicht an. Vielleicht biß er mal hinein und stellte, von Bauchschmerzen geplagt, fest: "Das schmeckt ja scheußlich." Sind doch rohe Kartoffeln absolut nicht zum Verzehr geeignet. Vielleicht fehlte zur Pflanzanweisung eben die Kochanleitung. Die "Tartoffel", wie sie damals selbst der König nannte, war im 18. Jahrhundert zwar durchaus in Deutschland bekannt, allerdings nicht als Nahrungsmittel. Sie hatte auf dem Feld nichts zu suchen, sondern gehörte in den Botanischen Garten oder schmückte die Beete der Geistlichen - wegen ihrer schönen Blüte. Jedenfalls boykottierte der Bauer die Kartoffel, und den Preußen knurrte der Magen weiter. Er knurrte und knurrte, bis der König vor 250 Jahren, genau genommen am 24. März 1756, den Kartoffelanbau befahl. In der "Circular-Ordre" an "sämmtliche Land- und Steuer-Räthe, Magisträte und Beamte" heißt es: "Wo nur ein leerer Platz zu finden ist, soll die Kartoffel angebaut werden, da diese Frucht nicht allein sehr nützlich zu gebrauchen, sondern auch dergestalt ergiebig ist, daß die darauf verwendete Mühe sehr gut belohnt wird... Übrigens müsst ihr es beym bloßen Bekanntwerden der Instruction nicht bewenden, sondern durch die Land-Dragoner und andere Creißbediente Anfang May revidieren lassen, ob auch Fleiß bey der Anpflantzung gebraucht worden, wie Ihr denn auch selbst bey Euren Bereysungen untersuchen müsset, ob man sich deren Anpflantzung angelegen seyn lasse." Die ersten Kartoffelfelder sollen rund um Berlin angelegt worden sein. Saatgut wurde verteilt, es gab Vorführungen, bei denen der Anbau erklärt wurde. Wer seine Felder weiter kartoffelfrei hielt, dem drohten Geldstrafen. Um Protestaktionen gegen den Erdapfel zu verhindern, stellte Friedrich II. Soldaten und Ratsdiener als Wache an die Felder. Doch sollten sie nicht zu streng gegen mögliche Kartoffelklauer einschreiten. Die Rechnung ging offenbar auf. Neugierig geworden, was denn da auf dem Feld gedieh und dazu noch unter Wachschutz stand, sollen immer mehr Bauern die Kartoffel in einem vermeintlich unbeobachteten Augenblick auf Königs Feldern ausgebuddelt, sie - diesmal wahrscheinlich gekocht - gekostet und nun endlich für lecker befunden haben. Dann brachten sie die Saat auf dem eigenen Ackerland aus. Auf diese Weise kamen letztlich auch die anfangs noch renitenten Bauern auf den Kartoffelgeschmack. Als eingeführt galt die Knolle schließlich 1785, fast dreißig Jahre nach der Circular Ordre des Alten Fritz. Heute gehört die Kartoffel ganz selbstverständlich auf den Speiseplan. Allerdings haftet ihr immer etwas Bodenständiges an, entzieht sich meist Modeerscheinungen. Mit der hippen Nudel als Mittelpunkt der italienischen oder dem besonders seit einigen Jahren angesagten Reis als Basis der asiatischen Küche kann sie nicht mithalten. Sie ist in erster Linie Bestandteil deutscher Suppentöpfe und Aufläufe, Beilage oder in der schicken spanischen Bar eine von vielen Tapas. Beim Lagerfeuer kommt sie allerdings auch mal exklusiv daher. Schillernd in Alufolie verpackt. Oder im Kartoffelsalat. Ein Rezept für eine Berliner Variante existierte übrigens schon viele Jahre vor der Kartoffelverordnung. Bereits im "Brandenburger Kochbuch" von 1723 gibt es nämlich eine Anleitung, wie sich aus Essig, Baumöl, Pfeffer und Kartoffeln ein Salat zubereiten läßt. Der ein oder andere preußische Bauer wird also auch ohne Königsbefehl auf die Kartoffel gekommen sein. Odpowiedz Link
rita100 Re: co mocie na obiod? 31.05.06, 19:42 Co na objad Chłopcy, chłopcy, co robicie, mocie pole, niy łorocie. Mocie pole blisko domku, niy siejecie majeronku. Majeronek drobno wschodzi, tam gdzie sie wypogodzi. Laband, czy głosisz wyższośc kartofli w języku niemieckim nad kuchnią regionalną ? ;)))))) A tymczasem Ukręć kawa, przystow woda i zrób se kolacyje, a mnie tyż tam możesz podać, jak ci co zostanie. Hop siup hopaj dana, hopaj siupaj dana. smaczego :) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co mocie na obiod? 31.05.06, 21:01 niy Rita jo ino wynond ciekawy tekst, kery spomino o najstarszym kartofelzalacie, recepta na to je starszo jak same rozporzondzynie Frica o kartoflach:) ta recepta o keryj sie tam spomino to je chyba tyn kartofelzalat ze octym o kerym ech juz niyroz spominou :) Odpowiedz Link
willi2 Re: co na kolacyjo ? 31.05.06, 20:41 bonbon1 napisał: > Pierogi leniwe!!! Na specjalne zyczenie. a czamu one sie nazywajom leniwe,hehehe co za nazwa. niechcom sie za pierona uwazyc,albo co ? Odpowiedz Link
betelka Re: co na kolacyjo ? 31.05.06, 19:58 jabko, gruszka, banan, same zdrowe rzeczy :)) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej mocie na obiod? 31.05.06, 20:09 A ja znam szybkie plince i sa smaczne :) Odpowiedz Link
willi2 Re: co dzisiej mocie na obiod? 31.05.06, 20:12 jo teroz jem zupa chinsko ostro i popijom zeltrem :-) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej mocie na obiod? 31.05.06, 20:14 zeltrem ? Co to jest bo jo popijam piwo slaskie , bo goralskie jest be ;)))) Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej mocie na obiod? 31.05.06, 20:23 z bąbelkami ? Czyścisz sobie organizm ? Odpowiedz Link
rita100 Re: co dzisiej mocie na obiod? 31.05.06, 20:30 Najlepsza jest woda spod ogórków kiszonych - a już można robić Odpowiedz Link
betelka Re: do rity 31.05.06, 20:31 rita100 napisała: > Döner ? > > Co to jest ? userpage.fu-berlin.de/~mhol/doenerpur(alt).gif www.istanbulcenter.org/root/en/img/doner.jpg Odpowiedz Link
rita100 Re: do betelki 31.05.06, 20:33 Wygląda to na MagDonald ;))) Sztucznośći :) Podam Ci jutro przepis na plince - łatwe i smaczne z kartofli. Odpowiedz Link
betelka Re: do betelki 31.05.06, 20:35 rita100 napisała: > Wygląda to na MagDonald ;))) > Sztucznośći :) > Podam Ci jutro przepis na plince - łatwe i smaczne z kartofli. nie wiam czy to sie po polsku nie nazywol knysz abo kysz cza jakos tak??? Odpowiedz Link
rita100 Re: do betelki 31.05.06, 20:38 Napewno Laband będzie wiedział , bo to szpec kucharski. Uciekam już , jutro te plince przyniosę, naprawdę polecam, bo łatwe i szybkie w pracy a i mięciuchne to i dzieci mogą jeść. pozdrawiam Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co dzisiej mocie na obiod? 31.05.06, 21:03 jo miou dzisiej ajnfachowy ale dobry obiod = zur i potym uazanki:)) Odpowiedz Link
rita100 Re: plince 01.06.06, 19:53 Uwielbiam lazaneczki, ale tylko tesciowej :) To dla tych co zbytnio nie lubią przesiadywać w kuchni, a bardziej klikać na klawiaturce, to podam taki szybciutki mazurski przepis Plince - uwazaj Betelko :) Najczęściej w poprzedni dzień gotuję więcej ziemniaków niż trzeba, by z nich właśnie zrobić objad na następny dzień. A więc ziemniaki ugotowane szybciutko trzemy na tarace lub mielimy w maszynce, ale jak pomyślę ile mycia jest tej maszynki po mieleniu , to predzej utrzemy je na tarce. Ale się za bardzo rozgadałam więc....szybciutenko robimy Odpowiedz Link
rita100 Re: plince 01.06.06, 19:56 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=90&pos=13 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=90&pos=14 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=90&pos=15 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=90&pos=16 Błyskawiczny przepis plinc rach, ciach, ciach kartofle ugotowane utarte, dodajemy jajka , pach i bach i już są wbite, dwie łyżki mąki już suną do miski, trochę soli i ręką pomieszamy i już gotowe. Teraz na patelnię lejemy olej i hop, hop, hop po jednym placku formujemy, smażymy , przewracamy na drugą strone i już slineczka leci. Polecam , wyśmienite, nie trzeba długo smażyć , bo kartofle były wcześniej ugotowane - i już błyskawiczne jedzenie leży na stole. Zobaczie to wzrokowo. schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=90&pos=17Smacznego Acha, czy na słodko czy na ostro to już do wyboru. No i nie mamy dużo naczyń do mycia. Odpowiedz Link
rita100 Re: 'Cytrynowe mleko 01.06.06, 19:58 A z okazji Dnia Dziecka możemy podać 'Cytrynowe mleko" 4 cytryny 1 l mlyka 3 łyżki cukru lub miodu Wyciskamy sok, przecedzamy przez sitko , mieszamy z mlekiem, cukrem lub miodem. Możemy schłodzić i podajemy w pięknych krysztłowych pucharach jako toast z okazji Dnia Dziecka. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: 'Cytrynowe mleko 01.06.06, 20:28 przinowom sie bez lyjtow ze niy znouech tych przepisow - juz wiym co we szlustydniuz robia :) Odpowiedz Link
rita100 Re: 'Cytrynowe mleko 02.06.06, 19:59 Jak dzisiaj zimno, w górach chyba śnieg spadł. I to jest czerwiec. Zaraz cos miesnego będzie - a cytrynowe mleko zostawimy na upały. To teraz mocne jedzenie , pieprzne jedzenie będzie. Nie znasz tych przepisów bo to mazurskie Odpowiedz Link
rita100 Re: Pieprzne bitki 02.06.06, 20:00 Przepis bardzo łatwy i szybki w robieniu, więc nie zrażajcie się składnikami, bo je wszystkie do jednego gara wrzucamy. 4 plastry wołowiny 1 łyżka masła 1 łyżeczka margaryny łój wołowy wielkości orzecha włoskiego skórka od wędzonej słoniny mąka 3 cybule 4 ziarenka ziela angielskiego 3 ziarenka pieprzu 1 listek laurowy 1 kostka bulionowa sól, pieprz mielony. Rozbite plastry mięsa (bitki) opruszyć mąką. Wrzucić je energicznie na rozgrzaną patelnię gdzie rumieni się masło, margaryna, łój i skórka ze słoninki. Następnie podlać gorącą wodą tak by pokryła nasze bitki. Dodać posiekane cybule, ziele angielskie, ziarna pieprzu oraz liść laurowy, kostkę bulionu i szczyptę soli. Teraz możemy spokojnie zasiąć na 2 i pół godzina do klawiaturki i klikać, bo bitki muszą sie dusić, niestety tak długo. Na końcu dobrze popieprzyć, uwaga będziemy prychać, więc usuńmy z przed nosa wszystko to co by mogło przy tym prychaniu znaleź się na ścianie ;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: 'Cytrynowe mleko 02.06.06, 20:01 widza zes je we zywiole:) mom richtik szpas se sam ze tobom poklachac:) Odpowiedz Link
rita100 Re: 'Cytrynowe mleko 03.06.06, 20:23 Oj, co mi sie dzisiaj przydarzyło - nie uwiezysz - prosiłam w domu o zakup szczawiu na zupę. Tak sie stało , ze kupili szpinak i nie poznałam i powstała zupa szpinakowa z jajkiem. Śmiać mi sie chce , że już nie poznaję szczawiu od szpinaku. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: 'Cytrynowe mleko 03.06.06, 20:30 jak my robiymy zupa ze szpinaku to tysz dowomy jajko uwarzone na twardo rajn:) Odpowiedz Link
rita100 Re: 'Cytrynowe mleko 03.06.06, 20:33 Ale zupa ze szpinaku nie ma żadnego smaku, nie dorównuje kwaskowatości szczawiowej. Dzis tak zimno , że boczek upiekłam , bo tylko tłuszczyk w taki dzień :) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: 'Cytrynowe mleko 04.06.06, 09:26 mosz recht Rita smaki som blank inksze, my do szpinaku dodowmy np trocha czosku. Ale je niysamowito zupa chinsko ze szpinaku!!! Juz dowom przepis:) To je crymowo zupaze wiyrzym szpinakym i zielonom cebulom i porom. Wuasciwie robi sie to we "woku", ale niykoniecznie:) 500 g swiyrzego szinaku 1 mauo pora pou wionzki zielonyj wiosynnyj cebuli 3 zombki czosnku kawauek(wielkosc orzecha wuoskego) swiyrzego korzynia imbiru puszka kukurydzy(340g po odloniu wody) 2 uyzki oleju kokosowego pou uyzki Sambal Oelek 400 ml mlyka kokosowego swiyrzo potarty muskat sol 1.Szpinak przebrac, umyc w zimnyj wodzie, i oorzondnie odcedzic na sitku. Tera rubo pokroc. 2.Pora i zielono cebula umyc i pokroc skosnie na ciynke kronzki. Obrac czosnek i imbir i fajnie posiekac. Ziarna kukurydzy we sitku wypukac wodom i richtik odkapac. 3.Wok rozgrzoc i dac olyj. ora, cebula zielono, czosnek i imbir wciepnonc rajn i 3 minuty przipiyc. Dodac odkapane liscie szpinaku i krutko wszysko dusic - az sie klapnom/skurczom te liscie. 4.Mlyko kokosowe wloc. Kukurydza i Sambal Oelek dodac, miyszac i kajs 5 minut gotowac. Ze muskatym i solom dosmakowac. Na koniec podawac we miseczkach i piyknie wyglondo to prziozdobione "kwiotkym chili"(ale niy musi byc:). Idzie do tego podawac we osobnyj miseczce dobry ryz ze Sambal Oelek - ale tysz niy musi byc:)) Zamiast oleju kokosowego idzie od biydy dodac olyj sesamowy ewyntualnie. To je ale juz naszo wariacja. Kwiotki chili robi sie tak! szpica papryczki chili odkroc i reszta papryki ze sztynglym nakroc we pouowie(ale niy przekroc do konca!). Pestki wyciepnonc a te niy do konca przekrone pou chili ciynko nacinac i potym 20 minut czimac we zimnyj wodzie. Tera wiycie co to je "kwiotek chili" :)) To niy ino piyknie wyglondo ale i super smakuje tako zupa ze szpinaku. Wuasciwie to my w doma niy godali szpinak ino "szpinat" Smacznego! :) Odpowiedz Link
rita100 Re: 'Cytrynowe mleko 04.06.06, 19:49 Woku - to jest tygiel czyli patelnia ? Czy rondel ? Przepisalam sbobie przepis i będę studiowac kolejność robienia . To mleczko kokosowe mi przeszkadza, za duży rarytas, mogę dac mleko w kartonie i jeszcze mogę dodac cytryne to będzie mleko cytrynowe zamiast kokosowego. No i ta papryczka czyli sama się zwinie w kwiatuszek w tej zimnej wodzie ? Mam następny fajny przepis z kartofi , taki prosty, prostuścieńki a taki inny. Ci Mazurzy to na tych kartoflach Fryca żyli ;))) Odpowiedz Link
ballest Re: 'Cytrynowe mleko 04.06.06, 20:31 www.ciao.de/TEFAL_Wok_Fondue_Set__449060 To po prawej jest fondue a po lewej wok. To je taki tyglik. My mieli dzisiej na obiod Sauerbraten (kwasne mieso wolowe) z kloskami i czerwonom, swiatlom kapustom. Odpowiedz Link
rita100 Re: 'Cytrynowe mleko 04.06.06, 21:47 My mieli ;))) Pewnie zona zrobiła. Ale ja się zabieram za gotowanie mając takie fajne przepisy. Oto następny ciekawy. Ziemniaki w śmietanie z koperkiem 1 kg kartofli w mundurkach 2 łyżki masła 1 cybula 1/4 kwasnej śmiotany koperek sól, pieprz mielony Ugotowane ziemniaki przestudzić , obrać i pokroić w talarki. Roztopić masło i usmażyć na nim posiekaną cebulę, następnie wrzucić kartofle. Usmażyc na rumiany kolor. Dolać trochę wody , a gdy wsiąknie polać kwaśną śmietaną i mieszać aż zgęstnieje. Dodajemy sol, pieprz i pokrojony koperek. A teraz jak najlepiej to jeść ? Najlepiej jak, obok na talerzu pokroimy surową wędzoną szynkę lub zimną pieczeń i na widelec nabijamy kartofelka z sosiku, a następnie plasterek wędzonej szyneczki czy pieczeni. Fajne i nietypowe przepisy. Odpowiedz Link
ballest Re: 'Cytrynowe mleko 04.06.06, 22:00 Rita, tys je dobrou, jasne, ze zona warzoua, abo nie jou, jou warzam yno po chinsku;) Tyn przepis cos podaua jest napewno dobry cos w radzaju kartofle gratin, a to mi zawsze smakuje! Odpowiedz Link
rita100 Re: 'Cytrynowe mleko 04.06.06, 22:49 A sałatki jakie poleca 'szef kuchni ' ? ;)))) Odpowiedz Link
szwager_z_laband :) 28.06.06, 16:32 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=158&pos=7 Odpowiedz Link
annak12 Re: :) 28.06.06, 17:26 szwager_z_laband napisał: > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=158&pos=7 No,...bardzo zdrowe:)I kto by pomyślał,po takim jedzonku,taki tytan:) Odpowiedz Link
rita100 Re: :) 28.06.06, 20:13 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=158&pos=7 To już dziś kolacji nie będę jadła ;)))) A feee Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: :) 29.06.06, 06:35 to je "chinsko kuchnia" :)) a te kieuki to som od takyj jednyj fasoli:) do tego chinske nudle i garnele, reszta to ino prziprawy i dodatki:)) pycha! Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: :) 29.06.06, 06:40 annak12 napisała: > szwager_z_laband napisał: > > > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=158&pos=7 > > > No,...bardzo zdrowe:)I kto by pomyślał,po takim jedzonku,taki tytan:) No jak siy tego pou kastrola zjy:) Odpowiedz Link
rita100 Re: :) 29.06.06, 10:10 W chińskiej kuchni jedzą też pieski - tego przepisu lepiej nie stosujcie ;)))) Odpowiedz Link
rita100 Re: :) grill 29.06.06, 11:05 Tu Betelka zaprasza na nózki kurczaka Starczy dla nas wszystkich > ;))) schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=172 Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: :) grill 29.06.06, 12:20 to wyglondo choby oni to na wulkanie grylowali:) Odpowiedz Link
rita100 Re: :) grill 29.06.06, 12:46 to takie piekielnie wulkaniczne grillowanie. Betelka nie pokazała gotowego jadła - czy to aby nie spalenizna ? Odpowiedz Link