arnold7
22.03.06, 17:14
Genetyczni patrioci na listy PiS-u w wyborach
Jeśli twój dziadek miał dyplom, ojciec miał dyplom, to ty już dyplomu
pokazywać nie musisz. Jeśli jednak brałeś udział w bójce o kobietę, nie masz
szans, by zostać kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na radnego - mówi poseł
Marek Suski, który odpowiada na Mazowszu za listy Prawa i Sprawiedliwości w
jesiennych wyborach samorządowych.
Jednym z kryterium przy układaniu list do samorządu mają być ponoć rodzinne
korzenie kandydatów. Czy na Mazowszu dobrze mieć przodka np. w AK?
Marek Suski, szef mazowieckiego PiS: AK-owskie pochodzenie nie daje 100-proc.
gwarancji wejścia na listę, najważniejsze będzie kryterium fachowości.
Jesteśmy otwarci na wszystkie środowiska, ale to miła informacja, dodatkowy
punkt.
Dlaczego to jest dla Was ważne?
- Bo jeśli rodzina kandydata walczyła o Polskę, o niepodległość, dziadek był
w AK, a pradziad uczestniczył w powstaniu styczniowym, to taki ktoś daje nam
gwarancję genetycznego patriotyzmu.
Co - prócz genetycznego patriotyzmu - będzie mile widziane jeśli idzie o
pochodzenie kandydatów na radnych?
- Zapraszamy na listy osoby wywodzące się ze środowisk inteligencji
historycznej. Wyjaśnię to tak: jeśli twój dziadek miał dyplom, ojciec miał
dyplom, to ty już dyplomu pokazywać nie musisz. Wychowywanie w porządnej
rodzinie, gdzie dbano o wartości, gwarantuje przyzwoitość.
Nie zawsze. Niedawno na granicy zatrzymano polskiego arystokratę z
wyśmienitej rodziny, który przemycał gigantyczną ilość narkotyków.
- To są wyjątki, ja mówię o statystyce.
Za PRL punktowano pochodzenie robotniczo-chłopskie, u was można "nabić" sobie
punktów dziadkiem z dobrą biografią?
- A cóż w tym złego, że jako PiS odwołujemy się do etosu niepodległościowego
i ludzi o takiej tradycji chcemy mieć na swoich listach? Traktujemy to jako
informację o kandydacie, a nie kryterium przesądzające.
A co jest kryterium właściwym?
- Zdobycie zaświadczenia z Instytutu Pamięci Narodowej, że ma się czystą
przeszłość.
Już na etapie starań o wejście na listę?
- Tak. Kto nie rozliczy się z przeszłością, nie ma szans na start pod naszymi
sztandarami. Żądamy też wypełnienia ankiety, w której kandydat szczegółowo
opisze, czy majątku dorobił się uczciwie. Start wyklucza karalność, chyba że
mówimy o ludziach walczących z poprzednim ustrojem.
A jakieś szczególne wymogi co do prowadzenia się kandydata?
- W życie prywatne nie ingerujemy. Nikt nie poniesie konsekwencji np. z tego
powodu, że jest rozwodnikiem. Chyba że kandydat w swoich afektach posunął się
zbyt daleko i np. pod wpływem alkoholu wdał się w bójkę o kobietę. Oczywiście
musi to być zdarzenie prawdziwe, a nie plotka rozsiewana przez nieżyczliwych.
Zresztą wszystko szczegółowo sprawdzimy.
Zainteresowani listami są?
- Jest ich bardzo dużo. Już spływają ankiety. Startować chcą nie tylko
działacze PiS, ale ludzie dotąd związani i z LPR, i z PO, a nawet z PSL.
Będzie w czym wybierać.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3227457.html