podziwok
08.06.06, 15:45
Jak firmy farmaceutyczne korumpują lekarzy
W czasie, gdy przez Polskę przetacza się fala lekarskich strajków, grupa
ginekologów wybrała się na szkolenia. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby
nie fakt, że sponsorował je koncern farmaceutyczny, a w programie zapomniano
o... samych szkoleniach.
Oficjalnie konferencja była poświęcona nowoczesnym metodom leczenia -
firmowało ją swoimi nazwiskami dwóch znanych profesorów ginekologii. Lekarze
mieli jednak pecha - razem z nimi, udając turystów, na wycieczkę kolejowo -
promową do Danii pojechali także dziennikarze TVN i "Newsweeka".
Autorzy szkolenia przewidzieli dla uczestników bardzo napięty harmonogram. Jak
donosi dzisiejszy "Newsweek", zaczęło się od kolacji z dwóch dań suto podlanej
różnymi alkoholami. Potem był dancing i varietes. Następnie dyskoteka w rytmie
najnowszych hitów i znanych szlagierów. O świcie chwiejny powrót do kajut i
krótka przerwa na sen. Pobudka, śniadanie, autokar, zwiedzanie zabytków,
pamiątkowe zdjęcia przez zamkiem królewskim. Znów na prom, znów kupony wydane
na drinki w barze i perfumy ze sklepu wolnocłowego. I wreszcie port w
Świnoujściu. Koniec szkolenia. A za wszystko płacił koncern farmaceutyczny
Schering. W ten sposób światowy potentat na rynku leków nagrodził lekarzy,
którzy wypisali najwięcej recept na środki antykoncepcyjne wyprodukowane przez
firmę.
Pracownik jednego z koncernów przyznał, że taka sytuacja to w branży medycznej
norma. Według niego firmy farmaceutyczne na gratyfikacje dla lekarzy wydają
miliony. A lekarz ma tylko jedno zadanie - wypisywać recepty.
wiadomosci.onet.pl/1334888,11,item.html