betelka
24.08.06, 19:51
Po ośmiu latach wyjaśniła się w środę sprawa zaginięcia w Wiedniu 10-letniej
dziewczynki. Dziewczynę odnaleziono żywą w północno-wschodniej części miasta.
Niedługo potem okazało się, że porywacz, który przez cały czas ją
przetrzymywał, popełnił samobójstwo.
Mężczyzna skoczył w środę wieczorem pod pociąg w centrum Wiednia.
Szef austriackiego federalnego biura śledczego Herwig Haidinger poinformował,
że Nataschę Kampusch zidentyfikowali krewni.
Dziewczynka zniknęła w Wiedniu w drodze do szkoły 2 marca 1998 roku
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3569571.html