"Groby szanować, ale pamięć zachować"

17.10.06, 23:08
Prawdziwa historia i tragedia Gliwic. Przede mną jest wypracowanie dotyczące
tragedii śląskiej o której wiemy coraz więcej.
Jest napisana przez Pana Andrzeja Jarczewskiego.
"Groby szanować, ale pamięć zachować. Tak w najkrótszych słowach można by
opisać stan śląskiego ducha w 60 lat po przetoczeniu się przez nasze ziemie
frontu, krótkiej radości w domach polskich i długiej rozpaczy we wszystkich
domach. Całe dziesięciolecia o przeżytej traumie nie rozmawiano. To było zbyt
bolesne. Ale od kilkunastu lat wolno o tym pisać."
    • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:09
      Otwierają się kolejne archiwa, szuflady i usta. A do solidnych badań zabrało
      się pokolenie najmłodszych historyków. W przeciwieństwie do tych starszych
      kolegów, nieraz z profesorskim tytułem, nie można ich sensownie zapytać,
      dlaczego tyle lat milczeli, pisali o sprawach drugorzędnych lub wręcz
      zakłamywali historię na partyjne zamówienie. Ci młodzi badacze, nie muszą sie
      usprawiedliwiać. Oni po prostu opisują zdarzenia tak, jak to wynika z
      niedostępnych w PRL-u dokumentów, samodzielnie zdobywanych relacji najstarszych
      świadków, rodzinnych zdjęć i listów, nad którymi tyle wylano łez...."
      cdn
      • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:09
        Praca ta oparta jest na wydanych ostatnio książkach:
        1. Bogusław Tracz, Rok ostatni-rok pierwszy; Gliwice 1945. Jest to wydana w
        2004 roku przez Muzeum w Gliwicach, 232 strony, dotykająca bolesnych zagadnień:
        ostatnich dni rządów nazistów w Gliwich, zajęcia miasta przez Armię Czerwoną w
        styczniu, życia pod rządami komendatury sowieckiej, przejęcia administracji
        przez Polaków i trudów następnych miesięcy.
        2. Zbigniew Gołasz. Śląska tragedia w Zabrzu w 1945r. Internowania i
        deportacje. Wydana przez Muzeum w Zabrzu w 2005r. (spis nazwisk)
        3. Deportacje Górnoślązaków do ZSRR w 1945r -red. Adam Dziurok i Marcin
        Niedurny, IPN Katowice 2004r.
        4. Rok 1945 w województwie śląsko-dąbrowskim - Andrzej Topol, 2004r
        5. Zygmunt Woźniczka, Katowice 1945-1950.
        • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:11
          " By zrozumieć o co chodzi, warto przypomnieć, że Gliwice zostały zdobyte przez
          Armię Czerwoną jako pierwsze duże miasto śląskie. Odbyło się bez większych
          zniszczeń. Kominy fabryczne dymią, szpitale pracują, węgla pod dostatkiem,
          wiele nowoczesnych szkół i innych dobrze ogrzewanych obiektów: idealne miejsce
          na utworzenie miasta-szpitala dla armii, którą czekała coraz krwawsza walka o
          Odrę i Berlin.
          "Tak też się stało. W szpitalach i szkołach urządzono miejsca dla 17.000
          chorych żołmierzy. Cięzko ranni umierali. Do dziś samorząd gliwicki utrzymuje
          wielki cmentarz, gdzie złożono prochy 2.454 żołmierzy radzieckich, których
          pierwsze groby znajdowały sie w róznych częściach miasta i powiatu. Kwatery są
          odnawiane, opiekują się nimi harcerze z gliwickiego hufca ZHP, szkoły i zwykli
          mieszkańcy. Ci którzy gineli w tej strasznej wojnie - i Rosjanie i Niemcy -
          mają w Polsce swoje nekropolie. I są one szanowane. A kto szanuje groby
          Ślązaków na nieludzkiej ziemi ? Kto je wskaże ?...."
          • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:13
            "W gliwickich szpitalach przebywali też krasnoarmiejcy lekko ranni i zwykli
            dekownicy. To oni byli postrachem miasta, które nadało im, wypowiadane ze
            zgrozą, miano "szpitalników". Wyobraźmy sobie ozdrowieńców, którym w szpitalu
            zaczyna się nudzić, a jeszcze mają parę dni przepustki na leczenie. Co robią,
            gdy komendant na wszystko pozwala ?
            To samo od wieków. A wiedzą, że gorod Glajwic jest pierwszym na ich trasie
            miastem, które przed wojną leżało w granicach hitlerowskich Niemiec.
            Zwyciężcy, zdobywcy... Bo przecież nie wyzwoliciele.

            Ogrom gwałtów, grabieży i rozbojów trudno wręcz sobie dziś wyobrazić. Przez
            cały rok zdarzały się też morderstwa, choć nie miały one skali tak masowej, jak
            w pierwszych dniach po zajęciu miasta.
            W maju z ręki żołmierza radzieckiego zginął nawet wiceprezydent Gliwic, Tadeusz
            Gruszczyński, który usiłował bronić napastowanej kobiety.
            Szpitalnicy wieczorami wychodzili za szpitali, w szynelach, z pepeszami i
            metodycznie ulica po ulicy, dom po domu, mieszkanie po mieszkaniu.....
            szukali ....
            Szukali wódki, kobiet, złota, zegarków.... Co noc przez wiele miesięcy. Co noc
            inna wataha."
            Pamiętajmy, że urządzono miejsca dla 17 tysięcy mniej czy więcej chorych
            żołmierzy.
            Takie były Gliwice w 1945 roku - to jeszcze nie wszystko....
            • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:14
              "Co noc przez wiele miesięcy, dom po domu. Co noc inna wataha. Gdy ktoś się
              sprzeciwił lub choćby próbował się bronić - ginął. A nie wszędzie miał kto się
              sprzeciwiać. Ci męższczyżni, ktorzy nie zostali wcieleni do Wehrmachtu,
              zwłaszcza górnicy, niedługo cieszyli się wolnością. Oszustwa, jakimi ich
              zwabiano na punkty zborne, warunki, w jakich byli przetrzymywani i
              transportowani i miejsca w ZSRR, do których ich wywieziono - to główne tematy i
              ważne, nowe ustalenia, poczynione przez cytowanych tu autorów. Tego nie można
              streścić w paru zdaniach. Dobrze, że te ksiązki zostały napisane ! Powinny być
              dostępne w każdej bibliotece szkolnej, o co zresztą będzie trudno, gdyż -
              wydawało się, że nazbyt optymistyczny - tysięczny nakład ksiązki Tracza
              rozszedł sie w okamgnieniu, a szybkiego dodruku nie będzie, bo autor otrzymuje
              teraz nowe materiały i zapowiada wydanie drugie, rozszerzone, najwcześniej za
              rok."

              Ale nie tylko szpitalnicy grasowali po miastach i osiedlach....
              • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:15
                "Ale nie tylko szpitalnicy grasowali po miastach i osiedlach. Bandy dezerterów
                niemieckich, radzieckich i również polskich pustoszyły wsie, zabierając na
                przednówku ostatnią żywność i bydło, bo konie zostały już wcześniej
                zarekwirowane przez obydwie armie.
                Do tego szabrownicy cywilni, o których od dawna wiemy chyba wszystko. Jeszcze w
                maju, cytowany przez Tracza starosta gliwicki Paweł Marquart pisze do
                wojewody:....Bandyci rabują bydło, nierogaciznę, ubrania i wszystko, co im pod
                ręce popadnie, przy czym dość często przyjeżdzają na miejsce rabunku
                samochodami wywożą zrabowany łup w niewiadomym kierunku. Ofiarami napadów
                rabunkowych i gwałtów padają obywatele bez względu na narodowość."

                "Jeżeli do rabunku wykorzystywano czołgi, to nie mogły to być akcje bez wiedzy,
                akceptacji, czy wręcz rozkazu najwyższego lokalnego dowództwa Armii Czerwonej.
                Dalej gliwicki starosta pisze: W dniu 26 maja 1945 r. został doszczętnie
                obrabowany sołtys i kierownik szkoly w Nieborowicach; w Szynwałdzie zdarzył sie
                wypadek ściągania odzieży z dzieci szkolnych, udających się do szkoly.
                Sprawcami wyżej wymienionych wypadków byli osobnicy ubrani w mundury żołmierzy
                sowieckich."

                • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:17
                  Rodziny bez ojców

                  Wszystkie lata czterdzieste i większość pięćdziesiątych to czas zły dla
                  ślaskich rodzin. Bogusław Tracz tak rozpoczyna ten wątek:
                  Coraz więcej męższczyzn powoływano do wojska, zwłaszcza po ataku Niemiec na
                  ZSRR w 1941 r. I dalej... z miesiąca na miesiąc widywano w mieście mniej
                  męższczyzn. Ci którzy wracali do domów, byli ranni bądź okaleczeni... To samo
                  widzi Horst Bieniek w powieści "Ziemia i Ogień".
                  Rodziny niepełne, chłopcy wychowani bez ojcowskiej ręki, panny bez szans na
                  wydanie. I jeszcze kobiety zatrudnione w przemyśle na "męskich" stanowiskach, a
                  za drucianą lub niewidoczną siatką jeńcy, którymi uzupełniano brak siły
                  roboczej. To zaczeło się już wtedy - w czasie wojny i z powodu wojny.
                  • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:17
                    Niestety jeszcze troszkę potrwa to prawdziwe wypracowanie o tragedii Śląska i
                    Gliwic. Warto przeczytać o sprawach , które dawniej były ukrywane i nie
                    zamieszczane w żadnych historycznych podręcznikach szkolnych.
                    "Gdy w styczniu 1945 zbliżała sie Armia Czerwona - w śląskich miastach prawie
                    nie było młodych, zdrowych męzszczyzn. A tych, co zostali, czekał straszny los.
                    Już na miesiąc przed styczniową ofensywą Państwowy Komitet Obrony ZSRR
                    postanowił wywieź na roboty w ZSRR zdolnych do pracy Niemców ze zdobytych
                    terenów. Deportacje miały objąć męższczyzn w wieku od 17-45 lat i kobiety w
                    wieku od18-30lat. W uchwale pisano o Niemcach, ale jej wykonanie powierzono
                    Ławrientijowi Berii. A ten internacjonalista nie przebierał w narodowościach.
                    Plan dostaw realizowano ilościowo. Gdy brakło Niemców aresztowano Polaków, w
                    tym nawet byłych więźniów niemieckich obozów śmierci."
                    • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:19
                      W dalszej części tegoż wypracowania, chciałabym udowodnić, że mimo , że mamy
                      manię stawiania pomików to jeden taki powinien stanąć -"skamieniała matka nad
                      małą trumienką, otoczona przez wianuszek głodnych, schorowanych, bosych i
                      obdartych dzieci. Bo taki obraz Tragedii Śląskiej byłby najprawdziwszy."
                      O Matkach-Ślązaczkach nie wolno milczeć, ale po wypowiedziach ludzi , którzy
                      przeżyli ten koszmar - nie doda się już ani jednego słowa.

                      "Sytuację rodzin najlepiej chrakteryzuje sprawozdanie zabrzańskiego starosty,
                      Pawła Dubiela, przytaczane w pracy Zbigniewa Gołasza:... bardzo wiele kobiet
                      zgłosiło sie tutejszym starostwie, prosząc o przepustki na wyjazd do Niemiec.
                      Jako powód podawały wszystkie bardzo cięzkie polożenie materialne.
                      Przesłuchując każdą z osobna stwierdziłem, że kobiety te, mając każda kilkoro
                      dzieci na utrzymaniu, znajdują sie w skrajnej nędzy, w sytuacji bez wyjścia.
                      Mężowie ich znajdują się albo na pracach przymusowych w Rosji, o których nie
                      mają żadnych wiadomości, względnie powołani swego czasu do armii niemieckiej
                      zgineli na froncie, albo też dostali sie gdzieś do niewoli. Kobiety te, dopoki
                      coś jeszcze posiadały, sprzedały, byle tylko moc utrzymać swoje dzieci i
                      siebie...Kiedy im tłumaczę, że przepustek żadnych się nie wydaje, zrezygnowane
                      odpowiadają, że nie mogą dłużej patrzeć na swoje głodne dzieci i są zmuszone po
                      prostu najpierw je, a potem same siebie pozbawić życia... Kobiety te to
                      wszystko zweryfikowane Polki."
                      • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:20
                        "Rodziny nie tylko nie miały ojców, ale i nie miały matek, które zmuszane były
                        imać się jakiegokolwiek zajęcia, dającego choć minimalny zarobek. Często były
                        to ciezkie prace fizyczne na dole kopalni, cenione przez kobiety ze względu na
                        możliwość otrzymywania kartek na żywność. Co mogły w tym czasie robić dzieci ?
                        Dodajmy - dzieci głodne, źle ubrane i pozbawine wzorców wychowawczych. Na jakie
                        dno upodlenia codziennie schodziły ? To są rzeczy tak straszne, że zwykłymi
                        słowami nie da się tego wyrazić. I faktycznie - brak relacji...."

                        A kopalnie musiały fedrować !
                        Zdrowych górników wywieziono, ktoś więc musiał przyjść na ich miejsce, by
                        wyprodukować choćby te trzynaście milionów ton węgla rocznie, które trzeba było
                        oddać Zwiążkowi Radzieckiemu. Oczywiście - kraj potrzebował znacznie więcej
                        węgla. To był absolutnie strategiczny surowiec. Bez węgla nie można było nawet
                        myśleć o odbudowie zniszczonego wojną Polski. Zatrudniano więc na dole kobiety.
                        Zatrudniano jeńców, gdzienigdzie również wolnych górników narodowości
                        niemieckiej, polskich więźniow, a w końcu i żołmierzy.
                        Ale górnictwo potrzebowało też fachowców, sprowadzano ich, a to
                        oznaczało....wyrzucić z zakładowych mieszkań rodziny, w których nie było
                        górników. I te najciężej doświadczone kobiety z dziećmi i chorymi rodzicami lub
                        z mężem kaleką - przenoszono do najgorszych lokali. Ale i to nie koniec gehenny
                        śląskich rodzin...
                        • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:21
                          Zacytujmy jeszcze jedno sprawozdanie, opublikowane przez Gołasza, tym razem z
                          Rokitnicy, gdzie internowano niemal 25% mieszkańców.
                          "Jeśli chodzi o liczne rodziny, których mężowie zostali zabrani na roboty
                          przymusowe przez wojska radzieckie... to nie mają one prawa według
                          obowiązujących przepisów do korzystania z przydziału i dlatego nie otrzymują
                          kartek żywnościowych. Matka np., której mąż był powstańcem śląskim, a który
                          obecnie nie z własnej winy znajduje się na robotach w głębi Rosji, posiadająca
                          na swoim utrzymaniu czworo, względnie więcej drobnych dzieci, nie otrzymuje
                          kart żywnościowych tylko dlatego, że nie ma dla niej pracy, względnie, że jako
                          matka licznego rodzeństwa nie może po prostu podjąć żadnej pracy. Ta kategoria
                          opuszczonych domaga się przydziału żywnościowego chociażby kategorii II. Skutki
                          niedożywienia w tych rodzinach to tyfus, świerzb, który nabiera w gminie
                          tutejszej rozmiarów epidemii, skrofuloza u dzieci, suchoty a co za tym idzie
                          wzrastająca liczba zgonów z miesiąca na miesiąc."
                          • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:24
                            Po przeczytaniu wypowiedzi starosty bytomskiego z sierpnia 1945 o Matkach-
                            Ślązaczkach - nie dodam już ani jednego słowa. Tak kończy swój artkuł Andrzej
                            Jarczewski o Szpitalnikach Gliwickich.
                            "Nie posiadają one żadnych środków do życia i zapomóg nie otrzymują. Głód
                            panuje wszędzie, na skutek czego umiera 2-7 dzieci i to dzieci narodowości
                            polskiej. Wydatki na same trumienki i grabarza wynoszą kilka tysięcy
                            miesięcznie, co strasznie obciąża wydatki gmin. i tak nieposiadających
                            gotówki.... Codziennie kilkadziesiąt znędzniałych matek, przedstawicielek 3,10
                            dzieci, bez żadnych środków do życia, puka do drzwi naczelnika Gminy, prosząc o
                            natychmiastową pomoc, bowiem matka z dziećmi zakończy życie śmiercią
                            samobójczą, nie widząc innego wyjścia."
                            KONIEC
                            • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:24
                              Cóz wiecej powiedzieć, nie da się już więcej nic powiedzieć, milczenie jest tu
                              najodpowiedniejsze.
                              Dla wyjaśnienia , mogę jeszcze przytoczyć morale władz z tego okresu. Autor
                              udowadnia , że nie ponosi winy za taki stan Gliwic pierwszy jego prezydent
                              Wincenty Szpaltowski, był obstawiony komunistami, którzy mieli przy nim nauczyć
                              sie tylko adminstracji, by po pół roku - odsunąć go w cień, a w miedzyczasie
                              budowano nowe aparaty represji.
                              • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:26
                                Re: Glajwic IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com
                                Gość: ... 12.07.05, 22:25 zarchiwizowany


                                to co tutaj opisujesz zdazylo sie w rodzinie mojej tesciowej.
                                Matka musiala w kopalni pracowac a male dzieci (od 3 do 10 lat)chodzily po
                                wioskach i zebraly o pare kartofli.
                                Ojca wywiezono do ZSSR a kartek na zywnosc ta rodzina nie dostala tylko ze
                                wzgledu na narodowosc. Cudem dzieci przezyly.

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=24421427&s=0
    • sloneczko1 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:29
      straszne to były czasy,módlmy sie,żeby nie wróciły....
      • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:33
        Dlatego trzeba o tym pamiętać , by nigdy to się nie powtórzyło.
        I w związku z tym mam pytanie - czy jest miejsce upamiętniające to straszne
        zdarzenie ? Wszak Gliwice miały chyba tylko tych szpitalników.
        • sloneczko1 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:38
          niedawno po latach starań stanął niepozorny pomnik upamiętniający te czasy,jak
          znajdę chwilę czasu to tam podjadę i zrobię fotkę,z tego co wiem to urząd
          miejski był cały czas przeciwny temu:(
          • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 17.10.06, 23:44
            I przy okazji jak tam będziesz to zrób zdjęcie napisu na tym pomniku.
    • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 06:26
      a o lagrze we Laband dalyj cicho ...

      50 000 przez niego przeszuo!
      • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:30
        wiem, że już o nim pisałeś dokładniej - możesz podać link ?
        albo jak rita100 przepiszesz jeszcze raz swoje wypowiedzi? - dwie korzyści
      • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:31
        w którym miejscu dokładnie się znajdował ?
        • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:38
          sam mosz na to link:
          www.forumromanum.de/member/forum/forum.php?action=ubb_show&entryid=1075557361&mainid=1075557361&USER=user_239103&threadid=2

          dodom ze we J.Schmidta ksionzce o Laband je plan/szkic tego lagru.

          • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:45
            szwager_z_laband napisał:
            > dodom ze we J.Schmidta ksionzce o Laband je plan/szkic tego lagru.

            to dawniejsze wydanie ? czy z tej nowej serii ?

            • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:51
              powiym Ci jak mi mama oddo ta ksionzka - prawie jom czyto ...
          • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:50
            przipuszczom ze niy ino tyn teryn kery zaznaczou w swojyj ksionzce J.Schmidt
            bou obozym, z tych tzekstow wyniko ze oboz musiou sie tysz znajdowac na terynie
            huty - to by mi sie zgodzuo juzas ze informacjami kere godajom ze czynsc
            wiyzniow kero robioua we Hucie(tysz teryn dzisiejszego Bumaru) musiaua miyszkac
            we barakach we kerych wczesniyj w czasie wojny miyszkali wiynzniowie/robotniki
            polske i np angelske. Musiauy by to byc miyndzy inkszymi chyba baraki we kerych
            po wojnie przejsciowo miyszkali repatrianty np ze Francji. Zresztom czynsc
            miyszkan na osiedlu - na terynie obozu ze szkicu Schmidta boua i je do dzisiej
            zamiyszkauo przez przibyszow ze Francji - bouech w takich miyszkaniach. Czynsc
            obozu - barakow boua niydaleko pozniejszych zabudowan administracji na osiedlu
            i czynsc tych zabudowan to bouy do siedymdziesiontych lat barakami kere
            wykorzystywaua "administracja".
          • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:54
            "...Z historią parafii [św.Jerzego] ściśle łączy się tragizm wielu mieszkańców
            Śląska. Pod koniec II wojny światowej, w lutym 1945 r., władze sowieckie
            utworzyły TU [!!!] dla nich obóz zbiorczy. Z tego miejsca wywieziono w głąb
            ZSRR kilka tysięcy Ślązaków, a na skraju lasu, za kościołem, zlokalizowano
            cmentarz, na którym grzebano zmarłych w obozie jeńców."

            "...Na Śląsku mniej lub bardziej znana jest prawda o istnieniu obozu NKWD w
            Toszku, a także obozu OBOK HUTY [!!!]w Gliwicach - Łabędach, gdzie internowano
            Ślązaków,..."

            "...Raczej nieznana dotychczas była historia obozu NKWD, który znajdował się w
            1945 roku NA TERENIE SAMEJ [!!!] Huty Łabędy..."

            potrafisz uporządkować te wiadomości ? były dwa obozy czy jeden ? ten plan u
            Schmidta dotyczy którego ? i to był teren huty, czy kościoła ?
            • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:55
              no to w międzyczasie mniej więcej odpowiedziałeś,
              Marian napewno ma tę książkę
              • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 07:56
                "...że w obozie w ten sposób zginęło około 1,7 tys. osób, które
                były chowane w zbiorowej mogile na terenie huty..."

                to miejsce jest dziś wydzielone ?
                • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 08:03
                  te miejsce z tego co wiym niyma wydzielone
            • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 08:03
              zodyn z terynow niy bou terynym koscioua - to bou teryn parafii!

              szkic Schmidta je szkicym ze "osiedla" czyli niy tyj czynsci kero boua na
              terynie Huty(przipominom ze dzsiejszy Bumar to tysz wtedy boua huta!)

              We Laband bou i punkt we kerym sortowauo sie wiynzniow i np wysyuano ich dalyj
              w guomb Rosji, we Laband bou i lager ze kerego wiynznie byli zmuszane do
              demontazu urzondzyn huty w taki sposob zeby sami przi tym ginyli - np bouy
              wydzielone komanda wiynzniow kere gouymi rynkami i najprosztszymi metodami(siua
              miynsni) rozmontowywaua urzondzynia huty i niykere budynki = w taki sposob ze
              np wiynznie kere robiyli na wysokosci czynsto spadali i spuszczali ciynzke
              elemynty na tych kere musieli robic na dole ...

              na cmyntarz je czynsc zakopanych a na terynie huty som groby masowe( niywiym
              ale czi teryn huty z tamtego czasu to niyma przipadkym terynym dzisiejszego
              Bumaru) - tego jeszcze zech niyma zicher ...

              • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 08:11
                szwager_z_laband napisał:
                > .... na terynie huty som groby masowe( niywiym
                > ale czi teryn huty z tamtego czasu to niyma przipadkym terynym dzisiejszego
                > Bumaru) - tego jeszcze zech niyma zicher ...

                to jest bardzo istotne !! - czy ten teren gdzie znajdują się groby jest terenem
                dostępnym ?
                • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 08:12
                  i czy ktoś jeszcze dziś potrafi zlokalizować te miejsca, po przyznam że
                  rozpoznanie "po trawie" wydaje mi się dość ryzykowne
                  • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 08:15
                    autor tyj ksionzki po niymiecku na zicher ja - spytac by sie cza we kosciele we
                    Laband no i samego biskupa mozno:)
              • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 08:41
                > sloneczko1 napisala:
                >...z tego co wiem to urząd miejski był cały czas przeciwny temu :(

                a konkretnie ?
                zwracały się prywatne osoby pojedynczo, czy jakaś większa grupa ?
                czy była w tej sprawie korespondencja ?
                czy ten sprzeciw jest na piśmie ?
                jak go argumentowano ?

                rozumiem że Słoneczko napisała o innym miejscu, ale te same pytania dotyczą
                obozu w Łabędach

                czy ktoś występował oficjalnie do władz miejskich o upamiętnienie tego miejsca?
                jeśli tak - to kiedy, kto (pojedyncze osoby, czy grupa) i czy prowadzono w tej
                sprawie korespondencję ?
                jeśli nie - to dlaczego nie ???
                czy zainteresowano tą sprawą radnego z Łabęd ?
                jesli tak, to czy został rozliczony ze starań ?
                jeśli nie - to dlaczego ?
                jeśli ten teren jest "Bumaru" - to czy ktoś próbował w ogóle rozmawiać z
                zarządem Bumaru ?
                • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 08:51
                  wystarczy 15 osób do założenia stowarzyszenia, które się tej sprawie poświęci -
                  tyle się przecież znajdzie, abo ?
                  • ballest Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 10:06
                    "Ale nie tylko szpitalnicy grasowali po miastach i osiedlach. Bandy dezerterów
                    niemieckich, radzieckich i również polskich pustoszyły wsie, zabierając na
                    przednówku ostatnią żywność i bydło.."

                    To sie raczej nie zgadzou, jesli o bandy dezerterow niemieckich chodzi, choc
                    wiem, ze byly pojedyncze osoby co zdezerterowaly.
                    Od mamy brata tez internowano io sie dostal do Rosji, wlasciwie Ukrainy ale
                    wrocil, choc ciezko chory.
                    • ballest Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 10:24
                      schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Lager%20-%20Laband.jpg
                      Tu jest ta mapka
                      • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 10:44
                        ok - ale jak rozumiem to teren obozu, a masowe groby są gdzie indziej ?

                        czyli na razie trzeba upamiętnić obóz - czytając nazwy ulic widzę tu pole do
                        działania dla osób mieszkających po sąsiedzku
                        • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 11:10

                          Pardom zech sie straciou ale spouech po nocce. Dzynki Ballest za to zes dou tyn
                          szkic! Margotko, rozumia ze interesuje Cie moja odpowiedz na te pytania.

                          Za moich czasow bouo to niymozliwe cos takego wogole pedziec, a za zodko jestym
                          we Laband coby ci konkretnie i na te pytania odpedziec. Czi pytosz sie ino z
                          ciekaswosci czi chcesz cos w tym richtunku zrobic? Jak to piyrsze to mysla ze
                          parafia sw. Jerzego boua by kierunkowskazym, bo to przeca tam boua piyrszo mszo
                          za te ofiary lagru Laband. Jak juzas to druge to osobiscie dziwia sie ze ani
                          Miyjszosc Niymiecko ani RASl jeszcze nic we tym richtunku mniy zrobiyli. Z tego
                          co wia to we lagrze we Laband bouy i Ukrainki kere wczesniyj bouy na robotach
                          we Nimcach = skuli tego bouy tam ze Ruske uwazali je jako zdrajczynie/ale czymu
                          ruske tak swoich traktowali to przeca niy musza ci klarowac, bo to samo robiyli
                          czynsto ze swoimi wojokami kere dostali sie do niymieckyj niywoli ...
                          • meg_s Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 11:42
                            szwager_z_laband napisał:
                            > Margotko, rozumia ze interesuje Cie moja odpowiedz na te pytania.

                            tak - właśnie szczególnie twoja

                            > Za moich czasow bouo to niymozliwe cos takego wogole pedziec,

                            to rozumiem i wiem

                            > a za zodko jestym we Laband coby ci konkretnie i na te pytania odpedziec.

                            a telefony, rodzina, znajomi ?

                            > Czi pytosz sie ino z ciekaswosci czi chcesz cos w tym richtunku zrobic?

                            w pewnym sensie ciekawość, jeżeli nikt nic nie robił to dlaczego nikt nic nie
                            robił, a jeżeli ktoś coś robił to gdzie tkwi przyczyna że nie wyszło nic z tego
                            robienia
                            ja sama napewno nic nie będę robiła (pisałam już, że muszę znacznie ograniczyć
                            to co już rozpoczęłam) ale chętnie podpowiem do kogo i jak należy "uderzać"

                            > Jak juzas to druge to osobiscie dziwia sie ze ani Miyjszosc Niymiecko ani
                            > RASl jeszcze nic we tym richtunku mniy zrobiyli.

                            DOKŁADNIE
                            • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 12:15
                              rozumia, sugerujesz mi cobych zwrociou sie z tym do RAS - i tak zrobia.
                              Najajnfachowsze rzeczy czasami czuowiekowi do gowy niy prziuazom:)

                              - - - bo do tyj bouyj komunistki-radnyj ze Laband na zicher niy byda sie
                              richtowou.
                              • szwager_z_laband ps 18.10.06, 12:35
                                "Msza za ofiary Śląskiej Tragedii
                                W niedzielę, 22 października, o godz. 11.30 zostanie odprawiona na Górze św.
                                Anny coroczna Msza Św. w intencji ofiar Śląskiej Tragedii z lat 1945-48 oraz o
                                pomyślność wszystkich mieszkańców Górnego Śląska, zarówno z woj. opolskiego jak
                                i śląskiego


                                Msza połączona jest tradycyjnie z pielgrzymką członków Ruchu Autonomii Śląska
                                na Górę św. Anny, która odbywa się zawsze w pierwszą niedzielę po dniu patronki
                                Śląska - św. Jadwigi Śląskiej.

                                Msza jest znakiem pamięci o tych wszystkich mieszkańcach Śląska, którzy
                                zapłacili życiem, zdrowiem, latami niewolniczej pracy, wypędzeniem ze swoich
                                domów rodzinnych i innymi upokorzeniami za „wyzwolenie” naszej ziemi przez
                                Armię Czerwoną i późniejsze rządy komunistów.

                                Wszystkich serdecznie zapraszamy"

                                • ballest Re: ps 18.10.06, 13:50
                                  No to bardzo fajnie, ze ta msza jest, myslam ze ja moze ftos z moich znajomych
                                  ze Sw.Anny uodprawi!
                                  ;)
                                  • rita100 Re: 18.10.06, 19:41
                                    Słuchajcie , a powiedzcie mi gdzie pochowane są ofiary tej ofensywy
                                    radzieckiej ?
                                    • szwager_z_laband Re: 18.10.06, 19:52
                                      jo wia ze na naszych fridhofach, a czynsc nawet we grupowych grobach
                              • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 19.10.06, 07:00
                                kontakt chyciouech ze RAS-Opole i piyrszo reakcja, bydymy widziec co bydzie
                                dalyj
    • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 19:53
      hm, i tak sie zblizomy do Wszyskich Swiyntych ...

      • ballest Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 19:56
        Wiem, ze w Rudnie na kerhowie jest masowy grob osob, cywilow, kere zamordowala
        AC.
        • rita100 Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 20:04
          Dlatego się pytam , bo nawet w Newseeku pisze, że na niektórych grobach, na
          pomnikach pisze że są to ofiary faszyzmu. Całkiem błedne napisy.
          • szwager_z_laband Re: "Groby szanować, ale pamięć zachować" 18.10.06, 20:06
            tych buyndow boua couko raja ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja