Slonskie mapy

29.10.06, 17:55
Dyskusja z Arnoldem na temat rdzenia slonska zmusila mnie do wlozenia pora
map ze slonska sa w wiekszosci w jenzyku polskim (tzn.som tuplikowane z
laciny czy jezyka niemieckiego) tak, ze wiekszosc forumowiczow nie powinna
miec najmniejszych trudnosci z ich "odcyfrowaniem"
    • ballest Re: Slonskie mapy 29.10.06, 18:47
      schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=304
      • hanys_hans Re: Slonskie mapy 29.10.06, 18:54
        schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=229
        • rita100 Re: Slonskie mapy 29.10.06, 18:58
          A gdzie mieszkali Wasserpolanie ?
          • ballest Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:01
            Rita nie bydz frech, ale jak nie wiesz to miedzy Opolem a Myslowicami;)
            • rita100 Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:02
              Czy granicą jest rzeka Odra ?
              • rita100 Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:04
                Bo Wasserpolen to są Górnoślązacy, więc dlaczego siebie nazywacie własnie tak ?
                • rita100 Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:28
                  No bo... tak pisze:
                  * Wasserpolnisch - pojęcie to, pod którym rozumie się zwykle coś, co jest
                  niby „rozwodnieniem (czyli pewnego rodzaju mieszaniną) języka polskiego”,
                  używane także w przeszłości nie tylko pogardliwie względnie lekceważąco w
                  stosunku do mowy najstarszej części ludności Górnego Sląska, powstało podobno
                  swego czasu we Wrocławiu jako określenie języka ludzi, przybywających do tego
                  grodu drogą wodną - czyli Odrą.
                  www.echoslonska.com/0207/debata/020707db_AlfredBartyllaBlanke_Nasagoldka.htm
                  A ja wyczytałam , że Wasserpolnisch to są Górnoślązacy , którzy jako flisacy
                  rzeką Odrą opuszczali swoje tereny udając sie do Niemiec. I Niemcy tych ludzi
                  nazywali Wasserpolnisch.
                  Śląsk stanowił niegdyś część państwa słowiańskiego. Jego granice podają rzekę
                  Odrę. W okolicy Opola istnieje podanie , że w Odrze znajduje się kamień, który
                  niegdyś stanowił znak graniczny. Lud mniema, że jeśli kiedys ten kamień
                  zostanie wydobyty granica zostanie przywrócona.


                  • ballest Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:38
                    Oj Rita to sie mylisz, tego okreslania jako pierwszy uzyl ftos inny!
                    • rita100 Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:42
                      Mało kto wie o znaczeniu prawidłowym tego słowa.
                      • lech_niedzielski Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:58
                        rita100 napisała:

                        > Mało kto wie o znaczeniu prawidłowym tego słowa.

                        Takich samych idiotycznych argumentów uzywali Niemcy w XIX, walcząc z j.
                        Slązaków. Nabijali sie ze słynnego Wasserpolnisch. Oto jak czerpią z siebie dwa
                        nacjonalizmy na plecach pogranicznej ludnosci.
                      • ballest Re: Slonskie mapy 29.10.06, 19:59
                        W sieci tysz pisze o flisakach, ale ja kiedys czytalem, ze tego slowa jakis
                        Niemiec jako pierwszy uzyl i sie rozprzestrzenilo!
                        Rita znalezc tego w jezyku polskim nie umiam ale tu je fajny wywiad z Nossolem :
                        "Wielu mieszkańców Opolszczyzny, szczególnie autochtonów, podkreślało jeszcze
                        przed referendum, że nie wyobrażają sobie przyszłości poza Unią Europejską. Na
                        co liczą w związku z integracją?

                        - Do 1945 roku mieszkańców śląskich wiosek na Opolszczyźnie nazywano
                        Wasserpolaken, Polakami wodnymi, takimi krypto-Polakami. Byliśmy obywatelami
                        drugiej kategorii. Po wojnie chcieliśmy poczuć się jak obywatele kategorii
                        pierwszej. Tymczasem znowu nas zepchnięto, zostaliśmy zakapturzonymi Niemcami.
                        To jest właśnie tragedia Opolszczyzny - zawsze kategoria druga. Ja bym też raz
                        chciał być obywatelem kategorii pierwszej. Wierzę, że zostanę nim w Unii.

                        Ślązacy muszą jednak zrozumieć, że najważniejsza jest nauka, nie szybkie
                        pieniądze. Teraz młodzież na Opolszczyźnie kończy szkoły zawodowe i czmycha na
                        Zachód. Nie inwestuje w siebie. Tymczasem największym naszym kapitałem są
                        studenci. Dziś w 140--tysięcznym Opolu studiuje 40 tys. młodych ludzi. Żeby się
                        udało jeszcze przekonać tych, którzy nie chcą się uczyć!

                        Ale w ogóle widzę, że sytuacja na Opolszczyźnie się normalizuje. Jest już coraz
                        mniej konfliktów narodowościowych. Ale to nie było łatwe! Boże drogi, ile
                        człowiek musiał przeżyć tego piętnowania. Tych napisów "Nossol won do Berlina"!
                        Kiedyś - pamiętam - komendant policji kazał ten napis usunąć. Zamalowali, a na
                        drugi dzień znowu był. Wpadłem na pomysł, żeby tych szowinistów pokonać własną
                        bronią. Poprosiłem jednego człowieka, żeby tą samą farbą, podobnym charakterem
                        pisma dopisał do "Nossol won do Berlina" słowa "po niemieckie pieniądze dla
                        polskich szpitali". No i za dwa dni napis zniknął i już się nie pojawił. Teraz
                        tu i ówdzie ktoś za mną w taki czy inny sposób zawoła: "Niemiec". Ja wtedy
                        mówię: niedługo będziemy w Unii, więc takie wołanie nie będzie miało znaczenia.

                        opole.kik.opoka.org.pl/kosciol%20polski.htm
                        • hanys_hans Re: Slonskie mapy 29.10.06, 20:39
                          Wodniacy górnośląscy

                          O regularności spławu Odrą drzewa na Śląsku pisze w tym samym roku Ślązak ks.
                          Adolf Hytrek w monografii O śląskiej kulturze ludowej. W niej to można
                          przeczytać, że "...corocznie na wiosnę niezliczone spławy idą Odrą do Wrocławia
                          i Szczecina. Pojawienie się pierwszych "mataczkarzów" górnośląskich na Odrze
                          pod Wrocławiem jest rokrocznie tak regularne jak zapiski kalendarzowe, a lud
                          wrocławski używa regularnie corocznie zabawy idąc nad rzekę w celu oglądania
                          poczciwych prostaczków górnośląskich, którzy za marną opłatą ciężko wysługują
                          się przemyślnym Niemcom".

                          Ponieważ Niemcy nazywali śląskich flisaków ?Wasserpolakami? ks. Hytrek próbuje
                          wyjaśnić etymologię słowa "Wasserpolen" i dodaje: "Zdaje się jednak
                          prawdopodobniejszym, że Niemcy na Dolnym Śląsku przezwali tak Górnoślązaków z
                          powodu, iż widywali ich i widują dotąd głównie na wodzie, na Odrze, gdy z
                          flisami, czyli mataczkami, przybywają w strony niemieckie". W 1813 roku
                          budowano kanał gliwicki celem połączenia górnośląskiego okręgu przemysłowego z
                          Odrą i Szczecinem. Prace nad tym kanałem utrwalił w 1879 roku śląski poeta ks.
                          Norbert Bonczyk, autor słynnego poematu Stary Kościół Miechowski. Opis budowy
                          przedstawia w poetycki sposób trud ludności śląskiej, związany z kopaniem
                          wspomnianego kanału.
                          • hanys_hans Re: Slonskie mapy 29.10.06, 20:47
                            www.deutschlanddokumente.de/Bilder/krtSchlesien.jpg
                            • ballest Re: Slonskie mapy 29.10.06, 21:04
                              ale fajnou je ta mapa cos wraziou
                            • szwager_z_laband Re: Slonskie mapy 30.10.06, 08:17
                              a jo wom ino jeszcze sam przipomna ze po slonsku niyma flisaki ino mataczkorze
                              • ballest Re: Slonskie mapy 30.10.06, 08:33
                                gynau, laband;)
                              • rita100 Re: Slonskie mapy 30.10.06, 19:32
                                szwager_z_laband napisał:

                                > a jo wom ino jeszcze sam przipomna ze po slonsku niyma flisaki ino mataczkorze

                                Pojawienie się pierwszych "mataczkarzów" górnośląskich

                                Zgadza się , ale żeby bardziej wyjaśnić pojęcie porównuje się do flisaków.
                          • sloneczko1 Re: Slonskie mapy 29.10.06, 20:53
                            robotne to ludzie byli,a te słowo je do nich obraźliwe w dzisiejszym znaczyniu
                            • hanys_hans Re: Slonskie mapy 29.10.06, 21:06
                              Jo by padou na goroli WASSERRUSY
                          • rita100 Re: Slonskie mapy 30.10.06, 19:31
                            Yes, yes, yes ! Adolf Hytrek ! Tak to własnie on udawadnia jak to Górnoślązacy
                            czują sie Polakami, a jak głęboka jest niechęć ( nie mylić z nienawiścią) do
                            Niemiec, własnie Górmoślązaków. Jak on to pieknie udowadnia.
                            • rita100 Re: Slonskie mapy 30.10.06, 19:35
                              Rzecz dzieje się w XIX wieku, kiedy to slonskie mapy były inne niz dzisiejsze.
                              W Niemieckich Piekarach (Piekarach Ślaskich) w okręgu bytomskim.
                              Lucjan Malinowski tak pisze:
                              "Siedzę w kancelarii pana Kuny (pisarz sądowy gminny, Gerichtsschreiber),
                              zajęty wypisywaniem nazwisk chłopskich. Wtem wchodzi chłopek w ubiorze
                              górniczym, widać prosto od roboty.
                              - Niech bedzie pochwalony....
                              - Na wieki - odpowie p. Kuna - a co to powiecie ?
                              - A ja przyszedłem na skargę - objaśnił przybyły. - Oto ten, co to ma się żenić
                              z tą wdową - tu wymienił nazwisko - przezywał mnie i wymyślał......
                              - A jakże on was przezywał ? - pyta Gerichtsschreiber.
                              - A to przezywał mnie Polakiem-hyrtuniem, powiada: polska siarka.... mówi, że
                              ja mam złodziejski adest, wyzywał mnie Polakiem.
                              (Tu nie mogłem wytrzymać)
                              - Powiedźcie mi też - przerwałem - dlaczego was tak obraża nazwisko Polaka ?
                              Słyszycie , że ja mówię tak samo jak wy, po polsku. Rozumiemy sie przecie, a
                              jak kto mnie nazwie Polakiem, to się nie obrażam, bo jestem naprawdę Polakiem,
                              tak jak i wy, bo nasza mowa jednaka.
                              Skarżący zmieszał się trochę.
                              - No to niech ta, to już o Polaka mniejsza, ale za co on mi wyzywa, że ja mam
                              złodziejski adest....
                              Złodziejskiego adestu nie mógł przebaczyć.
                              Pan Kuna przyrzekł wezwać oskarżonego na sprawę na dzień następny. Według ustaw
                              sądowych pruskich pisarz sądowy gminny w sprawach tego rodzaju stanowi pierwszą
                              instancję. Naprzód usiłuje pogodzić strony, jeżeli tego nie osiągnie, spisuje
                              protokół i sprawa idzie przed sąd okręgowy. Za każdą sprawę dostaje
                              Gerichtsschreiber dziesięć srebników."

                              Pytanie - czy sąd uzna to za obelgę czy nie ?
                              Dla pomocy wyjaśnie że:
                              hyrtuń - to pijak
                              adest - to poświadczenie, papierek , świadectwo
                              • rita100 Re: Slonskie mapy 31.10.06, 20:02
                                czy sąd uzna to za obelgę czy nie ?

                                "Sąd, według ustaw, nazwę "Polak", daną z intencją obrażenia, uznaje za obelgę,
                                że miano Polaka używa w tych okolicach tak złej opini, ma to pochodzić stąd, że
                                z pogranicznych wsi Królestwa chronią się tu wszelkiego rodzaju włóczęgi,
                                których władza chwyta, najczęściej na gorącym uczynku i z odpowiednim
                                świadectwem odstawia do granicy. Stąd termin : "złodziejski adest".
                                Dlaczego chłopi śląscy, sąsiadujący z Królestwem, wyrzekają się swych
                                współplemieńców zza kordonu i nie chcą mieć z nimi nic wspólnego, zrozumie ten
                                tylko, kto na miejscu przyjrzał sie różnicy bytu jednych i drugich, Piekary
                                leżą nad samą granicą. Niewielką łączkę przerzyna strumyk, stanowiącą własnie
                                granicę. O parę kroków leży wioska Kamień. Rozwalone obszarpane chaty, źle
                                uprawne pola, nędzne twarze mieszkańców - wszystko to stanowi rażący kontrast z
                                bogatymi osadami, z zamożnością i dobrobytem Górnoślązaków."

                                Tak to było w XIX wieku, czasy idą do przodu, granice już nie te, powspominać
                                je można, ale dziś.... czy nie warto razem iść do przodu ?
                                • ballest Re: Slonskie mapy 31.10.06, 20:26
                                  Prawda jest Rita, ze Poloki byly w uoczach Slonzokow zlodziejami, bo
                                  przyjezdzali na Slonsk krasc.
                                  Wizerunek Polaka zlodzieja odzyl na zachodzie od lat 80' bo znowu przyjezdzali
                                  na Zachod tylko krasc, a tych sumienych nie wypuszczono.
                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 31.10.06, 22:49
                                    Ale czasy się zmieniły. Moda przychodząca z zachodu bardzo młodzież psuje,
                                    zapomina o tradycjach, a nawet korzeniach.
                                    • ballest Re: Slonskie mapy 31.10.06, 23:03
                                      No nie wiem, czy ta moda z Zachodu przychodzi, bo u Was to 10 letnie dziewczyny
                                      k.rwia jak szewce.
                                      • rita100 Re: Slonskie mapy 31.10.06, 23:12
                                        Tak, to jest problem dzisiejszy. Ale wczesniej takiego problemu nie bylo.
                                        Jutro napisze o wysokiej moralności tego ludu slaskiego w owych czasach.
                                        Napewno przytwierdzisz.
                                        • rita100 Re: Slonskie mapy 01.11.06, 18:36
                                          Zatrzymajmy się jeszcze przy tych starych mapach, bo i charakter narodowy
                                          Ślazaków tutaj można odczytać.
                                          O wysokiej moralności tego ludu można by pisac dużo.
                                          "Jest to lud uczciwy, dobroduszny i łagodny. O wysokiej jego moralności
                                          społecznej świadczą najwymowniej kroniki sadowe. Nie słychać tu o kradzieżach,
                                          rabunkach, a cóż dopiero o rozbojach i morderstwach, o których słuchają tu
                                          jakby o powieściach z tysiąca i jednej nocy. Głównym rysem charakteru Ślazaka
                                          jest rozwaga i umiarkowanie. Pracowitość, a z drugiej strony dobrobyt,
                                          ochraniają go od dzikich i gwałtownych namiętności."
                                          Anegdotka , ktorą poniżej zamieszczę bedzie ilustracją usposobienia chłopa
                                          ślaskiego.
                                          • rita100 Re: Slonskie mapy 01.11.06, 18:37
                                            Dwóch Ślazaków powadziło się pewnego razu w gospodzie. Od przymowek przyszło do
                                            łajania, a następnie i do żwawszej kłótni. Kiedy przeciwnicy wyczerpali całe
                                            bogate słownictwo obelg i wypadało by przejść od słów do czynu. Lecz razy
                                            kosztują drogo; rozpoczynający bijatykę, gdy sprawa pójdzie na sąd winien
                                            zapłacić karę, pięć talarów. Wiedzieli o tym zapaśnicy i gorętszy z nich,
                                            pałający żądzą walki zamiast sam natrzeć na nieprzyjaciela, zawołał podchodząc
                                            blizej:

                                            - Piźnij raz ! (uderz no !)
                                            - Nie , piźnij ty wprzoudy - odparł tamten.

                                            Na prózno, mimo wzajemnego wyzywania żaden nie odważył się powierzyć szczęscia
                                            swego losowi walki. Tak więc pożar w samym zaczątku , dzięki manewrom zręcznej
                                            karczmarki, zalany został kilkoma żedlikami piwa.

                                            1877 - Lucjan Malinowski
                                            • ballest Re: Slonskie mapy 02.11.06, 06:14
                                              "Jest to lud uczciwy, dobroduszny i łagodny. O wysokiej jego moralności
                                              społecznej świadczą najwymowniej kroniki sadowe. Nie słychać tu o kradzieżach,
                                              rabunkach, a cóż dopiero o rozbojach i morderstwach"
                                              Rita, moze nie uwierzysz, moja oma jeszcze przed wojna domu nie zamykala
                                              (wlasciwie tak jak w Szwecji nisz se tam Poloki pojawili, czy do dzisiej w
                                              Japonii) a jak jou do Gimnazjum chodziou a se cos komus straciouo, to mi ani na
                                              mysl nie przyszlo, zeby to mog Slonzok porwac.
                                              Rita, Slonzoki nawet przeklinac nie umiom.
                                              Najwieksze przeklenstwo, to pieronie, czy piernika kandego.
                                              • rita100 Re: Slonskie mapy 02.11.06, 19:30
                                                A u nas, nawet się kurnik zamykało , ale może to przed lisem tak zamykali
                                                szczelnie:)
                                                Teraz nastepna część wędrówki po krainie Śląska
                                                • rita100 Re: Slonskie mapy 02.11.06, 19:31
                                                  "Jeszcze Fryderyk Wielki pozakładał na Ślasku niemieckie kolonie, za pomocą
                                                  których miał nadzieję wpłynąć na zniemczenie ludnosci miejscowej. W Górnym
                                                  Ślasku utrzymywały sie dotąd trzy: jedna pod Kluczborkiem, druga pod Opolem
                                                  zwana Grafenort, przez polski przezywana Grewnołt, trzecia pod Gliwicami
                                                  Schonwald, przezywana Szywołg (Bojków). Kolonie te, odcięte od niemczyzny,
                                                  osamotnione pośród żywiołu polskiego, wegetują nędznie same dla siebie i tylko
                                                  w sobie. Mieszkańcy zostali Niemcami, gdyż lud polski stroni od nich
                                                  najzupełniej. Mówią dziś juz taką niemczyzną, ze Niemiec zaledwie zrozumieć ich
                                                  może, po większej części wcale już nie wiedzą, skąd i jakim sposobem tu się
                                                  dostali. Wpływu na polską ludność nie wywarli żadnego, a pod względem
                                                  inteligencji i oświaty stoją dziś znacznie niżej od polskich sąsiadów. Kiedy
                                                  piszący te uwagi redagował "Katolika", otrzymał pewnego razu prośbę od
                                                  szywołdzian, ażeby wydawał dla nich tego "Katolika" w języku niemieckim.
                                                  Wskazuje to, jak ci biedacy szczelnie są odcięci od swojego żywiołu ojczystego.
                                                  W Grafenorcie nawet ludnośc zmniejsza się ciągle z powodu, ze mieszkańcy żenią
                                                  się tylko miedzy sobą.
                                                  Taki los spotkał te pikiety niemieczcyzny.

                                                  Adolf Hytrek 1879
                                                  • jolkag4 Re: Slonskie mapy 05.11.06, 11:41
                                                    hyrton godali u nos na szyje ale jak mowilam w roznych dzielnicach slaska rozna
                                                    mowa. Dzieki za te strone .
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 05.11.06, 11:54
                                                    Rita tyn Adolf Hytrek nie mou rudymentarnego pojyncia o tym co pisze, bo
                                                    Schönwald nie bou zauozony przez Fryderyka Wielkiego, jak Szywodzianie na
                                                    Slonsku byli, to jeszcze Prus nie bylo, uo Fryderyku nawet nie wspomnam!
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 05.11.06, 11:57
                                                    " Erst am 6. März 1269 gibt Mrocco im Einverständnis mit dem Herzog Wladislaus
                                                    von Oppeln und dem Abte von Rauden einem gewissen Heinrich 50 große Huben von
                                                    dem bereits dem Kloster versprochenen Walde Boycouo, um sie nach fränkischem
                                                    Rechte zu besiedeln."

                                                    www.vogel-soya.de/SchoenwaldG1.html
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 05.11.06, 11:56
                                                    Witaj Jolkag - powaznie , podobają ci sie takie teksty. To jeszcze coś
                                                    zamieszczę , ale uprzedzam, to opowiadania ludzi szukającej na terenach Ślaska
                                                    oznak polskośći z XIX wieku. To taka podróż po Śląsku , nadzwyczaj ciekawa,
                                                    ale dla mnie sprawiająca trudność, bo dużo jest o kopalnich i hutach , których
                                                    dziś już nie ma.
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 05.11.06, 11:59
                                                    Rita na temat polskosci Slonska zacytuje Daviesa:
                                                    Mikrokosmos str.161:
                                                    „Z istotnym wyjatkiem waznych srodkow miejskich, wiekszosc niemiecka na Gornym
                                                    Slasku kurczyla sie na skutek polskie „rekolonizacji“.
                                                    Na przyklad niemiecka populacja Beuthen (Bytomia) pomiedzy rokiem 1350 a 1500
                                                    spadla do zaledwie 53%“
                                                    Zaznaczam, ze na Gornym Slasku mieszkalo wtedy duzo Czechow i Morawian !
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 05.11.06, 12:04
                                                    Rita wiysz dlaczego Niemcy ktorzy przez wieki stanowili wiekszosc na Slonsku
                                                    stracili swoj jenzyk, tylko i wylacznie poprzez kosciou, ktory propolski byl!
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 08.11.06, 19:59
                                                    Tak , to teraz tyklo nie paDnij na podłogę plackiem ;)))
                                                    Abo jaki zała serca nie był ;))))

                                                    Z pamietnika prawdziwego Ślęzaka.
                                                    "Kraków znowuż jest dla Górnoślązaka tym, czym dla muzułmanina Mekka, uważa go
                                                    za miejsce święte, za skarbiec najdroższych narodowych pamiątek. Corocznie
                                                    zwiedzają Kraków liczne kopalnie, udające się tam z tym samym nabożnym
                                                    uczuciem, jak do Częstochowy lub innych miejsc świętych. Obchod rozpoczyna się
                                                    od zwiedzania grobu św. Jacka, ktory będąc Ślązakiem w szczegolniejszej u ludu
                                                    śląskiego czci zostaje; dalej grób św. Stanisława na Skałce, a na Wawelu przede
                                                    wszystkim grób Kazimierza Wielkiego. O wieczornej porze spotkać można często
                                                    gromadki Górnoślązaków klęczących przed zamkniętą bramą kościoła Mariackiego."

                                                    Taki oto obraz był w XIX wieku przedstawił Adolf Hytrek
                                                    1879 roku.
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 08.11.06, 20:03
                                                    Rita, kiedys nawet UJ, nazywano Uniwersytetem Slaskim a nawet polscy historycy
                                                    nazywaja Krakow miastem niemieckim (chodzi o Sredniowiecze)
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 08.11.06, 20:05
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 08.11.06, 20:06
                                                    PRZEPRASZAM

                                                    To dlaczego w Średniowieczy Ślązacy tak tłumnie szli pod Grunwald pomagać
                                                    Jagielle ?
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 08.11.06, 20:24
                                                    Wprawdzie była niemiecka pierzynka okrywająca Ślask , ale pod tą pierzynką były
                                                    polskie masy - tak opisuja podróznicy , który bywali na Sląsku. I to nie byle
                                                    jacy, ilu ich było hohoh i jeszcze hohoho.
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 08.11.06, 22:47
                                                    och, ho, ho, Rita, te polskie masy to potomkowie niemieckich osadnikow, ktorym
                                                    kosciol zabronil swego niemieckiego jezyka
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 08.11.06, 22:51
                                                    a czy to Wy kościołowi nie zabroniliście kazań w języku polskim.
                                                    A co było z kościołem na Górze św. Anny ?
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 08.11.06, 22:52
                                                    " Na Śląsku występują już dwunastowieczne ślady osadnictwa flamandzkiego i
                                                    walońskiego. W XIII wieku zaś upowszechniło się prawo niemieckie.

                                                    Osadnictwo niemieckie, a z kolei osadnictwo na prawie niemieckim,
                                                    stało się bardzo ważnym elementem gospodarczo – społecznej przebudowy Polski w
                                                    XIII wieku. Najstarszą informację o osadnikach niemieckich znaleziono w
                                                    dokumencie księcia Bolesława I Wysokiego wystawionym w 1175 roku dla klasztoru
                                                    cystersów w Lubiążu. Osadnictwo niemieckie rozwinęło się najwcześniej i
                                                    najsilniej właśnie na Śląsku. Popierał je szczególnie Henryk I Brodaty. Jego
                                                    polityka dążyła do przejęcia na potrzeby żywej gospodarki towarowo – pieniężnej
                                                    kraju wypróbowanych już form prawnych. Przyświecały mu na pewno nie tylko cele
                                                    fiskalne, ale i zamiar ożywienia gospodarczego przez ściąganie kapitału
                                                    handlowego oraz specjalistów rzemieślniczych i górniczych. Na Śląsk w pierwszej
                                                    połowie XIII wieku przybywali specjaliści z Turyngii, Miśni, sąsiednich Łużyc,
                                                    a także z głębiej na zachód położonych obszarów. W następnych latach sytuacja
                                                    zmieniła się o tyle, że zdecydowanie dominować zaczęli przybysze z obszarów, na
                                                    których wcześniej przeprowadzono lokacje. W 1257r. dokonali przebudowy Krakowa
                                                    trzej Ślązacy: Gredko Stilwójt, Dytmar Wolk, Jakub z Nysy. Przyjmuje się, że od
                                                    lat 40-tych XIII wieku prawo niemieckie funkcjonowało już jako forma ustrojowa."

                                                    www.glogow.pl/tzg/historie/lokacja_na_prawie_niemieckim.htm
                                                    Muszam zaznaczyc, ze to osadnictwo flamandzkie jest tysz niemieckim.
                                                    ;)
                                                  • ballest a fto krakow zbudowou 08.11.06, 22:54
                                                    Kto zbudowou kosciol Mariacki, sukiennice, Rynek!
                                                    Czytej Riciuniu:
                                                    "W 1257r. dokonali przebudowy Krakowa trzej Ślązacy: Gredko Stilwójt, Dytmar
                                                    Wolk, Jakub z Nysy."
                                                    To byli Slonzacy, tylko ich za Niemcow uwazano i slusznie !
                                                  • rita100 Re: a fto krakow zbudowou 08.11.06, 23:01
                                                    Spokojnie , tylko spokojnie. Najpierw to mieszkali poganie , jak sie zwali ?
                                                    I kraj z lasów i pól słynął. Do dziś istnieje Puszcza Hubertusa pod Rudą i a w
                                                    niej i zwierzeta i pszczółki calkiem spokojnie miód wyrabiały. Kraj mlekiem i
                                                    miodem słynacy ,a nie węglem. A kiedy przemyslowcy zwąchali węgiel zaraz
                                                    rzucili się jak lew na zwierzyne do puszczy i wycieli te lasy, bo do korytarzy
                                                    kopalnianych byly potrzebne i rąbali te lasy jak popadnie i ..... juz uciekam :)
                                                  • ballest Re: a fto krakow zbudowou 09.11.06, 07:05
                                                    Widzisz wiec Riciuniu, ze Krakow jako miasto lokowali Slonzacy, Gredko
                                                    Stilwoyt, Diethmar Volk, Jakob z Nysy a kim byli te trzy nasadzcy , oni byli
                                                    Niemcami, tak wiec juz wtedy Slonsk niemiecki byl, tak jak zreszta Piastowie
                                                    Slonscy.
                                                  • ballest Re: a fto krakow zbudowou 09.11.06, 09:14
                                                    Rita czytej uwaznie:
                                                    "Ja już na wstępie naszych rozważań na temat najdawniejszego okresu dziejów
                                                    Czchowa uznaliśmy za wielce prawdopodobne, iż miejski swój status zawdzięcza on
                                                    Wacławowi II Czeskiemu, żyjącemu w latach 1271-1305 królowi czeskiemu, a od
                                                    1300 roku także polskiemu, który już w roku 1291 opanował Małopolskę wraz z
                                                    Krakowem, w następnym założył miasto Nowy Sącz. Należy zatem przyjąć, iż
                                                    znaczącą rolę w jego formowaniu odegrali niemieckojęzyczni osadnicy, przybyli
                                                    tu z „niemieckiego” podówczas Nowego Sącza, a pochodzący ze Śląska, Saksonii i
                                                    Czech. Pod tym względem Czchów nie był wyjątkiem. Trzeba bowiem wiedzieć, że
                                                    już od początków XIII wieku wśród organizatorów życia gospodarczego miast na
                                                    ziemiach polskich dominowali przybysze z obszarów Niemiec. Najpierw wiec byli
                                                    to głównie specjaliści z Turyngii, Miśni i sąsiednich Łużyc, a od lat
                                                    trzydziestych tego stulecia, także z dość mocno już wówczas zniemczonego
                                                    Śląska. Ci ostatni do Małopolski zaczęli przybywać po objęciu ziemi krakowskiej
                                                    pod swoje panowanie przez księcia wrocławskiego Henryka Brodatego (1232).
                                                    Ślązakami wszak byli Gedko Stilwójt, Dytmar Wolk i Jakub z Nysy, którzy w roku
                                                    1257 dokonali przebudowy Krakowa. Ze Śląska wywodzili się także zasadźcy Bochni
                                                    (1253), Nowego Sącza (1292) – Bertold i Arnold, synowie starosądeckiego wójta
                                                    Tylmana oraz nieznany z imienia zasadźca i pierwszy wójt Tarnowa (1330),
                                                    przywołany przez komesa Spicimira Leliwitę z Nowego Sącza. Wszyscy oni i im
                                                    podobni osadnicy, jeszcze w XV wieku nadawali ton naszym miastom i miasteczkom
                                                    stanowiąc ich elitę. Oni wszak i ich następcy byli w nich najbardziej
                                                    szacownymi mieszczanami, kupcami i rzemieślnikami, z nich to wywodzili się w
                                                    znacznej mierze ich wójtowie, burmistrzowie, rajcy i ławnicy. Oni też
                                                    przenosili na nasz grunt elementy kultury zachodnioeuropejskiej, rodzimą
                                                    tradycję, język, różne miejskie urządzenia oraz sposób bytowania i budowania,
                                                    które stapiając się – również dzięki szybkiej asymilacji owych „gości” z
                                                    miejscowym żywiołem polskim – stworzyły nową jakość kulturową i oblicze
                                                    typowego miasteczka małopolskiego, a w tym także naddunajeckiego. Nie inaczej
                                                    było zapewne i w przypadku Czchowa."
                                                  • rita100 Re: a fto krakow zbudowou 09.11.06, 19:47
                                                    Ach ci koloniści niemieccy, wszędzie zwędrowali, nawet nazwiska niemieckie
                                                    mozna spotkać w Rosji. Taki jeden generał von.... to nawet w I wojnie światowej
                                                    brał udział przeciw Niemcom. Tak Ballest, widać , że historia nie zna granic.
                                                    Granice zawsze są ustalane odgórnie, bez wiedzy mas, silniejsi zdobywają
                                                    wszystko, walka bezpardonowa niszcząca nie jedmo plemie, a ludzi wyruguje, robi
                                                    z nich poddanych, zdatnych do najcięższej pracy. To się właśnie nazywa
                                                    pierzynka niemiecka ;)))
                                                    A Ślask to pruska Kalifornia była - wiecie ? hehe
                                                    Piękne jest zdanie o nazwach, co ciagle się zmieniają:
                                                    Czy jesli różę nazwiemy inaczej czy straci zapach ?
                                                    Polski , niemiecki Śląsk, czy nie pachnie tak samo Śląskością ?
                                                    ;)
                                                    Rozumię, ze Ślązacy to blisko gór są położeni to i charakter zbójnicki mają i w
                                                    kaszę nie będą dmuchać ;)))

                                                    A teraz coś o Juliuszu Rogeru Bawarczyku.
                                                    Ale o nim chyba był specjalny wątek, bedę go szukać.
                                                  • ballest Re: a fto krakow zbudowou 09.11.06, 21:23
                                                    Rita, Wschodnia Europa chciala slaskich czytaj niemieckich kolonistow,
                                                    obojetnie czy chodzi o Krakow (ktorego nowe granice z rynkiem Slonzacy
                                                    wytyczli) czy o Nowy Sacz, Rzeszowm, Warszawe, czy Lwow chodzi!
                                                    Dzisiaj naszego dorobku Polactwo nie docenia i zapomina, co Abendland dla ich
                                                    rozwoju zrobil!
                                                  • hanys_hans Slonskie mapy 09.11.06, 22:08
                                                    img.interia.pl/motoryzacja/nimg/moto822658.jpg
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 09.11.06, 22:11
                                                    To wygląda jak autostrada ;)
                                                  • rita100 Re: a fto krakow zbudowou 09.11.06, 22:19
                                                    Jak nie docenia, popatrz jak świecą w pełnym blasku i sa atrakcją dla turystów.
                                                    Zobacz jak dzis urok mają te budowle, jak wszyscy jesteśmy z nich dumni. Jak
                                                    się je remontuje i dba o nie. Tu nie zaprzeczysz.
                                                    Wszystko podziwiamy i chronimy jako zabytki.
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 1807 09.11.06, 22:21
                                                    A porucznika Trembeckiego pamiętacie ? To dopiero był urwis nie z tej ziemi,
                                                    wszedł sobie ze swoim odziałem w granice Prus i kazał porąbać orły zaborcze, w
                                                    ten sposób dowodząc, ze "ten kraj nie jest po Odrę pruski, tylko polski". Jakiś
                                                    odważny narwaniec z niego był.
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 1807 10.11.06, 19:15
                                                    Wojska polskie na ziemi ślaskiej 1807
                                                    "Aż po samo Koźle znalazłem ( mowa o odziale por. Trembeckiego) zaufanie
                                                    obywateli niektórych, a pospólstwo radosnymi okrzykami witało nas jako wybawców
                                                    i tu do Siewierza, stojącego główną kwaterą, przysyłali prosząc o ratunek i
                                                    pomoc przeciwko tym komendom (czyli odziałom pruskim stacjonującym w Bytomiu,
                                                    Tarnowskich Gorach i Gliwicach), którzy ich tylko niszczyli i gwałtem do
                                                    żołnierzy brali. Oni sie im gwałtownością opierali i łańcuszki, w ktore byli
                                                    okuci, do mnie przynieśli i pokazywali. Więc dla zabezpieczenia onych nie
                                                    czekałem aż sobie inne komendy odpoczną i ruszyłem sam z moją komendą, nie
                                                    czekając, ani nie żądając od nikogo sukursu, gdyż byłem nadto pewiny o odwadze
                                                    moich wszystkich, żebym był z nimi te 170 ludzi częscią złupotał, częścią
                                                    rozproszył. Lecz biada nam tu, że jesteśmy otoczeni w każdym mieście Niemcami,
                                                    ktorzy wszystkie nasze czynności nieprzyjacielowi donoszą.
                                                    Wszedłszy w granice orły kazałem porąbać, a w każdej wsi i mieście zalecałem
                                                    spokojność, mówiąc, iż przez nasze wkroczenie w Śląsk chcemy obywatelom Śląska
                                                    prawdziwą spokojnośc przynieść i ich ubezpieczyć od wszelkich pruskich
                                                    gwałtownościów. W przypadku zaś najmniejszego poruszenia sie przeciwko nam
                                                    groziłem im zupełnym zrujnowaniem wsi i miast, lecz oni się zupełnie zdają
                                                    przychylić do nas i bedąc teraz w Bytomiu i Tarnowskich Gorach na dniu 1 i 3
                                                    stycznia 1807, dopraszali się, aby do nich nasi komisarze jak najprędzej
                                                    przybyli i od nich przysięgę wierności i posłuszeństwa odebrali, a oni chcą być
                                                    prawdziwie posłuszni i wdzięczni za uwolnienie ich."

                                                    Raport por. Trembeckiego do gen. H.Dąbrowskiego
                                                    (J.Staszewski: Wojsko polskie na Ślasku w dobie napoleońskiej, Katowice 1936)
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 1807 10.11.06, 20:50
                                                    "A porucznika Trembeckiego pamiętacie ? To dopiero był urwis nie z tej ziemi,
                                                    wszedł sobie ze swoim odziałem w granice Prus i kazał porąbać orły zaborcze"

                                                    Rita a czy tyn trembecki to nie jakis polski duren, co nie wie co pisze!
                                                    Na Slonsku nie bylo orlow zaborczych, moze ten strugacz konikow zapomnial, jaki
                                                    kraj pod zaborem byl?
                                                    ten instrumencik Jankiela pisze o sprawach o jakich najmniejszego pojecia nie
                                                    ma, tak jak ten dyrektor Sadu Administracyjnego w Gliwicach, ktory tysz o
                                                    Zaborze Pruskim na Slonsku wspominal!
                                                    RITA TROMBALSKI POWINIEN WIEDZIEC, ze nie mozna komus czegos zabrac, czego nie
                                                    posiadal!
                                                    Dzisiaj by mog rabac orly zaborcze, bo dzisiaj jest Slask pod zaborem!
                                                  • szwager_z_laband Re: Slonskie mapy 1807 10.11.06, 21:00
                                                    mysla ze sam werci se pedziec o buntach po wsiach:

                                                    König Friedrich Wilhelm III hatte am 9. October 1807 ein Edict betreffend der
                                                    Unterthänigkeit und Frohndienste erlassen, das Auflehnungen gegen die
                                                    Gutsherrschaft zur Folge hatte. So verweigerten im November 1810 die Labander
                                                    Robotdienste. Die Bauern bewaffneten sich mit Knitteln und Stangen und
                                                    leisteten gegen sie von Gleiwitz ausgeschicken Ulanen widerstand. Die Ulanen
                                                    warfen die Bauern zu Boden und gaben ihnen eine Tracht Prügel, worauf die
                                                    Hälfte der Renintenten Bauern entfloh. Von Fruchtlosigkeit ihres widerstandes
                                                    überzeugt, gingen sie ihre alten Verpflichtungen wieder ein.

                                                    W dniu 9. pazdziernika 1807 roku Krol Fryderyk Wilhelm III wydal rozporzadzenie
                                                    dotyczace poddanstwa i panszczyzny, ktore doprowadzilo do buntow przeciw
                                                    włascicielom majatkow. I tak w listopadzie roku 1810 odmowili odrabiania
                                                    panszczyzny mieszkancy Labed. Chlopi uzbroili sie w kije i dragi i stawiali
                                                    opor wyslanym przeciwko nim ulanom z Gliwic. Ulani powalili chłopow na ziemie i
                                                    dali im srogie ciegi, po czym polowa upartych chłopow uciekla. Przekonani o
                                                    bezskutecznosci ich oporu, powrocili znowu do swych starych obowiazkow.

                                                    Abo?
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 1807 10.11.06, 21:25
                                                    No przeca wiymy, ze Labandery uparte som!
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 1807 10.11.06, 22:41
                                                    Tak bylo w tych latach , bunt za buntem.

                                                    Ballest, a wiesz , ze cytujesz slowa Krzyżaków o tym struganiu koników, oni tak
                                                    mówili, że Polacy nic nie umią tylko strugać koniki , a potem wiesz co było pod
                                                    Grunwaledem, jakie ciegi dostali Krzyżacy :)
                                                  • ballest Re: Slonskie mapy 1807 10.11.06, 22:58
                                                    "Struganie konikow", to odwieczny slogan naszej familli, jesli o pytanie szlo,
                                                    co potrafi POLAK!
                                                    Byc moze sie ten slogan od Krzyzakow wywodzi, bo z tych stron moja familia
                                                    pochodzi!
                                                  • rita100 Re: Slonskie mapy 1807 11.11.06, 22:25
                                                    Czyli zachowujesz tradycję i az do korzeni siegasz krzyżackich. Ale teraz to
                                                    może bardziej nowocześnie podejdź jak 'jastrząb';)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja