stix
21.11.06, 19:35
www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=4704
Rasizm, nacjonalizm i antysemityzm zdobywają w Niemczech coraz więcej
zwolenników. Świadczą o tym także przedstawione w środę w Berlinie wyniki
badań socjologicznych instytutu USUMA - pisze "Rzeczpospolita".
14,8 proc. mieszkańców Niemiec jest przekonanych, że "Niemcy z natury
przewyższają inne narody". Co dziewiąty Niemiec jest zdania, że "narodowy
socjalizm miał dobre strony". Pod twierdzeniem, że "bez unicestwienia Żydów
Hitler byłby dziś uznany za wielkiego przywódcę", gotowych jest podpisać się
11 proc. obywateli RFN powyżej 14. roku życia. Ponad jedna czwarta (26,7
proc.) badanych jest wrogo nastawiona do cudzoziemców. Niemal co drugi
mieszkaniec byłej NRD jest zdania, że cudzoziemcy przybywają do Niemiec
wyłącznie po to, by wykorzystać ich system socjalny. W landach zachodnich
taką opinię podziela co trzeci obywatel. Poglądy prawicowo-ekstremistyczne
mają nawet osoby podające się za zwolenników lewicy - mówi Oliver Decker,
jeden z autorów badań.
Wyniki badań wyjaśniają, dlaczego w Niemczech rośnie w siłę neofaszystowska
NPD, która zanotowała niedawno wielki sukces wyborczy w graniczącej z Polską
Meklemburgii-Pomorzu Przednim, a wcześniej w Saksonii. To legalna partia,
która kwestionuje granicę na Odrze i Nysie, domaga się deportacji imigrantów,
a jej członkowie i zwolennicy niemal codziennie dokonują ataków na
cudzoziemców, przede wszystkim na terytorium byłej NRD. To, co się dzieje w
Niemczech, przypomina okres po 1933 roku - powiedziała niedawno Charlotte
Knobloch, przewodnicząca Centralnej Rady Żydów w Niemczech.
Marsze neonazistów wywołują wprawdzie gwałtowne protesty części niemieckiego
społeczeństwa, ale nie zapobiega to rozprzestrzenianiu się ideologii
neonazistowskiej. Co szósty Niemiec chętnie widziałby na czele państwa
führera, innymi słowy, dyktatora. Co więcej, jedna czwarta Niemców tęskni za
powstaniem jednej partii przewodniej, która reprezentowałaby interesy całego
społeczeństwa.
Z nostalgią o czasach Trzeciej Rzeszy myśli też wielu Austriaków. Nazizm miał
dobre strony, tylko nie chcemy ich dziś dostrzec. W pogrążonych w depresji
Niemczech Hitler dał ludziom nadzieję - powiedział deputowany Wolnościowej
Partii Austrii (FPÖ) Wolfgang Zanger.