ballest
31.12.06, 21:16
"Przywróciła cmentarz miastu
Jacek Madeja 2006-12-29, ostatnia aktualizacja 2006-12-29 17:18:58.0
W 2002 roku w internecie spotkała się grupa zapaleńców, pasjonatów historii
Gliwic, którzy chcieli coś zrobić dla miasta. Postanowili ratować całkowicie
zdewastowany cmentarz hutniczy, o którym mało kto wtedy wiedział, że jest
jedną z najcenniejszych pamiątek górnośląskiego przemysłu (na prawie 200-
letniej nekropolii są pochowani m.in. szkocki przemysłowiec John Baildon i
rzeźbiarz Theodor Kalide). Pomysłodawcą i duszą całego przedsięwzięcia jest
Małgorzata Malanowicz, która została szefową powołanego specjalnie w tym celu
stowarzyszenia "Gliwickie Metamorfozy". I choć przed dwoma miesiącami
zrezygnowała z tej funkcji, nie oznacza to, że zrezygnuje ze swojej pasji. -
Na cmentarzu nadal będę rządzić ja - mówi.
Od kilku lat członkowie stowarzyszenia spędzają na cmentarzu każdą wolną
sobotę, pracowicie wypracowując grobogodziny (tak nazywają spędzony tutaj
czas). Odtwarzają alejki, wykopują popękane wiekowe płyty i sadzą bluszcz. Z
własnych pieniędzy udało im się odnowić kilka nagrobków. Dzięki ich uporowi
gliwiccy urzędnicy znaleźli wreszcie pieniądze na remont cmentarza. W tym
roku wokół nekropolii stanęło kamienne ogrodzenie oraz zostały zamontowane
latarnie i kamery. - Najważniejsze, że dzisiaj wszystkie dzieci w Gliwicach
wiedzą już, gdzie jest pochowany Kalide, a mieszkańcy wreszcie odzwyczaili
się wyprowadzać tutaj psy - odpowiada żartobliwie Malanowicz, pytana o
największy sukces stowarzyszenia.
Malanowicz jest z wykształcenia architektem. Prowadzi własną pracownię
architektoniczną. - Właściwie to dyplom zrobiłam z konserwacji, ale nigdy nie
miałam okazji pracować w tej dziedzinie. Dlatego niektórzy się śmieją, że
sama znalazłam sobie zabytek i teraz odnawiam go za darmo - mówi."