Fundacja Or Chaim ma pomysł

14.01.07, 22:18
Chcą uratować perełkę architektury żydowskiej
Jacek Madeja2007-01-14, ostatnia aktualizacja 2007-01-14 22:09
Fundacja Or Chaim ma pomysł, jak ocalić gliwicki dom przedpogrzebowy. -
Pieniądze są. Trzeba tylko zacząć działać - mówi jej szef Jarosław Banyś.
Dom przedpogrzebowy przy ul. Poniatowskiego to prawdziwa perełka architektury
żydowskiej. Elegancka, neogotycka budowla została zbudowana w 1903 roku
według projektu Maksa Fleischera, który zasłynął m.in. jako twórca
wiedeńskiego ratusza. Podczas jej poświęcenia przybyły do Gliwic architekt
powiedział: "Gminie na chwałę, a miastu na ozdobę".

Od kilku lat trudno powiedzieć, że dom przedpogrzebowy jest ozdobą Gliwic.
Niszczeją wypalone witraże i malowidła ścienne. Przed tygodniem zawalił się
kolejny kawałek dachu. - Na razie zima i tak jest łaskawa, ale być może za
rok nie będzie już czego ratować - alarmuje Ewa Pokorska, miejska
konserwatorka zabytków.

Budynek niszczeje, bo wciąż nie do końca wyjaśniona jest sytuacja prawna.
Właścicielem domu wraz z cmentarzem jest Skarb Państwa. Od kilku lat
prezydent Gliwic, jako przedstawiciel Skarbu Państwa, próbuje przekazać
nieruchomość gminie żydowskiej jako prawnemu spadkobiercy. Przed takim
rozwiązaniem broni się Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej
Żydowskiej w Katowicach. - Po prostu nie mamy skąd wziąć pieniędzy na remont.
Katowicka gmina ma pod swoją opieką aż 300 cmentarzy, a liczy tylko ponad 200
osób i to w podeszłym wieku - tłumaczy Kac.

Pomysł na to, jak rozwiązać patową sytuację, ma Jarosław Banyś, prezes
Fundacji Or Chaim, która zajmuje się ratowaniem dziedzictwa żydowskiego. -
Rozumiem, że przewodniczący Kac obawia się, iż przejęcie nieruchomości to
zbyt duże obciążenie finansowe dla gminy, ale bez tego nie będziemy mogli
starać się o żadne środki finansowe - tłumaczy Banyś. A o te według niego
wcale nie będzie trudno. Pieniądze na najbardziej palący remont dachu może
wyłożyć Biuro Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. - Doszliśmy już do
wstępnego porozumienia. To nie jest duży koszt - ok. 40 tys. zł. Warunkiem
jest złożenie wniosku do końca lutego, dlatego trzeba się spieszyć. Później
możemy się starać o środki unijne, wszystko jest w zasięgu ręki - mówi Banyś,
który do swojego pomysłu chce przekonać Kaca.

Prezes Fundacji Or Chaim chce także powołać radę społeczną, która zajmie się
ratowaniem zabytku. W jej skład mieliby wejść m.in. ambasador Izraela w
Polsce David Peleg, naczelny rabin Polski Michael Schudrich, Włodzimierz Kac
i prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz. Do pomysłu udało mu się już przekonać
Michaela Schudricha. - Ten budynek to prawdziwa perła. Na pewno będę popierał
wszystkie projekty, które mają na celu jego uratowanie - mówi naczelny rabin
Polski.


miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3849520.html
    • ballest Re: Fundacja Or Chaim ma pomysł 15.01.07, 06:44
      To richtig fajny budynek, w nim mieszka niejaki G. on tam robi trocha remontow.
      Dziwi mnie, ze Gmina Zydowska nie ma pieniedzy?
      Tu nie chodzi o tych 200 osob, tylko o Zagranice!
      • sloneczko1 Re: Fundacja Or Chaim ma pomysł 15.01.07, 08:46
        niy wiym,czy tam kto miyszko ale dachy sie jusz zapadajom
        • ballest Re: Fundacja Or Chaim ma pomysł 15.01.07, 08:56
          Na boku jest takou przybudowka i w tej uon mieszkou!
    • szwager_z_laband Re: Fundacja Or Chaim ma pomysł 15.01.07, 12:46
      zdowauo mi sie ize bouy jakes plany ratowania tgo i projekt - wszysko to
      pamiyntom bouo ze wiednia. Niyporradza tego tera znons, ale przipominom se ze o
      tym na FG nawet kedys my spominali ...
Pełna wersja