Ni<mcy abo Prusy - kto je winny?

06.03.07, 07:17
Australijski historyk walczy z "czarną legendą" Prus
mar, PAP2007-02-23, ostatnia aktualizacja 2007-02-23 14:19
Nowa historia Prus (1600 - 1947), ukazująca państwo Hohenzollernów jako
ostoję religijnej tolerancji i oświecenia, praworządności oraz postępowego
systemu szkolnego ukazała się w tym tygodniu w Niemczech, w przededniu 60.
rocznicy podjęcia przez kraje koalicji antyhitlerowskiej decyzji o likwidacji
Prus.
Autorem liczącej prawie 900 stron monografii, wydanej po angielsku w ubiegłym
roku, jest australijski historyk Christopher Clark, wykładający obecnie na
brytyjskim uniwersytecie Cambridge. "Jako realne państwo, Prusy zniknęły 60
lat temu ostatecznie z mapy Europy. To dostatecznie duży dystans czasowy, aby
zerwać z czarną legendą Prus i przedstawić wyważony obraz" - uważa Clark.

"W tej książce nie ma już ani śladu potępiania Prus w czambuł, a zamiast tego
widać wolę sprawiedliwej oceny państwa Hohenzollernów" - pisze Volker Ullrich
w recenzji opublikowanej w najnowszym wydaniu tygodnika "Die Zeit". Autor
przypomina, że Sojusznicza Rada Kontroli zdecydowała 25 lutego 1947 roku o
likwidacji państwa pruskiego, jako "kolebki militaryzmu i reakcji w
Niemczech".

"Ta decyzja wynikała z przekonania, że kolebki nazizmu należy szukać w
Prusach i że wymazując (z mapy) Prusy likwiduje się równocześnie narodowy
socjalizm" - czytamy w "Die Zeit".

Powstanie w 1871 roku zjednoczonego państwa niemieckiego zapoczątkowało
proces "rozmywania się" Prus w Rzeszy. "Niemcy nie były spełnieniem Prus,
lecz ich zagładą" - uważa Clark. Podkreśla, że pruskie władze nie prowadziły
przed rokiem 1871 polityki nacjonalistycznej. Jako przykład wskazuje
na "pragmatyczny" - jego zdaniem - stosunek do Polaków, którzy w wyniku
rozbiorów ziem polskich znaleźli się w granicach pruskiego państwa.

Prezentując swoją książkę w połowie tego tygodnia w Berlinie, Clark
podkreślił, że socjalne i oświatowe zdobycze pruskiego państwa mogą służyć
jako argument za zachowaniem silnego, świadomego swych zobowiązań
państwa. "To ważne w czasach, gdy neoliberałowie chcieliby do maksimum
ograniczyć funkcje państwa" - dodał historyk.

Uczestniczący w spotkaniu z autorem niemiecki historyk Juergen Kocka
polemizował z - jego zdaniem - zbyt "różowym" obrazem Prus. Wskazał na słaby
opór pruskich elit i społeczeństwa przeciwko przejęciu w 1933 roku władzy
przez Hitlera. "Gdzie podziała się tak podkreślana przez Pana cywilna odwaga
pruskich elit?" - pytał Clarka, dodając, że pruscy junkrzy w większości
poparli nazizm. Zwrócił uwagę, że to przecież Prusy dążyły do zjednoczenia
Niemiec, nie można więc przedstawiać ich jako "ofiary" tego procesu.

"Pruska historia ma dwa oblicza: socjaldemokraty Otto Brauna i reakcyjne
Hindenburga " - ripostował Clark.

To właśnie feldmarszałek Paul von Hindenburg, pełniący w latach 1925-34
funkcję prezydenta Rzeszy, umożliwił Hitlerowi przejęcie władzy.


    • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 08:13
      Mnie sie tysz wydaje, ze Prusy to bylo bardzo postepowe panstwo i ze historia
      szczegolnie niemiecka krzywdzi Prusy.
      • zwitter1 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 08:52
        Historia niemiecka krzywidzła nie tylo Prusy ale Polske i wiele innych narodów
        słowiańskich.Oni to mają w genach i zarazają nimi tych niemcoślązaków którzy tam
        żyją.
        • gryfny Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 09:11
          Synek,synek a czym tys sie zaraziol?
          Sam juzes oczywiscie wplaciol na konto?ciemnogrodzianie

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3964559.html
      • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 12:09
        Ballest, jak sie domyslosz z niyjednego mojego szkryfniyncia jo mom z tom
        tematykom mauy problym:)

        Mogesz mi w tyj kwesti wyklarowac Twoje np zdanie - czymu tak myslisz jak es
        sam na wiyrchu szkryfnou?

        ps

        prziznom sie ze jo jakos pozytywniyj widza geszichta Slonska w powionzaniu ze
        Austriom. Sprawa uprzemysuowiynia je jednym ino z elemyntow tematu.
        • cirano Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 20:52
          Jo to widza podobnie jak Ballest.
          Prussy wniysli postymp i na Slonsku i w Niymcach, za Austrioka bol Slonsk
          trocha bardzo do zadku
          Inkszo sprawa to jejich ciongotki do militaryzmu...
          • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 20:56
            a niy wydowo Ci sie ze slonsko natura je wiyncyj zblizono do austryjoka jak do
            Prusoka?

            Slonsk Prusoki przez wojna od austri wziynli - no niy couki.
            • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 22:08
              Laband kaj je Slonskou natura zblizonou tego nie wiem, ale Prusy przescigla
              Anglia w industrializacji, oni stworzyli Kindergarten, oni skonstruowali
              pierwszy system socjalny na Swiecie, ktory wlasciwie do dzis sie duzo nie
              zmieniou.
              Oni rozwineli Slonsk, nie tylko przez Gruby i Huty, ale przez dobrze wytyczone
              nowoczesne miasta, jak np.Gliwice, czy Chorzow!
              Ich cechowala dyscyplina, tak jak do dzisiej nos Slonzokow.
              Dzisiej se posunam dali i powiem
              - Wir Schlesier, - sind die letzten Preussen.
              • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 07.03.07, 06:47
                Ballest, mie sie wydowo ze Prusy niy mieli ale szansy bytu w 20 wieku - na tyn
                wiek to Prusy juz bouy przezytkym - Hitler je ino wykorzystou do swoich cylow i
                tela.
          • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 06.03.07, 22:09
            za Austrioka bol Slonsk
            > trocha bardzo do zadku

            Gynau CIRANO, to je prouwda!
            • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 07.03.07, 06:47
              do zadku w stosunku do kogo/czego?
              • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 07.03.07, 14:17
                Pocztejcie raport wielkego Virhow'a dlo cesarza o sytuacji na Ślonsku z 1848 roku.
                Jedyn syf,głod i epidemia.Jego konkluzja;Die Obrigkeit sieht das alles,doch sie
                tut nichts.
                W niekierych domach zachowały sie też pisma z wojska od Opow abo i Uropow kaj
                pisali,że jedynym zwrotym jakim sie ich prziwołuje abo poganio je,komm Schwein
                abo vorwaerts Doppelschwein.
                W Preussenkronik idzie też poczytać na czym polegało przisłowiowe bohaterstwo
                pruskich oddziałow.

                Die preußische Heeresordnung, von Friedrich erlassen.
                Wenn ein Soldat sich während des Treffens nach der Flucht umsehen sollte, und
                zwar 1 Fuß breit aus der Linie sich begiebet, soll der hinter selben stehende
                Unter-Officier selben mit dem Kurzgewehre auf der Stelle durchstechen und
                massacriren
                A tu je link do Preussen-Chronik jakby kto chcioł
                poczytać.www.preussen-chronik.de/_/episoden/002910_jsp.html
                • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 07.03.07, 14:20
                  ciekawe odniesiynie do mojego ostatniego pytania:)
                  • socer-schlesier Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 07.03.07, 18:51
                    Tak jak kiedys dzieki Niemcom Slask sie z biedy wydzwignol tak i teraz Polska dzieki EU to samo przezywa.
                    • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 07.03.07, 20:51
                      a co z ogrodym austryjockyj cesarzowyj?


                      niy neguja wszyskego dobrego co Prusy do Slonsky prziniosuy, ale niymach zicher
                      eli ostoc sie kedys przi Austryjoku niy bouo by do Slonska z perspektywy czasu
                      lepiyj - obejz co sie sauo ze slonskym na koniec = wylondowou u Poloka w
                      kabzie ...
                • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 08.03.07, 08:59
                  Tu jest oryginalny tekst wnioskow Virhowa z wyzej cytowanego raportu.
                  Nie wrocoł bych do tematu ale sam dycki wszyjscy sie podpiyrajom cudzom myślom
                  a w prawdomowność adwersarza żodyn nie wierzy.

                  Virchow: »Das Gesetz war da, die Beamten waren da, und das Volk – starb zu
                  Tausenden Hungers und an Seuchen.« (S. 322) Wen verwundert es daher, daß das
                  Volk »in der Aristokratie oft genug seine gebornen Gegner« (S. 322) erkannte.
                  • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 08.03.07, 09:04
                    Er beschreibt zunächst ausführlich Topographie und Geographie des Landstrichs
                    sowie die historischen Aspekte der Besiedlung. Die Bewohner, fast ausschließlich
                    Polen, waren einer preußischen Beamtenschaft und deutschen Eigentümern an Grund
                    und Boden ausgesetzt. Die Kultur, die Sprache, die Tradition – alles polnisch.
                    Die Einwohner wurden dann auch wie Fremdlinge gehalten, wozu Virchow bezüglich
                    der Bildung meinte: »Kaum ein Buch, außer dem Gebetbuch, war dem Volk
                    zugänglich.« (S. 221)
                    • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 08.03.07, 09:44
                      Na pocieszynie chciołbych dodać,że owczesno władza gardziyła nie yno swojom
                      slonskom koloniom.Sztyry lata nieskorzi to samo powiedzioł Virchow o inszej
                      bardzo odległej od Ślonska,prowincji Spessart.
                      Cyt.
                      Am Ende seines Berichts über die Not im Spessart wiederholte Virchow das Fazit
                      seiner Erkundungsreise nach Oberschlesien 4 Jahre zuvor, das zu seiner
                      sozialmedizinischen Grundüberzeugung wurde:

                      „Bildung, Wohlstand und Freiheit sind die einzigen Garantien für die dauerhafte
                      Gesundheit eines Volkes.“

                      Tego nigdy państwo pruskie nie zdołało wprowadzić.A i nastympca polityczny,
                      Republika Weimarska(czamu tak mało o nij godocie?)lekceważyła te warstwy
                      społeczne ,kiere doprowadziyły jom do władzy.Wiadomo-rewolucja zawsze najpierw
                      pożero swoje dzieci.
                      Otóz w Republice Weimarskiej ok.1928 roku umieralność wśród dzieci do 7 roku
                      życia była jedną z najwyższych w Europie i to z tych samych powodów o kierych
                      już wspominoł Virchow -choroby i niedożywienie.Nigdzie na świecie poza
                      owczesnymi Niemcami nie wpisywało sie Unterernaehrung,jako prziczyny śmierci.Tu
                      tez należy szukać żródeł sukcesów partii Hitlera.Nie było już nic do stracynio.
                      • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 08.03.07, 17:09
                        i niyma tu placu na take uajnfachowiynie i zrobiynie Polokami Mazurow
                        naprzikuad?
                        • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 08.03.07, 18:23
                          Nie wiym Laband czego dokladnie dotyczy tak postawione przez Ciebie pytanie.

                          Uwagi Virchowa dotyczom Gornego Ślonska(granica pojyńciowo pokrywo sie nie
                          dokładnie z granicom jynzykowom)na południe od linii Jaegerndorf(Krnow),Baborow
                          potem na połnoc od Opola w kierunku Kluczborka i Sycowa.

                          Mazurzy nie som a wtedy tym bardzi nie byli jednolitym narodym.Na przełomie XVII
                          iXVIII wieku,najazdy tatarskie i epidemie pochłonyły prawie polowa ludności Prus
                          Wschodnich.Na wyludnione tereny przesunyła sie ludność z dzisiejszych Kurpiow.
                          Zaniepokojyło to tak dalece wielkiego Kurfuersta Fryderyka I,że kosztym wielo=
                          milionowych nakładow sprowadzioł osadnikow z Austrii(protestanci z okolic
                          Salzburga)i całej zachodniej europy.(Schon 1721 veröffentlicht Friedrich Wilhelm
                          I.ein Einwanderungspatent, das zahlreiche Zuwanderer aus der Pfalz, vom Rhein
                          und vom Main, Holländer, Schweizer, Böhmen und Franzosen ins Land zieht.
                          W sumie blisko 80 000 osob,co wydatnie zmieniło struktury ludnościowe tego
                          regionu.Byli wdziecznymi poddanymi prziszłej pruskiej korony.
                          Tego nie idzie powiedziećo ludności Gornego Ślonska.Zwrot Virchowa "Polen" można
                          traktować jako skrót myślowy,bo swiadomość narodowa była równa zeru.Natomiast to
                          co chciał powiedzieć to ,to,że władza z powodu róznic językowych nie może sie
                          porozumieć z poddanymi.

                          • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 13:01
                            douech to ino za przikuad, ale dobrze zes zrobiou zes prziszou na to o Gornym
                            slonsku. Co znaczy granica pojynciowo - idzie Ci o ta historyczno?

                            Niy czepiom sie - to tak na wypadek jakbys to tak odebrou.

                            Mom ale jedne pytanie - skond ta liczba 80 000?

                            Co do tych roznic jynzykowych to sie moga zgodzic - idzie sie mozno w
                            odniesiyniu do poszczegolnych epok kucic o stopiyn tego zjawiska(roznic
                            jynzykowych i z tego wynikajoncego niyzrozumiynia), ale zeby to miauo jakos
                            wiynkszo rola to niy podejzywom = to bouo zjawisko normalne. Zresztom jo
                            osobiscie niymom tysz zodnych zachamowan jak godom o jednym narodzie i poru
                            zprachach i w dzisiejszych czasdach. Upuycanie pojyncia narodu do zbiorowosci
                            jenojynzykowyj je do mie wryncz smiysznymm czynsto.

                            Co do skroto myslowego o kerym spominosz, to dodom ino ze swiadomosc boua w
                            przipadku np Slonska slonskom, a Mazur mazurskom - pomina sam jeszcze problym
                            downego pojyncia narod - chupy do samyj polskyj szklachty narodym niy bouy:)
                            • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 13:24
                              Laband jemu idzie uo granica jenzykowou!

                              Uobejrzi wela oun Cytatow wciepnou, nie pamientou wou jak cieleciem bou!
                              ;) Tym fto pod kyms douki kopie som wnie wpada, nie godajom tak Poloki!
                              • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 13:49
                                no ja, widac dopasowou sie do naszego forum - bydymy widziec co tysz dostana za
                                odpowiedz
                                • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 17:13
                                  Naprzod mało uwaga.Szwager z Laband,bydziesz musioł zmiynic nick na Papa
                                  z Laband....? Bo ballest jak dziecko sie do Ciebie odwołuje;Papa a on zas
                                  godoł,że to je nieprowda z tom Erikom abo z tymi Preussami.To tak yno do smiychu.
                                  A teraz po raji do rzeczy.
                                  Tyn Virchow to zjechoł Slonsk od Pszczyny pod Opole i od Rybnika do granicy
                                  dzisiejszych Katowic.Jak godoł o Polokach to co by to nie znaczyło,stwierdzioł
                                  pewiyn fakt a o faktach ni ma co dyskutować.
                                  P O J Y N C I E Górny Ślonsk geograficznie zawiyro sie miyndzy rzykami Opawa abo
                                  Opawica na zachodzie a Przemszom,Brynicom i dali w kierunki Prosny na wschodzie.
                                  Od południa i połnocy granice nie som tak sprecyzowane ale idzie przijonć
                                  Wisła na południu a Nysa Kłodzko na połnocy.Stond te granice pojynciowe
                                  Granic jynzykowych kaj godało sie abo jeszcze godo po ślonsku czyli
                                  Wasserpolnisch som znacznie ciaśniejsze.Możecie je obejrzeć na znanej Wom
                                  stronce "Po naszymu" W tych granicach poruszoł sie też Virchow.

                                  Aluzja czy pytanie o Mazurów niy mo w tym kontekście wielkigo znaczynio.
                                  Dlo tych co znajom Ślonsk yno ze słyszynio.Moj Uronkel w 1936 roku objon
                                  praktyka lekarsko w Gliwicach.W 1937 zaoroponowano mu znacznie lepsze warunki
                                  finansowe pod warunkiem,że przeniesie praktyka do Peiskretscham -wegen polnisch-
                                  kenntnisse.Pracowoł tam z przerwom na wojna do aż do emerytury.Co chca przez to
                                  powiedzieć? Na wsiach godało sie jeszcze przed samom wojnom po ślonsku abo w obu
                                  wiynkszych jynzykach jednako żle.
                                  • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 17:54
                                    z tom godkom na wiach to je chyba prowda, a co do granic pojynciowych to tera
                                    rozuia co mioues na mysli - mom ale maue ale = wpuyw godki slonskyj na tzw
                                    polske dialekty je srogi, niykere polske naulowcy nawet przez to rozciongajom
                                    tzw(we Polsce) dialekt slonski na teryny polske == przikuad niych bydzie z
                                    okolic Rawicza i tzw dialekt chazokow
                                  • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 18:36
                                    downiyj niyjedyn auslynder odwiedzou np nasz Slonsk i roztomaicie go widziou -
                                    ciekawe w tym wzglyndzie mozno bydzie jak widziou naszo ziymia jedyn Rus,
                                    kerymu bouo Sriezniewski:


                                    "Z Wratislawia - pisal uczony - dokonalem wyprawy do Opola, a z tamtad piechota
                                    obszedlem cala srodkowa ziemie zamieszkala przez Pruskich Slazakow, ktorych
                                    Niemcy ochrzcili dziwna nazwa Wasser Polaken, chociaz to do nich pasuje tyle co
                                    na przyklad slowakom nazwa Czechow. Co innego literatura, co innego narodowosc."

                                    keby to kogos zainteresowauo to polecom pozycja "Wies slaska w 1840r."
                                  • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 20:27
                                    "W 1937 zaoroponowano mu znacznie lepsze warunki
                                    finansowe pod warunkiem,że przeniesie praktyka do Peiskretscham -wegen polnisch-
                                    kenntnisse"

                                    Oj cos mi sie zdou, zes tera ugnou, bo Peiskretscham, bou chyba w 80%
                                    niemieckie a to juz w Plebiscycie
                                    • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 20:36
                                      ;) duzo uech se nie pomylou bo jest ponad 79 % ;)
                                      Za polskom glosowalo 895
                                      Za Niymcami 3402
                                      Poloki opuscili po plebiscycie Pyskowice also w 1937 roku mieszkali w
                                      Peiskretscham napewno w 99% NIEMCY!
                                      • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 20:38
                                        mysla ze sam idzie o mauomiasteczkowosc i wiejskosc okolicy a co za tym idzie
                                        znaczne procyntualne godanie a niy szprechanie:)
                                        • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 20:40
                                          ale jak uon po polsku umiou to tych ludzi tysz nie rozumiou;)
                                          • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 20:54
                                            Ballest, przipomna Ci ze to we Pyskowicach(chocisz trocha wczesniyj) szkolyli
                                            nauczycieli duchownych do uczynia i po polsku we slonskich szkouach = slonsko
                                            godka niy boua uwazano jako tako.
                                          • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 20:59
                                            Twoja logika nikiej powalo na kolana.Kaj u starego chłopa jak Ty,je tela
                                            myntalności dziecka.Dziwisz sie najzwyczajniejszym sprawom a chcesz rozwionzywać
                                            sprawy globalne.
                                            Przeca mu nie powiedzieli,gehen sie nach Peiskretscham weil sie Schlesisch
                                            verstehen.Co to je Schlesisch?
                                            A plebiscyt też ni mo nic do rzeczy,co mieli głosować za Polskom jak wszyjscy
                                            robiyli w nimeckich Glywicach abo w Laband.Nikiej mi sie wydaje,że ty niewiysz
                                            nic o Ślonsku.
                                • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 17:28
                                  A teraz o tych Ostpreussen.
                                  Nie przipuszczoł ech,że byda Was pouczoł z historii Niymiec.Jak widać pod
                                  latarniom najciymnij.
                                  Historii do sie przekazać bez powołanio sie na żrodła.Besto czy to sie
                                  ballestowipodobo abo ni musi być cytat z kroniki.

                                  Seit 1650 muss Ostpreußen unter entsetzlichen Heimsuchungen leiden. 1656
                                  entführen die Tataren 34.000 Menschen in die Sklaverei, weitere 80.000 sterben
                                  an Seuchen. 1709 werden 235.806 Menschen, mehr als ein Drittel der Bevölkerung,
                                  Opfer der Pest. Land, Wirtschaft und Leute sind verelendet. Schon 1721
                                  veröffentlicht Friedrich Wilhelm I.ein Einwanderungspatent, das zahlreiche
                                  Zuwanderer aus der Pfalz, vom Rhein und vom Main, Holländer, Schweizer, Böhmen
                                  und Franzosen ins Land zieht.

                                  Schon am 30.April 1732 kommen die ersten 843 Salzburger dort an. Ursprünglich
                                  ist die Aktion auf etwa 6000 Flüchtlinge angelegt, aber es kommen über 20.000.
                                  .Weitere 15.508 Asylanten, die in der Provinz Preußen angesiedelt werden,
                                  erhalten fast 12.000 eine Existenzgrundlage auf Kosten des Staates. Ackerland,
                                  Bauland, Bauholz, Vieh, Ackergeräte, Saatgut werden gestellt, dazu kommen drei
                                  Jahre Abgabenfreiheit, großzügige Kredite, Zuschüsse zu den Baukosten und
                                  langfristige Befreiung vom Militärdienst.

                                  In Königsberg kommen in der 2. Hälfte des Jahres 1732 mit 19 Schiffstransporten
                                  10.780 Salzburger an, über Land erreichen 5.533 Emigranten die Stadt. Zur
                                  Begrüßung finden Gottesdienste statt, danach bewirten die Königsberger die
                                  Ankömmlinge und bringen sie an die ihnen zugewiesenen Siedlungsplätz.

                                  Jak policzysz to w samym roku !732 napłynęło ok.51 tyś osób a kolonizacja trwała
                                  dalsze 100 lot.

                                  Nie byda sie też przeciepowoł na tyn wontwk o Erice yno odpowiym tukej.

                                  Moj post wcale nie zawiyroł krytyki tego,że sie coś cytuje,yno tego,że sie
                                  cytuje wybiorczo.
                                  Tytuł tego zespołu komentarzy brzmioł;"Polska jest chwalona" i zawiyroł
                                  odnośniki do 5 żródeł w kierych opinie były rozrzucone miyndzy to co zacytowol
                                  ballest a tym co jo zacytowoł.Jak sie nie chce cytować całości to wystarczy
                                  tytuł i w ł a s n o opinia.Inaczej informacja jest nierzetelno.Tym sposobym
                                  idzie cytat z Manifestu Komunistycznego sprzedać jako tekst biblijny.
                                  • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 18:01
                                    tych danych niy znouech - ale niymach szpec od Prusow, raczyj bych padou ze
                                    dopiyro odnich geszichta poznowom.

                                    Dziynki za podciepnione cytaty


                                    ps

                                    zrozumiouech Twoja intyncja, i bezto padouech ze zodyn niyma idealny, coby ale
                                    Ci za ajnfach sam niyszuo to powia ize idzie sie faktycznie opiyrac na cytatach
                                    ale cza rozrozniac zrodua piyrsze i wtorne - mysla ze to mioues wiyncyj na
                                    mysli niz to ze sie podowo zroduo abo niy. Jo z lynistwa tysz czynsto niy
                                    podowom zroduoe, ale jak ktos sie spyto to je dom. No ja trocha szturchania sie
                                    musi byc, bo to tysz robi ciekawszo dyskusja - wazne je niybyc zuosliwym i miec
                                    granice ...
                                    • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 19:39
                                      Dobrze,że my znojdli wspolnyu punkt widzynio.To zresztom było do przewidzynio
                                      bo wbrew pozorom wirtualnie znom Cie od downa,jeszcze od bojanio o utopcach.
                                      A co do krytyki?Kożdo konstruktywno je pożondano.

                                      Dlo rozweselynio i poprawy nastroju też opowiym bojka z morałym.

                                      Była srogo zima.Na drocie telefonicznym siedzioł mały wrobelek i sie otrzepowoł,
                                      otrzepowoł ale nic nie pomogło.Ze zimna prawie slecioł z tego drotu,potrzepoł
                                      trocha skrzidełkami i sfurgnoł prosto na droga.Tam już by możno zmorz na śmierć
                                      kieby nie przjyżdżajonco formanka.Koń od tej formanki narobiol na te zmarzniynte
                                      borasko,wrobelkowi zrobiyło sie trocha ciepli,że aż z radości zaczon ćwiyrkac.
                                      Nale to cwiyrkanie usłyszała koczka,skoczyła i wrobelka zeżarła.

                                      Bojka smutno ale morał pouczjoncy.

                                      Nie je zaroski Twoim wrogym ktoś kto na Ciebie narobioł.
                                      Przeważnie nie je to twoj przijociel,kiery Cie z tego g...wyciongo.
                                      A przedawszystkim jak eś już wpod w taki maras to starej sie nie ćwiyrkać
                                      • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 20:03
                                        :)
                                        • szwager_z_laband ps 09.03.07, 20:10
                                          wierzysz abo niy, ale jo to trocha miarkowou:)
                            • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 09.03.07, 23:45
                              Jakub napisał:

                              "Mazurzy nie som a wtedy tym bardzi nie byli jednolitym narodym.Na przełomie XVII
                              iXVIII wieku,najazdy tatarskie i epidemie pochłonyły prawie polowa ludności Prus
                              Wschodnich.Na wyludnione tereny przesunyła sie ludność z dzisiejszych Kurpiow.
                              Zaniepokojyło to tak dalece wielkiego Kurfuersta Fryderyka I,że kosztym wielo=
                              milionowych nakładow sprowadzioł osadnikow z Austrii(protestanci z okolic
                              Salzburga)i całej zachodniej europy.(Schon 1721 veröffentlicht Friedrich Wilhelm
                              I.ein Einwanderungspatent, das zahlreiche Zuwanderer aus der Pfalz, vom Rhein
                              und vom Main, Holländer, Schweizer, Böhmen und Franzosen ins Land zieht.
                              W sumie blisko 80 000 osob,co wydatnie zmieniło struktury ludnościowe tego
                              regionu.Byli wdziecznymi poddanymi prziszłej pruskiej korony.
                              Laband napisał:
                              > Mom ale jedne pytanie - skond ta liczba 80 000?

                              Akurat czytam ten fragment o Mazurach, to sobie wyobraźcie - to Tatarzy
                              wyniszczyli wszystkich ludzi i spalili miasta - to niesamowita historia i
                              straszna. Takiego najazdu nie przeszedł żaden kraj - po tym wszystkim przyszła
                              zaraz i doszczętnie wsie mazurskie opustoszały, nawet jednego konia nie
                              uświadczyłeś. Wsie puste i wtenczas sprowadzano ludzi na korzystniejszych
                              warunkach i nowych zasiedleniach. Mazurzy już wtenczas prawie wyginęli.

                              Jakub - a skąd masz te źródła ?
                              • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 10.03.07, 14:38
                                Jo już cytowoł i żrodło i liczby ale po nimiecku,bez to mogły ujść uwadze.
                                Toż najprzod żrodło:300 Jahre Preussen-Chronik Eines Deutschen Staates.
                                Jest dostypne na CD.

                                A tu liczby:
                                W 1656-Tatarzy uprowadzili 34 000 w jasyr.Nie uwzględniono zabitych(wyniszczonych)
                                na miejscu.80 000 zmarło w wyniku tego najazdu z powodu skutków wojny.głodu
                                i epidemii.
                                1709 - Epidemia(Pest),prawdopodobnie dżuma pochłonęła 235 806 ofiar.(Iście
                                pruska dokładność)
                                I tak już było w kółko do czasów najnowszych.Wojna Rosyjsko -Pruska,Wojny
                                Napoleońkie,Wiosna Ludów,Wojna Prusko -Francuska 1871,I Wojna Światowa,zaś Rusy
                                w Prusach.No i na koniec to co wszyscy pamiyntajom -Die Flucht.

                                • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 10.03.07, 15:19
                                  Czyli tak jak u nos! Slonsk bou pusty po najezdzie tatarskim, dopiero niemiecka
                                  kolonizacja go zaludnioua!
                                  • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 10.03.07, 19:58
                                    Dziękuje Jakub, dobre masz źródła. Istnieje jeszcze w kościele mazurskim tablica
                                    z tego okresu upamietniająca te nieszczęścia i napisy są w języku niemieckim i
                                    polskim.

                                    Ballest, Sląsk był bliżej, kolonistom łatwo było i blisko się sprowadzić tak z
                                    jednej strony jak i z drugiej. Ale jednak nie tak. Sląsk był już dawno
                                    zniemczony , kiedy tam w północnej części Prus cięzko było sprowadzić
                                    kolonistów. Myślisz, że Niemcy mieli tyle ludu ?
                                    Sprowadzała się ludnośc z Malopolski, z Mazowsza itd
                                    Tu chodziło o zysk, o dochody, no i o nakarmienie armii wojskowej, więc ludzie
                                    musieli napływać , a skąd ?

                                    A coś takiego wynalazłam, tez ciekawe:

                                    "Strona niemiecka robiła wszystko, aby umniejszyć wagę etniczną polskich
                                    wpływów, nie określała nazwą Polaków, Polskę, lecz jako niezależny słowiański
                                    lud i kraj. Aż po czasy najnowsze można znaleźć takie hasła.

                                    Na przykład Reinhold Weber jeszcze w 1983 roku pisze:
                                    "Najsilniejszy żywioł na Mazurach stanowili Mazowszanie. (...) byli w prawdzie
                                    spokrewnieni z Polakami, ale nie są to Polacy we własciwym znaczeniu tego słowa,
                                    lecz odrębne plemie słowiańskie. (...) Trzeba więc stwierdzić, ze kraj zakonny
                                    "puszczę", zasiedlali nie Polacy tylko Mazowszanie".

                                    A prawda jest taka, ze w rzeczywistości Niemcy, Prusy i Polacy mieli równy
                                    udział w kolonizacji w tym przypadku Mazur.


    • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 20:42
      mozno to sam kogos zainteresuje:

      Sonntag, den 11.03.2007

      21:15 Uhr



      Dokumentarfilmzeit

      Pommerland

      Dokumentarfilm von Volker Koepp, Deutschland 2004
      Länge: 89 Minuten

      Das östlich der Oder gelegene ehemals deutsche Hinterpommern gehört seit 1945
      zu Polen. Die Region hat eine wechselvolle Geschichte, die Deutsche und Polen
      gleichermaßen betrifft.

      Im Mai 2004 - wenige Tage nach dem BeitrittPolens zur Europäischen Union -
      reist Volker Koepp in diese Gegend. Mit dabei ist der 90-jährige Adolf-Heinrich
      von Arnim, der seine Kindheit und Jugend auf einem der Güter Hinterpommerns
      verbrachte. Sein Film zeichnet ein differenziertes Bild Pommerns zwischen
      Vergangenheit und Gegenwart.


      • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 20:53
        Patrzam na RBB bo fajnie grajom!
        ale moze uobejrzam, jak podosz kaj to leci!
        • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 20:57
          co to je RBB?
          • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 21:48
            Rundfunk Brandenburg Berlin!
            ale to je TV
            • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 21:53
              to pieronym zodko oglondom - jak jeszcze miouech Prymiery dekoder to to niykedy
              paczouech - jak jeszcze dobrze pamiyntom tam i sorby mieli cos we odnich godce.
              • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 22:01
                Ja, Sorby tysz tam uoglondac mozesz!
                • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 22:04
                  no toch dobrze zapamiyntou - juz dobrych pora lot tego zyndera niy paczouech -
                  tak szczerze godajonc to uwarom ze mdr mo ciekawe programy - czynsto na tyn
                  zynder pacza, chociosz TV mauo jednak oglondom = b.mauo
                  • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 22:21
                    Co tam łoglóndacie, może tak pocytocie anegdotke ;)

                    "Jak buła w Niemcach tako biyda, to Gering roud pieczone kartoufle jodł. A
                    tuszczu nie buło. To mowił, aby sie zgojsiła kuchatka, żeby poradziła kartoufle
                    bez tuszczu upiec. To sie buła jedna zgojsiła. Ta chciała poradzić te kartoufle
                    upiec. I piekła te kartoufle. Miała tą hitlroską fanką (chorągiewką) małą i
                    stoła nad tymi kartouflami i tą fanką tylko majści. Pyjto sie ji co to robi ? A
                    uona padała: kartoufle majści. A uon patrzo na nią, co to mo być. To mu padała:
                    uona myjśli, że uón pod tą fanką utył, to i te kartoufle bando tuste."
                    • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 11.03.07, 22:29
                      dobre:)

                      ps

                      co do pieczynia kartofli bez fetu, to to idzie - kedys jak we kuchni bouy piece
                      ze blachom na wiyrchu to sie krouo kartofle we flastry i te flastry sie piykuo
                      na blasze ze obydwu zajtow - my se je wprowdzie potym masuym szmarowali trocha
                      i solyli, ale jak widzisz to szuo:)

                      to bou taki przismak odnos bajtli:)
                      • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 19:32
                        Laband, dawno o tym sposobie pieczenia zapomniałam - popatrz, faktycznie i
                        jeszcze kromki chleba się tak piekło.

                        A teraz inne opowiadanie typu - kto jest winny ?

                        "Rozeźlony Lawrenz ruszył do Krzyżewa, minął Królową Wolę, która nazywała się
                        teraz Konigswald, i z zamkniętymi oczami przeszedł przez Kałęczyny, obecnie
                        Lenzendorf, powlókł się przez zaciszne Skrzypki, które przemieniły się w
                        Geigenau (...). No i mamy, powiedział, zrobili z Mazur (Prus) dom wariatów."

                        Lenz - "W muzeum ziemi ojczystej"

                        To jest odpowiedź na pytanie w tym wątku :)
                        • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 19:43
                          ja chlynb my tysz tak piykli niykedy:)

                          dzisiej mos synek se chlyn do tostera wrazi i upiecze a potym tzak jak my kedys
                          natrze czoskym posmaruje masuym i trocha posoli - pycha!

                          ale juz niy ta atrakcja c bouo piyc na blasze od pieca:)
                          • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 19:44
                            na randzie od pieca dowauo sie skorki ze jabka coby fajnie woniauo a kole pieca
                            suszouo sie skorki od pomaranczy i robiou potym z tego "bombony" :)
                            • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 19:49
                              To ciekawe, że kolo pieca wszystko się suszyło - grzybki, jabłka , gruszki i
                              sliwki. Dawniej to piec miał dusze, no ale rozpalanie w piecu to nie należało do
                              przyjemności.
                          • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 19:46
                            Tak jak mikrofalówka - całkiem inny smak potraw. Prawie jej nie używam.
                            Słyszałam , że lepiej ubierać córki niż karmić synów ;))))
                            • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 19:48
                              mi mikrowele wystawiou na ulica coby se ktos wzion, niyciyrpiouech tego - jedne
                              dobre z tego bouy kartofle we peli jak se jechciouech ze szmandym pomaszkycic
                              • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 19:50
                                Ja też nie używam mikrofali, jedynie do odmrażania produktów.
                                • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 15.03.07, 23:11
                                  szwager_z_laband napisał:

                                  > Mie sie wydowo ze Prusy niy mieli ale szansy bytu w 20 wieku - na tyn
                                  > wiek to Prusy juz bouy przezytkym - Hitler je ino wykorzystou do swoich cylow i
                                  >
                                  > tela.

                                  I to jest chyba prawidłowe myślenie. Mazurzy byli tak zafacynowani obietnicami
                                  Hitlera na lepsze życie , że poparli go masowo. Poza tym Hitler często
                                  przyjeżdzał i odwiedzał Mazury. Kiedy przyjechał na te tereny tłumy go witały.

                                  Ale Mazurzy nie wiedzieli co ich ma czekać. Zyli w biedzie i w ubóstwie.
                                  • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 16.03.07, 19:51
                                    Autor: cirano
                                    Data: 16.03.07, 09:43

                                    Niystety, mosz trocha racje.
                                    Życie w Niymcach to niy to samo co we swojij Heimat. Nawet jak sie środowisko
                                    sie zaakceptowało i sie jes zaakceptowanym trocha cheba kożdymu z nos Ślonska
                                    brakuje...ale tysz ino do momyntu, aż sie pomyśli, że na Ślonsku tak richtig
                                    tysz my niy byli w doma, u siebie. My przestali byc u siebie, bo Poloki zaczli
                                    sie szarogynsić, że trza boło zwijać manele
                                    Ruszyłżech problym, ftory wymago całego elaboratu, ale mysla, że rozumisz
                                    pojakymu stare Mazury woleli opuścić swoja ziymia, zamiast żyć razym z Polokami
                                    • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 16.03.07, 20:03
                                      Cirano - ja bym powiedziała tak, gdzieś te wspólne myśli błądzą tylko je trudno
                                      nazwać i okreslić. Gdzieś w duszach tych ziem i ludziach grają, bładzą dzwięki i
                                      iskierki nadziei na wspólność i zrozumienie. Jest jeden warunek - poznanie
                                      przyczyn tego wszystkiego.
                                      Wszystko co nas łączy to jest język i tylko język.
                                      Teraz, kiedy wyjechaliście, to nawet i ten język nie łączy, bo na co dzień
                                      władacie niemieckim, a na tej obczyźnie niemieckiej nie zachowujecie w pełni
                                      swojego języka, dlatego jesteście na śląskich forach, co mówię z wielkim
                                      zadowoleniem, ze jesteście.
                                      I tak było w czasach niemieckich. Tak Mazurzy jak i Ślązacy mogli się nim
                                      posługiwać w swoich społecznościach i pielęgnować.
                                      Ludzie potrafili się cieszyć z tego. Mogli mówić swoim językiem pod rządami
                                      niemieckimi. Tak się przyzwyczaili od wieków. Można było być ewangielikiem i
                                      katolikiem i gromadkarzem. Ludzie awansowali jeśli tylko władali niemieckim.
                                      I dopóki nie nadszedł Hitler, ktory z prędkościa komety zaczął na siłę niemczyć,
                                      zmieniać nazwiska czyli 'chrzcić' zmieniać mazurskie nazwy miejscowości,
                                      niemczyć wszystko i wszystkich, grozić i zmuszać to niestety ale ludzie zaczęli
                                      i do tego się przyzwyczajać. Szczegolnie Mazurzy z łatwością się poddali
                                      wierząc, ze tak musi być. Łatwo sie zniemczyli mając pracę i lepsze życie.
                                      Dopiero póżniej zrozumieli że tym lepszym życiem tymi obietnicami na lepsze
                                      jutro totalnie pogrzebali siebie jako Mazurów. I nie bedę dalej pisać tylko
                                      powiem, ze taka sytuacja odwrotna nastąpiła po wojnie.
                                      I Polska przybiła gwóźdź do trumny Mazurom. I zaczął się exodus Mazurów i
                                      Ślązaków do Rejchu. Mazury zostały bez Mazurów - dokładnie, pisząc te słowa
                                      jestem po przeczytaniu ksiązki Kosserta - Mazura Niemca, który fantastycznie to
                                      wyjaśnia nie mając w sobie nienawiści, lecz przestrzega przed ziomkowstwem,
                                      ktory się tam u Was na plecach Mazurów i Ślazaków odradza. A sami nic nie
                                      zrobili by zachować ich odrębną kulturę, ich język i kulturę, a związki na
                                      terenie Zagłebia Ruhry przekształciły się Heimatblatter - jedynie do wydawania
                                      pisemek i w patronaty nad poszczególnymi miastami w Polsce.
                                      "Od czasu podpisania tak zwanych układów wschodnich do 1989 roku, kiedy to
                                      dobiegła końca era komunizmu w Polsce, 55 227 Mazurów i Warmiaków wyjechało na
                                      stałe do RFN i zaczęli mowić:
                                      "Wy macie Warmie i Mazury, a my mamy Warmiaków i Mazurów"
                                      I tak Polska zrobiła z Mazurów świadomych Niemców.
                                      Widzisz Cirano, mamy tą świadomość, ze Polska nie jest bez winy.
                                      Wiesz, co mnie najbardziej boli - ze studiując historię tego regionu, podpieraM
                                      się autorami, ludźmi walczącymi o polskośc tej ziemi, ludźmi , którzy byli
                                      ścigani przez gestapo, którzy narażali swoje życie, że Ci ludzie po wojnie i
                                      jeszcze później, widząc co sie dzieje w Polsce sami stali się Niemcami. Możesz
                                      sobie wyobrazić ich ból wewnętrzny. Nie takiej Polski sie spodziewali.
                                      Ale nie czas na łzy......
                                      Pojechali, bo chcieli lepiej żyć. Pojechali bo chcieli, pojechali, bo nie
                                      chcieli z Polakami żyć. Rzucili ziemię , rzucili swoją gwarę i pojechali do Niemiec.
                                      Nie wiem czy powrót na swoje ziemie ma iść drogą obraną przez ziomkowstwo, przez
                                      Powiernictwo Pruskie ? Chyba nie taką drogą. Miłość do Himatu uczona przez
                                      ziomkowstwo. A nawet jak wrócą, to kim będą ? Niemcami ?
                                      Wprawdzie na życzenie samych Polaków, ich polityki. Ale i w Niemczech stają się
                                      dziś piłeczką w grze interesów.
                                      Stąd też było moje ciekawskie pytanie - o nowe życie na terenie Rajchu.
                                      • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 16.03.07, 20:52
                                        Rita, Hitler niemczyl, prawda, ale Niemcy tego nie zdzialali w ciagu 800 lat,
                                        co Poloki w ciagu 50 lot.
                                        Hitler mog by se u Polokow uczyc,
                                        • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 17.03.07, 11:22
                                          cos podobnego padou(szkryfnou) jedyn znny Slnzok do drugego - pamiyntosz
                                          jeszcze kto to bou?

                                          Wiym ze jednym znich bou Arka bozek, ale zapomniouch tego drugego - kto mi
                                          przipomni te druge miano???
                                        • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 17.03.07, 18:57
                                          > Hitler mog by se u Polokow uczyc,

                                          Ballest, wódz , który zabija swoje dzieci nie jest dobrym wodzem.

                                          Ucieczka
                                          "Ufność zaczęła się jednak rozwiewać, gdy Koch - mianowany tymczasem również
                                          komisarzem obrony Rzeszy - wydał rozkaz, aby członkowie Hitlerjugend, starzy
                                          mężczyźni, robotnicy przymusowi i jeńcy wojenni wyruszyli z łopatami do budowy
                                          "wału wschodniego". Miał on sięgać do Litwy wzdłuż granicy Prus Wschodnich aż do
                                          mazurskiej granicy południowej i zatrzymać Sowietów. Ostatnie pospolite ruszenie
                                          Hitlera ruszyło więc ze szpadami, łopatami i motykami do tak zwanej akcji
                                          łopacianej ("Schippeinsatz"), do której lud niebawem dorobił zawołanie
                                          "Schippschipp-Hurra". Brzmiało to fatalistycznie, a zarazem lekceważąco, bo w
                                          końcu każdy widział, jak bezsensowna była to akcja.

                                          Zamiast przygotowywać plany ewakuacji wschodniopruskiej ludności cywilnej,
                                          władze marnowały siły i czas na absurdalne przedsięwzięcia i zachowywały sie
                                          tak, jakby nigdy nie miały ani piędzi niemieckiej ziemi."
                                      • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 17.03.07, 11:30
                                        Rita jo by sleciou ze stouka o mauo, jak ech to czytou - je zech pod wrazyniym
                                        i widza ze tyn temat cie fascynuje. Jo ino dodom ze moim zdaniym jak sie
                                        zapomino o swoich korzyniach/tradycjach itd, to sie pozbywo prziszuosc = i to
                                        dotyczy ludzi nawet jak miyszkajom daleko od swojyj ziymi z keryj pochodzom jak
                                        i tych kere miyszkajom tam dalyj i nikaj niy wyjechali. Niy byda sam juz ale
                                        filozofowou:)

                                        Mom jeszcze jedne ino maue pytanie - kto to som gromadkarze?
                                        • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 17.03.07, 19:00
                                          Za czym wyjaśnię Ci kim byli gromadkierzy przeczytaj jeszcze ten urywek, pisany
                                          przez Lenza o Muzeum ziemi ojczystej - jaki wymowny.

                                          "W Muzeum ziemi ojczystej Zygmunt Rogalla pieczołowicie gromadzi wszystko, co
                                          dawałoby świadectwo bogatych dziejów Łukowca - bez upiększania i bez
                                          selekcjonowania. Ale gdy funkcjonariusze Heimatvereinu chcą przejać jego
                                          ukochane zbiory, widzi tylko jeden sposób ocalenia historii Mazur przed narodową
                                          przemocą: podpalenia muzeum, aby nikt już nigdy nie manipulował dziejami Mazur
                                          wedle swego widzimisię. Zygmunt Rogalla dokładnie wie, że ich zaginiona kultura
                                          nie odrodzi się ani w Republice Fedralnej, ani na Mazurach, że nic już nie
                                          bedzie przypominało o tym, co było kiedyś:
                                          "Ale my przecież musim wrócić, Zygmunt, musim, bo wszystko tam na nas czeka:
                                          drzewa i jeziora, i góra zamkowa, i pola, i stara rzeka, co niesie tratwy.
                                          - Nie, Simon, powiedziałem, nikt tam już na nas nie czeka w Łukowcu, ci, którzy
                                          by mogli na nas czekać - tych juz nie ma. Żadnego dźwięku, który by cię
                                          wspominał, żadnej twarzy, ktora by się rozjaśniła na twój widok, żadnej ręki,
                                          ktora by odnowiła nieuniknione związki - bo tam tych nie ma, zaginęli i
                                          pogrązyli się w mroku, dlatego chwila, na którą czekasz, nie nadejdzie."
                                          • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 17.03.07, 19:06
                                            Ja wiesz, Mazury to kraina rolnicza, biedna i do karczowania lasu koniecznie
                                            potrzebne były siły robocze. Różne więc odłamy religijne przychodziły na te
                                            tereny. Fryderyk Wilhelm III pozwolił się osiedlić filiponom zw.'raskolniki'
                                            inaczej staroobrzędowcy. Mieli swoje wioski i pracowali na nich.

                                            Inną grupą był ruch gromadkarski - ruch duchowy XIX wieku, wywodził sie Litwy
                                            Pruskiej i rozwijał się w najuboższych strefach Mazur. Chłop stawał się
                                            kaznodzieją i chodził od chaty do chaty, od wsi do wsi głosząc ewngelię, trochę
                                            i w tym bylo elementów pogańskich. Najczęściej mówli starą gwarą.
                                            • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 17.03.07, 19:59
                                              widziauas Konopielka?

                                              zaro mi sie przipomniou tyn prorok tam:)

                                              ps

                                              musza o tym cos posznupac, bo chyba nic niy suyszouech o tym
                                              • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 17.03.07, 20:05
                                                Jou tysz tego nigdy nie slyszou!
                                              • rita100 Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 18.03.07, 09:46
                                                szwager_z_laband napisał:

                                                > widziauas Konopielka?
                                                >
                                                > zaro mi sie przipomniou tyn prorok tam:)

                                                Tak, tego proroka opisywał Wańkowicz
                                                Ale nie szukaj, proroków jest dużo :)
    • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 09:48
      "Pocztejcie raport wielkego Virhow'a dlo cesarza o sytuacji na Ślonsku z 1848
      roku.
      Jedyn syf,głod i epidemia.Jego konkluzja;Die Obrigkeit sieht das alles,doch sie
      tut nichts."

      Tyn tekst przytoczony przez bratajakuba kozdy zno-wedlug mnie przytaczanie tego
      raportu je wredna gorolska , antyniemiecka propaganda-zaroz sie zapaytocie
      czymu:
      odpowiedz je tako ze tekst je wyrwany z kontekstu historycznego lot 40 XIX
      wieku, ponizej byndom zaro spomniyniy z dziecinstwa niymieckiygo pisorza co go
      wiynkszosc z nos zno- ale zgadnoc mozecie kto to je.
      "Es waren damals schlimme Zeiten, zumal für die armen Bewohner jener Gegend, in
      der meine Heimat liegt. Dem gegenwärtigen Wohlstande ist es fast unmöglich,
      sich vorzustellen, wie armselig man sich am Ausgange der vierziger Jahre dort
      durch das Leben hungerte. Arbeitslosigkeit, Mißwuchs, Teuerung und Revolution,
      diese vier Worte erklären Alles. Es mangelte uns an fast allem, was zu des
      Leibes Nahrung und Notdurft gehört. Wir baten uns von unserem Nachbarn, dem
      Gastwirt »Zur Stadt Glauchau«, des Mittags die Kartoffelschalen aus, um die
      wenigen Brocken, die vielleicht noch daran hingen, zu einer Hungersuppe zu
      verwenden. Wir gingen nach der »roten Mühle« und ließen uns einige Handvoll
      Beutelstaub und Spelzenabfall schenken, um irgend etwas Nahrungsmittelähnliches
      daraus zu machen. …"
      • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 09:55
        kto to szkryfnou?
        • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 09:56
          bou to tyn nod Apaczow?
          • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 10:06
            ja
            • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 10:11
              :)

              widza ze go pieronym lubisz:)

              tak przez tkaczy i Walbrzych to mi sie ze Hauptmanami kojarzy trocha;)
              • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 10:43
                stolech tyz godzinami po karty na Winnetou przed kinem, pamiyntom grali czynsc
                III w Kino Roma w Zabrzu za za Kosciolym ewangoelickim-szlanga przed kinem bylo
                niysamowita , a jak zes bilet dostol to wkinie scisk dalej szol, zanim zes sie
                na widownia dostol to to dosc trwalo , bo bolo to non-stop kino i ino cie
                wpuscili jak ktos wyloz.
                Miolech tyz piyrwsze zdaje sie PRL owskie wydanie Skarbu w srebrnym jeziorze z
                poczatku lat 70.
                • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 15:09
                  ani niywia co ci na to pedziec:)
                  • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 16:48
                    za bajtli to my tyz zawsze indianerow i kowboji grali,jo zawsze zdaje bolech
                    kowbojem, bo mi oma z rajchu zawsze fajne rewolwery przisylala-a larma my na
                    placu robili jak by my jakis dylizans napadli- Old Shatterhand i Kara Ben Nemsi
                    byli juz moimi faworytami,tego drugiygo zech ale dopiyro w niymcach poznol
                    • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 16:49
                      tego z tom "karom" ta ani tra niy kojarza - co to bou za Bin Ladyn?

                      ;)
                      • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 17:38
                        No je jego held z opowiesci o bliskim wschodzie i balkanie-je jedno z Old
                        Shatterhand

                        de.wikipedia.org/wiki/Kara_Ben_Nemsi
                        • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 19:52
                          to on mi sie kojarzy ze tym naszym Slonzokym ze Opola - jak mu to bouo(?)
                          • szwager_z_laband ps 26.03.07, 20:00
                            tego karlusa mom na mysli:)

                            de.wikipedia.org/wiki/Eduard_Schnitzer
          • ballest Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 10:12
            Ja to je Karl May, a opisuje sytuacja w Sachsach;)
            • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 10:38
              w tym czasie umarlo z glodu w irlandii 2miliony ludzi, lata 40 to podupadek
              tradycyjnego tkactwa przez rozszerzone zastosowanie maszyn-to czas tzw
              Maschinensturm, jak zescie tyz wspomnieli powstania slonskich tkoczy,
              A wspomnijcie sie data manifestu komunistycznego-kerym nos jeszcze wszkole
              przesladowali; z niczego niy ma nic
              • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 11:12
                Nie wiym czamu prowda przekazu Wirchowa mo być tendencyjno,gorolsko i gorszo
                od prowdy Karla Maya,kiery zresztom opisuje to samo yno ~50 lot nieskorzi.
                A konkluzja je jedna były na przemian głod,wojna,zaraza.A z niczego ni ma nic.
                • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 13:58
                  Bo mozna by przeca np tyn artykul Virchowa tyz pokozac:

                  wwwalt.uni-wuerzburg.de/pathologie/Virchow/v2/v2_spessart.htm
                  chodzi sam o to ze niy bolo to odosobniono sytuacja u nos, ino w tym czasie
                  podobnie bylo tyz kaj indziyj , a jak zech juz wspomniol ta lata kosztowaly 2
                  miliony irlandczykow zycie. skuli mnie to je najwredniyjszo propaganda, bo
                  choc prowda pokazuje, sugeruje ludziom co innego niz to co bolo

                  Tekst Maya je stad

                  www.karl-may-stiftung.de/hungersnot.html
                • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 15:11
                  bos swiadomie abo niy ale zasugerowou ze to bouo typowe wtedy do slonska.
                  • pauulek Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 16:39
                    gynau
                    • bratjakuba Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 20:19
                      Ciynżko je z Wami godka.Jak sprawa dotyczy Prus(Preußen)to sie cytuje najbardzi
                      miarodajne wypowiedzi dlo konkretnego miejsca i czasu. Raport wybitnego uczonego
                      kierego ekstra wysłano bo sytuacja była niepokojonco dlo ludzi w Berlinie.
                      Ślonske władze ale se nic z tego nie robiyły.I co tu mo do tego sytuacja w Irandii.
                      Na pewno w Indiach abo u indianerow w Ameryce było jeszcze gorszy ale co to za
                      argumenty do rzeczowej dyskusji o Prusach?
                      • szwager_z_laband Re: Ni<mcy abo Prusy - kto je winny? 26.03.07, 20:28
                        no to mozno dalyj proponuja rzeczowe argumynty ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja