gryfny 14.05.07, 21:58 cosik musialo sie wydorzyc abo chore? www.tvn24.pl/-1,1506400.1,wiadomosc.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
rita100 Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 22:12 Pan Hilary, który wcale nie szukał okularów tylko bryli, nie miał ich na nosie, a na kicholu. Śląska gwara wychodzi spod strzech i powoli wkracza na salony literackie. Godać po Śląsku, a nawet pisać wiersze to już nie wstyd. Autorów bawiących się gwarą przybywa. Przybywa więc i książek pisanych po i o Śląsku hehe, a nie mówiłam ? Jak Bronka przekonywałam, że przyjdzie na to moda. Troche cierpliwości. I piękna literacka polszczyzna się może przejeść. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 22:22 niystety, ale cza robic swoje i niy przejmowac sie gorolskom godkom ;) Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: co je?? Naroz i tera!! 15.05.07, 10:17 Gynau,i to belekaj,niych ynksze siy ze tom godkom poradzom. Odpowiedz Link
hanys_hans Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 22:40 annak12 napisała: > no i dali "gwara"! "gwara" to je dlo tych autoroow co chcoom zrobic´ na tym pijoondze!!! Dloomie to byu i bydzie Jynzyk s´loonski i fertik! Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 22:42 niyma sztukom fanzolic ze to je gwara jak Gorole se tego winszujom, mosz recht Hanys Odpowiedz Link
annak12 Re: co je?? Naroz i tera!! 15.05.07, 09:40 W szkolnych podrecznikach już szkryflajom,co to nie je "gwara".To niedouczenie dziennikarzy!Pokazujom dali jak chcom i co chcom,zatrzymali my se na "modry","wodzionce"i "kozie"(ten piec chyba tak se zwie).Robiom z nos "afy" i tela .forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=60401524&wv.x=2&a=62353491 Odpowiedz Link
ballest Re: co je?? Naroz i tera!! 15.05.07, 10:12 Hiy slonskou gwara yno godka, ale tak to fajnie pokozali. Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 22:34 Yno siy Szołtyskym niy przyjmojcie,to je tyn co "ą" i "ę" we ślonskym znod. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 22:36 to je tyn co Polokom do zici wuazi i smieje sie ze Slonzokow co wyjechali do Rajchu. Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 22:43 Ja,keby mog to som bouby Korfanty. Odpowiedz Link
hanys_hans Re: co je?? Naroz i tera!! 14.05.07, 23:04 Jak woom kedy "Naroz" braknie farby to to sie biere "tera" -> wrazie braku laku szmarujymy teroom Odpowiedz Link
rico-chorzow Re: co je?? Naroz i tera!! 15.05.07, 10:45 Język śląski - możliwy czy niemożliwy? 03.11.2006. Ledwo tylko pojawiła się w mediach informacja, że Lucjan Karasiewicz, poseł z Koszęcina, zamierza razem z innymi śląskim posłami złożyć poprawkę, dzięki której mowa śląska zostanie wpisana do Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, niemal natychmiast pojawiły się głosy negujące tego rodzaju pomysły. Zastanawiające jest, że były to nie tylko głosy polskich językoznawców, którzy przyzwyczaili już nas do tego, że niezmiennie negują jakąkolwiek językową odrębność Górnego Śląska, ale też głosy osób zasłużonych w dziedzinie popularyzowania godki śląskiej. Co do tych pierwszych, to mogliby swój sprzeciw uzasadniać brakiem jednolitej śląskiej ortografii czy też brakiem śląskiej gramatyki, i mieliby z pewnością rację, bo używa się dziś do zapisu śląskiej mowy kilkunastu różnych ortografii, a droga do opracowania śląskiej gramatyki jest jeszcze daleka. Zamiast tego jednak pan profesor Edward Polański z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zamiast o kwestiach językowych, wolał wypowiadać się o „nadużyciu mającym naturę polityczną”, zaś pani doktor Aldona Skudrzyk z tejże uczelni uzasadniła swoje stanowisko wobec tego „niefortunnego, podszytego ambicjami politycznymi pomysłu” faktem, że mowa śląska nie potrafi obsłużyć takich sfer, jak działalność naukowa. Ciekaw byłbym, czy pani Skudrzyk ma rozeznanie w tym, w jakim zakresie sferę działalności naukowej potrafią obsłużyć takie języki, jak kaszubski czy górnołużycki? To częste wspominanie o „politycznych pomysłach” i „politycznej naturze” zdaje się wskazywać, że to właśnie owe głosy sprzeciwu mają podłoże polityczne. A jeśli tak jest faktycznie i u podłoża tych wszystkich sprzeciwów wobec wpisania śląskiej mowy do Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych naprawdę leży obawa przed tym, że wpis taki umocni tendencje „separatystyczne” na Górnym Śląsku, to należy tylko dziwić się lękowi, jaki w kilkudziesięciomilionowym narodzie budzi 173-tysięczna „garstka” Ślązaków. Chętnie zapytałbym tych wszystkich „politycznych” oponentów, czy nie obawiają się, że te sprzeciwy Ślązacy uznają za kolejny przejaw ich dyskryminowania i liczba osób narodowości śląskiej znacznie powiększy się podczas kolejnego spisu powszechnego? Na szczęście nie wszyscy językoznawcy są przeciwnikami śląskiego języka regionalnego, o czym świadczy wypowiedź pani doktor Jolanty Tambor z Uniwersytetu Śląskiego, autorki wydanej w tym roku pracy „Mowa górnoślązaków oraz ich świadomość językowa i etniczna”: „Konieczne jest porządne opisanie mowy Ślązaków, napisanie jej gramatyki i wydanie słownika. Mowa śląska to bowiem coś więcej niż gwara czy dialekt i status języka regionalnego jest dla niej odpowiedni”. Jak wspomniałem wcześniej, przeciwnikami śląskiego języka regionalnego są też zasłużeni popularyzatorzy śląskiej mowy. Niedawno pani senator Maria Pańczyk, organizatorka konkursu Po naszymu, czyli po śląsku, stwierdziła, że niemożliwe jest powstanie języka śląskiego, który pełniłby funkcję języka regionalnego. Idąc jej tokiem rozumowania, należałoby założyć niemożliwość powstania jakiegokolwiek języka ogólnego, tymczasem jest ich bez liku i mają się dobrze. W Europie jest ich nawet jakby coraz więcej – do niedawna nie słyszało się o takich językach, jak korsykański, friulan, piemoncki czy galicyjski. Dlaczego zatem nie miałoby być śląskiego? Ano dlatego, że zdaniem pani senator w Rudzie mówi się wažbret, a na Opolszczyźnie proúdło. Pomijając nietrafność przykładu – któż bowiem ma jeszcze w domu przedmiot określany tymi nazwami – można by, rozumując w podobny sposób, uzasadnić niemożliwość istnienia np. języka niemieckiego. Wszak na bułkę mówi się w Bawarii Semmel, w Badenii Weck, a w Brandenburgii Schrippe. Zróżnicowanie leksykalne nie jest jednak, jak mogłoby się z pozoru wydawać, przeszkodą na drodze do powstania regionalnego języka. Jest raczej jego potencjalnym bogactwem, które z powodzeniem może on wchłonąć i zużytkować. Dużo poważniejszą przeszkodą wydają się różnice fonetyczne, które próbuje się niwelować na różne sposoby w projektach śląskiej ortografii. Najwłaściwszym rozwiązaniem byłoby chyba dopuszczenie zróżnicowanej pisowni, która uwzględniałaby takie cechy fonetyczne śląskich dialektów, jak sypielenie, zróżnicowaną wymowę samogłosek nosowych, dyftongiczną wymowę dawnego długiego a czy antycypację miękkości. To, że ktoś napisze troúwa zamiast trowa, gamba zamiast gymba, ńejśe zamiast ńeśe, albo corny zamiast čorny, nie wpłynie na zrozumiałość komunikatu, pozwoli natomiast w wystarczającym stopniu podkreślić najważniejsze różnice między śląskimi dialektami. Przejrzyście ułożony słownik śląski mogłby również wszystkie te najważniejsze różnice uwzględniać. Podobne zróżnicowanie, choć w nieco węższym zakresie, można przyjąć też w gramatyce, gdzie dopuszczalne byłyby np. odmienne formy czasownika być. Wbrew opinii pesymistów wydaje się zatem, że powstanie śląskiego języka regionalnego, i to takiego, który będzie potrafił ogarnąć do pewnego stopnia różne cechy lokalne, jest jak najbardziej możliwe. Potrzebna do tego jest tylko wola, wiedza i chęć do pracy. Tym, którzy myślą, że proces powstawania takiego języka jest procesem długotrwałym, wymagającym jeśli nie stuleci, to przynajmniej dziesięcioleci, chciałbym przypomnieć historię powstania współczesnego języka macedońskiego, jednego z najmłodszych języków literackich Europy, który został skodyfikowany w latach II wojny światowej. Macedończycy stworzyli w bardzo krótkim czasie własny język, nie wdając się w niepotrzebne spory z tymi językoznawców, którzy uważali, a niekiedy nadal uważają, ich mowę za dialekt języka bułgarskiego. Pod koniec II wojny światowej ukazywało się już kilka macedońskich gazet, 2 sierpnia 1944 roku ogłoszono, że macedoński jest oficjalnym językiem Republiki Macedońskiej, w roku 1945 wprowadzona została ujednolicona ortografia, rok później wydana została pierwsza macedońska gramatyka szkolna Kepeskiego, a w latach 1952-54 ukazała się dwutomowa naukowa gramatyka Koneskiego. Tym, czego powinniśmy, wzorem Macedończyków, unikać, są dyskusje na temat statusu śląskiej mowy: czy jest to odrębny język, czy też tylko dialekt języka polskiego. Bliskich związków śląszczyzny z językiem polskim nikt obeznany z zagadnieniami językoznawstwa historyczno-porównawczego nie neguje, skoro jednak sami językoznawcy nie wiedzą jaki rodzaj różnic i w jakim nasileniu ma decydować o odrębności języków, to dyskusje takie byłyby niepotrzebnym marnowaniem czasu. Jestem pewien, że można ten czas z pożytkiem dla naszej mowy wykorzystać lepiej. M. Syniawa Odpowiedz Link
ballest Re: co je?? Naroz i tera!! 15.05.07, 13:31 Wpierw nasza godka, jest bardzi spokrewnionou z morawska jak z polskom, a to ze mou duzo niemieckich wortow, to zawdziynczou duzo siedlerom niemieckim, kere tu jusz w 13 wieku byli. Odpowiedz Link
hanys_hans Re: co je?? Naroz i tera!! 15.05.07, 17:04 ballest napisał: > Wpierw nasza godka, jest bardzi spokrewnionou z morawska jak z polskom, a to ze > > mou duzo niemieckich wortow, to zawdziynczou duzo siedlerom niemieckim, kere tu > > jusz w 13 wieku byli. Tak samo polsko gwara mo tyszmocka wortoow z jynzyka s´loonskego, niymieckego, ruskego itd. Odpowiedz Link
annak12 modra 15.05.07, 13:31 to po ślonsku eli po polsku? "Modra niezapominajka (łac. Myosotis, czyli mysie ucho) jest królową wielu polskich ogrodów." - "zdobione modrymi kwiatkami " miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,4131681.html Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: modra 15.05.07, 15:31 jak jo by to miou padac tak jak ouma od mojyj mamy to bych padou "modro niyzabudka" Odpowiedz Link
hanys_hans Re: modra 15.05.07, 17:00 gryfny napisał: > >modro niyzabudka< nie slyszol to klinguje po rusku... Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: modra 15.05.07, 17:33 Niyzabudka Czego przi skiż niyj niy zaboczysz? -Frelki co mo modre łoczy! Odpowiedz Link
broneknotgeld Re: modra 15.05.07, 18:09 Se prziśniyło mi na jawie? Zimny Zośki dzisioj prawie?! Odpowiedz Link
hanys_hans Modra 15.05.07, 18:31 Modra (deutsch Modern, ungarisch Modor, lateinisch Modorinum) ist eine Stadt in der Slowakei. Die Stadt Modra erstreckt sich zwischen ertragreichen Weinbergen am östlichen Fuße der Kleinen Karpaten, sie wird auch die "Perle der Kleinen Karpaten" genannt. Es handelt sich um die Stadt mit der größten Weinanbaufläche in der Slowakei. Sie ist ein wichtiger Ausgangspunkt für Wanderungen in die Kleinen Karpaten. Die Siedlungen Harmónia und Piesok (Zochova chata) und andere, allesamt offiziell Stadtteile von Modra, sind beliebte Erholungsorte der Bewohner der slowakischen Hauptstadt Bratislava. Sie beherbergen Hotels und Hüttenkolonien, und viele Bratislavaer haben hier ihre Wochenendhäuser. Modra ist auch wegen der aus der Stadt stammenden blau-weißen Modraer Keramik (Majolika) bekannt. Slawische Siedlungen wurden bereits aus der Zeit Großmährens gefunden. Nach einer Verwüstung durch den Mongolen-Einfall im Jahre 1241 wurde die Siedlung von deutschen Siedlern wieder aufgebaut. Zum ersten Mal wurde der Ort Modra im Jahre 1158 schriftlich erwähnt. 1361 erhielt Modra die Stadtrechte und erst 1607 wurde es zu einer königlichen Freistadt erhoben. Die Freistadt gehörte seit dem 17. Jahrhundert zu den bedeutendsten Gewerbezentren in der Slowakei und ist eines der bekanntesten Weinbaugebiete. Seit Beginn des 19. Jahrhunderts gibt es hier keramische Industrie und Majolikafabriken. 1883 regte ein evangelischer Pfarrer die Gründung einer Fachschule für Keramik an, die aufgrund der Fertigkeiten der Habaner die so genannte Slowakische Keramik entwickelte. Die Stadt hatte traditionell Auseinandersetzungen mit dem benachbarten Pezinok. Zudem ist die Stadt dadurch "berühmt" geworden, dass sie die Eisenbahnlinie Bratislava-Žilina umgeht, da sich das Magistrat seinerzeit weigerte, den Eisenbahnbau zu gestatten. Odpowiedz Link
hanys_hans Re: Modra 15.05.07, 21:10 annak12 napisała: > To dziś jest Dzień Niezabudki:) > www.nezabudka.net/emb-nezabudka.gif Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: modra 15.05.07, 21:04 ja to klinguje po rusku, bo tak samo jak np kajet prziszuo do nos od naszych pouodniowych somsiadow(Pepikow/Morawiokow) a oni to majom richtik spolne ze Rusami - to tako ino ciekawostka:) Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 15.05.07, 21:05 jak by ktos niy wiedziou to "kajet" tysz je stare slonske suowo kere erbli my od "Pepikow"! no i znaczy to samo co u Rusa :) Odpowiedz Link