Demony wracają......tup,tup,tup.....

17.06.07, 01:09
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,4227676.html a w radiu tak pięknie
zapraszali na uroczyste obchody w Katowicach,że po wiekowej niewoli,że
wreszcie z Macierzą,że bohaterscy powstańcy.......
......itp,itd.......
    • oppelner_os Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 01:16
      Chlopaki z ONR/NOP tez beda swietowac i zamawiac po 5 piw:)))
    • annak12 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 09:31
      sloneczko1 napisała:

      > miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,4227676.html
      a w radiu tak pięknie
      > zapraszali na uroczyste obchody w Katowicach

      i nie tylko radio,Dziennik Zachodni też!:(

      W końcu ktoś wyłożoł kawa na ława,bez owijania,chyba cenzura zaspała:)
      • olandi1 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 09:34
        Jo te duchy sfotografowoł :))
        static.panoramio.com/photos/original/300742.jpg
        • ballest Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 09:36
          Poloki, pisali, pisza i beda BZDURY pisac.
      • hanys_hans Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 09:44
        miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,4227676.html
        Trwają przygotowania do obchodów 85. rocznicy przyłączenia części Górnego Śląska
        do Polski. Widziałem już kilka uroczystości, przeczytałem kilka artykułów,
        wysłuchałem kilku wypowiedzi, obejrzałem kilka okolicznościowych wydawnictw - i
        znów, jak za dawnych dobrych lat, pełno w nich wyświechtanych haseł propagandowych.

        Znów mamy do czynienia z nieśmiertelnymi "prastarymi ziemiami piastowskimi",
        które "po sześciu wiekach niemieckiej niewoli powróciły do Macierzy". Jak
        dawniej dowiadujemy się, że "Śląsk zrzucił z siebie jarzmo pruskiego zaboru", po
        staremu słyszymy o "odwiecznym wrogu Polski", który "przemocą zagarnął polskie
        ziemie", a potem "zawzięcie tępił wszelkie przejawy polskości". Ale Bogu dzięki
        "polski lud czynem zbrojnym przeciwstawił się okupantowi" i odrzucił wyniki
        "plebiscytu, który został zafałszowany przez stronę niemiecką", która to
        "ściągnęła 180 tysięcy Niemców urodzonych na Śląsku, a dawno tu nie
        mieszkających". Mógłbym cytować kolejne bzdury wypisywane i wygadywane przy tej
        okazji - przemilczę litościwie autorów, bo nie o osoby tu chodzi, a o zjawisko.

        Bogu dzięki wysłuchałem też kilku mądrych referatów naukowych, z których
        wychodzi daleko bardziej wyważony i wolny od propagandowego zadęcia obraz
        wydarzeń sprzed 85 lat. Może więc warto po raz setny przypomnieć kilka
        podstawowych prawd, które rzucają zupełnie inne światło na śląską historię.

        Trzeba niezmiennie zaczynać od elementarza, od tego, że Śląska nikt Polsce nie
        zagarnął, nie wyrwał przemocą, został on de facto sprzedany przez Kazimierza
        Wielkiego królowi czeskiemu za niewielkie pieniądze (podobnie kiepski interes
        zrobił np. rosyjski car, sprzedając Amerykanom Alaskę). W dodatku polski król
        ostentacyjnie odgrodził się od Śląska linią warownych twierdz - bo czymże był
        legendarny "Szlak Orlich Gniazd" w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, jak nie
        ówczesną "linią Maginota".

        Przez długie stulecia granica Rzeczpospolitej ze Świętym Cesarstwem Rzymskim
        Narodu Niemieckiego była najspokojniejszą pokojową granicą, za którą kwitła
        niekłamana wielokulturowość artykułowana w różnych językach, których nikt nie
        tępił i nie gnębił. Jeśli już Prusy komuś przemocą odebrały śląskie ziemie, to
        raczej Austriakom i Polskę niewiele to obchodziło. Nie mógł być więc Śląsk pod
        żadnym "zaborem pruskim" - ileż razy można o tym trąbić, a nic nie pomaga.
        Wystarczy zerknąć do dowolnej encyklopedii, aby przeczytać, że pod tą nazwą
        kryją się polskie ziemie, które przeszły pod pruskie panowanie w wyniku trzech
        traktatów rozbiorowych. Kiedy to się stało, Śląsk od stuleci był poza Polską.

        Warto też po raz tysięczny obnażyć tezę o rzekomym sfałszowaniu plebiscytu z
        1921 roku. To prawda, że głosowało w nim wielu Niemców urodzonych na Górnym
        Śląsku i przybyłych z innych regionów. Ale było to legalne i zgodne z warunkami
        plebiscytu na wyraźne życzenie... strony polskiej. Ekipa Romana Dmowskiego,
        negocjując w Wersalu zasady głosowania, liczyła na Ślązaków z Westfalii i
        przeliczyła się. Można więc powiedzieć dzisiejszym językiem, że polscy
        negocjatorzy kombinowali, jak tu przechytrzyć Niemców, kombinowali i ...
        przekombinowali, wpadli niejako we własne sidła. Jeśli mamy zatem żal o te 180
        tysięcy dodatkowych głosów oddanych za Niemcami, to kierujmy ten żal do
        pomysłodawców. I tak dalej, i tak dalej...

        Można po kolei rozprawiać się z każdą kolejną bzdurą, która niezmiennie
        towarzyszy nam przy każdym świętowaniu rocznicy powstań śląskich i przyłączenia
        części regionu do Polski. Wydarzenia z czerwca 1922 roku i wszystko co je
        poprzedzało, to z pewnością wielka historyczna chwila w dziejach Górnego Śląska.
        Trzeba ją przypominać, trzeba dyskutować o ówczesnych realiach i historycznych
        następstwach. Tylko, na miłość Boską, uwolnijmy się wreszcie od demonów i
        zacznijmy uczyć się historii własnego regionu na poważnie.
        • ballest Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 10:22
          Hanys, Poloki nie znaja, abo nie chca znac historii.
          Jak nos uoprowadzou Glowny Sedzia Sadu Administracyjnego po Ballestremowskim
          Verwaltungu, tysz polnou, ze Gliwice bouo pod Zaborem Pruskim!
          To niby swiatly czlowiek, NIBY!
          • bratjakuba Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 10:53
            Zamiast zaś wajać jak te żydowske płaczki,to byście sie lepszy zajyni historiom
            Ślonska i Ślonzokow.Ale nie pieprzyć o Wikingach,aktach lokacyjnych,yno
            historiom w sensie obiektywnym.Opisali życie Ślonzokow w ostatnich 200 latach
            iuwarunkowania społeczne ,kiere doprowadziyły do takej sytuacji w jakej Ślonsk
            sie dzisiej znajduje.
            Bo kto mo i chce dzisiej pisać prowda o Ślonsku, jak tam je nowyżyj 1/3 Ślonzokow.
            Winić za to trza też takich jak jo i wielu z Was co opuściyli Ślonsk choć ich
            żodyn nie wygonioł.
            Dobrze by było otworzyć wontek o najnowszej historii Ślonska ale obiektywny,
            z poszanowaniym rożnych punktow widzynia. Możno by było i miejsce na rodzinne
            przekazy.Warunek powodzynia ale jest jedyn.Musi tu byc rzetelność pozbawiono
            szowinizmow i kłapania nieomylnych Besserwisserow.
            • sloneczko1 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 12:58
              ja,nos jusz je mało,niy dość,że wielu piginyło,wielu wyciepli to jeszcze bardzo
              wielu z własnyj woli wyjechało i opuściyło nasza ziymia :(((((
              • hanys_hans Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 22:04
                sloneczko1 napisała:

                > ja,nos jusz je mało,niy dość,że wielu piginyło,wielu wyciepli to jeszcze bardzo
                >
                > wielu z własnyj woli wyjechało i opuściyło nasza ziymia :(((((

                Najgorsze rze ci co walczyli we powstaniach s´lonskich o polskos´c´ tych ziem
                piyrsi smiootli do niymiec....
                • ballest Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 22:45
                  Tak jest zawsze a zaroz ze niymi synowie i enklowie Andersowcow.
                  • sloneczko1 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 23:06
                    nos ,ślonzokow,je sam corozki mniyj,w końcu zostanymy mniyjszościom na naszyj
                    rodzinnyj ziymi,wrocejcie nazot a niy pociskejcie farmazony
    • x1x1x1 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 12:47
      Autor artykułu zaczyna wprawdzie dość sensownie, ale zaraz potem sam popada w
      emocjonalną wizję zbudowaną jakby "na złość" hasłom "powrotu do macierzy i
      zaborowi pruskiemu".
      Kazimierz W. sprzedał itp., itd.
      Taki styl znów powoduje, że zamiast próby subtelnego zrozumienia i poznania
      tematu mamy walczące hasła.
      Fakty są takie, że Niemcy (jako znacząca grupa mieszkańców Śląska) pojawili się
      na Śląsku pokojowo i już w XIII wieku stanowili znaczącą i wpływową część
      społeczeństwa tej dzielnicy.
      Od śmierci Bolesława Krzywoustego (początek rozbicia dzielnicowego) związki
      Śląska z Polską etapami ale jednoznacznie się rozchodzą.
      Kazimierz W. dążył do zjednoczenia ziem w przeszłości należących do Królestwa
      Polskiego (w tym Śląska), ale Śląska nie posiadał. Zrzeczenie się praw do Śląska
      było zabiegiem dyplomatycznym i tylko formalnym: 1. K.W. czekał do lepsze czasy,
      przygotowywał wyprawę na Śląsk 2.Oddawał coś czego nie posiadał.

      To trochę tak, jakby Niemcy stwierdzili, że stracili ziemie na wschód od Odry bo
      podpisano traktat graniczny z Polską pod koniec XXw. Chyba wszyscy się zgodzą,
      że stało się to w 1945 i wówczs nastąpiły ważne decyzje i rozstrzygnięcia.

      Oczywiście można temat rozwijać, pogłębić, mieć różne zdanie na temat K.W. itp..
      Chciałem tylko zwrócić uwagę, że autor znów buduje na emocjach, które ocierają
      się o propagandę. Rozumiem i doceniam wagę sprzeciwu wobec starej propagandy,
      ale jeżeli popadniemy w koniunkturalne przeciwieństwo temat znów się rozmydli -
      czy to nie ci sami ludzie niosą raz te, raz inne hasła.
      • dede99 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 12:56
        -Cytat: Ekipa Romana Dmowskiego, negocjując w Wersalu zasady głosowania, liczyła
        na Ślązaków z Westfalii i przeliczyła się. Można więc powiedzieć dzisiejszym
        językiem, że polscy negocjatorzy kombinowali, jak tu przechytrzyć Niemców,
        kombinowali i ... przekombinowali, wpadli niejako we własne sidła.


        I do dzisiaj tak kombinuja,i ciemnote wciskaja;)
        • x1x1x1 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 12:59
          Z tym się zgadzam w pełni.
      • chrisraf Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 18.06.07, 10:38
        Bez wzgledu kto i kiedy bedzie zajmowal pozycje odrebna od dotychczasowo
        lansowanego pogladu na temat historii Slaska, zauwazany bedzie jako
        autor "nowej" propagandy. Polakom jest sie trudno przyznac, ze ich wklad w
        rozwuj cywilizacyjny tych ziem jest w porownaniu z Niemcami i Czechami znikomy
        i tego nie chca przelknac. Tak samo jak o tym, ze MieszkoI byl lennikiem
        cesarza niemieckiego, Piastowie slascy jego rycerzami, tak samo nie chce sie
        zaakceptowac, ze ziemie te nalezaly nie cale 150 lat do PANSTWA Polskiego.
        Poslugijac sie dotychczasow logika "ekspertow polskosci Slaska" mozna wpasc na
        pomysl, ze Togo nalezalo do Slaska poprzez slaskiego wladcy Kurlandii von Dohna-
        Schlobitten. Stuk-puk mosci panstwo! :(((
        • ballest Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 18.06.07, 11:25
          Chris, nie tylko lennikiem Cdesarza, ale ale ozenil sie z wdow po niemieckim
          Margrafie, a corka Wikingowskiego rodu Przemyslidow.
          Sam Mieszko byl niewatpliwie Wikingiem, to wiedza dzisiaj Polacy i z powodu
          tego zaprzestali dotawac wykopaliska w Chelmnie.
        • x1x1x1 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 18.06.07, 11:33
          O co ci właściwie chodzi?! Skaczesz jak żaba po gąrącej patelni - uspokuj się, a
          potem coś powiedz. Czy tutaj mówiło się o wkładzie pol... i 150 latach. Nie!
          Zaciekawiło mnie co Dohna-.. ma wspólnego z Kurlandią - nie znam takiego faktu.
          • chrisraf Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 18.06.07, 12:16
            Przytoczylem hrabiego Alexandra von Dohna-Schlobitten jedynie jako
            przyklad "skrzywionej" logiki. Tutaj masz o nim:

            "Na tym miejscu chce sie podzielic z panstwem osobistym wspomnieniem. Gross
            Wartenberg byl przez kilka wiekow wlasnoscia ksiazat Kurlandii. Wladcy tego
            kraju byli podwladnymi krolow RP. Dzieki nim Rzeczpospolita stala sie mocarstwem
            ...kolonialnym! Do Kurlandii nalezaly Tobago i Gambia. Zanim jednak te
            posiadlosci przeszly, do przodkow teraz w Bawarii zyjacych ksiazat
            kurlandskich, wlascicielem Gross Wartenberg byl niejaki Alexander Graf zu Dohna-
            Schlobitten.
            Bedac w wojsku mialem okazje sluzyc razem z potomkiem tego rodu generalow
            Pruskich w jednej jednostce."

            Ze "Slask, a sprawa polska", tego samego autora.
            • x1x1x1 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 18.06.07, 12:51
              Dzięki za wyjaśnienia.
              Teraz domyślam się więcej.

              Z twoich poprzednich wątków cytaty:

              "Togo nalezalo do Slaska poprzez slaskiego wladcy Kurlandii von Dohna-
              Schlobitten"

              ???!!! von Dohna-Schlobitten oczywiście nie był władcą Kurlandii

              "Do Kurlandii nalezaly Tobago i Gambia. Zanim jednak te
              posiadlosci przeszly, do przodkow teraz w Bawarii zyjacych ksiazat
              kurlandskich, wlascicielem Gross Wartenberg byl niejaki Alexander Graf zu Dohna-
              Schlobitten."

              Tutaj sprawa się wyjaśnia: właścicielem Gross Wartenberg (dzisiaj: Syców w
              Polsce) był niejaki Alexander Graf zu Dohna-Schlobitten, potem dobra te należały
              do książąt kurlandzkich (ich potomkowie żyją ...jak wyżej) - chodzi tu o
              rodzinę Biron.
              Tobago i Gambia to XVII w. - czasy Kettlerów (książąt kurlandzkich) - chodziło o
              krótkie posiadanie skrawków ziemii: Tobago? i kawałków w Gambii. Historia
              ciekawa, tutaj zostawiam.

              Ostatecznie nie zrozumiałem: czy książka ta była dla ciebie ciekawą lekturą, czy
              podałeś ją jako przykład mitomanii historycznej.
              Kto jest autorem książki?


              • chrisraf Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 18.06.07, 16:19
                Podalem ten przyklad -

                > "Togo nalezalo do Slaska poprzez slaskiego wladcy Kurlandii von Dohna-
                > Schlobitten" -

                aby zwrocic uwage, ze podobna mitologia posluguja sie niektorzy "znawcy"
                tematu "polskosci Slaska". Nie jestem tego zdania, ze Dohna byl wladca
                Kurlandii. ;) Byla to jedynia mala prowokacja z mojej strony. ;))


                > Ostatecznie nie zrozumiałem: czy książka ta była dla ciebie ciekawą lekturą,
                cz
                > y
                > podałeś ją jako przykład mitomanii historycznej.

                Z mitomania historyczna ma to malo do czynienia. Do tej pory istnieje jedynie
                wersja robocza, z ktorej autorem wlasnie korespondujesz. :)
                • hanys_hans Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 19.06.07, 12:33
                  Niechaj zlikwidowanie resztek niemczyzny będzie
                  ukoronowaniem dzieła powstańca śląskiego, będzie satysfakcją
                  dla wszystkich Polaków, którzy za polskość Sląska cierpieli,
                  walczyli i umierali.

                  I. Sekretarz KW PPR /-/ Ochab
            • hanys_hans Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 24.06.07, 14:39
              chrisraf napisał:

              > Przytoczylem hrabiego Alexandra von Dohna-Schlobitten jedynie jako
              > przyklad "skrzywionej" logiki. Tutaj masz o nim:
              >
              > "Na tym miejscu chce sie podzielic z panstwem osobistym wspomnieniem. Gross
              > Wartenberg byl przez kilka wiekow wlasnoscia ksiazat Kurlandii. Wladcy tego
              > kraju byli podwladnymi krolow RP. Dzieki nim Rzeczpospolita stala sie mocarstwe
              > m
              > ...kolonialnym! Do Kurlandii nalezaly Tobago i Gambia...


              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/43/Rzeczpospolita.png
              • chrisraf Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 25.06.07, 03:12
                ...i co???
    • annak12 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 17.06.07, 21:52
      Akurat pokazywali na TVP3 ta "wielko pompa".
    • annak12 No i klapa 18.06.07, 08:39
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4232199.html
      • oppelner_os Wstyd:))))) 25.06.07, 05:30
        Jeszcze w piątek wierzono, że przyjedzie prezydent Kaczyński i wtedy podział na
        sektory miałby sens ze względów bezpieczeństwa - tłumaczy. - Może to i dobrze,
        że nie przyjechał. Jeszcze większy byłby wstyd, gdyby zobaczył te pustki na
        rynku - dodaje.

        Madre slowa:))))))
        • chrisraf Jaki wstyd? Ernüchterung! 25.06.07, 16:37

    • annak12 Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 26.06.07, 08:35

      "Najwięcej zła leży jednak w ludzkich sercach. Bezkonfliktowa wielokulturowość,
      którą przez stulecia chlubił się Górny Śląsk, legła w gruzach wraz z wybuchem
      nacjonalizmów w końcu XIX wieku. Ich skutkiem był m.in. rok 1922. Pokłosiem
      tamtej epoki są pokutujące do dziś demony, karykaturalna kopia mentalności z
      epoki Grażyńskiego. Śląsk, zamiast być modelowym przykładem polsko-niemieckiej
      koegzystencji, do dziś jest widownią groteskowych wystąpień ludzi szafujących
      nacjonalistyczną ideologią z początku XX wieku, zaprawioną tandetnym pieprzem z
      epoki gomułkowskiej.
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,4245259.html
      • ballest Re: Demony wracają......tup,tup,tup..... 26.06.07, 09:02
        Dodam, ze ten nacjonalizm, nie tylko na Slasku, ale w Polsce i w Europie tylko
        jednokierunkowa ulica sie posuwa, co ostatni szczyt w Brukseli znamiennie
        potwierdzil.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja