hanys_hans
24.06.07, 00:12
Ciekawy sondaż publikuje w środę "Rzeczpospolita". Według niego 40% Niemców
żałuje, że ich dawne ziemie należą dziś do innych krajów.
Co czwarty ankietowany uważa, że tereny, które Rzesza utraciła po II wojnie
światowej (głównie na rzecz Polski) są nadal ziemiami niemieckimi. Połowa ma
pozytywny stosunek do historii swojego kraju.
W Polsce szok. Były szef MSZ Adam Rotfeld skomentował to tak:
To bardzo poważna sprawa. Nie waham się powiedzieć, że ma ona żywotne
znaczenie dla Polski i Polaków. Nie można jej lekceważyć. Trzeba ją poruszyć
podczas polsko-niemieckich rozmów na najwyższym szczeblu i na forum
europejskim. Nie możemy w relacjach z Niemcami prowadzić polityki chowania
głowy w piasek. Uchwalenie kolejnej przyjaznej deklaracji nic tu nie pomoże.
Profesor Anna Wolff-Powęska z Instytutu Zachodniego w Poznaniu uważa, że
przyczyną niemieckiej "tęsknoty" za Heimatem jest zła edukacja:
Niestety, pojęcie o II wojnie światowej przeciętnego Niemca jest takie, że
Rosjanie byli zwycięzcami, a Żydzi ofiarami. Polacy zaś to ci, którzy im
zabrali ziemie wschodnie.
Kilka dni temu agencje doniosły, że 40% Niemców mile wspomina nazizm. Co
trzeci obywatel RFN jest zaniepokojony tym, że Żydzi mają zbyt duży wpływ na
świecie. Taki sam odsetek podziela opinię: - Żydzi usiłują wyciągnąć korzyści
z przeszłości.
Z obu badań wynika, że prawie połowa niemieckiego społeczeństwa nie jest
pogodzona z panującym w Europie ładem. Oczywiście od takiej postawy do
skrajnego nacjonalizmu jest jeszcze daleka droga. Ale nie da się ukryć, że owe
40% to elektorat, który może być podatny na retorykę neonazistów. A ci od lat
rosną w siłę.
www.pardon.pl/artykul/944/niemcy_tesknia_za_prusami_i_slaskiem