Skandal w niemieckim zoo.

22.07.07, 09:44
tvp.pl/1875,20070719526212.strona
O zabijanie zwierząt i sprzedawanie ich mięsa oskarżył pracowników lokalnego
zoo burmistrz Erfurtu we wschodnich Niemczech. Rzeczniczka burmistrza
powiedziała, że opiekunowie zwierząt bez odpowiednich pozwoleń zastrzelili
kilka zwierząt, m.in. saren.

Niemiecka Liga Ochrony Zwierząt zażądała kontroli w ogrodzie zoologicznym i
innych podobnych instytucjach. Jak powiedział prezes Ligi Wolfgang Apel,
organizacja obawia się, że ujawnione fakty to tylko wierzchołek góry lodowej.

Niemiecki dziennik „Die Zeit” cytuje z kolei anonimowego pracownika zoo,
który twierdzi, że w ogrodzie zabitych zostało wiele zwierząt.

W erfurckim zoo zamieszkują m.in. lwy, słonie, żyrafy, konie, osły, owce i
kozy. Jak dotąd organizacje zajmujące się prawami zwierząt oraz lokalne
władze krytykowały przede wszystkim sprowadzanie do ogrodu zoologicznego
dzikich słoni z Afryki.

---------------------
Niemcy lubią zabijać...
    • sloneczko1 Re: Skandal w niemieckim zoo. 22.07.07, 09:51
      to elefanty tysz tam jedli?
      • socer-schlesier Re: Skandal w niemieckim zoo. 22.07.07, 10:22
        Zeby tylko takie "skandale" na swiecie byly jak zabicie jakiegos zajaca w ZOO.
        • bonbon1 Re: Skandal w niemieckim zoo. 22.07.07, 10:51
          To som take Luxusprobleme.
          • cirano Re: Skandal w niemieckim zoo. 22.07.07, 18:27
            Praktykuje sie to uod downa i wszyndzie, a stinker stix żałuje, że sie na konsek
            dziczyzny niy załapou
            • socer-schlesier Re: Skandal w niemieckim zoo. 22.07.07, 19:05
              cirano napisal:
              Praktykuje sie to uod downa i wszyndzie, a stinker stix żałuje, że sie na konse
              > k
              > dziczyzny niy załapou
              Wlasnie w tej chwili wiadomosci leca jak to jais gosciu swoja tesciowa nozem "przezegnal" i tak samo chcial zone i swoja corke ZABIC.Po lasach go teraz szukaja.
              cirano mosz racja, z tego stixa to jest richtig "stinker".Na szczescie nie jest on grozny.
Pełna wersja