stix
26.07.07, 12:11
Willy'ego Brandta.
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4324422.html
"Kolejny cios w stosunkach polsko-niemieckich" - pisze austriacki
dziennik "Der Standard" o groźbie likwidacji Centrum Willy'ego Brandta we
Wrocławiu, a przyczynę rzekomego zamknięcia Centrum przypisuje niechęci władz
Uniwersytetu Wrocławskiego wobec Niemców. Centrum zainteresowały się też
niemieckie gazety
Austriacki "Der Standard" piórem Gabrielle Lesser, warszawskiej
korespondentki "Die Tageszeitung", pisze o tym, że "Ruchniewicz [obecny
dyrektor Centrum - red.] i jego współpracownicy uchodzą na Uniwersytecie za
zbyt przyjaznych Niemcom i zbyt związanych z DAAD [Niemiecka Centrala Wymiany
Akademickiej, która współfinansuje Centrum]. Prorektor [prof. Krzysztof
Nawotka] wysłał już pierwsze wypowiedzenia".
Gazeta cytuje prof. Gesine Schwan, rektor Uniwersytetu Viadrina we
Frankfurcie nad Odrą oraz pełnomocnik rządu RFN ds. stosunków polsko-
niemieckich: "Po pięciu latach budowy nie zamyka się takiego instytutu. To
marnowanie pieniędzy. Chyba że coś innego za tym się kryje".
Andreas Mix we wczorajszym wydaniu "Berliner Zeitung" zastanawia się, czy
polsko-niemieckim stosunkom grozi "nowy rozstrój". Pisze, że zupełnie inaczej
oceniają raport komisji ewaluacyjnej [oceniała działalność Centrum] Niemcy z
DAAD - są z niego zadowoleni, a zupełnie inaczej władze Uniwersytetu, które
oceniają działalność Centrum krytycznie. Andreas Mix uważa, że za całym
konfliktem stoją osobiste niesnaski pomiędzy Klausem Bachmannem, byłym
współpracownikiem Centrum, któremu "Ruchniewicz zarzuca, że krytykuje jego
działalność, bo ma ambicje, by samemu kierować instytutem" [Bachmann temu
zaprzecza]. "Przez akademicko-polityczne urazy i osobistą rywalizację tak
wysoko ceniony instytut traci swoją reputację akurat teraz, gdy jest tak
potrzebny w obliczu kryzysu stosunków polsko-niemieckich" - podsumowuje autor
swój felieton.
„Die Welt” przypomina, że „Pięć lat temu obydwaj szefowie rządów, Schröder i
Miller, zainaugurowali działalność Centrum. Teraz godny uwagi przykład polsko-
niemieckiej współpracy naukowej znajduje się w niebezpieczeństwie”. Według
Gerharda Gnaucka z „Die Welt” niebezpieczeństwo likwidacji Centrum tkwi w
personaliach. „Obok Ruchniewicza jako prawdopodobny dyrektor Centrum w
przyszłości wymieniany jest Klaus Bachmann, politolog oraz dawny korespondent
niemieckich gazet. To wystarczająco paradoksalne: podczas gdy DAAD w obliczu
trudnego sąsiedztwa stawia na Polaka, tak polski Uniwersytet ostrzega
przed »dyskryminacją « niemieckiego kandydata”.
---------------
Nie ma dla Niemców miejsca w Polsce.