dede99
07.12.07, 23:37
W pierwszym meczu 16. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund zdeklasowała
Arminię Bielefeld 6:1. Po 90 minut zagrali Jakub Błaszczykowski (Borussia) i
Artur Wichaniarek (Arminia).
W pierwszych minutach meczu optyczną przewagę zdobyła drużyna Arminii. Jednak
to Borussia miała pierwsza okazję do zdobycia bramki. Obrońca Arminii popełnił
błąd i wybił piłkę pod nogi Valdeza. Ten jednak strzelił słabo zza linii pola
karnego i piłka minęła lewy słupek bramki. W tym momencie nic nie zapowiadało
trzęsienia ziemi po stronie gości. Animuszu podopiecznym Ernsta Middendorpa
wystarczyło na 13 minut. Wtedy kolegów do ataku poderwał Jakub Błaszczykowski.
Dwójkową akcją z Florianem Kringe przedostał się w pole karne i podał do Paulo
Tingi, który zdobył pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Sześć minut po tej akcji
ponownie atak zainicjował reprezentant Polski. Piłka w efekcie trafiła do
Petricia, który dośrodkował wzdłuż bramki, a piłkę niefortunnie wepchnął do
siatki obrońca Arminii Markus Schuller.
Artur Wichniarek miał jedną okazję do zdobycia gola. W ostatniej chwili piłkę
spod nóg wybił mu Kehl. To była jedyna groźna sytuacja w tym meczu z udziałem
polskiego napastnika i jedyna groźna sytuacja w pierwszej połowie Arminii.
W drugiej połowie na boisku istniała tylko jedna drużyna. Gospodarze nie dali
żadnych szans przyjezdnym zdobywając w tej połowie cztery bramki. Dwie już w
pierwszych dziewięciu minutach tej części spotkania. Kolejno bramki zdobywali
Petrić, Valdez, Kringe i Federico.
www.sport.pl/pilka/7,65081,4743232.html
78 ooo Widzow!!Chopcy sie rozstrzylali!!Lepi pozni jak wcale;)