stix
11.02.08, 18:04
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4917872.html
- Ja bym bardzo prosił radia, w szczególności niemieckie, żeby nie
prowadziły kampanii odwracania uwagi od ważnych spraw - tak były
premier Jarosław Kaczyński odpowiedział na pytanie reportera RMF FM.
Dziennikarz pytał, czy były premier podpisał zgodę na zagłuszanie
telefonów strajkujących latem pielęgniarek.
- To powinno dotyczyć wszystkich mediów, ale media niemieckie
powinny być szczególnie ostrożne, bo mogą być posądzane o wtrącanie
się do polskich spraw wewnętrznych. Obawiam się, że coś takiego
następuje - stwierdził Kaczyński.
Prezes PiS konsekwentnie unikał odpowiedzi na pytanie o zgodę na
zagłuszanie rozmów protestujących pielęgniarek. - Próbuje się zrobić
ze sprawy całkowicie nieważnej sprawę ważną - odpowiedział.
Prezes PiS skomentował w ten sposób doniesienia, jakoby wiedział o
zagłuszaniu pielęgniarek przez funkcjonariuszy BOR-u podczas ich
obecności w Kancelarii Premiera w zeszłym roku. - To manipulacja.
Odciągacie uwagę społeczną od tego, co się w Polsce wyprawia -
powiedział do dziennikarzy. Lider PiS zapowiedział, że jeśli
zostanie wszczęte śledztwo w tej sprawie, złoży wyjaśnienia i
odpowie na wszystkie pytania. Jego zdaniem, samo śledztwo
jest "nadużyciem".
Według prezesa PiS, dziennikarze w Polsce są zniewoleni przez
wydawców. - Trzeba tą sprawę uregulować, by nie było żadnych tematów
tabu - stwierdził. - W Polsce kłamstwo osiągnęło wymiary
piramidalne. Codzienne życie publiczne jest oparte na kłamstwie -
dodał.
"Wizyta w Moskwie to kampania prezydencka Tuska"
Jarosław Kaczyński powiedział, że decyzję Waldemara Pawlaka o
anulowaniu blisko pół miliarda złotych kary dla spółki J&S wymaga
dogłębnego zbadania. Kaczyński dodał, że trzeba mieć mocne
uzasadnienie przy podjęciu takiej decyzji. Były premier wątpi jednak
czy ta sprawa będzie wyjaśniona za kadencji tego rządu.
Lider PiS skrytykował wizytę Donalda Tuska w Moskwie. Jego zdaniem,
nic podczas niej nie załatwiono, a cała wizyta była podporządkowana
kampanii prezydenckiej obecnego premiera. - Nie można do tego celu
poświęcać polskich interesów. - mówił. Dodał, że poprawiając
stosunki z Rosją, Polska zaszkodziła sobie w relacjach z Ukrainą,
Gruzją i Litwą.