Niemiecka firma nie wypłaciła Polakom pensji .

05.03.08, 21:21
Firma transportowa RiCo ogłosiła bankructwo
Niemiecka firma spedycyjna RiCo, działająca również w Polsce, ogłosiła w środę
niewypłacalność. Spółka złożyła odpowiedni wniosek w sądzie - poinformował
dyrektor sądu Wolfgang Buermann.

firma.onet.pl/1704997,wiadomosci.html
Kłopoty przewoźnika odczuli już polscy kierowcy tirów. W Polkowicach - gdzie
mieści się baza firmy PRP, polskiej spółki córki RiCo - protestowało we wtorek
około 100 kierowców, domagając się przede wszystkim wypłaty zaległych pensji.

W ostatnich tygodniach kierowcy skarżyli się, że ich służbowe karty kredytowe
zostały zablokowane; nie mogli zatankować ani opłacić wjazdu na autostrady.

Działająca w Niemczech i wschodniej Europie RiCo przyznała w tym tygodniu, że
ma wielomilionowe zobowiązania, a długów nie jest w stanie ściągać w terminie.
Jeden z menadżerów firmy Bjoern Groeschner powiedział specjalistycznemu
portalowi Verkehrs Rundschau, że w ostatnich latach spółka zbyt szybko się
rozrastała.

--
Spółkę RICO zgubiła pewność siebie .
Niemiecka duma i wiara w zwycięstwo doprowadziła do tego że nie firma straciła
płynność i zaczęła być niewypłacalna .
Pierwsi oszukani przez Niemców to oczywiście Polacy .

Ciekawe która firma pod niemieckim dowództwem padnie następna ?
Nawet nie stać niemieckich złodziei na wypłate tych marnych pensji dla Polaków
..... :-)
    • deutschschlesier Na calym swiecie bankrutuja firmy 05.03.08, 21:27
      Gdyby firma zatrudniala Niemcow zamiast kradnacych paliwo Polakow to nigdy by
      nie zbankrutowala. Wejdz na forum (www.etransport.pl) i poczytaj co wyprawiaja
      polscy drajwerzy. Wiekszego zlodziejstwa nigdzie nie ma.
      • kubiss Re: Na calym swiecie bankrutuja firmy 05.03.08, 23:53
        Najliczniejsza grupa pasożytów i złodziei niemieckich to szlezjerzy z dojczlandu .
        Pamiętaj o tym szanowny forumowiczu ..... :-)
        • deutschschlesier Re: Na calym swiecie bankrutuja firmy 06.03.08, 00:51
          Cala Europa uwaza polakow za najwiekszych zlodziei i nierobow...szanowny forumowiczu
          • kubiss Re:Niemcy okradli Europę 06.03.08, 01:03
            Polaków pisze się z Dużej litery .
            Najskuteczniejszymi złodziejami w Europie są Dojcze ,bo dawno temu kradli co sie
            dalo by teraz w miare dostatnio żyć . Nawet po zjednoczeniu .
            Przyznaj się ile to Opli wwiozłeś do Polski za które właściciele żądali
            odszkodowania ..... :-)
            • kubiss Re:Niemcy okradli Europę 06.03.08, 08:49
              Niemiecka gospodarka plajtuje .
              Niemcy przeinwestowali sie w DDR a na świecie robi się recesja .
              Za każde nieszczęście Niemców winą obarcza się Polaków .

              Warsztat Toyoty w berlińskiej dzielnicy Spandau splajtował bo Polka była tam
              sprzątaczką ..... :-)
              • ballest Polok Cie w kabzie wyniesie ! 06.03.08, 09:13
                Takie przyslowie jest znane na Slonsku,
                Widocznie RicÖ tego nie wiedziou;)

                Duzo Firmow niemieckich wraca taka jest prawda!
                • kubiss Re: Polok Cie w kabzie wyniesie ! 06.03.08, 11:34
                  ballest napisał: > Duzo Firmow niemieckich wraca taka jest prawda!

                  I chwała im za to !
                  Niech się spowrotem wyniosą do siebie .
                  Polacy też wszyscy powinni opuścić ten wrogi faszystowski kraj..... :-)
    • szwager_z_laband Re: Niemiecka firma nie wypłaciła Polakom pensji 06.03.08, 12:18
      suyszouech ze za duzo Goroli w niyj robiouo "na boku" - je to prowda?
      • ballest Re: Niemiecka firma nie wypłaciła Polakom pensji 06.03.08, 13:03
        Laband jedno jest pewne, Polokami rzadzic zodyn nie umie, a
        kontrolowac ich tysz nie idzie, przez to nie wierzam, ze tam bou
        jakis zysk z tego polskiego ogniwa ty firmy!
        • ballest pryndzy czy pozniej polskou w marasie utonie!! 06.03.08, 13:37
          jak to czytom, to se tak stac musi, bo do tego dochodzi jeszcze
          zlodziejstwo na kazdym kroku:
          ""Als wir damals die Entscheidung trafen, nach Polen zu gehen, lagen
          die Lohnkosten in Polen etwa bei einem Euro", erklärt Format-
          Geschäftsführer Rainer Grösch, "doch die haben sich inzwischen etwa
          um das Zehnfache verteuert. Das bedeutet, dass ich heute zwischen
          zehn und elf Euro Lohnkosten dort habe. Und das ist bei einem
          Arbeiter, der jetzt hier in Hessisch-Lichtenau arbeitet, in etwa
          gleich."

          Die Löhne in dem hoch automatisierten Werk machen ohnehin nur noch
          15 Prozent der gesamten Produktionskosten aus. Aber es gibt auch
          noch andere Gründe, warum Format nach Deutschland zurückgekehrt ist,
          erklärt Grösch: "Einmal natürlich das Knowhow - das mussten wir
          nicht in das Werk nach Polen transferieren. Auf der anderen Seite
          waren die hohen stetigen Qualitätskosten, die wir dadurch hatten,
          dass wir ständig überprüfen mussten, ob die Qualität eingehalten
          wird." Zudem habe die Infrastruktur für Hessisch-Lichtenau
          gesprochen.

          Großkunden drängen auf Billiglohn-Produktion - nochIn Ense in
          Nordrhein-Westfalen ist die Firma Brökelmann spezialisiert auf Alu-
          Profile. Vor allem die Kunden aus der Automobilindustrie schätzen
          das Fachwissen und die hohe Qualität des Mittelständlers. In Zukunft
          wollen sie dafür aber weniger bezahlen. Drei Großkunden drängen
          massiv darauf, die Produktion in ein Billiglohnland zu verlegen.
          Obwohl Brökelmann fürchten muss, Aufträge zu verlieren, lehnt er das
          ab.

          Beim Versuch, einfache Profile für Fenster und Türen in Polen
          herzustellen, hat er schon einmal schlechte Erfahrungen gemacht,
          berichtet Friedrich Brökelmann, der Geschäftsführer von Brökelmann
          Aluminium: "Wir haben die Leute dort geschult, wie man Systeme
          herstellt und wie man die verarbeitet. Die dadurch hoch
          qualifizierten Mitarbeiter sind dann abgewandert, haben sich
          teilweise selbstständig gemacht oder sind auch zu Wettbewerbern
          gegangen - und haben das Know-how mitgenommen."

          Die Niederlassung in Polen musste Brökelmann aufgeben und die
          Mitarbeiter entlassen. Gegen die dortige Billig-Konkurrenz konnte er
          nicht bestehen. Langsam merken auch seine Kunden, dass die gewohnte
          Qualität und Serviceleistung in Polen nicht mehr zu bekommen ist."
    • stix Niemcy kradną, oszukują. 09.03.08, 11:45
      wiadomosci.onet.pl/1471396,2678,1,1,porzadki_w_dotacjach,kioskart.html
      Porządki w dotacjach

      Parlament Europejski jest niezadowolony podejścia Berlina do oszustw
      związanych z wypłatami dotacji unijnych
      PE zdecydowanie zażądał wstrzymania wypłaty dziesięciu procent
      dotacji przeznaczonych dla niemieckich rolników do czasu aż Berlin
      będzie współdziałał w zwalczaniu wyłudzeń pieniędzy z unijnych
      funduszy.

      Głosowała za tym w Strasburgu większość posłów.

      – Niektóre państwa zachowują się jakby nie obowiązywały ich wspólnie
      przyjęte ustalenia – stwierdza przewodniczący Komisji Kontroli
      Budżetowej, austriacki socjaldemokrata Herbert Bösch (SPÖ). Jego
      zdaniem UE musi się bronić i "zamrozić wypłatę dziesięciu procent
      środków". Oprócz Niemiec parlament skierował podobne żądanie także
      pod adresem Hiszpanii.

      Republika Federalna Niemiec jest jedynem członkiem Unii Europejskiej
      odmawiającym podania Brukseli nazwisk osób i informacji o firmach
      wyłudzających unijne dotacje. Z powodu tego utajnienia danych UE z
      reguły dopiero po ponad czterech latach dowiaduje się o przypadkach
      nadużyć w Niemczech. W raporcie Komisji Europejskiej napisano, że w
      dziedzinie funduszy strukturalnych od 2006 roku nie napłynęło "na
      czas ani jedno zgłoszenie".

      – Niemcy stanowią szczególny przypadek – mówi chadecka europosłanka
      Inge Gräßle. – Utrzymywanie w tajemnicy danych osobowych mogą
      wykorzystywać oszuści.

      Chodzi o duże pieniądze. Około 80 procent unijnego budżetu płynie do
      różnego rodzaju funduszy wspierających rolnictwo, rozwój regionalny
      lub społeczny. Ich wydawaniem i kontrolą zajmują się poszczególne
      państwa członkowskie. Dlatego także Niemcy muszą stale informować UE
      o przypadkach wypłaty środków unijnych niezgodnie z obowiązującymi
      przepisami.

      Lista nieprawidłowości podlegających obowiązkowi zgłoszenia jest
      długa: brak pokwitowań, błędnie skalkulowane koszty osobowe,
      rozliczanie pozycji nie podlegających dopłatom. Eksperci
      przypuszczają, że 15 do 20 procent takich przypadków to świadome
      oszustwa.

      Właściwie unijne komisje i kraje członkowskie powinny skonfiskować
      pieniądze wypłacone niezgodnie z prawem. Jednak jak oświadczyła
      chadecka ekspertka ds. budżetu Gräßle, liczba odzyskanych środków
      jest zastraszająco mała. W latach 2000-2006 odzyskano zaledwie 345
      mln sprzeniewierzonych wypłat z ponad miliarda euro z funduszy
      strukturalnych. Niemcy zgłosiły "poprawki finansowe" w sprawie
      zaledwie 292 tys. euro. Gräßle przypuszcza, że jest to związane
      z "fragmentarycznymi informacjami" nadsyłanymi przez Niemcy.

      Rzeczniczka ministerstwa finansów w Berlinie obarcza
      odpowiedzialnością za powstałe trudności "strukturę federalistyczną
      Niemiec". Każdy kraj związkowy na własną rękę zbiera dane o
      nieprawidłowościach i stosuje do tego odmienny system. Połączenie
      wszystkich informacji zajmuje dużo czasu.

      Niemcy nie podają danych osób i firm, ponieważ stosowne
      rozporządzenie UE nie przewiduje "koniecznego i systematycznego
      przekazywania ich". Tymczasem Bruksela zarzuca niemieckiemu rządowi
      naruszanie właśnie tego rozporządzenia.

      Na razie komisarz UE Siim Kallas nie chce otworzyć postępowania
      przeciwko Niemcom. Na konto niemieckiego rolnictwa będą dalej
      płynęły subwencje. Kallas oświadczył na forum Parlamentu
      Europejskiego, że tym zagadnieniem powinni się najpierw zająć unijni
      ministrowie gospodarki i finansów.

      Mimo to Niemcom grożą nowe kłopoty ze strony komisji Unii. Podano do
      wiadomości, że dokładnie dwa kraje nie dostarczyły jeszcze raportu
      za rok 2007 o wydatkach środków z funduszy strukturalnych UE. Są to
      Austria i Niemcy.

      Rząd w Berlinie ma miesiąc na jego przedstawienie. W przeciwnym
      razie grozi mu wszczęcie postępowania przez Komisję Europejską.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja