sloneczko1
16.03.08, 20:11
Grupa obywateli USA nie chce dłużej być obywatelami USA. Co więcej,
ogłasza się suwerennym narodem. Gdy ostatnio zdarzyło się coś
podobnego, wybuchła wojna secesyjna.
Przedwczoraj w Waszyngtonie przedstawiciele narodu Lakota, znanego
w Polsce pod nazwą Siuksów, złożyli w Departamencie Stanu
deklarację suwerenności. Było to konsekwencją jednostronnego
wypowiedzenia przez Lakotów wszystkich traktatów podpisanych z
rządem USA, których rząd ten i tak nie przestrzegał.
Jak powiedział jeden z przywódców Lakotów, Russel Means:
Nie jesteśmy już obywatelami Stanów Zjednoczonych i wszyscy ci,
którzy mieszkają na terytorium Pięciu Plemion, mogą się do nas
przyłączyć. Postępujemy zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych i
traktatami międzynarodowymi. Z prawnego punktu widzenia nasza
niepodległość jest w pełni zasadna.
Grupa wodzów odwiedziła również szereg zagranicznych ambasad. W
ambasadach Boliwii, oraz, jakżeby inaczej, Wenezueli przyjęto
ich "bardzo przyjaźnie".
Z Lakotów wywodzili się legendarni wodzowie wojenni: Siedzący Byk i
Szalony Koń. Terytorium Pięciu Plemion, ojczyzna Lakotów, mieści
się na terenie stanów Nebraska, Południowa Dakota, Montana i
Wyoming.
Powołany przez Lakotów nowy organizm państwowy zamierza wydawać
własne paszporty i prawa jazdy. Nie będzie pobierać żadnych
podatków - pod warunkiem, że jego obywatele zrzekną się
obywatelstwa USA.
Zdaniem Lakotów, "aneksja" przez USA doprowadziła dumny niegdyś
naród do upadku. Mężczyźni Lakota mają średnią życia najniższą w
USA - poniżej 44 lat. Poziom samobójstw wśród nastolatków
przekracza o połowę średnią krajową, śmiertelność noworodków
przekracza ją pięciokrotnie. Poniżej granicy ubóstwa żyje 97
procent Lakotów, bezrobocie sięga 85 procent.
Oczywiście faktem jest rabunkowa, nieuczciwa i przypominająca
apartheid polityka rządu federalnego wobec rdzennych Amerykanów.
Faktem jest ludobójstwo dokonane na Indianach przez armię w XIX
wieku. Dawnym bohaterom, w rodzaju generała Custera, nimb chwały
zamieniono na piętno morderców kobiet i dzieci.
Tyle że przede wszystkim chodzi tu o pieniądze. Terytorium Pięciu
Plemion przeżywa niebywały boom inwestycyjny. Gospodarka kwitnie,
dawne rancza w przepięknych, górskich okolicach, znanych choćby z
filmu "Zaklinacz koni", osiągają zawrotne ceny, wykupywane przez
bogatych mieszkańców miast - nawet Nowego Jorku.
Wszystko to dzieje się poza Lakotami, którzy mimo wszystko
pozostają historycznymi właścicielami tej ziemi. Lakotom na pewno
marzą się rozwiązania prawne podobne do australijskich:
zwracających Aborygenom większość ich prastarych ziem.
Jednak czy wczorajsza deklaracja jest czymś więcej niż naiwną,
rozpaczliwą próbą zwrócenia uwagi na zapomniany problem? Czy naród
Lakota udźwignie swą niepodległość?
A wreszcie: czy Amerykanie, tak hojnie rozdający suwerenność
narodom w Europie, takim jak kosowscy Albańczycy, i zanoszący
wolność nawet do Iraku czy Afganistanu, będą równie szczodrobliwi u
siebie w domu?
Magda Hartman