Konzenrazionslager in Sacsenhausen

31.03.08, 16:13
Relacja wieznia obozu w Sacsenhausen


Niemcy nad uwięzionymi znęcali się: bili pejczem, w wymyślny sposób
gimnastykowali na betonie, a sami przy poniżaniu i nękaniu ludzi
zaśmiewali się z ich nieporadności. Najgorsze było wieszanie za
kajdany na bloczku i podciąganie człowieka pod sufit głową w dół.
Każdy więzień tracił przytomność. Wtedy oprawcy gestapo spuszczali
go na beton, polewali wodą i znów kontynuowali badanie...

Swojej grupie - 9 osobom student Ryszard Jacquemart przemycił tajny
gryps, w którym zalecał, by maltretowani ujawnili Niemcom swoją
przynależność do rzekomej sekty religijnej baptystów. To zeznanie
miało zamaskować działalność polityczną i tłumaczyć kontakty i
spotkania partyzantów.

W dniu 19 czerwca 1944 r. o brzasku Niemcy powiązali więźniów
drutem, utworzyli szpaler z wojska i zagnali ich na stację towarową
w Radomiu, załadowali do wagonów towarowych i wywieźli do
niemieckiego obozu koncentracyjnego w Gross Rosen. W czasie przewozu
nie dali nic do picia i do jedzenia.

W czasie przemarszu przez Rogoźnicę stare Niemki podchodziły do
szeregu więźniów, pluły im w twarz i krzyczały - "ty polska świnio,
ty bandyto!"

Edward Pawelec otrzymał numer 504. 6 lipca 1944 r. Edwarda Pawelca z
częścią więźniów przewieziono do innego niemieckiego obozu
koncentracyjnego pod Berlinem - Saksenhausen-Oranienburg i nadano mu
nowy nr 86400.

Razem z Edwardem siedzieli w Saksenhausen - przedwojenny senator
Stefan Sołtyk i słynny lekarz z Radomia Kells Kraus, który narażając
swoje życie, wielu ludzi uratował od śmierci. Pawelec od ciężkiej
pracy obozowej dostał przepukliny, na prośbę Sołtyka ten lekarz pod
jakimś pozorem zrobił mu operację.

Obóz był bardzo ciężki, międzynarodowy, kaci niemieccy często
rozstrzeliwali więźniów, a krematorium dymiło codziennie. Np. we
wrześniu 1944 roku alianci na imieniny Hitlera zbombardowali Berlin.
Starzy Niemcy z transparentami, że nie chcą wojny, wyszli na ulice
Berlina. Gestapowcy ich schwytali, przywieźli do obozu, odczytali
przed frontem wszystkich więźniów wyrok śmierci i stracili 5 tysięcy
swoich ziomków.

Wreszcie Edward doczekał się ewakuacji obozu, która rozpoczęła się
od godz. 700 rano 20 kwietnia 1945 roku i trwała do godz. 1300 3
maja 1945 r.

Na 13 dni marszu każdy więzień otrzymał 1,5 kg chleba i 25 dkg
pasztetu.

Z obozu wyszło 44000 zmizerowanych ludzi, po drodze zjedli wszystkie
liście z drzew, wyszczypali trawę do piachu wokół drogi. Grupy po
500 osób szły pod nadzorem Niemców - kapo obozowych.....

Ciag dalszy nastapi ..... Kubiss
    • cirano Re: Konzenrazionslager in Sacsenhausen 31.03.08, 21:57
      Zachowej sie tyn cd. dlo siebie. My znomy te historie, a jo jusz tam
      przinajmnij 10 razy byl i znom kozdy kamyn.. Sachsenhausen byl po
      Dachau obozem reprezentacyjnym, na pokaz. Jasne, przedszkolem nie byl
      • kubiss Re: Konzenrazionslager in Sacsenhausen 31.03.08, 22:28
        Proces załogi Sachsenhausen
        Z Wikipedii
        Skocz do: nawigacji, szukaj

        Proces załogi Sachsenhausen - jeden z procesów wytoczonych przez aliantów
        funkcjonariuszom hitlerowskich obozów koncentracyjnych po zakończeniu II wojny
        światowej. Dotyczył on zbrodni popełnionych w KL Sachsenhausen, a na ławie
        oskarżonych zasiedli byli członkowie załogi obozu oraz dwóch więźniów
        funkcyjnych (tzw. kapo). Proces toczył się w dniach 23-31 października 1947
        przed Radzieckim Trybunałem Wojskowym w Berlinie.

        Ława oskarżonych liczyła 16 osób, wśród których znaleźli się Anton Kaindl
        (ostatni komendant Sachsenhausen), naczelny lekarz obozu Heinz Baumkötter
        (odpowiedzialny za przeprowadzanie eksperymentów pseudomedycznych na więźniach)
        i kapo Paul Sakowski (główny wykonawca egzekucji na więźniach obozu). Poprzednik
        Kaindla, Hans Loritz, miał również stanąć przed Trybunałem, lecz popełnił
        samobójstwo przed rozpoczęciem procesu podczas pobytu w więzieniu. Po krótkim i
        dość pobieżnym postępowaniu dowodowym wszyscy oskarżeni zostali uznani za
        winnych popełnienia zbrodni wojennych i przeciw ludzkości. Wyrok ogłoszono 1
        listopada 1947. 14 oskarżonych skazanych zostało na dożywocie połączone z
        ciężkimi robotami, a pozostali dwaj na 15 lat więzienia połączonego z ciężkimi
        robotami.

        Wyrok Trybunału w procesie załogi Sachsenhausen:

        1. Anton Kaindl - dożywocie
        2. dr Heinz Baumkötter - dożywocie
        3. August Höhn - dożywocie
        4. Ludwig Rehn - dożywocie
        5. Gustav Sorge - dożywocie
        6. Michael Körner - dożywocie
        7. Horst Hempel - dożywocie
        8. Wilhelm Schubert - dożywocie
        9. Kurt Eccarius - dożywocie
        10. Heinrich Fressemann - dożywocie
        11. Martin Knittler - dożywocie
        12. Manne Saathoff - dożywocie
        13. Fritz Ficker - dożywocie
        14. kapo Paul Sakowski - dożywocie
        15. Ernst Brennscheidt - 15 lat pozbawienia wolności
        16. kapo Karl Zander - 15 lat pozbawienia wolności
        • ballest a ile dostali Polacy co mordowali 01.04.08, 06:12
          a nikt ich dio tego nie zmuszal?
          " Wiedziała pani przecież, co on robił 7 lipca 1941 r., to samo
          zresztą co dwaj poprzedni przez panią bronieni.

          - Tamci dwaj to co innego, oni nam rzeczywiście raz pomogli, a co
          tamtego dnia robili, ja tego nie widziałam. Ale my byśmy pomogli
          każdemu, bo musieliśmy. Nie przeżylibyśmy inaczej.

          Stanisław Ramotowski: - Dla nich zabić człowieka to było jak dla
          innego muchę, więc my tu żyliśmy jak wróble na krzaku. Wyroków w ich
          sprawie nie było, bo musieliśmy ich bronić..."
          • kubiss Re: Wichtige frage nach Ballest 01.04.08, 16:07
            A w jakiej formacji twoj Szanowny Tato sluzyl ze dostal az dwa
            zelazne krzyze z ktorych jestes taki dumny ?
            Musial byc happy z dojscia NSDAP do wladzy ze nareszcie zrobi
            porzadek z cholota ze wschodu ..... KubiSS

            • pauulek Re: Wichtige frage nach Ballest 01.04.08, 17:14
              no do konca niy zrobili, bo Ty istniejesz :)
              widzisz jakie mosz szczynscie
            • pauulek Re: Wichtige frage nach Ballest 01.04.08, 17:17
              "Wichtige frage nach Ballest "
              chopie skombinuj sie inny program do tlumaczynia bo to z
              niymieckimniy mo nic wspolnego.
              • kubiss Re: Wichtige frage nach Ballest 01.04.08, 18:37
                pauulek napisała:

                > "Wichtige frage nach Ballest "
                > chopie skombinuj sie inny program do tlumaczynia bo to z
                > niymieckimniy mo nic wspolnego.

                Ja tlumacze sam :-)
                Nie powinno cie to dziwic bo moj niemiecki jest na poziomie
                wiekszosci forumowiczow . Moze nawet ciut lepszy co mi zupelnie
                zwisa . Powiem tak : Jeszcze niemiecki pamietam .....:-)
                • kubiss Re: Wichtige frage nach Ballest 01.04.08, 22:31
                  Ich kann noch etwas Hundsprache :-)
                  Das macht nicht
Inne wątki na temat:
Pełna wersja