ballest
07.05.08, 09:37
poczytejcie se to dokladnie, to sie nad tym co uech skrslou
zastanowicie!
"Posłała pani matka / pomię / ia muszę iść do domu / dała mi
powiedzieć iż ieden pan spolski przyiechał / stymże mam mowić
popolsku / day toboże bych rozumiała. (E6)
Ja bych chciała rada zmatką iść na targ / a spatrzała / iezli bych
też umiała u chłopa co kupić mówiąc popolsku. (F2)
Ja chcę moię pilność udziałać wpolskiej mowye / niebędzie wam żal
pani matko / iżeście ważyli pieniędzy / będę zawsze sczeladzią
mówić / tedy co daley / tym więcey będę umieć. (F2v)
Panu Bogu bądź chwała / iżem się wyuczyła tych książek iusz chcę /
nic inszegy czynić iedno się w tey polskiey mowie ćwiczyć a mowić
skim mi się trafi albo przyda / tedy nawieki niezapamiętam / com się
zmłodości nauczyła. (G3v)
-
Zaliczymy te świadectwa do najwcześniejszych polskich zdań z
gramatycznymi formami rodzaju żeńskiego; wypowiadały je podczas
nauki niemieckie dziewczęta. Charakterystyczna obfitość form rodzaju
żeńskiego[3] odzwierciedla znany fakt, że w warunkach pokojowej
kolonizacji to kobiety są pośrednikami między swoimi a obcymi.
Bardzo możliwe, że książka powstała z myślą o domowej i szkolnej
edukacji dziewcząt. Przybierała ona nieco śmiałe formy przysłowia,
np.:
Pożywaj wesela pókiś młoda // Boć młodość pływa iako woda "
www.mediewistyka.net/dab/najstarsze-zdania.htm