Bydło warszawskie, chamy i bezprawie.

20.09.08, 19:01
Wyjechałam parę lat temu do Warszawy na studia. Okazało się że są tu same
chamy, bezprawie kolosalne, kłamstwo w urzędach, rektor poświadczający
nieprawdę w decyzji, wszystko funkcjonuje tak, jakby się miało do czynienia z
przestępcami a nie z normalnymi ludźmi. Wszędzie jest bezprawie, nikt nie
szanuje żadnych zasad, w autobusach same kurewki, po prostu jak to się mówi -
"ryba się psuje od głowy". Jechać do Warszawy na tydzień, na miesiąc - to się
tego nie doświadczy, co najwyżej można sobie pomyśleć - ot, sporadyczny
przypadek, przecież tak jest wszędzie. Jednak jeżeli się tu spędzi kilka lat
to się rozumie, dlaczego Polska tak spada na psy, dlaczego jest tak źle. Ja
dopiero po tym zrozumiałam dlaczego Śląsk chce autonomii.
Mieszkając na Śląsku człowiekowi się wydaje, że to jest normalne, że taka jest
polska rzeczywistość. Ale jak się dostanie do tego smrodu, to wtedy widzi się
różnice. Jaki tu brud, jaki syf, jakie lenie, jak ta Warszawa jest brzydka. To
jest najbrzydsze miasto w Polsce. Mówi się, że Łódź. No - ja w Łodzi nie
byłam, więc nie wiem. Najwyżej oba takie same. Dworzec Centralny jest obsikany
wokół przez meneli, główny przystanek przy Al. Jerozolimskich w stronę
zachodnią, na którym przesiada się setki ludzi, jest miejscem załatwiania się
pijaków. Nie można usiąść pod wiatą przystankową, bo jest kałuża i smród
niesamowity. Brak jakiegokolwiek pomyślunku u tych ludzi.
- Na przystankach wieszają rozkład jazdy pod folią, która wandale zrywają,
wyciągają papierkowy rozkład i nie wiadomo o której autobus. Więc po jakimś
czasie znowu wieszają, i znowu zerwany i tak w kółko. Na innych wieszają w
takiej niby gablocie, która jest zamknięta na byle zameczek i jak ktoś chce to
tez wyciągnie stamtąd rozkłady jazdy. Nie mogliby zabezpieczyć tego szybką z
pleksi? Pewnie na to nie wpadli.
- Mają częsty zwyczaj przyciskania się w autobusie do osoby siedzącej obok, a
na zwróconą uwagę reagują obelgami ( to jest ta warszawska kultura ), częsty
też zwyczaj mają uderzania torebką - "dama" najpierw uderza torebką o cudze
ramię a potem siada.
- Kobiety z wózkami pchają się do autobusu na chama nie zwracając uwagi na to,
że najeżdżają kołami na inne osoby, chociaż mają zagwarantowane miejsce na
wózek w autobusach - większość jest niskopodłogowych, bardzo niewygodnych zresztą
- podobnie chamstwo w marketach - uderzania wózkiem osoby poprzedzającej w
kolejce - to jest nagminne
- cała masa roznegliżowanych młodych kobiet, które pokazują po prostu pośladki
siadając w niedopasowanych spodniach, które zsuwają się im z bioder, widać ich
bieliznę przy tym, ale one się tym nie przejmują, że im widać to czego nie
powinni widzieć obcy ludzie
- na uczelni zero przestrzegania prawa, powołanie się na konkretny przepis
ustawy nic nie daje, tak jakby to w ogóle nie istniało
- trawniki co chwila niemal są golone do ziemi, nic tam nie chce rosnąć,
wygląda to szpetnie
- mało zieleni, wielkie szerokie chodniki, mogliby zrobić pas trawy od strony
drogi, ale skąd - musi być wielki szeroki chodnik nawet jak jest niewielki
ruch pieszych
- ale najgorsze jest bydło jeżdżące drogami, nie można ich inaczej nazwać, bo
to są jeżdżący mordercy. Przejeżdżają skrzyżowania z bardzo dużą prędkością,
nie przestrzegają zasad pierwszeństwa, pieszy może zginąć przechodząc na
zielonym świetle i jest to bardzo częste. Nieraz widziałam ciężki, śmiertelny
wypadek. Podam jeden:
czekam na przystanku przy dworcu zachodnim, szeroka ulica kilkupasmowa - Al.
Jerozolimskie, niezbyt duży ruch. Nadjeżdża mój autobus, który widze z daleka.
Przesuwam się więc do samego początku przystanku, bo ten jak zwykle to tu
jest, podjeżdża bardzo szybko, więc zatrzyma się gdzieś na samym jego
początku. Widzę już, że ludzie podbiegają, autobus się zbliża, jakaś starsza
kobieta traci nagle równowagę i upada tuż przy krawędzi jezdni. Nie podnosi
sie, mogła się uderzyć w głowię i stracić przytomność, autobus był jeszcze w
wystarczającej odległości, by wyhamować bezpiecznie, widział co się stało, na
przystanku nie było tłumu. Nikt jednak nie podszedł do niej, wystarczył jeden
ruch by ją odciągnąć. Ja stałam o wiele za daleko żeby zdążyć, a nawet bym się
nie spodziewała, bo tuż przy niej, metr, dwa byli ludzie. Autobus się nie
zatrzymał wcześniej, nie wyhamował i przejechał jej po nogach, które spadły na
jezdnię. Potem kierowca chciał odjechać. Zwyczajnie odjechać jakby się nic nie
stało. Tego bym się też nie spodziewała, jak zamknął drzwi, to ja stojąc tuż
na początku gdzie drzwi kierowcy, zawołałam do niego, że przejechał człowieka
i dopiero wtedy wylazł i wezwał pogotowie i w ten sposób zjechały się ekipy do
wypadku. A warszawiacy siedzący w autobusie czekali aż on odjedzie, chociaż
przez szybę widzieli, że przejechał tą osobę. Wystarczyło, żeby ktoś ją
odciągnął, to był drobna starsza kobieta. Potem dopiero jakieś dwie najbliżej
stojące ją zabrały na ławkę, ona praktycznie była nieprzytomna. Nie wiem czy
przeżyła. Ja poszłam zadzwonić na policję, bo przyjechało tylko pogotowie.
Byli świadkowie, którzy stali tuż przy tym i to widzieli bezpośrednio, powinna
przyjechać też policja. No i nie przyjechała. Czekałam tam chyba z godzinę i
nie przyjechali. Tacy są warszawiacy, tak funkcjonuje warszawska organizacja
życia miejskiego.
To rzutuje na fakt dlaczego w całym kraju od ministerstw począwszy jest takie
straszne bezprawie, układy, korupcja - to się zaczyna tam w najwyższych
szczeblach władzy, które wywodzą się w większości z tego zdemoralizowanego
środowiska i są z nim związane.
    • szwager_z_laband Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 20.09.08, 19:15
      90% chamow we slonskich urzyndach tysz som po tych "samych
      piyniondzach"
      • derre Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 20.09.08, 19:23
        ale przecież to są tak samo ludzie, ja tego nie rozumiem
        a w urzędach to są z ministerialnego nadania - to jest jedna sitwa dlatego tak
        jest w Polsce
        • szwager_z_laband Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 20.09.08, 19:26
          mozno bezto ze im sie zdowo ize wszyko mogom ...
          • socer-schlesier Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 20.09.08, 20:56
            szwager_z_laband napisał:

            > mozno bezto ze im sie zdowo ize wszyko mogom ...

            Ja caly czas twierdze ze Polakom wojna zycie uratowala.Dlatego tez ja z takim
            sentymentem caly czas wspominaja.A to wybuch drugiej wojny swiatowej,a to
            Powstanie warszawskie,a to obrona Westerplate a to Monte Casino i.t.d, i.t.d.
            • kubiss Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 01:28
              derre 20.09.08, 19:23 Odpowiedz
              ale przecież to są tak samo ludzie, ja tego nie rozumiem

              Zapamietaj jedno .
              Dla Szlezjerow z tego Forum Gorole i Poloki to nie sa ludzie !
              To podgatunek ludzki .
              DO LUDZI ZALICZAJA SIE TYKO ONI I NIEMCY , a wlasciwie pierw Niemcy potem Oni
              ..... KubiSS
              • szwager_z_laband Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 08:31
                kubusiu dej se pokoj i wez se na wszczimanie bo ci jeszcze zyuka
                pynknie ze zuosci.
                • socer-schlesier Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 09:55
                  KubiSS napisal:
                  DO LUDZI ZALICZAJA SIE TYKO ONI I NIEMCY , a wlasciwie pierw Niemcy potem Oni
                  ..... KubiSS

                  kubus,cham to cham,bez wzgledu na narodowosc.Z pewnoscia byles w Niemczech to
                  masz skale porownawcza.Czy tam tez ludzie "pchaja" sie tak do autobusu czy tez
                  stoja grzecznie w kolejce?
                  • rita100 Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 19:39
                    Do derre

                    A co chciałaś osiagnąc ta opowieścią na tym Forum ?
                    Wyżycia się na Warszawiakach ?
                    • sweet_angelina Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 21:00
                      Derre ma rację - warszawiacy są zarozumiali i aroganccy. Tam
                      znieczulica jest o wiele bardziej posunięta...

                      Ale u nas nie jest wiele lepiej. Przez kilka lat mieszkałam w
                      Katowicach i nie cierpię tego miasta. Jest brudne i zakurzone, na
                      dworcu głónym PKP też menele, a złodzieji rozpoznawałam już po
                      twarzy, bo ciąle ci sami i też już się nie kryli. W tramwaju jeżeli
                      się zrobił tłok to znaczyło że trzeba uważać na portfel. I jak komuś
                      działa się krzywda to też nikt nie reagował - dlatego bandyci czują
                      się coraz bardziej bezkarni. Ale to nasza wina - jeżeli jeden, drugi
                      i trzeci zwróci uwagę i stanie w obronie pokrzywdzonego to bandyta
                      się spłoszy i ucieknie.

                      Mój kolega mieszka w Rybniku, 100 m od kościoła. Którejś niedzieli
                      szedł na 19:00 na mszę. Po drodze zaczepiło go kilku kolesi
                      szukających zaczepki i pobili go właściwie za nic. Leżał biedak na
                      chodniku, tamci go kopali, a on wzywał pomocy. Najgorsze jest to, że
                      ci pobożni ludzie idący do kościoła nie reagowali. Ludzie żyją w
                      strachu.

                      Mnie też coś podobnego spotkało. Wracałam ze służbowego spotkania,
                      ok. 22:30, centrum miasta. Jakiś palant zaczął iść za mną, potem
                      biec. Zdążyłam dobiec do auta, ale nie zdążyłam wsiąść. Zaczął mnie
                      szarpać, próbując mnie wywlec. Na moje szczęście był to chudy
                      nieudacznik i nie dał mi rady. A może przestraszył się mojego
                      krzyku? Tego nie wiem. W końcu mnie puścił, a ja zablokowałam się w
                      aucie i odjechałam. Kilkaset metrów dalej stało auto policyjne.
                      Gdybym od razy to zgłosiła pewnie go smarka złapali, ale tego nie
                      zrobiłam, bo po co? Zabraliby go na komendę, spisali zeznania i
                      puścili wolno, bo dupek nic mi nie zrobił, ale on by mnie zapamiętał
                      i już bym chyba nigdy z domu nie wyszła. Ale nie w końcu poszłam na
                      policję. Okazało sięże w miejscu gdzie on stał, obserwował mnei a
                      potem zaczął śledzić jest monitoring. Policjany przyjmujący
                      zeznaniapowiedział że zabezpieczy nagranie z tego dnia i spróbują
                      zrobić na niego zasadzkę, ale nie dostałam nawet pisma, że sprawa
                      jest umorzona...
                      Od tego czasu już sama po zmroku nie chodzę.
                      • rita100 Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 21:51
                        Takie sytuacje zdarzają sie wszędzie, dokładnie wszędzie. Ale nie wydaje mi się
                        by grzecznie było nadawać taki brutalny tytuł wątku.
                        Też mogłabym wyliczać wielkie nieprawości i zachowań chamskich itd
                        Kradzież torebek bezbronnym staruszkom, na widoku wszystkich. Po prostu jedzie
                        autko, nagle się zatrzymuje i wyrywa torebkę, wsiada do auta i jedzie w siną dal
                        z torebeczką staruszki.
                        Takie mamy teraz brutalne czasy i to nie tylko w Warszawie.
                        • cirano Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 22.09.08, 17:58
                          rita100 napisała:

                          Takie mamy teraz brutalne czasy i to nie tylko w Warszawie.

                          Ty mosz wielke serce rita i do bandziorow.
                          Tak niy moze byc, to trzeba wkoncu zaczonc zwalczac, bo nos
                          bandziory i mafie poleku wykonczom. Rodzi sie coroz wiyncyj
                          platonicznego chacharstwa, coroz wiyncyj bezrozumnych, zbestwionych
                          loto po polskich ulicach...Czekac az nom kogos bliskigo napadnom i
                          potym dopiyro klonc i zymsty szukac? Za pozno.
                          Moze i niyftorzy nazwiom mie faszystom, ale lubia porzondek ijasne
                          sytuacje. Za komuny w latach 50-60-tych lotala moja mama nocami z
                          zastrzykami po ludziach w towarzystwie malego pieska i nigdy nic ji
                          sie niy stalo. Dzisioj niybylaby tako odwazno
                      • kubiss Re: Lubie twoje posty :-) Sa zajebiste 21.09.08, 21:55
                        sweet_angelina napisała:

                        > Derre ma rację - warszawiacy są zarozumiali i aroganccy. Tam
                        > znieczulica jest o wiele bardziej posunięta...

                        >>>>>A skąd wiesz ?
                        Czy oprócz Ameryki mieszkałaś też w Warszawie no bo przecież nie wystawiasz
                        opinii tylko na podstawie plotek :-) i głupiej wyobrazni ?


                        > Ale u nas nie jest wiele lepiej. Przez kilka lat mieszkałam w
                        > Katowicach i nie cierpię tego miasta. Jest brudne i zakurzone,

                        >>>>> Za to Gliwice gdzie żyje najabardziej pracowity narod na swiecie wyglada
                        chyba jak Bonn czy Hamburg :-)



                        Zdążyłam dobiec do auta, ale nie zdążyłam wsiąść. Zaczął mnie
                        > szarpać, próbując mnie wywlec. Na moje szczęście był to chudy
                        > nieudacznik i nie dał mi rady. A może przestraszył się mojego
                        > krzyku? Tego nie wiem. W końcu mnie puścił, a ja zablokowałam się w
                        > aucie i odjechałam. Kilkaset metrów dalej stało auto policyjne.
                        > Gdybym od razy to zgłosiła pewnie go smarka złapali, ale tego nie
                        > zrobiłam, bo po co?

                        >>>>TO JEST THE BEST .
                        I LIKE THIS LADIES ANGELINA ;-)
                        PO CO ZGLASZAC TO POLICJI ?
                        TO NIC NIE DA
                        NAWET GDYBY GO ZLAPALI
                        PO CO MIELI BY GO ŁAPAĆ ?

                        Masz racje lepiej przejść zupełnie obojętnie obok bandyty i dać mu święty
                        sopokój . Niech se napada , bije i morduje !
                        Po co mu przeszkadzać :-)
                        hahahaha

                        Jeszcze takiego ubawu u was nikt mi nie zaserwował..... :-)
                        • sweet_angelina Re: Lubie twoje posty :-) Sa zajebiste 21.09.08, 22:28
                          Kubiss czytaj uważnie, bo robisz z siebie głupka. Napisałam, że
                          byłam na policji później (dokładnie po 3 dniach). Po co mam się
                          wystawiac bandycie? Kto mnei obroni jak mnie znowu napadnie - taki
                          dżentelman jak Ty?????????

                          Warszawiaków też kilku znam - żeby o czymś mówić to trzeba to
                          najpierw wiedzieć. Zapamiętaj to sobie.

                          Nie wiem czemu pijesz do Gliwic - nie mieszkam tam. Jeżeli chciałeś
                          mi dokuczyć to trafiłeś kulą w płot - jak zawsze zresztą.

                          "I LIKE THIS LADIES ANGELINA ;-)" Nie wiem co dokładnie chciałeś
                          powiedzieć, ale wyraziłeś się niegramatycznie. Kto Cię uczył
                          angielskiego? Inny gorol z NY?


                    • ballest Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 21:51
                      Rita nie wyzycia sie, tylko przedstawiono prawde!
                  • kubiss Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 21.09.08, 21:59
                    socer-schlesier napisał:> kubus,cham to cham,bez wzgledu na narodowosc.Z
                    pewnoscia byles w Niemczech to
                    > masz skale porownawcza.Czy tam tez ludzie "pchaja" sie tak do autobusu czy tez
                    stoja grzecznie w kolejce?

                    No wiesz co ?
                    Gdyby w Niemczech autobusami jezdzilo tyle ludzi co w Warszawce i do tego gdyby
                    np.Berlin był taki sam jak Warszawka to z pewnością też by się pchali :-) .

                    Gdyby Niemcy byli tacy grzeczni to by im nikt śmieci nie kontrolował co
                    wyrzucają i do jakiego pojemnika . Czy nie mam racji ? ..... :-)

                    • socer-schlesier Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 22.09.08, 18:29
                      kubiss napisał:

                      > socer-schlesier napisał:> kubus,cham to cham,bez wzgledu na narodowosc.Z
                      > pewnoscia byles w Niemczech to
                      > > masz skale porownawcza.Czy tam tez ludzie "pchaja" sie tak do autobusu cz
                      > y tez
                      > stoja grzecznie w kolejce?
                      >
                      > No wiesz co ?
                      > Gdyby w Niemczech autobusami jezdzilo tyle ludzi co w Warszawce i do tego gdyby
                      > np.Berlin był taki sam jak Warszawka to z pewnością też by się pchali :-) .
                      >

                      No widzisz kubus,wreszcie zalapales.Teraz juz wiesz dlaczego Niemcy sa inni niz
                      Polacy.Bo maja swoj Berlin a nie Warszawe, bo maja wiecej autobusow jak Polacy
                      itd,itd.
                      • ballest Re: Bydło warszawskie, chamy i bezprawie. 23.09.08, 09:27
                        Godosz Kubus to kapnie?
                        • socer-schlesier Mozna wychowac. 23.09.08, 10:28
                          Jak troszke pomysli to kapnie.Wracajac do tematu to glowe daje ze gdyby takiego
                          "rozpychajacego" sie warszawiaka postawic na przystanku np. w Berlinie to tez
                          grzecznie bedzie stal w kolejce by wejsc do autobusu.Jest takie powiedzenie "z
                          kim sie zadajesz takim sie stajesz".
Pełna wersja