Niemcy chronią morderców.

02.12.08, 17:05
wiadomosci.onet.pl/1872683,12,niemcy_przegraly_wyscig_z_czasem_ws_zbrodni,item.html
"Niemcy przegrały wyścig z czasem ws. zbrodni"

Przewodnicząca Centralnej Rady Żydów w Niemczech uważa, że Niemcy przegrały "wyścig z czasem", którego stawką było ukaranie nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Charlotte Knobloch wyraziła taką opinię podczas uroczystości 50-lecia działalności Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu.
Knobloch wytknęła niemieckim władzom i wymiarowi sprawiedliwości brak zdecydowania w ściganiu zbrodniarzy wojennych. Dodała, że wskutek takiej postawy wielu z nich pozostaje bezkarnych.

Także prezydent Horst Koehler zaznaczył, że zwłaszcza w latach 50-tych śledztwa w wielu przypadkach prowadzone były zbyt opieszale. Później, zdaniem prezydenta, sytuacja poprawiła się, między innymi poprzez powołanie Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych. Dzięki jej pracy wizerunek Niemiec na świecie znacznie się polepszył - ocenił Koehler.

Centrala w Ludwigsburgu rozpoczęła pracę 1 grudnia 1958 r. Jej zadaniem jest prowadzenie śledztw i pomoc w zbieraniu dowodów procesowych przeciwko nazistowskim zbrodniarzom wojennym. Centrala współpracuje między innymi z IPN-em.

Sama placówka w Ludwigsburgu w przeszłości również nie uniknęła krytyki. Jej pierwszy szef Erwin Schüle ustąpił w 1966 r. po tym, kiedy wyszło na jaw, że był członkiem narodowosocjalistycznej partii NSDAP.
    • szwager_z_laband zurawiejki 02.12.08, 18:07
      "W kwietniu 1945 roku w Niederkaina kolo Budziszyna spalono
      zywcem wzietych do niewoli 200 czlonkow Volkssturmu. Wg. relacji
      niemieckich jencow eskortowali do szopy polscy zolnierze.
      Bez wiekszego problemu mozna ustalic zwazek taktyczny II Armii,
      ktory w tych dniach w owym rejonie dzialal...

      Lodenau to mala wiocha nad Nysa Luzycka, okolo tuzina mieszkancow
      - cywilow bylo obecnych w chwili zdobycia tej wsi przez....?*
      Wszyscy cywile - z reguly starsi ludzie - zostali usmierceni
      strzalami w potylice...
      * ....wystarczy zerknac na mape, zeby sie dowiedziec ktora jednostka
      II Armii WP w tym miejscu forsowala Nyse..."


      ps

      "Bija Zydow jak cholera
      To jest piaty pulk Hallera"

      "Kto zegarki w polu zbiera
      To jest Piaty pulk Hallera"

      stix, to wszystko ku chwale ojczyzn!


      • kubiss Re:Do Waserpolacka 02.12.08, 18:19
        Fajne wierszyki ;-)
        trza by jakies wymyslic na Niemców .
        To Niemcy przecież nie kradli ochłapów jak zegarki tylko brylanty złoto
        biżuterię i dzieła sztuki .

        Domniemam że twój dziadzia był też sługą Hitlera i nie zadawalał się ochłapami
        ..... KubiSS
        • szwager_z_laband Re:Do Waserpolacka 02.12.08, 18:29
          cos cie zabolauo?
    • szwager_z_laband NOWO KSIONSZKA Łysiaka 02.12.08, 18:53
      "Waldemar Łysiak w swojej nowej książce dokonał rewolucyjnego
      zwrotu, na który
      może sobie pozwolić tylko prawdziwy Polak, któremu leży na sercu
      dobro własnego
      kraju i narodu, i który ponad pseudopatriotyczne frazesy stawia
      prawdę.

      $$$$$$

      Łysiak w "Koziodole" na temat masowych zbrodni jakich dopuszczało
      się polskie
      chłopstwo małorolne i małomiasteczkowe na Żydach:

      "...słyszeli my , Żyd miał złota tyle ,że ojeju./../ Nie wydali go
      ludzie , bo
      płacił złotem.Kilka wsi z tego żyło . a teraz wylaz. No to Józek do
      niego-dawaj
      złoto . Ten - nie mam.Józek przystawił lufe dzieciakowi Żyda do
      ucha -prowadź
      mówi . Ziemianka w krzakach była . Wszedł do niej Józek z Żydem /../
      Słysze
      strzał .Zyda ubił , wychodzi , dzieciaka też ubił /.../"

    • szwager_z_laband Re: Niemcy chronią morderców. 02.12.08, 19:12
      img201.imageshack.us/img201/7698/warschauwt4.jpg
      img201.imageshack.us/img201/2016/sompolnouq6.jpg
      img201.imageshack.us/img201/78/lochoworb0.jpg
      img46.imageshack.us/img46/2688/bromberg2et5.jpg
      img444.imageshack.us/img444/6701/fingercj5.jpg
      • szwager_z_laband Letzter Lagerkommandant Polens soll vor Gericht 02.12.08, 19:19
        Die polnische Justiz will den vermutlich letzten lebenden
        Lagerkommandanten Tadeusz Skowyra zur Rechenschaft ziehen. Der 84-
        Jährige war verantwortlich für ein Lager, in dem nach 1945 Deutsche
        interniert waren. Er kann mit einer milden Strafe rechnen. Grund:
        Ihm wird lediglich mangelhafte Hygiene im Lager vorgeworfen.
        Die polnische Justiz versucht, den vermutlich letzten lebenden
        Lagerkommandanten zur Rechenschaft zu ziehen, der nach dem Krieg für
        die Leiden deutscher Zivilisten verantwortlich war. Tadeusz Skowyra
        (84) war 1945 Kommandant des Lagers Myslowitz (Myslowice) in
        Oberschlesien, als dort unzählige Häftlinge den Tod fanden. Wie
        Staatsanwalt Dariusz Psiuk gegenüber WELT ONLINE in Kattowitz
        erläutert, habe man bereits den Verdächtigen und Dutzende von Zeugen
        vernommen.

        Tadeusz Skowyra drohen bis zu drei Jahre Gefängnis. Ihm wird
        vorgeworfen, für die „Verfolgung von Personen aufgrund der
        Zugehörigkeit zu einer bestimmten Volksgruppe“ verantwortlich zu
        sein. Das niedrige Strafmaß rührt daher, dass dem Kommandanten nicht
        Tötung oder Folter, sondern nur „ein Zustand der Unterernährung,
        mangelhafter Hygiene und Bekleidung sowie ungenügender Beheizung auf
        dem Lagergelände“ vorgeworfen werden könne, sagte Psiuk. Myslowitz
        war eines der größten Lager in der Region, in denen seit Februar
        1945 Volksdeutsche, „eindeutschungswillige“ Polen sowie
        vermeintliche Angehörige von NS-Organisationen festgehalten wurden.

        Die neue, kommunistische Regierung Polens hatte schon Ende 1944
        verfügt, dass jeder Bürger, der unter deutscher Besatzung „seine
        deutsche Volkszugehörigkeit erklärt hat, auf unbestimmte Zeit der
        Unterbringung in einem Isolierungsort (Lager) und der Unterwerfung
        unter die Zwangsarbeit unterliegt“.


        Diese Bestimmung wurde auch in der traditionell ethnisch gemischten
        Region Oberschlesien angewandt. So richteten die sowjetische
        Geheimpolizei NKWD und ihre polnische Entsprechung, das
        Sicherheitsministerium MBP, 1945 mehrere Lager ein. Dabei nutzten
        sie vielfach dieselben Baracken, in denen die deutschen Behörden
        wenige Wochen zuvor Juden und andere „Feinde“ festgehalten hatten.


        Mindestens 2281 Menschen kamen im Lager Myslowitz ums Leben

        Skowyra wurde gleich zu Beginn als 21 Jahre alter Mann Kommandant
        des Lagers Myslowitz. Wie polnische Historiker in einem neuen
        Sammelband über Oberschlesien nach 1945 darstellen, kamen binnen
        zwei Jahren insgesamt etwa 14000 Menschen in das Lager, von denen
        mindestens 2281 dort ums Leben gekommen sind, vor allem aufgrund
        einer Typhusepidemie. Andere wurden aus dem Lager zur Zwangsarbeit
        in die Sowjetunion verschleppt. Im Herbst 1946 wurde das Lager
        aufgelöst.

        Skowyra war in Polen bis 1974 als Leiter verschiedener Gefängnisse
        tätig. Er lebt in Kattowitz. Sein Anwalt sagte, Skowyra sei krank
        und verhandlungsunfähig. Er selbst habe als Lagerkommandant 1945
        keinen Einfluss auf den Mangel an Medikamenten und Brennstoff
        gehabt, der die Zustände im Lager verursacht habe. Skowyra selbst
        war nicht zu sprechen.

        Im Fall Skowyra versucht Polen – vielleicht zum letzten Mal –, einen
        Verantwortlichen für das Lagersystem in Oberschlesien nach 1945 vor
        Gericht zu stellen. Der Ankläger Dariusz Psiuk ist beim staatlichen
        Institut des Nationalen Gedenkens (IPN) tätig, das wie die deutsche
        Birthler-Behörde die Akten der polnischen Stasi aufarbeitet, jedoch
        zugleich die Befugnisse einer Staatsanwaltschaft hat. Nach
        polnischem Recht muss das IPN jede politisch motivierte Straftat
        ahnden, die zwischen 1939 und 1990 an polnischen Bürgern oder auf
        polnischem Territorium verübt wurde.


        Geborski, Kommandant des Lagers Lamsdorf, starb während des
        Prozesses

        In den Neunzigerjahren hatte bereits Czeslaw Geborski, der
        Kommandant des berüchtigten Lagers Lamsdorf, vor Gericht gestanden.
        Er starb während des Prozesses. Zuvor war Salomon Morel angeklagt
        worden, der Kommandant des Lagers „Zgoda“, der unter Verweis auf das
        Sterben seiner Angehörigen im Holocaust meinte, im Lager unschuldige
        Deutsche foltern zu dürfen. Er entzog sich der Strafverfolgung durch
        die Übersiedlung nach Israel.

        Erst vor wenigen Jahren gelang es Andreas Pollok, dem Enkel eines
        Oberschlesiers und Nazi-Gegners, der im Lager „Zgoda“ ums Leben
        gekommen war, nach einer ZDF-Sendung über den Fall Morels Adresse
        ausfindig zu machen. Pollok klingelte bei Morel in Tel Aviv an der
        Tür und zeigte ihm wortlos den Totenschein seines Großvaters.
        Daraufhin schlug die Familie Morels den Nachfahren des Opfers mit
        lauten Schreien in die Flucht. „Nach dieser Begegnung spürte ich
        eine Erleichterung“, beschreibt Pollok seine Empfindungen. „Ich
        hatte das befreiende Gefühl, etwas im Sinne meines Großvaters getan
        zu haben.“

        www.welt.de/multimedia/archive/00571/Tadeusz_Skowyra_DW__571402g.jpg
        • szwager_z_laband Re: Letzter Lagerkommandant Polens soll vor Geric 02.12.08, 19:20
          www.welt.de/welt_print/article2009206/Polens_letzter_lebender_Lagerkommandant_soll_vor_Gericht.html
          • szwager_z_laband Re: Letzter Lagerkommandant Polens soll vor Geric 02.12.08, 19:27
            tygodnik.onet.pl/35,0,11557,1,artykul.html
    • szwager_z_laband Re: Niemcy chronią morderców. 02.12.08, 19:32
      Lecz najcięższy zarzut, popełnienia jednej z największych
      jednorazowych zbrodni aliantów na jeńcach wojennych ciąży
      na „pancerniakach” 1. Dywizji Pancernej generała Maczka po bitwie
      pod Chambois. Amerykański historyk Steven Ambrose w swojej
      książce „Obywatele w mundurach” zawarł relacje kapitana armii
      amerykańskiej Watersa, który po bitwie pod Chambois miał odebrać od
      Polaków 1500 niemieckich jeńców. Jednakże pancerniacy Maczka
      przyprowadzili ledwie 200. Gdy zdziwiony Waters zapytał gdzie reszta
      Niemców usłyszał w odpowiedzi od polskiego kapitana, że została
      rozstrzelana, a na tych, których przyprowadził zabrakło amunicji.
      Czy możliwe jest by Polacy rozstrzelali już po zakończeniu bitwy
      1,300 niemieckich jeńców? Wszystko wskazuje na to, że tak. Sam
      generał Franciszek Skibiński przyznał w swych wspomnieniach,
      że „kwestia jeńców w pewnym momencie wymknęła się nam z pod
      kontroli”. Gdy dodamy do tego relacje poszczególnych żołnierzy
      Maczka, którzy otwarcie mówią, że SS-manów i żołnierzy mających w
      książeczce wojskowej zapisany udział w kampanii 1939 roku
      rozstrzeliwali na miejscu, uzyskujemy ciemny cień jaki rzucają te
      wydarzenia na obraz naszych sił zbrojnych podczas II wojny
      światowej. A nie był to niestety „wybryk” jednorazowy…

      Podobne zarzuty ciążą na żołnierzach II Korpusu generała Andersa i
      to w chwilach ich największej chwały, podczas bitew o Monte Cassino
      i Bolonię. Pierwsza dotyczy rzekomej masakry jakiej dopuścili się
      polscy żołnierze na rannych niemieckich spadochroniarzach podczas
      zajmowania klasztoru na Monte Cassino. W historii tej jest więcej
      pytań niż odpowiedzi i często wiąże się ją z odkryciem w krypcie św.
      Benedykta przez patrol z 12 Pułku Ułanów niewielkiego,
      zaimprowizowane szpitala, w którym znajdowało się trzech rannych.
      Żaden z nich jednak nie został zastrzelony i szybko udzielono im
      pomocy medycznej, co potwierdza jeden z tych trzech rannych
      niemieckich żołnierzy – Robert Frettlohr. Czy możliwe jest, że
      Polacy dokonali wspomnianej masakry na jakimś innym zdobytym
      szpitalu podczas tej bitwy? Czy cała historia to tylko wymysł
      niemieckiej propagandy? Tego nie wiemy i prawdopodobnie nigdy się
      nie dowiemy, lecz nie zmienia to faktu, iż jest to możliwe. Dużo
      więcej wiemy dziś o rozstrzeliwaniu niemieckich jeńców i żołnierzy
      usiłujących się poddać w drugiej sztandarowej bitwie II Korpusu, a
      mianowicie bitwie o Bolonię. Generał Rakowski wydał wówczas rozkaz
      następującej treści:
      Znaleziono ciała majora Czarneckiego i sierżanta Rzechowskiego.
      Zostali po wzięciu do niewoli zamordowani: maja poderżnięte gardła,
      wydłubane oczy, ucięte uszy. Rozkazuje nacierającym moim oddziałom: -
      nie dawać pardonu jeńcom. Podpisał - dowódca “Grupy Rak”, Rakowski,
      generał brygady
      Jak skrupulatnie podkomendni generała Rakowskiego zastosowali się do
      tego rozkazu dodawać chyba nie trzeba. W tych ostatnich tygodniach
      wojny, wielu polskich żołnierz splamiło swój honor rozstrzelaniem
      jeńców. I znów żaden z odpowiedzialnych za te zbrodnie nie stanął
      przed sądem.

      • ballest Kiedy beda polscy moirdercy sadzeni ! 02.12.08, 21:52
        Danke Laband, zes se tysz za ten temat wzion
        img46.imageshack.us/img46/2688/bromberg2et5.jpg
        Te Bildy sa STRASZNE!
        • komnen3 Re: Kiedy beda polscy moirdercy sadzeni ! 03.12.08, 03:41
          to istotnie straszne. Selbschutz zaatakował żołnierzy i oberwał za to po uszach,
          potem zaś się zemścił. STRASZNE.

          Ja zakładam, że mógł także ktoś niewinny zginąć, wiadomo, jak to wygląda w
          takich wypadkach i to zawsze jest przykre.
          • szwager_z_laband Re: Kiedy beda polscy moirdercy sadzeni ! 03.12.08, 14:35
            styknie ize sie niy bydzie ino czynsc prowdy godac, pra?
Pełna wersja