ballest
22.03.09, 15:33
"Spiegel": Saakaszwili skłamał? To on wywołał wojnę?
Międzynarodowa komisja, prowadząca śledztwo w sprawie ubiegłorocznej wojny w
Gruzji, dysponuje wskazówkami, że to prezydent Micheil Saakaszwili mógł
rozpocząć konflikt - informuje niemiecki tygodnik "Der Spiegel".
Według tygodnika, kluczową rolę odgrywa udokumentowana przez telewizję
wypowiedź gruzińskiego generała Mamuka Kuraszwilego z 7 sierpnia. Oświadczył
on, że jego kraj postanowił "przywrócić w całym regionie konstytucyjny porządek".
Sformułowanie tej samej treści, co wypowiedź Kuraszwilego, znalazło się w
gruzińskim rozkazie dziennym nr 2 z tego samego dnia. Do rozkazu wydanego na
piśmie dotrzeć miały rosyjskie służby specjalne, które przekazały go komisji
międzynarodowej.
Tbilisi odmawia wydania oryginału dokumentu, gdyż jest on objęty tajemnicą
państwową.
W nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 r. gruzińska ofensywa doprowadziła do eskalacji
sytuacji w Osetii Płd. i Abchazji. Saakaszwili twierdzi, że ofensywa miała na
celu powstrzymanie rosyjskiej agresji.
Jeśli jednak potwierdzona zostanie autentyczność rozkazu dziennego nr 2,
Saakaszwili zostanie oskarżony o kłamstwo - pisze "Spiegel"