"Masztalski" kapusiem - koniec świata !

30.03.09, 12:59
Znany dziennikarz donosił SB, teraz przeprasza

"Polska": Aleksander Trzaska, przyznał się do tego, że był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Astor".

Jak pisze "Polska", dziennikarz i artysta kabaretowy przeprosił wszystkich, na których donosił i którym mógł zaszkodzić. Popularny Masztalski zrobił to w niedzielę po południu w swoim cotygodniowym programie "A nóm sie to podobo" w śląskiej Telewizji Silesia i w Telewizji Katowice.

- Ćwierć wieku temu wyjeżdżałem do Stanów, ubiegałem się o paszport i wtedy dałem się wmanewrować. Nie zdawałem sobie sprawy, jakie mogą być tego skutki - wyznał przed widzami. Jak dodał, "pisząc sprawozdania z wyjazdów, dobierał informacje jego zdaniem ogólnie dostępne lub nieszkodliwe". - Spotkania z oficerem SB były nacechowane troską o bezpieczeństwo Polski. Nie chciałem nikogo skrzywdzić. Nigdy w całym swoim życiu nie kierowałem się tym, żeby komukolwiek krzywdę zrobić. Jeśli nieświadomie ją zrobiłem, serdecznie przepraszam.

Trzaska jest na emeryturze dziennikarskiej, jest jednak autorytetem w Radiu Katowice. Oprowadzał wycieczki studentów i zajmował się praktykantami. Dla wielu 50- i 60-latków, nie tylko ze Śląska, Trzaska "Masztalski" był niemal idolem.
Aleksander Trzaska, dziennikarz i kultowa postać polskiej satyry lat 80. i 90. miał współpracować z SB od 1984 roku.

Jak pisała "Polska", Aleksander Trzaska, jako TW "Astor", donosił na kolegów z Radia Katowice oraz na polonijnych działaczy emigracyjnych w USA i Kanadzie.

Aleksander Trzaska to wieloletni dziennikarz Radia Katowice. W 1986 roku założył Kabaret Masztalskich, który gościł na estradach na oceanem jak i w Polsce - szczególnie odwiedzano ośrodki polonijne. Cała Polska opowiadała sobie dowcipy Masztalskiego.

Akta SB dotyczące dziennikarza to dwie opasłe teczki. Zarejestrowano go pod pseudonimem "Astor". SB miała się zainteresować Aleksandrem Trzaską, gdy ten złożył wniosek o paszport. Chciał wyjechać z bioenergoterapeutą Nardellim do USA, gdzie uzdrowiciel miał otrzymać doktorat Uniwersytetu w Tucson. Wtedy rozmawiał z esbekiem o nazwisku Zawarczyński - wynika z akt SB. Powstał też wniosek o zezwolenie na "opracowanie w charakterze kandydata na Tajnego
Współpracownika".

wiadomosci.onet.pl/1943174,11,item.html
wiadomosci.onet.pl/1942620,11,item.html
    • 1fatum Re: "Masztalski" kapusiem - koniec świata ! 30.03.09, 13:33
      Takie były wówczas uwarunkowania i naprawdę nie można człowieka osądzać tylko na podstawie tego co Instytut Propagowania Nienawiści napisze. Kler ma bardziej brudne łapska i zapowiedział, że temat jest zamknięty.

      Moim zdaniem, skoro człowiek się przyznał do winy i przeprosił, to należy mu wybaczyć. Tym bardziej, że owo dobieranie "winnych" znajduje jakieś uzasadnienie i jest bardzo celowo i wybiórczo wykonywane. Ujawniani są niewygodni politycy, czy też działacze grup społecznych czy inni ludzie z nimi związani.

      Dokonując analizy opisu między wierszami wyczytałem przesłanie:
      "Wy tam na Śląsku, uważajcie, bo nie wiecie kto jest między wami, ale my wiemy i ci niepokorni, którzy nie chcą się nam podporządkować zostaną ujawnieni. Wśród kilku prawdziwych TW może się znaleźć kilu szczególnie nam niewygodnych, którzy TW nigdy nie byli, ale utracą wasze zaufanie po obrzuceniu gównem.

      Czyż to nie dziwne, że agentura dopiero teraz i tak wybiórczo jest ujawniana? Czy może ma to jakiś związek z RAŚ i jego poczynaniami? Może to tylko próbny balon mający sprawdzić jak bardzo są Ślązacy między sobą solidarni i czy tą metodą można solidarność rozbić.
      Pragnę też zauważyć, że w specsłużbach zajmujących się śląskim profilem nie pracują sami głupcy i systematycznie ryją.
      • annak12 Re: "Masztalski" kapusiem - koniec świata ! 30.03.09, 15:00
        1fatum napisał:
        > Czyż to nie dziwne, że agentura dopiero teraz i tak wybiórczo jest ujawniana? C
        > zy może ma to jakiś związek z RAŚ i jego poczynaniami? Może to tylko próbny bal
        > on mający sprawdzić jak bardzo są Ślązacy między sobą solidarni i czy tą metodą
        > można solidarność rozbić.

        Z tyj strony bych tygo nie brała,barzi już Ślonzokom nie zaszkodzi.
        • ballest Re: "Masztalski" kapusiem - koniec świata ! 30.03.09, 16:58
          No jou by se nie zdziwiou jak by wiyncy takich kapusiow bouo w srodowiskach
          slonskich.
          • 1fatum Re: "Masztalski" kapusiem - koniec świata ! 30.03.09, 17:20
            ballest napisał:

            > No jou by se nie zdziwiou jak by wiyncy takich kapusiow bouo w srodowiskach
            > slonskich.
            **********************************************

            To zupełnie normalne. Każde służby dążą do posiadania agentury na najwyższych stanowiskach. Przecież nocny dozorca, czy szeregowy członek organizacji niewiele im powie. Jednak nie gardzono i takimi, bo mogli zostać agentami wpływu. Nie ma dziedziny życia, która nie byłaby zabezpieczana operacyjnie. Oczywiście siły i środki są rozłożone w zależności od stopnia zagrożenia ze strony danego środowiska.

            Ślązacy są niczym bolesny wrzód na dupie i zostali dobrze zabezpieczeni operacyjnie. Nie wszystko da się ująć w algorytmy czynności, bo Śląsk i Ślązacy na przestrzeni dziejów nie dawali się, nie dają i nie będą dawać nadal. Dlatego jedną z form likwidacji tego oporu jest rozwodnienie i asymilacja Ślązaków. Nieuwzględniona w tych rachubach niewiadomą jest sympatia innych grup społecznych i solidaryzowanie się ze Ślązakami. O ile Ślązakowi czasem jest trudno bronić własnych interesów, aby nie spotkać się z wypominaniem narodowości, o tyle ludziom spoza grona Ślązaków jest łatwiej i są skuteczniejsi.

            Gdybym decydował w RAŚ, to utworzyłbym coś na wzór honorowego Ślązaka, którym mógłby zostać każdy, kto swoim działaniem i efektami działania zasłużyłby sobie na takie miano. Jednak musiałby przejść przez kilka szczebli w drabinie do tej godności. Wtedy w uroczystej formie otrzymałby śląski paszport. Jeżeli będąc honorowym Ślązakiem zamieszkałby na Śląsku, opanował mowę i nadal byłby aktywny dla społeczności, po upływie np. 5 lat mógłby zostać uznany za Ślązaka. Tym sposobem RAŚ zyskałby grono aktywnych działaczy, którzy zastąpiliby tych, którzy odeszli na zawsze lub wyjechali.
            • szwager_z_laband Re: "Masztalski" kapusiem - koniec świata ! 01.04.09, 15:18
              jo wom wszyskim ino pszipominom ize Masztalski to je tzw Hawaj
              • hanys_hans Re: "Masztalski" kapusiem - koniec świata ! 02.04.09, 22:02
                szwager_z_laband napisał:

                > jo wom wszyskim ino pszipominom ize Masztalski to je tzw Hawaj

                Taki soom jak Miodek

                >> Hawaj we ajnfachowym tuplikowaniu slonzokow to je tzw "oswojony
                Gorol";)<<
Pełna wersja