stix
31.03.09, 23:43
wiadomosci.onet.pl/1944509,14,item.html
Witalij Kliczko będzie się sądził z niemieckimi celnikami
Bokserski mistrz świata organizacji WBC w wadze ciężkiej Ukrainiec Witalij Kliczko zapowiedział we wtorek w Kijowie pozew sądowy przeciwko niemieckim celnikom, którzy w ubiegłym tygodniu skonfiskowali mu zegarek i torbę podróżną.
Do zdarzenia doszło w ubiegły piątek na lotnisku we Frankfurcie nad Menem, dokąd Kliczko przyleciał z Kijowa. Podczas odprawy celnicy zaprosili boksera do pokoju przeszukań.
Najpierw poprosili go o otwarcie walizki, a następnie zainteresowali się pochodzeniem noszonego przez sportowca drogiego zegarka firmy IWC. Choć Kliczko wytłumaczył, iż dostał go dwa lata temu jako nagrodę World Sports Academy Laureus, zegarek wraz z walizką został skonfiskowany.
Rzeczy osobiste boksera Niemcy przepakowali do dwóch plastikowych toreb, pozwalając Kliczce opuścić lotnisko.
Tego samego dnia, 27 marca, w rozmowie z rosyjskim portalem "Sportbox.ru" Ukrainiec nie ukrywał oburzenia z powodu tego zajścia.
"To niesamowite! Te dwa typy postanowiły udowodnić mi swoją ważność, by potem chwalić się tym przed znajomymi i rodziną!" - mówił.
We wtorek, na konferencji prasowej w Kijowie Kliczko był już bardziej spokojny, a nawet pozwalał sobie na żarty.
"Mam kilka wersji tego incydentu. Według jednej z nich celnicy byli moimi wielkimi fanami i postanowili dłużej sobie ze mną pogawędzić. Według drugiej wersji byli oni fanami mego przeciwnika Juana Carlosa Gomeza i w tak oryginalny sposób próbowali policzyć się ze mną za jego porażkę" - powiedział.
Do walki Kliczki z Kubańczykiem Gomezem doszło 22 marca w Stuttgarcie. Ukrainiec obronił tam tytuł mistrza świata WBC w wadze ciężkiej, pokonując Gomeza przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie.