stix
07.04.09, 17:08
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6474884,Kropiwnicki_zmienia_billboard__To__Niemcy__a_nie_hitlerowcy.html
Kropiwnicki zmienia billboard: "Niemcy", nie "hitlerowcy"
To oddanie prawdy historycznej - tak prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki tłumaczy zmianę opisu na billboardzie upamiętniającym łódzką synagogę. Od dwóch lat na plakacie widniał napis, że zburzyli ją hitlerowcy. Na polecenie Kropiwnickiego słowo "hitlerowcy" zastąpiono słowem "Niemcy".
"Wybudowana w 1887 roku, spalona przez Niemców w listopadzie 1939 roku" - taki napis pojawił się na billboardzie upamiętniającym Wielką Synagogę w Łodzi. Wcześniej przez dwa lata na plakacie widniała informacja, że synagogę zburzyli hitlerowcy.
"Oddanie prawdy historycznej"
Dlaczego Jerzy Kropiwnicki zlecił zmianę napisu? Jak stwierdził prezydent Łodzi w rozmowie z Polskim Radiem, świątyni nie zburzyły jakieś pozbawione mandatu niemieckiego społeczeństwa faszystowskie bojówki. Decyzję o zburzeniu synagogi podjęły władze okupacyjne III Rzeszy Niemieckiej, państwa które okupowało Polskę - Jak zapewnił, korekta plakatu to "oddanie prawdy historycznej".
Kontrowersje wokół decyzji
Decyzja prezydenta Łodzi wzbudziła kontrowersje. Kropiwnickiego skrytykowali niektórzy politycy. - To duża niezręczność - komentował eurodeputowany z list PO Bogusław Sonik.
Natomiast ze zrozumieniem do jego działań odniósł się przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Łodzi, Smycha Keller. - Synagogi nie zburzyli Chińczycy. Niemcy wybrali rząd, który realizował politykę zagłady - argumentuje w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim".
Zmiany napisu nie chcieli komentować ani niemieccy dyplomaci, ani pełnomocnik premiera do spraw stosunków z Niemcami Władysław Bartoszewski.