Złodzieje wokół nas.

18.04.09, 10:39
castles2c.republika.pl/html/krk.htm
Na początku XVII stulecia Władysław IV wzmocnił założenie nowymi bastionami. Fortyfikacje te nie pomogły w odparciu wojsk szwedzkich, które po trzytygodniowym oblężeniu zdobyły Wawel w 1655 roku i okupowały go przez dwa lata, kradnąc co się da. Krótki zryw kościuszkowski z 1794 przyniósł miastu okupację pruską. W roku 1795 pruscy żołnierze wtargnęli do zamkowego skarbca i zrabowali złoto (m.in. 6 koron, 4 berła, 4 jabłka, miecze i relikwiarze), które następnie przetopili na monety. To, co udało się uratować, tuż po powstaniu listopadowym ukradli Rosjanie. Po rozbiorach Wawel wpadł w ręce Austriaków, którzy urządzili tu lazaret i koszary wojskowe, a dziedziniec zamku dolnego zamienili w plac musztry.
    • gryfny Re: wieczno"ofiaro" 18.04.09, 11:10
      kiedy przestaniesz sie chwolic?
    • hanys_hans Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 13:04
      "Coraz straszliwiej szaleje milicja. Jeżeli do tej pory plądrowali tylko
      Rosjanie, teraz robią to jeszcze Polacy. Nic nie jest bezpieczne przed nową
      milicją. Tylko tyle, że nie gwałcą dziewcząt. Milicja przejęła rolę gestapo albo
      NKWD i grabi ludność...”
    • rico-chorzow Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 14:30
      stix napisał:

      > Na początku XVII stulecia Władysław IV()
      > 6 koron, 4 berła, 4 jabłka, miecze i relikwiarze)<


      Pytanie,komu "właściciele" tych insygniów i relikwii ukradli to
      złoto?,Ukraińcom,Wołyniakom,Turkom czy innym?
      • kubiss Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 16:07
        Historia pokazala ze najlepiej ograbianie wychodzilo Niemcom .
        Nikt nie jest w stanie policzyc ile zlota brylantow i innych kosztownosci
        zrabowano Zydom a natepnie skutecznie zdeponowano w szwajcarskich bankach i
        innych ukrytych skarbcach .

        Fundanent i powojenna gospodarka Niemiec zostala postawiona na zrabowanym
        majatku ktory ociekal ludzka krwia ..... KubiSS
        • 1fatum Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 16:24
          Do jakiego stopnia w kradzieżach wyspecjalizował się jeden europejski naród dowodzi żartobliwe zaproszenie bura podróży, brzmiące ni mniej ni więcej:
          "Jedź tam na wycieczkę. Twój samochód już tam jest."

          Chcąc komuś przypiąć łatkę należy sięgnąć do policyjnej statystyki. W dziale informującym o przestępstwach przeciwko mieniu (kradzieże, kradzieże zuchwałe, kradzieże z włamaniem, wymuszenia rozbójnicze, rozboje i wreszcie zabójstwa na tle rabunkowym) w prosty sposób wyliczyć proporcję tych czynów w stosunku do liczby ludności.
          W czym ustępujemy, to ustępujemy innym, ale na tym polu jesteśmy leaderem.

          Warto wziąć pod uwagę narodowość sprawców.

          Nie mając złóż surowców, czy innych towarów, które byłyby polską eksportową wizytówką wyeksportowaliśmy cała armię przestępców.
          Mimo całego wysiłku zarówno panów gangsterów, jak i reszt społeczeństwa, polskie więzienia są przepełnione, a na odbycie kary trzeba czekać nawet kilka lat.

          W tej sytuacji warto zadać pytanie będące tematem wątku.
          • kubiss Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 16:46
            Nie mozna porownywac tysiecy wyspecjalizowanych zlodziejaszkow do machiny
            wojennej panstwa niemieckiego ktorego armia mordowala i ograbiala ze wszystkiego
            co mialo jakas wartosc .

            Doskonalym dowodem na prawdomownosc moich slow jest niemiecka kradziez
            prezentu ktory sami kiedys podarowali tzn.Bursztynowa Komnata
    • 1fatum Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 16:38
      Nie da się ukryć, ale złodziejów nam nie brakuje i w dodatku dużego kalibru.

      wiadomosci.onet.pl/2681,1954669,malopolska_maly_marchewa_schwytany,wydarzenie_lokalne.html
      • kubiss Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 17:01
        1fatum napisał:
        > Nie da się ukryć, ale złodziejów nam nie brakuje i w dodatku dużego kalibru.

        Nie powinno ci to przeszkadzac .
        Niedawno szydziles z USA ze tam dwa miliony ludzi siedzi w wiezieniach.
        A teraz przeszkadzaja ci bandziory na wolnosci ;-)
        Zdecyduj sie na jedna z opcji .
        Gdzie wolisz widziec bandziorow ?


        Polscy zlodzieje nie zapelniaja skarbcow Rzeczypospolitej tylko wlasne kieszenie
        dlatego nie porownywalbym ich do niemieckiej machiny . To tak jak Syrenka do
        Mercedesa ;-)
    • gryfny Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 19:23
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6510539,_Zagubili_mi_kolekcje_warta_10_milionow_.html
      • hanys_hans Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 20:12
        https://www.gazeta.razem.pl/multimedia/thief.jpg
        • hanys_hans Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 20:29
          https://www.autoexpert.pl/reptile/m/6/dreamstime_2943312-6b214298c2764540275afb3260ffe25d.jpg
          • hanys_hans Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 20:31
            https://discworld.pl/puls/nr3.4.jpg
            • hanys_hans Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 20:54
              https://3.bp.blogspot.com/_gu_hokIpveY/R9RDYYXj2uI/AAAAAAAAAug/y8cMOe13t_Y/s400/zlodziej.jpg
              • kubiss Re: Złodzieje wokół nas. 18.04.09, 21:13
                Niezle rysunki :-)
                Gratuluje poczucia humoru ..... KubiSS
    • stix Złodzieje wokół nas. 19.04.09, 12:15
      swiadkowiehistorii.pl/relacje.php?a=swiadectwo&id=54Krowa

      Działo się to w 1941 we wsi Łowczówek-Pleśna. W okresie okupacji niemieckiej
      obowiązywał kontyngent na rzecz Niemców. Moja mama posiadała niewielkie
      gospodarstwo, ale dzięki jej pracowitości i zaradności na tej roli mogliśmy
      przeżyć okupację nie głodując. Miała jedną krowę, którą nazywała żywicielką
      rodziny i właśnie tę krowę wyznaczono na oddanie dla Niemców. Mama wpadła w
      rozpacz. Apelowała gdzie tylko mogła, mówiła, że ma troje dzieci, że ta krowa to
      podstawa całej gospodarki i żywienia całej rodziny. Nie pomogło błaganie ani
      płacz – władze były bezwzględne. Poszła jeszcze poradzić się sąsiada, który
      wówczas pełnił jakąś tam funkcję przy władzach administracyjnych wsi. I ten
      właśnie sąsiad powiedział: „Proszę nie rozpaczać, przyprowadzi pani krowę
      zgodnie z nakazem. Ja będę przy odbiorze. Zanotujemy, że krowa została oddana, a
      pani wróci z krową do domu”. I rzeczywiście, udało się. Mama po odnotowaniu
      oddania krowy, zamiast do wagonu, przyprowadziła krowę do domu.

      Całe życie wspominała o bohaterstwie sąsiada, bo przecież w razie wpadki groziła
      mu śmierć. Zawsze mówiła, że dzięki panu Mazurowi przeżyła wraz z dziećmi wojnę,
      że pan Mazur, aby uchronić rodzinę od głodu, narażał swoje życie. A ja ciągle
      czułam, że moim obowiązkiem było o tym mówić i dziękuję Narodowemu Centrum
      Kultury i programowi „Świadkowie historii” za to, że mogłam to opowiedzieć.
      Szkoda tylko, że pan Stanisław Mazur już nie żyje.
    • 1fatum Złodzieje wokół nas. 20.04.09, 09:03
      Nażreć się na krzywy ryj.

      deser.pl/deser/1,83452,5025903.html
      Bądźmy wdzięczni, że ostrzegają nas przed krążącymi wokół złodziejami. "Polak Potrafi", ale policja nie jest aż tak bardzo skuteczna i aktywna.
Pełna wersja