Niemieckie bajki o pojednaniu.

26.04.09, 10:14
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,6541195,Poettering_dla_PAP__rozszerzenie_UE_wazne_dla_pojednania.html
Poettering dla PAP: rozszerzenie UE ważne dla pojednania polsko- niemieckiego

Rozszerzenie UE 1 maja 2004 roku było historycznym sukcesem także dlatego, że dzięki niemu w proces integracji europejskiej zostało włączone pojednanie polsko- niemieckie - powiedział PAP przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering.
"Członkostwo Polski i innych krajów, które weszły do UE w maju 2004 roku, było i jest wielkim sukcesem. Nigdy nie powinniśmy tracić z oczu historycznej perspektywy. Jako Niemiec chcę powiedzieć, że zjednoczenie Niemiec, które nastąpiło 3 października 1990 roku, nigdy nie byłoby możliwe, gdyby nie było Solidarności oraz politycznego i moralnego wsparcia Jana Pawła II dla polskiego narodu" - powiedział Poettering.

"To oznacza, że historia Polski i historia Niemiec są teraz sprzęgnięte i zależymy od siebie nawzajem" - dodał.

Zdaniem przewodniczącego PE, Unia Europejska jest najlepszym miejscem, by rozwiązywać "małe problemy", jakie pojawiają się w stosunkach polsko-niemieckich, a współpraca między Warszawą i Berlinem jest z korzyścią dla całej UE. W pewien sposób - powiedział - pojednanie polsko-niemieckie jest podobne do pojednania niemiecko-francuskiego sprzed lat, które legło u podstaw europejskiej integracji.

"Najważniejsze jest to, że Polacy, Niemcy i wszyscy obywatele UE opierają się na tych samych wartościach. UE to nie tylko organizacja polityczna czy geograficzna, ale wspólnota wartości, takich jak godność osoby ludzkiej, prawa człowieka, demokracja, wolność, pokój, rządy prawa, zasady pomocniczości i solidarności. Jeśli weźmie się to wszystko razem pod uwagę, wraz z rozwojem gospodarczym Polski i innych krajów, możemy być bardzo zadowoleni" - powiedział.

Poettering przyznał, że pojednanie między Polską a Niemcami traktował jako osobistą misję swej 2,5-letniej kadencji na czele PE.

"Moja praca na rzecz polsko-niemieckiego pojednania i przyjaźni nie wynika z rozumu, ale z potrzeby serca - powiedział. - Od początku kadencji do wyborów europejskich w czerwcu odwiedzę Polskę w sumie 12 razy! To najwięcej spośród wszystkich krajów UE, poza Francją, gdzie przyjeżdżam na comiesięczne sesje parlamentu".

Poettering podkreślił znakomite stosunki łączące go z polskimi politykami, wymieniając premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i eurodeputowanego PO Jerzego Buzka, który ma po wyborach szansę na objęcie stanowiska przewodniczącego PE.

Jego zdaniem, po blisko pięcioletniej obecności polskich eurodeputowanych w PE "wszyscy się nawzajem lepiej rozumiemy".

"UE to zawsze proces uczenia się i wzajemnego zrozumienia. (...) Dzięki zrozumieniu można dojść do potrzebnego kompromisu" - powiedział, podając jako przykład forsowaną przez Polskę także na forum PE zasadę solidarności energetycznej. "Jest w Traktacie z Lizbony zapis o konieczności rozwoju wspólnej polityki energetycznej opartej na solidarności. To jest wielkie osiągniecie i Polska odniosła sukces: nie tylko w polskim interesie, ale nas wszystkich" - dodał Poettering.

Pytany, dlaczego nie planuje się uroczystych obchodów piątej rocznicy wielkiego rozszerzenia UE na szczeblu unijnym, odparł: "Potraktuję to pytanie jako sugestię do zastosowania w praktyce i kiedy będę otwierał sesję Parlamentu Europejskiego w Strasburgu 4 maja wygłoszę specjalną, okolicznościową deklarację o tym, że rozszerzenie było sukcesem, i poproszę obywateli o udział w nadchodzących wyborach".
    • socer-schlesier Polska zawsze idzie pod wlos. 26.04.09, 10:33
      Nigdy nie bedzie tak wzorowego pojednania miedzy Niemcami a Polska jakie
      nastapilo pomiedzy Niemcami a Francja.Powod jest bardzo prosty.Polacy zawsze
      beda za Hameryka pomimo tego ze zawsze beda ich pacholkami.
      • stix Niemcy nie lubią USA? 26.04.09, 10:49
        Bo im przeszkadzają w ekspansji.
    • 1fatum Re: Niemieckie bajki o pojednaniu. 26.04.09, 21:13
      Jakoś niemieckie pieniądze nie były bajkowe i zupełnie niebajkowo ręce w Polsce
      były po ta kasę wyciągane. Kiedy kasa z fundacji pojednania została wyczerpania,
      to niektórzy zaczynają mówić o bajkach.
      Może bardziej honorowo byłoby od samego początku mówić o bajkach i nie brać
      pieniędzy.
Pełna wersja