hanys_hans
26.04.09, 20:22
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6539357,Nazwy_wezlow_autostradowych_chca_wziac_na_logike.html
Nazwy węzłów autostradowych chcą wziąć na logikę
Jacek Madeja 2009-04-25
GDDKiA przygotowała zbiór zasad, którymi będzie się kierować przy nadawaniu
nazw węzłów autostradowych. Na tablicach mają się pojawić miasta, które są
stolicami województwa albo były nimi w latach 1975-1998. W aglomeracji
śląskiej oznacza to, że wszędzie byłyby zjazdy na Katowice
Według nowych zasad, Węzeł Murckowska ma się nazywać Węzeł Katowice
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Według nowych zasad, Węzeł Murckowska ma się nazywać Węzeł Katowice
System oznaczeń autostradowych węzłów w całej Polsce jest mylący. Bo jak
inaczej nazwać węzeł oznaczony nazwą wsi Pikutkowo, który tak naprawdę
prowadzi do Włocławka, albo węzeł Rząsawa, nazwany od częstochowskiej
dzielnicy znanej z ogródków działkowych. Kierowcy i samorządowcy od dawna
narzekali, że zamiast nazw dużych miast, na tablicach pojawiają się nikomu
nieznane wioski.
Walkę o zmianę tych absurdalnych przepisów, jako pierwsze podjęły Gliwice.
Prezydent miasta cierpliwie wysyłał w tej sprawie pismo za pismem. Do miasta z
autostrady A4 można zjechać aż czterema węzłami przez Kleszczów, Ostropę,
Bojków albo Sośnicę. - O Gliwicach nie ma ani słowa. To problem zwłaszcza dla
kierowców spoza regionu - wyjaśnia Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego
magistratu. Dlatego prezydent miasta zaproponował, by Sośnica jako węzeł
położony najbliżej centrum nazwać Gliwice, a pozostałe nazwą miasta z
dodatkowym oznaczeniem kierunku geograficznego
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad długo była niewzruszona.
Upierała się, że nazwy węzłów mają pochodzić od najbliżej położonej miejscowości.
Starania Gliwic wsparł Górnośląski Związek Metropolitarny, rozszerzając apel
na całą aglomerację. Prezydenci 14 miast argumentowali, że nawet teraz
zarządca dróg nie respektuje własnych zasad, a w nazewnictwie panuje bałagan.
Nazwy węzłów na miejskim odcinku autostrady A4 pochodzą od nazw ulic, np.
Murckowska, Francuska czy Mikołowska w Katowicach lub Wspólna na granicy Rudy
Śląskiej i Zabrza, albo od nazw dzielnic jak Wirek, Sośnica czy Ostropa.
Dlatego śląscy prezydenci zaproponowali, żeby nazwa węzła składała się z nazwy
najbliższej miejscowości wraz z kierunkiem np.: Gliwice Zachód.
Wreszcie GDDKiA poszła po rozum do głowy i zgodziła się na nowy, bardziej
przyjazny system nazewnictwa. Ale zmiany, które przygotowała, jeszcze bardziej
zaskoczyły śląskich samorządowców. W zbiorze zasad, którymi mają kierować się
drogowcy, pojawił się zapis, że węzły będą mogły brać nazwę od "miast lub
miejscowości o istotnym znaczeniu gospodarczym lub komunikacyjnym". Jakie to
miasta według drogowców? Te, które są obecnie, albo w latach 1975-98 były
miastami wojewódzkimi.
- Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Wygląda, że znowu przenieśliśmy się
do czasów z filmów Barei. Ktoś nie spojrzał na mapę i wynalazł absurdalny
przepis, który nijak się ma do naszych śląskich realiów. Bo w tym wypadku
jedynie Katowice mogą trafić na tablice z nazwami węzłów. Najlepiej chyba
zaprosić tu urzędników z Warszawy i pokazać im wszystko na miejscu - kpi
Krzysztof Krzemiński, rzecznik GZM-u.
W Gliwicach na razie panuje umiarkowany optymizm. - W środę dostaliśmy pismo z
GDDKiA z nowymi zasadami nazewnictwa węzłów. W ostatnim akapicie pojawia się
zdanie, że niewykluczają one zmiany nazwy węzła Sośnica na Gliwice. To co
prawda trochę sprzeczne z regułami ogłoszonymi przez dyrekcję, ale tego
będziemy się trzymać - mówi Jarzębowski. - Z otwieraniem szampanów poczekamy,
aż tablice staną, bo delikatnie mówiąc GDDKiA wielokrotnie pokazała swoją
niekonsekwencję - dodaje.
Zapytaliśmy w GDDKiA, co z zapisem, który przekreśla pojawienie się w nazwach
węzłów miast aglomeracji z wyjątkiem Katowic. Okazało się, że drogowcy
postawią jednak na logikę. - Aglomeracja śląska rzeczywiście jest miejscem,
gdzie automatyczne zastosowanie nowych zasad nazewnictwa mogłoby wprowadzić
niepotrzebne zamieszanie. Dlatego GDDKiA będzie konsultować nazwy węzłów z
lokalnymi samorządami - Gliwic, Rudy Śląskiej, Chorzowa i Zabrza. Nie mamy
wątpliwości, że wspólnie wypracujemy nazwy, które będą logicznie odpowiadać
miejscu, w którym powstaną - odpowiada Marcin Hadaj, zastępca rzecznika
prasowego GDDKiA w Warszawie.
Polecamy: Czy autostrada na dobre utknęła w Bytomiu?