stix
15.06.09, 14:24
www.rp.pl/artykul/28,319332_Ofiary_niemieckich_sierocincow.html
W niemieckich domach dziecka stosowano barbarzyńskie metody. Setki
tysięcy wychowanków żądają teraz miliardowych odszkodowań
Monika Lucks miała dziewięć lat, gdy trafiła do domu dziecka w
westfalskim miasteczku Nettelstedt. Bita, poniżana, zamykana w
ciemnej komórce za najdrobniejsze przewinienia nigdy nie odzyskała
równowagi psychicznej. – Gdy zwracałam posiłek, byłam zmuszana
biciem do połykania wymiocin – wspomina 65-letnia dziś kobieta.
Nękają ją nocne koszmary, ma za sobą leczenie psychiatryczne i wiele
terapii.
Takich i znacznie gorszych upokorzeń doświadczyło w latach 50. i 60.
ubiegłego stulecia w RFN co najmniej pół miliona dzieci. Co trzecie
padło ofiarą przemocy seksualnej. Nie inaczej było w NRD. Ofiary
domagają się teraz odszkodowań za nieludzkie traktowanie.
– Żądamy w sumie 25 miliardów euro w postaci dodatków do emerytur,
zwrotu kosztów leczenia i zadośćuczynienia za doznane krzywdy – mówi
Heinz-Jürgen Overfeld ze związku byłych wychowanków domów dziecka.
Rząd nie chce słyszeć o takiej sumie, ale Bundestag uznał w jednej z
rezolucji krzywdy dawnych podopiecznych domów dziecka. Zostały one
zresztą skrupulatnie udokumentowane, choćby na przykładzie domu w
Freistatt, w pobliżu Bremy. Dzieci pracowały tam w niewolniczych
warunkach kilkanaście godzin dziennie przy wydobyciu torfu. Bicie,
głodzenie, zamykanie w komórkach i polewanie lodowatą wodą były na
porządku dziennym. Tak działo się niemal we wszystkich w domach
dziecka prowadzonych zarówno przez instytucje kościelne, jak i
państwowe.
– Przyczyn jest wiele. Nie bez znaczenia jest fakt, że zatrudnienie
w domach dziecka znalazło po wojnie wielu byłych zwyrodnialców z
formacji SS – tłumaczy Gerrit Wilmans, adwokat reprezentujący
związek poszkodowanych. Wiele dzieci było sierotami wojennymi, nikt
się nie interesował ich losem.
Niemiecki rząd wypłacił już 600 milionów euro odszkodowań ofiarom
przemocy w NRD w ramach ustawy o rehabilitacji pokrzywdzonych przez
instytucje nieistniejącego już państwa. Negocjacje w sprawie
odszkodowań dla ofiar z zachodniej części Niemiec rozpoczną się w
przyszłym tygodniu.