co wy na to?

16.06.09, 16:21
""Mocarstewko" Henryków śląskich - kilkudziesięcioletni okres, kiedy
to Polska należała do Śląska. Kres położyła mu bitwa pod Legnicą.

Ślady politycznej i kulturalnej dominacji Śląska widoczne są do
dzisiaj:

- zachodnia Małopolska całkiem się ześląszczyła jeszcze w
średniowieczu, w wyniku czego granica etniczna między Ślązakami a
Polakami przesunęła się na wschód w stosunku do naturalnych granic
Śląska;

- gwary południowopolskie charakteryzuje typowo
śląskie "udźwięczniające łączenie wyrazów", czyli wymowa
typu "bradojca" (brat ojca)."
    • bratjakuba Re: co wy na to? 16.06.09, 17:38
      szwager_z_laband napisał:

      > ""Mocarstewko" Henryków śląskich - kilkudziesięcioletni okres, kiedy
      > to Polska należała do Śląska. Kres położyła mu bitwa pod Legnicą.
      >
      > Ślady politycznej i kulturalnej dominacji Śląska widoczne są do
      > dzisiaj:
      >
      > - zachodnia Małopolska całkiem się ześląszczyła jeszcze w
      > średniowieczu, w wyniku czego granica etniczna między Ślązakami a
      > Polakami przesunęła się na wschód w stosunku do naturalnych granic
      > Śląska;
      >
      > - gwary południowopolskie charakteryzuje typowo
      > śląskie "udźwięczniające łączenie wyrazów", czyli wymowa
      > typu "bradojca" (brat ojca)."

      Ojcym tego bradojca je zapewne prof Jan Miodek,niby ślonzok ale..?

      Toż na Ślonsku tego bradojca przeca wcale nie słychać,no możno kanś kole Wolbromia.

      Zresztom twierdzeń idzie sie warunkowo zgodzić.Warunkowo,bo dzisiej
      se nawet nie mogymy wyobrazić jacy rochliwi byli ludzie przed setkami lat i to
      bez kolei i inkszych środków lokomocji.
      Powodowało to mieszanie sie narzeczy,kierych podstawom był przeca
      jakiś jynzyk "prasłowiański"trudny dziś do zdefiniowania.
      Wszyscy historycy są zdziwieni sukcesami misjonarskimi św.św Cyryla
      i Metodego.Pochodzili oni z nad jeziora Ochrid dzisiejsza Macedonia
      słowiańska.Głosili swoją naukę od Półwyspu Bałkańskiego poprzez
      Austrię(mniej więcej od dzisiejszej linii Lienz- Linz),południowe
      Morawy aż po Ruś Kijowską.Nigdzie nie napotkali trudności językowych.
      W póżniejszych wiekach tereny na południe od Pilicy były ciągle nękane najazdami
      mongołow,Tatarów,Turków albo sprzymierzonych
      wszystkich tych rabusiów.Jedynym ratunkiem ludności była ucieczka na
      zachód.W czasie wojen husyckich trwających naście lat i przedłużanym
      pod tą nazwą przez zwykłe bandy rozbójnicze,migracje i ucieczki
      odbywały się w przeciwnym kierunku.
      A w czasach,z których już pochodzą żywe świadectwa ludzi pędziła
      bieda w obie strony.Na Ślonsku przed II wojną powszechne były przezwiska;
      szachlyrz.hajdamak.hanak.Szachlyrze - niem.Scheckler
      pochodzili ze wschodnich Karpat -somsiedzi Łemków.Niemiecka etnografia cytuje
      Lemken und Scheckler jako ludy jednej okolicy.
      Hajdamaków należy szukać na dzisiejszej Ukrainie a Hanaków
      w południowych Morawach.
      Z moich osobistych doświadczeń językowych zacytował bym,cześnia
      albo trześnia,(pol. czereśnia)używana od Opawy po Gorlice.
      We wschodniej Małopolsce też idzie sie bez most podobnie jak na
      Śląsku.Moja ciotka na wsi kole Raciborza dycki oblykała "Kocybajka"jak szła
      "pokludzać" bez zima.Jakież było moje zdziwienie
      jak na zapadnoj Ukrainie kole Tarnopola usłyszoł ech od gospodyni:
      pójdy was udprowadzić tilku ubiori "Kacabajki"
      A tak na marginesie,podobny jynzyk usłyszoł ech też w 1968 roku
      kole Eisenach wtedy DDR.


      www.ggn.kuria.gliwice.pl/1997/index.php?numer=4&art=041307
      • szwager_z_laband Re: co wy na to? 16.06.09, 18:36
        ciekawe , jak zowdy godosz rzeczy, - ciekawy zech je tysz jak inksze
        suyszom to ze tym "bradojca", bo jo, jak godo moja kobiyta, suchu
        niy mom ani za fynik.

        wedug mie je trocha podobnego w tym "uniwersalnym" slonskim w
        stosunku do np gorali. Abo?
    • bratjakuba Re: co wy na to? 16.06.09, 19:31
      Jeszcze jedna ciekawostka specjalnie dlo tego forum.
      Bydzie dotyczyć możliwości i szybkości przemieszczania się.

      Wszyscy,kierzi interesujom sie historiom Szywołdu(Schoenwaldu)
      wiedzom,że już od końca 18 wieku,niegdyś promieniująca na okolicę
      kultura rolna Schoenwaldu zaczyna podupadać.Stało sie tak przez
      odstompienie o frankońskich zasad "Ein Erbe"-jeden dziedzic.
      Dzięki kwitnącej gospodarce także przybywało dzieci w rodzinach
      a dzięki dostatkowi nie umierały tak masowo jak gdzie indziej.
      Ale kiedy dorastały,zaczęły się domagać udziału w majątku.
      Zaczęto za tym dzielić gospodarstwa na coroz mniejsze części,
      które już nie zapewniały odpowiedniej produkcji rynkowej a wystarczyły ledwie na wyżywienie rodziny.
      Zaradni Szywołdzianie zaniechali prawie zupełnie produkcji rolnej
      a zajęli sie hodowlą koni zaprzęgowych.Miejscowi kołodzieje byli też biegli w konstruowaniu wielkich
      i wytrzymałych furmanek.W niedługim czasie furmani z Szywołdu opanowali rynek przewozu węgla
      z rozwijających się kopalń i rudy cynku do hut.
      Kiedy w drugiej połowie 19 wieku powstały w Gliwicach pierwsze
      domy towarowe i t.zw sklepy kolonialne Szywołdzianie zmonopolizowali
      przewozy tych towarów.Skonstruowano lżejsze furmanki z plandekami,
      takie jak znamy z Westernow.Zmieniono też rasę koni.
      Trasę z Gliwic do Triestu po transport cytryn i daktyli taki
      zaprzęg pokonywał w ciągu tygodnia, - w obie strony.
      Ja po autostradzie,jadąc przeważnie szybciej niż 130 km/h potrzebuję
      na dojazd w jedną stronę 2 dni
      • szwager_z_laband Re: co wy na to? 16.06.09, 19:50
        podobny fach, ale wczesniyj mieli furmany ze Starych Glywic.

        z tego co wia to na zicher np jezdziyli z towarami do Krakowa.




        ps

        co do wymiany rasy koni to podejzywom ize byli do tego zmuszone
        przez wymiynianie koni po drodze.
        • bratjakuba Re: co wy na to? 16.06.09, 20:08
          Łonczność z Krakowym to jest odrymbno i długo historia.
          Za czasów Henrykowskich jeszcze mowy nie było o Gliwicach.
          Jedynym miastym w tej okolicy był Toszek -Tost.
          Ruch na trasie Wrocław - Kraków był nie ustanny.W okolicach
          dzisiejszych Gliwic był przystanek do nocowania i zmiany koni
          dla posłańcow kśiążęcych czy królewskich.
          Niekierzi łączom z tym Peisskretscham -Pyskowice.Kretscham byłby
          znakiem istnienia karczmy-zajazdu ale przeca wtedy godali po polsku
          (ślonsku)jak wyniko prawie z tego przewodniego wontku.
          Możliwe,że już był jakiś niemiecki Kretschmer.Jo do Antona już rouz napisoł,że Peisskretscham znaczy karczma u pejsatego.
          Co do Gliwic.Jest też take przipuszczynie,że w tym miejscu były
          stajnie dlo tych zamiennych koni.Niekierzi wyprowadzajom z tego
          nazwa Chlywice abo Hlywice.Ale zaś,stajnie to nie som chlywy????
          • szwager_z_laband Re: co wy na to? 16.06.09, 20:10
            Pyskowice sie tysz kedys mianowauy(tuplikujonc) Biouo Karczma
      • alladyn15 Re: co wy na to? 16.06.09, 19:59
        Ciekawe czytanie,autentycznie.Sluchaj...popros Jakuba aby cos
        dopisal jak co wiecej wie.A te konie,to jaka rasa?
        • alladyn15 Re: co wy na to? 16.06.09, 20:31
          Tak,tak konie zmieniano co jakis czas w zajazdach lub
          stannicach.Taki kon zaprzegowy,to co pare dni lubial sobie postac w
          stajni przez 3 dni i troche pospac na stojaco.W tym czasie przezuwal
          tez duze ilosci siana jak i troche owsa.Kon byl do roboty,ale
          wszystko mialo swoje granice!
          Taki mongolski kon na ten przyklad,choc taki maly i nieatrakcyjny,to
          moze galopowac z jezdcem przez 20km non-stop.Ci historyczni
          mongolowie,to mieli po trzy konie z soba,jak moja piekna Polske
          najezdzali.W odpowiednich warunkach,gdzies na poloninach,to robili
          100km dziennie!Najnowoczesniejsza obecnie dywizja pancerna jest
          zmuszona aby sie zatrzymac po 25km. aby uzupelnic paliwo,rozne oleje
          i dokonac reperacji.Piszac to,tak sie podekscytowalem,ze chyba
          zezlomuje moj samochod i przygarne bezdomnego konia.Od dluzszego juz
          czasu nosilem sie z zamiarem przejscia na wegetarianizm a konie sa
          wegetarianskie.Bedzie mnie motywowal.
          • alladyn15 Re: co wy na to? 16.06.09, 21:08
            Chlywice albo Hlywice....za 100% trafne uwazam co nastepuje;Byl ktos
            pierwszy,ktory osiedlil sie na tym terenie i jakos go nazywano.Bylo
            rzecza normalna aby okreslac ten ich zajety teren po ich
            nazywaniu,lub tez czym sie trudnili.Setki lat temu okreslenie"chlew"
            moglo miec zupelnie inne znaczenie lub tez szersze pojecie.
            Podam kilka przykladow:
            - laczyc - to dawniej rozlaczyc
            - rzecz - mowa
            - bezpieczny - to wlasnie niebezpieczny

            Cudna dziewka ze slodka geba - to byl komplement.Sami widzicie teraz
            jak to jest.Probowalem staropolszczyzne na Ricie i jakos nie chce o
            tym dalej pisac.
        • bratjakuba Re: co wy na to? 17.06.09, 12:11
          alladyn15 napisał:

          > Ciekawe czytanie,autentycznie.Sluchaj...popros Jakuba aby cos
          > dopisal jak co wiecej wie.A te konie,to jaka rasa?

          Do kogo tak sie modlisz?Nie możesz sam poprosić?

          A rasy tych koni nie można dzisiaj sprecyzować.
          Wiadomo tylko,że Szywołdzianie preferowali maść gniadą,po niemiecku
          "Fuchsy".Wiadomo też,że w tym czasie eksperymentowano z krzyżówkami
          rasy Oldenburskiej.Być może,że hodowcy z Schoenwaldu w tym uczestniczyli.Eksperymenty w hodowlach gospodarskich nie dały jednak zadowalających wyników.Kiedy jednak zajęły się tym profesjonalne stadniny w Strzegomiu i Strzelcach Opolskich udało
          się wyhodować nową rasę,która posiadała oczekiwane cechy.
          Była silna,wytrzymała w kłusie i przydatna w pracach polowych.Nazwano ją "Schlesischer Fuchs".Dziś określa się ją mianem "Koń Śląski".

          • szwager_z_laband Re: co wy na to? 17.06.09, 19:41
            jo to znom jako kon zimnokrwisty "Slazak"
            • annak12 slazaki konie 17.06.09, 20:27
              konieslaskie.com/index.php?option=com_content&task=view&id=150&Itemid=90
              • szwager_z_laband Re: slazaki konie 17.06.09, 20:41
                kupia se termomyjter;)
            • bratjakuba Re: co wy na to? 17.06.09, 20:43
              szwager_z_laband napisał:

              > jo to znom jako kon zimnokrwisty "Slazak"

              Ja on sie teraz tak nazywo.Śląski Koń zimnokrwisty.Abo i Polski
              żimnokrwisty.
              Ale godomy sam o sprawach sprzed 100 abo i 120 lot.
              Była to krziżowka Oldenburgera(pewne) ze Schwarzwald Fuchsym (ale to przypuszczenie bo była to tajemnica hodowlana tych stadnin).
              Na skutek wojny tyn stary Schlesier prawie cołkym wyginoł.
              Tyn jak godosz zimnokrwisty Ślązak jest odtworzony
              ze resztek tej rasy i według tej starej recepty ale mi sie zdo
              ze krzizowkom z arabami.Te oryginały były wysokie na 160-170 cm.Te powojenne majom 155 -163 cm (ze wzgłedów ekonomicznych.Wielki koń dużo zeżro a wrażliwość na niedobor paszy była jedynom ale poważnom wadom tych Fuchsow).Niekierzi nie zaliczajom już tych po wojennych Schlesierow do czystej rasy choć to bardzo dobre i pożądane Freizeitpferde a i sportowe do powożenia.
              Teraz jak sie nie myla hodujom je w stadninach w Ksiązu .
              • szwager_z_laband Re: co wy na to? 17.06.09, 21:45
                niyma zech koniorz, ale co znaczy "prawie wyginou"?

                som jeszcze zimnokrwiste(ale naprowdy zimnokrwiste) konie rasy
                slonskyj, abo ino te pokrojcowane ze arabami naprowdy juz
                ciepuokrwiste(bo goroncokrwiste to chyba niy)?

                • bratjakuba Re: co wy na to? 17.06.09, 22:25
                  Po wojnie na Ślonsku w ogóle nie było koni a krowy pojedyncze.
                  Na treku,ci co mieli konie to je zebrali ze sobom.Reszta bydła
                  i koni rusy wywiyżli abo pyndziyli do Rusyje.Moja ciotka była
                  zmuszono być za tako cowwomen u Rusow. Prziszła nazot po roku.
                  Piyrsze konie prziszły na Ślonsk w 1946 roku przez UNRA z amerykańskimi
                  brandmarkami.Dostowali je eno hadziaje na dobry
                  poczontek na nowych gospodarstwach.Miejscowi co wrociyli abo zostali
                  prziglondali sie eno ze zazdrościom.
                  Po mału zaczły powstawać PGR-y.Piyrszymi dyrektorami byli,byli
                  zarzondcy rozparcelowanych majontkow w kongresowce.Wiykszość z nich
                  miała doświadczynie w hodowli koni kawaleryjskich i polskie zamiłowanie do
                  koni.To oni wysznupali wartościowe egzemplarze,kiere
                  przetrwały w poznańskim a możno i pora prziwiyżli z Polski.
                  Zastali w niekierych miejscach zachowane stajnie hodowlane i warunki
                  do rozpoczyńcia hodowli.Jak już z tym ruszyli to podobno udało sie
                  w latach póżnych 50-tych sprowadzić pora ogierow oldenburskich
                  ale nie spełniły pokładanych w nich nadziei.Rozwijały sie za to znakomicie
                  państwowe hodowle czystej krwi arabów i rasy angielskiej.
                  Bez to moje przypuszczenia,że domieszno trocha tej krwi.Tak na pewno
                  żodyn hodowca tego nie powie.Uzyskano za to t.zw rasę ekonomiczną.
                  Teraz jak jest ta krziżowka wyhodowano na Ślonsku to jest Ślązak zimnokrwisty a
                  jak kole Janowa Podlaskiego abo Sokółki to jest Polskim Koniem Zimnokrwistym.
          • ballest Re: co wy na to? 17.06.09, 22:13
            Szywodzianie do naszych czasow opanowali transport wengla we Glywicach, bo
            Szywodzianie nie yno w Schönwaldzie mieszkali, yno tysz we Glywicach,
            Pyskowicach, czy Zobrzu!
            Do dzis pamientom niejakiego Antona Pereckiego, kery w Glywicach wongel rozwoziou!
            Wiycie czymu Szywodzianie polskie nazwiska mieli?
Pełna wersja