ballest
19.06.09, 12:42
"Po pięciu miesiącach pobytu w więzieniu na wniosek ówczesnego
prokuratora generalnego Lecha Kaczyńskiego został ułaskawiony przez
prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Podstawą była jego rzekoma
choroba nowotworowa. Pierwsze zaświadczenie o chorobie Krystiana F.
wydał zatrzymany doktor Maciej S., potem na podstawie wyników
badania histopatologicznego napisał, że w pobranym od gangstera
wycinku są komórki rakowe. Zdaniem prokuratury dokumenty zostały
sfałszowane, a Krystian F. nigdy nie leczył się onkologicznie.
Według naszych informacji śledczy sprawdzają teraz, od kogo pobrano
wycinek, który przebadano.
Po wyjściu na wolność "Król Rokitnicy" przez siedem lat terroryzował
Zabrze. Zatrzymano go dopiero w 2007 r. Lista przedstawionych mu
zarzutów jest długa: wymuszenia rozbójnicze, wyłudzenia kredytów,
oszustwa komunikacyjne, nielegalne posiadanie broni z tłumikiem i
paserstwo kradzionych aut. Mężczyzna czuł się bezkarny, bo liście w
jego ogródku grabił korumpowany przez niego operacyjny oficer
zabrzańskiej policji.
Krystian F. udzielał też szybkich pożyczek. Zdaniem śledczych siłą
zmuszał potem dłużników do spłaty odsetek wielokrotnie
przekraczających kwotę kredytu. Ci, którzy nie mieli z czego zwrócić
długu, byli angażowani do udziału w fikcyjnych kolizjach lub
wyłudzaniu kredytów z banków. I tak np. mechanik samochodowy, który
był winny "Królowi Rokitnicy" 20 tys. zł, oddał mu 130 tys. zł. - Na
jego polecenie przebijał też numery w kradzionych samochodach - mówi
jeden z prokuratorów."
No prosze, juz w szkole podstawowej ucza sie korupcji!