Sławny a nieznany Glywiczok

30.07.09, 14:22
Prof. Dr. Dr. h.c. mult. Waldemar Kozuschek, Professor
der Medizin, ehemaliger Erster Oberarzt der
Chirurgischen Universitätsklinik Bonn und zuletzt
Direktor der Chirurgischen Universitätsklinik am
Knappschaftskrankenhaus Bonn-Langendreer, ist
Schlesier von Geburt. Am 10. Mai 1930 in einer im
deutsch-polnischen Grenzland lebenden Gleiwitzer
Bergmannsfamilie zur Welt gekommen,
lernte
er die deutsche und polnische Kultur und Wissenschaft
kennen und schätzen.

www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/27662/AK_2008_04.pdf
Waldemar Ignac Kożuschek,były długoletni dziekan Ruhr Universitaet Bohum.Jeden
z pionierow przeszczepiania wątroby i trzustki.
Rozpoczął 80 rok życia.
Studiował i kwalifikacje w zakresie chirurgii aż do stopnia docenta włącznie
zdobywał w Polsce we Wrocławiu
i z tym miastem jest nadal uczuciowo związany.Wielki propagator pamięci
najwybitniejszego,wrocławskiego chirurga ub.wieku,
Prof.Mikulicza-Radeckiego,Polaka z urodzenia a Niemca z wyboru.
    • szwager_z_laband Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 14:25
      zaro to dom tysz na Glywicke Slonszoki - bo sie jeszcze straci!
      • bratjakuba Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 20:20
        Tu link do tekstu polskiego.

        www.rektorat.uni.wroc.pl/index.php?go=godnosci_kozuschek
        • szwager_z_laband Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 20:52
          wyjechou z psziczyn politycznych w tamtych czasach ...

          szkoda ze wiyncyj o tym niyma!
          • bratjakuba Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 21:19
            szwager_z_laband napisał:

            > wyjechou z psziczyn politycznych w tamtych czasach ...
            >
            > szkoda ze wiyncyj o tym niyma!

            To wszyjscy tak godajom.Jo to wiym dokładnie bo wyjechala prawie
            cało klinika prof.Wiktora Brossa.
            Po 1968 roku rozluzniyly sie te zakazy wyjazdow.Ta klinika miała wielke
            osiongniyncia w chirurgii klatki piersiowej
            i poczontkowych krokach chirurgii serca.
            Wyjyżdzali na stypendia i ujrzeli jak wyglondo świat nauki na zachodzie i jako
            jest przepaść w zarobkach miyndzy lekarzem w Polsce a w Niemczech.
            W czasie tych pobytow dali sie poznać z najlepszej strony,jesli idzie o sama
            technika operacyjno.
            Mieli to po szefie,prof Brossie.No i usłyszeli zachynty,ze z takimi rynkami
            mogom zrobić kariera. Piyrszy wyjechoł Kożuschek do Niemiec bo znoł niemiecki.
            W Polsce zajmowol sie chirurgiom eksperymentalnom i ni mioł szans
            na awans w chirurgii klinicznej.Droga do profesorskiego tytułu
            też była utrudniono bo nie noleżoł do partii.I to jest jedyny powód polityczny.W
            Bon natychmiast sie zaadoptowoł bo prziwioz coś nowego,
            właśnie ta chirurgia eksperymentalna i techniki mikrochirurgiczne.
            To jest wstymp do chirurgii transplantacyjnej(przeszczepów narządowych)
            Te pozytywne sygnały z Niemiec skłoniły dalsze osoby do wyjazdu.
            Nastympnym był prof.Wrężlewicz zastympca prof Brossa,czysty Polok mi sie zdo,że
            zza Buga.
            Dalszych nie byda wymiynioł bo by wiedzieli,że te wiadomości odymnie.
            • szwager_z_laband Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 21:23
              czyli on bou som ino Slonzok(?)
              • bratjakuba Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 21:33
                szwager_z_laband napisał:

                > czyli on bou som ino Slonzok(?)

                Niy,za nim potym wyjechało jeszcze dwoch chirurgow z tej kliniki.
                Byli Ślonzokami i lepszy ustawiyni w Polsce niz K ale takij kariery nie zrobiyli.
                A inkszych specjalności to wyjechało na kopy.Wszystko Ślonzocy,niekierzi dobrze
                ustawiyni w Polsce,byli ordynatorami
                Poru też naprowda ze wzglyndow politycznych.Byli partyjni i zaświnyli
                kolegom bo szli po trupach.A po 1970 jak sie rozhulała "Solidarność"
                to sie zaczli boć o swoja skora.
                • szwager_z_laband Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 21:42
                  ta lekarsko pszisiynga widac mo tysz obenscia ...
                  • bratjakuba Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 21:51
                    szwager_z_laband napisał:

                    > ta lekarsko pszisiynga widac mo tysz obenscia ...

                    Dzisiej już żoudyn i nikaj nie zważo na przisyngi a zarodki
                    tego zasioł komunizm a kontynuujom ta propaganda ci,co ballest na nich godo
                    wielki kapitał.
        • bratjakuba Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 21:59
          Ta powyższa wypowiedz w żadnej mierze nie dotyczy prof. Kozuschka.
          Jego poziom moralny poświadczył jego szef w czasie habilitacji.
          Ciekawe,że tak powściągliwie wyrażał się o poziomie naukowym
          tej habilitacji.Pewnie wyprzedzała ówczesne standardy chirurgiczne.
          Została opublikowana dopiero po 30 latach i niemieckich sukcesach
          prof. Kożuschka
          • sloneczko1 Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 22:06
            jo pamiyntom jak Religa do Zobrza prziszoł,w kryngach naukowych tysz
            godali,że boł tłamszony w W-wie i dopiyro sam mog sie wykozać;)

            tak chyba je wszyndzie,zowiść niy zno granic
            • ballest Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 22:30
              No to uobejrzi co se tukej uot brata za nowosci dowiadujemy!
              Brat to jest jednak idealista!
              Jou je ciekawy, czymus Ty nie wyjechou, Ty bys przeca tysz kariera zrobiou a
              zawod mosz kaj mozesz wpierony zarobic!
              • szwager_z_laband Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 22:36
                dyc wyjechou do Polski;)
                • ballest Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 22:47
                  Ja, wyjechou, mosz recht i skuli tego jest idealistom!
                  • szwager_z_laband Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 22:50
                    to je tysz godne podziwu prawie
              • bratjakuba Re: Sławny a nieznany Glywiczok 30.07.09, 23:22
                ballest napisał:

                > No to uobejrzi co se tukej uot brata za nowosci dowiadujemy!
                > Brat to jest jednak idealista!
                > Jou je ciekawy, czymus Ty nie wyjechou, Ty bys przeca tysz kariera zrobiou a
                > zawod mosz kaj mozesz wpierony zarobic!

                No bez to żech je idealista toch nie wyjechoł.
                Moj wyjazd by był już po druge a po piyrszym mioł ech jak nejszpetniejsze wspomniynia.Moi znajomi i koledzy choć docenci wcale
                sie lepszy nie urzondziyli w Niymcach.Ustawiyli dziepro swoje dzieci.
                Prof.Kożuszek to wyjontek,on Polsce nie był w pełni chirurgym ale umioł pieronym dobrze strugać te polske koniki i tym tam wszystkich
                zaskoczył.
                Dużo by o tym pisać ale we wrocławskiej klinice prof.Brossa
                w pywnicy była drugo klinika kajw latach piyndziesiontych sie operowało psy,koty,kroliki,metodami mikrochirurgicznymi,kiere dziepro w ostatnich dziesiynciu latach sie upowszechniły.W tej pywnicy Kożuszek pracowoł jako wolontariusz.Z tej pywnicy wyszoł prof Kociemba - prziszył piyrszy uciynto piyłom rynka a po tym stworzył znany w świecie Ośrodek Transplantacji Ręki.Odtworzoł uciynte palce rąk, palcami pobranymi z nogi pacjenta.
                No i te przeszczepy nerek,wątroby,trzustki i trzustki razym z wątrobom,Kożuschka ale już w Ruhrklinik też sie wziyny z tej pywnice.

                A jak idzie o zarobki,to jo to rozwionzywoł inakszy.
                Wyjechoł ech na rok dwa do Afryki abo do Arabow i stykło na dziesiynć lot życio.
                Potym sie buduje domy,rodzom sie dzieci i już sie wrosło korzyniami
                w ziymia.A na starość to człowiek oglondo swoj dobytek i stwierdzo,
                że mo wszystko i nic.
                • szwager_z_laband Re: Sławny a nieznany Glywiczok 31.07.09, 08:53
                  wszysko sie zgadzo, ale zapomnious pedziec o speuniyniu zycia i
                  spomniyniach;)

                  ps

                  jo nigdy za bogactwym niy paczou i niy pacza - do mie wazniejsze je
                  familia i spokoj
                  • ballest Re: Sławny a nieznany Glywiczok 31.07.09, 09:26
                    No widzisz, Tys wyjechou jako idealista do Polski a jou jako idealista do Niemiec.
                    Na spotkaniu klasowym wspominali, ze ju zawsze trumfowou naszy historyczce!
                    Za bogactwem uech tysz nigdy nie bou, zresztom jak by dobra tego Swiata inaczy
                    podzielone bouy, to by do wszystkich styklo.
                    Tera jest tak podzielony , ze to nic nie robiom te najwiyncy kasujom.
                    Do tego najwiyncy kasuje se uot ubogich.#
                    Jak jou pudam do banku po kredyt to go dostanam 3% toni jak ubogi, takou jest
                    rzeczywistosc na tym Swiecie.
                    Aha, ale uobejrzi, brat mou recht, ta groufka do struganiou konikow se tysz do
                    czegos przydac moze !
    • annak12 Re: Sławny a nieznany (zetkneli se z Gliwicami) 31.07.09, 11:48
      Theophil Knietsch(chemik),urodzioł se w Opolu w 1854 r.
      W Królewskiej Szkole Przemysłowej w Gliwicach(Konigliche Gewerbeschule zu
      Gleiwitz) uczoł se mechaniki i konstrukcji.

      "Opracował metodę skraplania chloru i opatentował ją w 1888r.Dzięki jego
      odkryciu chlor mógł być teraz łatwiej składowany ,przetwarzany i transportowany.
      Opracował kontaktową metode wytwarzania kwasu siarkowego.Urządzenie do produkcji
      przemysłowej zostało po raz pierwsze uruchomione a w 1890 r..Metoda ta ,nazwana
      imieniem Knietscha,jest do dziś stosowana na całym swiecie.Knietsch opracował
      również urządzenie do otrzymywania barwnika indygo."
      • szwager_z_laband wydawnictwo Fischer 01.08.09, 07:49
        to mozno cos do pszipomniynia:

        Gottfried Bermann Fischer (1897-1995) rodzony Glywiczok ziync od
        S.Fischera(zauozyciela wydawnictwa)/wszou do Verlagu we 1925 roku a
        zaczou nim kerowac we 1928roku. Tyn jedyn z nojwiyncyj znanych
        wydawcow som tysz wydou pora ksionzkow("Wanderer durch ein
        Jahrhundert", "Bedroht-Bewehrt")bou przijacielym T.Manna i w jego
        ksionzkach znondziecie cosik z ich wspolnyj korespondyncji.
        • szwager_z_laband ps 01.08.09, 07:52
          de.wikipedia.org/wiki/Gottfried_Bermann_Fischer
Pełna wersja