Seniorzy pamietają: To Niemcy strzelili pierwsi.

03.09.09, 16:30
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,6998482,Seniorzy_pamietaja__To_Niemcy_strzelili_pierwsi.html
Świadkowie Krwawej Niedzieli wydali książkę o tragicznych wydarzeniach początku września'39. Twierdzą, że były niemiecką prowokacją, mającą uzasadnić m.in. atak na Polskę. Mają żal, że IPN pomija ich zeznania.

Pokolenie, które pamięta wydarzenia z 3-5 września 1939 r., odchodzi. Już dla naprawdę nielicznej grupy bydgoszczan Krwawa Niedziela jest fragmentem życiorysu. Autorzy książki "Bydgoszcz-Bromberg", wydanej w 70. rocznicę II wojny światowej, opisują tragiczne wrześniowe wydarzenia tak, jak je zapamiętali - "z perspektywy bydgoskich seniorów", do których sami się zaliczyli.

Mecenas Zbigniew Kaczmarek, wieloletni dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy zmarł w czasie przygotowywania publikacji do druku. Zdążył opisać, jak na własne oczy widział strzały padające z mieszkania niemieckich sąsiadów, a także z wieży kościoła ewangelickiego przy ul. Leszczyńskiego, który potem spłonął.

Drugi z autorów - 86-letni Włodzimierz Kałdowski - obecnie mieszka we Wrocławiu. W czasie Krwawej Niedzieli obserwował wydarzenia na Szwederowie. - Miałem 16 lat, w książce opisuję, jak się sprawy naprawdę wtedy miały. IPN podaje nieścisłe informacje - mówi "Gazecie".

Kałdowski i Kaczmarek twierdzą, że Krwawa Niedziela była nie tylko dywersją, ale też prowokacją. I miała na celu nie tyle osłabienie militarne, co pobudzenie Polaków do rozlewu "niewinnej" niemieckiej krwi, zarówno dla uzasadnienia ataku na Polskę, jak i do uzasadnienia okrucieństw okupacyjnych. "Bydgoszcz-Bromberg" przygotowali pod redakcją Włodzimierza Sobeckiego, współautora wydanej cztery lata temu publikacji "Krwawa Niedziela w Bydgoszczy - jedyny pasujący klucz do wydarzeń z 3 i 4 września".

Książka podzielona jest na dwie części. W pierwszej autorzy prezentują przykłady współpracy polsko-niemieckiej, z historii obu narodów i miasta. W drugiej - relacje świadków września'39 w Bydgoszczy.

- Utrwalamy tu prawdę o niemieckiej prowokacji. Hitler chciał widzieć na ulicach Bydgoszczy trupy Niemców - mówi Sobecki. - Z kolei pierwszy dział jest bardziej optymistyczny. Utrzymany w tonie, w którym coraz więcej eseistów pisze, próbując tworzyć małe ojczyzny polsko-niemieckie. Pytanie: to wzruszające czy raczej groteskowe? Przecież zbyt dużo jest ludzi, którzy tyle wycierpieli, że nie zgodzą się na takie przebaczenie.

- Dla pana szerzenie przyjaźni polsko-niemieckiej to groteska? - pytam.

- Trzeba żyć w przyjaźni, ale w oparciu o prawdę historyczną. I po to właśnie ta książka - mówi Sobecki.

Książka przez niego zredagowana to nie dokument. Nie aspiruje - co podkreślają sami autorzy - do publikacji naukowej. Autorzy poświęcają jednak cały jeden rozdział krytyce publikacji o Krwawej Niedzieli, wydanej rok temu przez IPN. Co zarzucają naukowcom? Że nie wyciągają wniosków, pozostawiają otwarty problem przyczyn Krwawej Niedzieli. Mają żal, że pominęli zeznania Kaczmarka i Kałdowskiego.

Co na to IPN? Tomasz Chincińcki, historyk z IPN, współautor publikacji o Krwawej Niedzieli: - To nieprawda, że nasza książka jest pozbawiona tezy i wniosków. Napisaliśmy, że cały zgromadzony materiał wskazuje na to, że 3 i 4 września doszło w Bydgoszczy do niemieckiej dywersji, która została stłumiona. Ale z powodu braku kompletnej dokumentacji, stosujemy klauzulę prawdopodobieństwa.

- Dlaczego nie wykorzystaliście relacji Kałdowskiego i Kaczmarka?

- Dla historyka największe znaczenie mają materiały z epoki, dokumenty i relacje świadków spisane tuż po wojnie. Opowieść spisana po 60, czy 70 latach nie może być dla nas źródłem. Pamięć jest ulotna, obrazy się zacierają - argumentuje Chinciński.

Książka "Bydgoszcz-Bromberg" jest trudno dostępna - została wydana w bardzo niskim nakładzie (2 tys. egzemplarzy).
    • bonbon1 Re: Seniorzy pamietają: To Niemcy strzelili pierw 03.09.09, 22:57
      Jak boło, tak boło, ale jakoś tam boło,
      bo jeszcze nigdy nie boło, żeby jakoś niy boło.
      • ballest Polak sie nigdy do winy nie przyzna! 04.09.09, 06:13
        Faktem jest, ze Profesor Jastrzebski tysz wydou najpiyrw ksiazka, ze
        przyczyna Krwawej Niedzieli byla niemiecka dywersja, ale potym przez
        5 lot badou calou sprawa i wyszlo, ze dywersji byc nie moglo, bo
        1.Polacy wszystkich Niemcow w wieku do 60 lot internowali i w
        marszach smierci mordowali.
        2.Zamordowani prze Polakow Niemcy to Omy , Opy, dzieci i ich matki!
        Tak wiec choc bv Polacy jeszcze drugie 1000 swiadkow znodli, nie
        wywinom sie z ty zbrodni
        3. IPN badou ta sprawa i jakos tysz nie znod dowodow na to ze byla
        dywersja, wprawdzie wydou malou notatka, ze nie znaleziono dowodow
        na niemieckou dywersjam, ale napisou, ze dali sprawa badou.
        Myslam, ze nigdy nie zdobydzie sie na oficjalne przyznanie sie do
        polskich mordow, bo to majom Poloki we krwi!
        • cirano Re: Polak sie nigdy do winy nie przyzna! 04.09.09, 07:50
          Już w kwietniu 39-go, wymogli Polacy od wszystkich mieszkańców Bydgoszczy zdania
          wszelkiej, także i myśliwskiej broni.
          Niemcy (cywile), stix, to nie idioci, którzy z prawie gołymi rękami z regularną
          armią zaczynają walkę, podczas gdy ich wojska jeszcze dziesiątki kilometrów od
          miasta walczą, a wynik tej walki niepewny.
          Przemyśl sobie dobrze te słowa i nie pisz głupot
          • ballest Re: Polak sie nigdy do winy nie przyzna! 04.09.09, 09:11
            Gupota polskich nacjonalistow nie mou granic
            • ballest Re: Polak sie nigdy do winy nie przyzna! 04.09.09, 09:18
              " ...Mamy około tysiąca relacji polskich świadków o niemieckiej
              dywersji i około tysiąca spisanych wspomnień przedwojennych
              niemieckich bydgoszczan, że niczego takiego nie było. Fakty
              natomiast są takie, że po stronie niemieckiej mamy kilkaset ofiar,
              niestety, w sporej części są to kobiety i starcy. To już jest
              wskazówka, że to była akcja bardziej odwetowa niż walka ze
              specjalnie wyszkolonymi i przygotowanymi "poborowymi" dywersantami.."

              Z tego se nie wywinom, bo Fakty som Faktami!
              • ballest Re: Polak sie nigdy do winy nie przyzna! 04.09.09, 09:27
                "...Nie ma dokumentu potwierdzającego niemiecką dywersję w
                Bydgoszczy.
                Nie oznacza to jednak znaczącej rewizji poglądu na
                temat wydarzeń z 3 i 4 września 1939 r. Prawie dwa lata poszukiwań w
                polskich i zagranicznych archiwach, wiele nowych dokumentów i
                poszlak potwierdzających niemiecką dywersję. Wczoraj w bydgoskiej
                Delegaturze IPN zespół historyków podsumował dotychczasowe
                dokonania. - Choć nie dostaliśmy grantu z KBN, będziemy kontynuować
                kwerendy w niemieckich archiwach. Liczymy, że finansowo wesprze nas
                prezydent miasta i rektor Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego -
                powiedział dr Paweł Machcewicz, dyrektor BEP IPN, szef zespołu.
                Gazeta Pomorska 29.09.2005 r.""

                I co IPN kiedy bydzie nastepny komunikat!?
Pełna wersja