A ja sobie jadę...

29.01.04, 14:22
jutro w południe z całym biurem do Kazimierza :)
Taki niespodziewany prezent od firmy :)
Bedzie kulig, ognisko, rajd jeepami po okolicy, no i paintball - czy ktoś z
Was już się w to bawił? - ja nie - jakieś wskazówki?
Już się nie mogę doczekać :)

Pozdrawiam
von Koza
    • harriet_makepeace Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 14:25
      ale fajnie :)))
      nie bawilam sie nigdy w paintballa ale konicznie kiedys musze sprobowac. :)
      • von-koza Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 14:28
        harriet_makepeace napisała:

        > ale fajnie :)))
        > nie bawilam sie nigdy w paintballa ale konicznie kiedys musze sprobowac. :)

        He, he - nareszcie będę mógł sobie postrzelać do paru osób :)
        • samowolny Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 14:34
          von-koza napisał:

          > He, he - nareszcie będę mógł sobie postrzelać do paru osób :)

          weź sobie starw łachy bo farba z ubrania ciężko potem "schodzi"...:)))
          udanej imprezy, i trzymaj sie sanek na kuligu:))
          • von-koza Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 14:47
            samowolny napisał:

            > von-koza napisał:
            >
            > > He, he - nareszcie będę mógł sobie postrzelać do paru osób :)
            >
            > weź sobie starw łachy bo farba z ubrania ciężko potem "schodzi"...:)))
            > udanej imprezy, i trzymaj sie sanek na kuligu:))

            łachy to mam nadzieję dostanę na miejscu. Przynajmniej takie są obiecanki.
            Sanek jednak nie puszczę zwłaszcza, że pewnie będziemy pod wpływem, bo to
            wieczorny kulig będzie :)

            Pozdrawiam
            • samowolny Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 15:07
              radze wziąść swoje łachy na wszelki wypadek..bo raczej daja tylko maske i broń
              no i łachy muszą być takie coby za zimno nie było bo po sniegu ganiac sie
              bedziecie:) lepiej nosić niz sie prosić:)
              • von-koza Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 15:18
                samowolny napisał:

                > radze wziąść swoje łachy na wszelki wypadek..bo raczej daja tylko maske i broń
                > no i łachy muszą być takie coby za zimno nie było bo po sniegu ganiac sie
                > bedziecie:) lepiej nosić niz sie prosić:)

                Chyba masz rację :)
                Podobno tez warto się grubo ubrać, bo takie trafienie słyszałem boli jak
                cholera. Widzę Samowolny, że już się w to bawiłeś - jest adrenalina? :)
                • samowolny Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 15:23
                  von-koza napisał:

                  > Chyba masz rację :)
                  > Podobno tez warto się grubo ubrać, bo takie trafienie słyszałem boli jak
                  > cholera. Widzę Samowolny, że już się w to bawiłeś - jest adrenalina? :)

                  adrenalina jest , ale fakt jak z bliska sie dostanie i nie jest sie grubo
                  ubranym to niezłego siniaka potem sie ma przez pare dni:)))
                  I zależy na jakim terenie jest zabawa, ja sie bawiłem na terenie nieczynnego
                  poligonu i było ekstra:)
    • taka_tam Re: A ja sobie jadę... 29.01.04, 15:24
      z kolei nasza szacowna firma zafundowała dziś swoim pracownikom zwolnienia...
      to taki średnio miły prezent :-(
      co do paint balla to uważaj na "pociski", bo niektóre uderzenia mogą naprawdę
      boleć. poza tym zabawa przednia. baw się dobrze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja