Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!!

12.02.04, 15:15
Kochac i szanowac trzeba sie na co dzien,a nie od swieta:) Jak widze te
wystawy pelne pluszowych serduszek i tym podobnych akcesoriow,z ktorymi nie
wiadomo co potem zrobic to zdziebko sie zalamuje.Stad moje zdanie,z ktorym
oczywiscie nikt inny zgadzac sie nie musi,ale mam nadzieje,ze znajdzie sie
jakas bratnia dusza:)))
    • hetacus Śmierć walentynkowym pluszakom !!! 12.02.04, 15:19
      już zmykam do domu, ale zdążę jeszcze powiedzieć 3 x tak Twojej inicjatywie :-)
      • arieska Re: Śmierć walentynkowym pluszakom !!! 12.02.04, 18:10
        hetacus napisał:

        > już zmykam do domu, ale zdążę jeszcze powiedzieć 3 x tak Twojej inicjatywie :-
        )
        bardzo mi milo-szkoda,ze wybywasz na urlop i nie pobiadolimy nad ta tematyka;)))
        • repete Re: Śmierć walentynkowym pluszakom !!! 14.02.04, 17:15
          bo ludzie potrzebuja pretextu aby pokazać jak to oni cholernie się kochają to
          po pierwsze!!
          Po 2 przebija z tego porażająca sztuczność, która przytłacza a o tego robi się
          naprawdę sic!
          • mandaryn_ka Re: Śmierć walentynkowym pluszakom !!! 14.02.04, 17:23
            A Tobie to oczywiście strasznie ptrzeszkadza...!!
            Żałosne !!
    • Gość: Malina Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: 213.25.33.* 12.02.04, 15:28
      podzielam zdanie:) już to gdzieś pisałam, że "odwalanie" święta pluszakiem jest
      dla mnie nie do przyjęcia, jesli na codzień brak miłości i zrozumienia. Kwiatek
      czy czułego całusa wolę dostać naprawdę z serca każdego innego dnia i nie
      dlatego, że to jakieś święto.
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 12.02.04, 18:20
        Gość portalu: Malina napisał(a):

        > podzielam zdanie:) już to gdzieś pisałam, że "odwalanie" święta pluszakiem
        jest
        >
        > dla mnie nie do przyjęcia, jesli na codzień brak miłości i zrozumienia.
        Kwiatek
        >
        > czy czułego całusa wolę dostać naprawdę z serca każdego innego dnia i nie
        > dlatego, że to jakieś święto.
        Mamy identyczny tok rozumowania:) Wlasnie o to mi chodzilo.Wole sie przytulic
        do mojego 'miska' niz dostac tandetnego pluszowego;)
    • koaa Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 12.02.04, 18:58
      eeeeeeeeee tam gadasz ja wysyłam walentynki wielu dziewczyną
      :) wyślij mi to ja Ci też
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 09:53
        koaa napisał:

        > eeeeeeeeee tam gadasz ja wysyłam walentynki wielu dziewczyną
        > :) wyślij mi to ja Ci też
        Nie mam niestety natchnienia do pisania,ale dzieki za dobre checi:)
      • Gość: to jaa!!! Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: *.swipnet.se 14.02.04, 09:32
        Czesc Koaa. Ile masz lat???
        • koaa Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 23:39
          koaa ma już swoją ukochaną:) i nie chce innej:)
    • zielony.chlebek Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 10:08
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040213/ekonomia/ekonomia_a_1.html#1
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 10:24
        zielony.chlebek napisał:

        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040213/ekonomia/ekonomia_a_1.html#1
        Bussiness is bussiness. Krece nosem na komercjalizacje czego popadnie-po czesci
        dlatego walentynki mi obrzydly.Ale co tam-jeszcze jutro i szał minie:)
    • samowolny Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 10:33
      ja jestem zdania , jak ktos nie potrafi wyrazic swoich uczuc to taki dzien jest
      własnie dla niego, tylko musi dobrać dobrze obiekt wyznań bo nastepna szansa
      będzie dopiero za rok :))))))))))
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 10:37
        samowolny napisał:

        > ja jestem zdania , jak ktos nie potrafi wyrazic swoich uczuc to taki dzien
        jest
        >
        > własnie dla niego, tylko musi dobrać dobrze obiekt wyznań bo nastepna szansa
        > będzie dopiero za rok :))))))))))
        Nie bralam pod uwage cichych,niesmialych wielbicieli-dla nich to faktycznie
        dobra okazja.Niestety z przeszlosci pamietam,ze co dostalam niespodziewana
        walentynke to okazywalo sie,ze to od...kochajacej mamusi albo psiapsiolki:)
        • samowolny Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 10:45
          arieska napisała:

          >co dostalam niespodziewana
          > walentynke to okazywalo sie,ze to od...kochajacej mamusi albo psiapsiolki:)

          ale teraz , po latach zapewne ode walentynki mają juz w 100% męskiego
          nadawce:))))))
          I nie mów mi że nie "łaskocze cie miło" jak dostaniesz taka niespodziewaną
          walentynke od "kogoś"..:)
          • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 10:49
            samowolny napisał:

            ale teraz , po latach zapewne ode walentynki mają juz w 100% męskiego
            > nadawce:))))))
            > I nie mów mi że nie "łaskocze cie miło" jak dostaniesz taka niespodziewaną
            > walentynke od "kogoś"..:)
            No coz,nie wiem,czy w tym roku bylam grzeczna i dostane walentynke...A
            niespodzianki laskocza i owszem:)
            • samowolny Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 10:55
              arieska napisała:

              > niespodzianki laskocza i owszem:)

              dlatego aby zaspokoić owe doznania wielkiej ilosci ludzi nakręcana jest ta
              cała komercja o której piszesz w tytule..:)
              • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 11:01
                samowolny napisał:

                > arieska napisała:
                >
                > > niespodzianki laskocza i owszem:)
                >
                > dlatego aby zaspokoić owe doznania wielkiej ilosci ludzi nakręcana jest ta
                > cała komercja o której piszesz w tytule..:)
                Chodzilo mi o cos innego-nie mozna od swieta zalatwic czegos badylkiem i
                pluszakiem.Idea moze i fajna-przeciez to przesympatyczne swieto,ale jeszcze
                pare lat temu nie bylo takiego handlowego szału i to mnie denerwuje.
                • samowolny Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 11:19
                  no tak , świat nidzie na przód i nie wszystkie zmiany nam odpowiadaja. Mnie tez
                  drazni to trąbienie o walentynkach typu: wiejdź na strone, kup, wyślij..bo
                  wiadomo że tym "Handlarzom szczęśliwościami" chodzi tylko o kase...ale po to
                  mamy rozum (pomoć) aby umiec oddzielać plewy od ziarna:))))
                  czyli "Namolnym reklamodawcom obzydzającym nawet najlepsze świeta mówimy głośno
                  NIE!!!!!!!!!".:)))
                  • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 11:21
                    samowolny napisał:

                    > no tak , świat nidzie na przód i nie wszystkie zmiany nam odpowiadaja. Mnie
                    tez
                    >
                    > drazni to trąbienie o walentynkach typu: wiejdź na strone, kup, wyślij..bo
                    > wiadomo że tym "Handlarzom szczęśliwościami" chodzi tylko o kase...ale po to
                    > mamy rozum (pomoć) aby umiec oddzielać plewy od ziarna:))))
                    > czyli "Namolnym reklamodawcom obzydzającym nawet najlepsze świeta mówimy
                    głośno
                    >
                    > NIE!!!!!!!!!".:)))
                    I slusznie:)
                    • meg25 Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 11:44
                      Dołączam również swoje NIE jeżeli chodzi o komercję i tandetę!!!
                      Natomiast nie mam nic przeciwko okazywaniu sobie uczuć na różne sposoby przez
                      cały rok, a więc również 14 lutego!:))
                      Sama zawsze organizuje coś miłego swoim bliskim, jakieś wesołe lub słodkie
                      prezenty, kolacja przy świecach, kino, spacer itp.
                      To może być bardzo sympatyczny dzień pod warunkiem, że dajesz coś z siebie, a
                      nie tego przysłowiowego zezowatego pluszaka.:)))
                      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 11:46
                        meg25 napisała:

                        > Dołączam również swoje NIE jeżeli chodzi o komercję i tandetę!!!
                        > Natomiast nie mam nic przeciwko okazywaniu sobie uczuć na różne sposoby przez
                        > cały rok, a więc również 14 lutego!:))
                        > Sama zawsze organizuje coś miłego swoim bliskim, jakieś wesołe lub słodkie
                        > prezenty, kolacja przy świecach, kino, spacer itp.
                        > To może być bardzo sympatyczny dzień pod warunkiem, że dajesz coś z siebie, a
                        > nie tego przysłowiowego zezowatego pluszaka.:)))
                        No prosze-znalazla sie bratnia-a wlasciwie siostrzana-dusza:)))
    • gosiasta0 Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 13.02.04, 23:45
      a my dzis z mężem zrobilismy anty-walentynki, wypilismy sobie winko, zjedlismy
      kolacje i nie zamierzamy jutro kupować sobie tandetnych serduszek blee
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 09:46
        gosiasta0 napisała:

        > a my dzis z mężem zrobilismy anty-walentynki, wypilismy sobie winko,
        zjedlismy
        > kolacje i nie zamierzamy jutro kupować sobie tandetnych serduszek blee
        Widocznie nie potrzebujecie osobnego swieta,zeby sobie okazywac uczucia,bo
        macie to na co dzien:) Gorzej,jesli ktos tylko w Walentynki podrzuci kwiatka,a
        dzien pozniej jest juz 'po staremu'.
    • picku Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 01:46
      Cóż jestem za jak najbardziej. Oboje z dziewczyną moją nie lubimy tego święta.
      Fakt zraziło mnie moze do niego, że jakoś dotąd nie dostałem prawdziwej
      walentynki i przewaznie spedzalem ten dzien sam jednak myślalem, iż jak już
      będę miał drugą połówkę to będę ten dzień obchodził z radością. Okazało się, że
      nie i DOBRZE. 13 w piątek powygłuialiśmy się, wypili pyszne winko i... ;) 14
      luty to nasz własny jubileusz 20 miesięcy od pierwszej randki. Obchodziliśmy go
      z konieczności dziś jutro przeszkodza praca. Od samego początku zaskakujemy się
      w zupełnie normalne dni, które wtedy przeradzają się w coś pięknego. My mamy
      więc takie prywatne walentynki mnóstwo razy w roku. Polecam to innym parom.
      Spontaniczność na codzień jest lepsza od wymuszonej 14 dniem lutego. Owszem
      zamiary świeta są dobre. Jednak już dawno starciły na swej wartości. Idee tego
      dnia, który mialbyć okazją dla nieśmiałych przekształciły się w potop serc,
      serduszek, pierdół i mnóstwa innego badziewia. Mnie też wkurzają czerwne czy
      rózowe reklamy otaczające mnie wokół czy na ddatek wyskakujące na kazdej
      stronie. brrrrr. Najgorsze jest to że w sidłą walentynek wpadają często nie
      młodzi, którzy jak my mają odrębne zdanie na komerchę, a starsi. Mama
      powiedziałami że jestem nieromantyczny gdyż nie chcialem kubka podarowanego
      mojej ukochanej z okazji wspomnianego jubileuszu poobklejac sercami... bez
      komentarza Ale sie rozpisalem koncze i wybaczcie, ale musialem to z siebie
      wyrzucic i dzieki wam porazkoejny dostalem sznsę haha dokładam moje NIE!
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 09:54
        picku napisał:

        > Cóż jestem za jak najbardziej. Oboje z dziewczyną moją nie lubimy tego
        święta.
        > Fakt zraziło mnie moze do niego, że jakoś dotąd nie dostałem prawdziwej
        > walentynki i przewaznie spedzalem ten dzien sam jednak myślalem, iż jak już
        > będę miał drugą połówkę to będę ten dzień obchodził z radością. Okazało się,
        że
        >
        > nie i DOBRZE. 13 w piątek powygłuialiśmy się, wypili pyszne winko i... ;) 14
        > luty to nasz własny jubileusz 20 miesięcy od pierwszej randki. Obchodziliśmy
        go
        >
        > z konieczności dziś jutro przeszkodza praca. Od samego początku zaskakujemy
        się
        >
        > w zupełnie normalne dni, które wtedy przeradzają się w coś pięknego. My mamy
        > więc takie prywatne walentynki mnóstwo razy w roku. Polecam to innym parom.
        > Spontaniczność na codzień jest lepsza od wymuszonej 14 dniem lutego. Owszem
        > zamiary świeta są dobre. Jednak już dawno starciły na swej wartości. Idee
        tego
        > dnia, który mialbyć okazją dla nieśmiałych przekształciły się w potop serc,
        > serduszek, pierdół i mnóstwa innego badziewia. Mnie też wkurzają czerwne czy
        > rózowe reklamy otaczające mnie wokół czy na ddatek wyskakujące na kazdej
        > stronie. brrrrr. Najgorsze jest to że w sidłą walentynek wpadają często nie
        > młodzi, którzy jak my mają odrębne zdanie na komerchę, a starsi. Mama
        > powiedziałami że jestem nieromantyczny gdyż nie chcialem kubka podarowanego
        > mojej ukochanej z okazji wspomnianego jubileuszu poobklejac sercami... bez
        > komentarza Ale sie rozpisalem koncze i wybaczcie, ale musialem to z siebie
        > wyrzucic i dzieki wam porazkoejny dostalem sznsę haha dokładam moje NIE!
        Czy moge cos jeszcze dodac? Chyba tylko to,ze jak ktos w zwykly szary dzien nie
        potrafi okazac uczuc swojej drugiej polowie, to taki zryw w Walentynki nie jest
        zbyt wiele wart.I zgadza sie-to swieto samo w sobie jest fajne,ale
        przeksztalcilo sie w tak lukrowana tandete,ze trudno to zniesc.
        Serdecznie pozdrawiam i zycze jeszcze wielu rocznic:)
    • Gość: krzaczor1@o2.pl Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: *.ghnet.pl 14.02.04, 08:12
      Zgadzam się z tym w 100%.Właśnie swojej kobiecie w dniu wczorajszym
      napisałem ,że chcę ją kochać przez cały rok a nie tylko w jeden dziwny dzień
      wymyślony przez Amerykanów.Fakt ,że dla coniektórych samotnych taki dzień to
      pole do popisu,ale myśle że jeśli naprawdę się kogoś kocha to stać go na to aby
      to wprost powiedzieć:)tak jak ja to zrobiłem.Dużo miłosci przez cały rok!:)
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 09:58
        Gość portalu: krzaczor1@o2.pl napisał(a):

        > Zgadzam się z tym w 100%.Właśnie swojej kobiecie w dniu wczorajszym
        > napisałem ,że chcę ją kochać przez cały rok a nie tylko w jeden dziwny dzień
        > wymyślony przez Amerykanów.Fakt ,że dla coniektórych samotnych taki dzień to
        > pole do popisu,ale myśle że jeśli naprawdę się kogoś kocha to stać go na to
        aby
        >
        > to wprost powiedzieć:)tak jak ja to zrobiłem.Dużo miłosci przez cały rok!:)
        Twoja kobitka to ma fajnie:) Walentynki przez caly rok i tak ma byc. Pozdrawiam
        serdecznie i zycze duzo sloneczka,bo u mnie za oknem paskudna plucha i
        szaroburo.
    • Gość: To jaaa!!!! Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: *.swipnet.se 14.02.04, 09:30
      Popieram stanowczo. To głupota.
      Niech żyje miłosc "nie od świeta"
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 10:01
        Gość portalu: To jaaa!!!! napisał(a):

        > Popieram stanowczo. To głupota.
        > Niech żyje miłosc "nie od świeta"
        Kolejna bratnia dusza,a myslalam,ze bede osamotniona w pogladach.Duzo milosci
        kazdego dnia:)
        • Gość: krzaczor1 Arieska:) IP: *.ghnet.pl 14.02.04, 12:50
          A nie powiem oboje mamy sympatycznie ze sobą...tylko że dziś dzieli nas 200
          km.ale i tak ją kocham za to że jest i za to co robi...za wszystko i z każdym
          dniem coraz bardziej:)
          • malp4 Re: Miłość od święta ? - wolne żarty 14.02.04, 15:14
            Walentynki to głupie święto sprowadzone ze Stanów jeżeli tam jest potrzebne to
            ok. w polsce mamy tyle pięknych lecz zapomnianych tradycji że nie portrzebne
            nam kolejne "święto" i w związku z powyższą opinią my już mamy patrona
            zakochanych , a Andrzejki są zdecydowanie atrakcyjniejsze
            Ludzie !! KOchamy i dajemy szczęście przez cał rok nie tylko od swięta.
            • arieska Re: Miłość od święta ? - wolne żarty 14.02.04, 19:31
              malp4 napisała:

              > Walentynki to głupie święto sprowadzone ze Stanów jeżeli tam jest potrzebne
              to
              > ok. w polsce mamy tyle pięknych lecz zapomnianych tradycji że nie portrzebne
              > nam kolejne "święto" i w związku z powyższą opinią my już mamy patrona
              > zakochanych , a Andrzejki są zdecydowanie atrakcyjniejsze
              > Ludzie !! KOchamy i dajemy szczęście przez cał rok nie tylko od swięta.
              Export swiąt stal sie modny-w tym roku trudno bylo o klub,knajpe,ktory nie
              organizowalby Helloween-a przeciez to nie nasze swieto.Qrcze,jeszcze troche i
              zostane nacjonalistka;)
          • arieska Re: Arieska:) 14.02.04, 19:26
            Gość portalu: krzaczor1 napisał(a):

            > A nie powiem oboje mamy sympatycznie ze sobą...tylko że dziś dzieli nas 200
            > km.ale i tak ją kocham za to że jest i za to co robi...za wszystko i z każdym
            > dniem coraz bardziej:)
            Mnie i mojego bylego chlopaka dzielilo 400 km.Nie bylo latwo,ale rozstalismy
            sie z powodow innych niz odleglosc.A wnioskuje,ze u Was te 200 km to cos
            przejsciowego-tym bardziej powodzenia:)
        • Gość: Laura bez przesady... IP: 62.87.130.* 14.02.04, 13:06
          Nie no ludzie, ja nie mogę, jak czytam niektóre wypowiedzi...!!! To ja proponuję
          znieść takie święta jak: Święto zmarłych, bo to też komercja (kupowanie zniczy,
          bukietów), Boże Narodzenie (czytaj: Święto Choinki) to już totalna komercha
          (prezenty, bombki), może nie będziemy obchodzić Sylwestra, nie trzeba bedzie
          kupować żadnych kreacji ani innych świecącyc pierdołków z brokatem itp...
          Panowie- nie dawajcie kobietom kwiatów ani żadnych prezencików z okazji Dnia
          Kobiet! - w końcu pazerni sprzedawcy tylko czekaja na wasze 5 złotych...
          itd...No i co? chcielibyście żeby tak było??? bo ja nie...
          • Gość: krzaczor1 Re: bez przesady... IP: *.ghnet.pl 14.02.04, 17:38
            Myślę że Twoję uogólnienia do wszystkich świąt nie są na miejscu.Każde święto
            ma swój charakter jak np.Święto zmarłych ,ale faktycznie to 14 lutego nie jest
            świętem które od dawna jest "w tradycji" Polaków.Czy napewno trzeba coś kupować
            komuś kogo się naprawdę kocha skoro dajemu mu samego siebie?????pozdrawiam
          • Gość: CROW Re: bez przesady... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 17:41
            Ojj kobieto.. nawet nie wiesz,że takie "święto" jest totalna komerchą!! i
            zaprzeczeniem prawdy!!!!!!proponuje wejść na tę stronę, dopiero pózniej sie
            wypowiadać..kiosk.onet.pl/magazyn/1150109,1689,3,artykul.html
            Może zaślepione oczka szanownej pani nareszcie się otworzą;]a ...jeśli nie??..
            ehhh.. sporo ślepców mamy w tym kraju..;/...żyć w nieświadomości jest bardzo
            niebezpiecznie!!!
          • arieska Re: bez przesady... 14.02.04, 19:37
            Gość portalu: Laura napisał(a):

            > Nie no ludzie, ja nie mogę, jak czytam niektóre wypowiedzi...!!! To ja
            proponuj
            > ę
            > znieść takie święta jak: Święto zmarłych, bo to też komercja (kupowanie
            zniczy,
            > bukietów), Boże Narodzenie (czytaj: Święto Choinki) to już totalna komercha
            > (prezenty, bombki), może nie będziemy obchodzić Sylwestra, nie trzeba bedzie
            > kupować żadnych kreacji ani innych świecącyc pierdołków z brokatem itp...
            > Panowie- nie dawajcie kobietom kwiatów ani żadnych prezencików z okazji Dnia
            > Kobiet! - w końcu pazerni sprzedawcy tylko czekaja na wasze 5 złotych...
            > itd...No i co? chcielibyście żeby tak było??? bo ja nie...
            Wydaje mi sie,ze sie zapedzilas w uogolnieniach,a przede wszystkim zbyt
            doslownie potraktowalas moj watek.
      • Gość: NIKT Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: *.swipnet.se 14.02.04, 20:51
        Też tak uważam.
        • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 22:31
          Gość portalu: NIKT napisał(a):

          > Też tak uważam.
          Co mnie cieszy niezmiernie :)))
    • Gość: uszczypnij_muzo Nieoficjalny bojkot walentynek IP: *.toya.net.pl 14.02.04, 13:44
      Zgadzam się - jeśli się kogoś kocha można to okazywać każdego dnia, nie
      tylko "od święta". Bezsens walentynek mnie przytłacza i coraz bardziej
      utwierdzam się w przekonaniu, iż "święto" to zostało wymyślone przez
      wyrachowanych sprzedawców, którzy liczą na duży zysk z wszelkich walentynkowych
      promocji, czy sprzedaży tandetnych gadżetów w kształcie serca. Równocześnie
      każdego roku zastnawiam się, czy słowo "miłość" nie jest nadużywane w
      dzisiejszych czasach, gdyż wydaje mi się, że dla wielu ludzi ów wyraz stracił
      jakiekolwiek znaczenie.
      • arieska Re: Nieoficjalny bojkot walentynek 14.02.04, 19:42
        Gość portalu: uszczypnij_muzo napisał(a):

        > Zgadzam się - jeśli się kogoś kocha można to okazywać każdego dnia, nie
        > tylko "od święta". Bezsens walentynek mnie przytłacza i coraz bardziej
        > utwierdzam się w przekonaniu, iż "święto" to zostało wymyślone przez
        > wyrachowanych sprzedawców, którzy liczą na duży zysk z wszelkich
        walentynkowych
        >
        > promocji, czy sprzedaży tandetnych gadżetów w kształcie serca. Równocześnie
        > każdego roku zastnawiam się, czy słowo "miłość" nie jest nadużywane w
        > dzisiejszych czasach, gdyż wydaje mi się, że dla wielu ludzi ów wyraz stracił
        > jakiekolwiek znaczenie.
        Co za duzo to niezdrowo-dotyczy to zarowno naduzywania BARDZO WAZNYCH SLOW, jak
        i przesytu gadzetami i nachalnymi reklamami.Tylko nic na to poradzic nie
        mozna,a szkoda.
    • Gość: cressida św.Walenty patron epileptyków i podagryków IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 14:36
      A czy wiecie że Św. Walenty jest nie tylko patronem zakochanych ale równiez
      epileptyków i podagryków a to dopiero romantycznie...Miłość i choroby w jednym
      worku właściwie to podobne objawy czasami ;) Ja tam wolę Św. Andrzeja i
      Andrzejki, w polskiej tradycji szczególnie ludowej to właśnie on był
      orendownikiem zakochanych małżeństw oraz samotnych nieszczęśliwców czekajacych
      na miłość, nie przez przypadek wróżby andrzejkowe dotyczą przede wszystkim
      miłość.
      • agnen Re: św.Walenty patron epileptyków i podagryków 14.02.04, 18:21
        Gość portalu: cressida napisał(a):

        > A czy wiecie że Św. Walenty jest nie tylko patronem zakochanych ale równiez
        > epileptyków i podagryków

        jeszcze trędowatych
        to nieapetyczne:/

        >) Ja tam wolę Św. Andrzeja i
        > Andrzejki, w polskiej tradycji szczególnie ludowej to właśnie on był
        > orendownikiem zakochanych małżeństw oraz samotnych nieszczęśliwców
        czekajacych
        > na miłość, nie przez przypadek wróżby andrzejkowe dotyczą przede wszystkim
        > miłość.

        Andrzej jest OK, ale jeśli chodzi o święta i zakochanych, to wszystko przebija
        nieobchodzona już zazwyczaj :( Noc Swiętojańska. Tam jest wszystko: Jest magia -
        ogniska, zioła, tańce, jest niezwykły klimat: tajemnica... namiętność..., jest
        pogoda na miłość (no, chyba,że akurat pada, ale zazwyczaj, jest gorąco i
        spokojnie można wyjechać ze swoją drugą połową na łono natury z namiotem lub
        bez i świętować...). No i przede wszystkim nie ma dużej ilości pluszaków,
        różowo-czerwonych kolorków, cudownych recept na miłość produkowanych przez
        każdego, kto ma szansę na tym zarobić...
        Mdli mnie od tego wszystkiego i wkurza mnie to,że na każdym kroku ktoś próbuje
        mi wmówić,że Jego sposób na miłość jest najlepszy... i wcale nie drogi...
        Pozdrawiam
      • arieska Re: św.Walenty patron epileptyków i podagryków 14.02.04, 19:46
        Gość portalu: cressida napisał(a):

        > A czy wiecie że Św. Walenty jest nie tylko patronem zakochanych ale równiez
        > epileptyków i podagryków a to dopiero romantycznie...Miłość i choroby w
        jednym
        > worku właściwie to podobne objawy czasami ;) Ja tam wolę Św. Andrzeja i
        > Andrzejki, w polskiej tradycji szczególnie ludowej to właśnie on był
        > orendownikiem zakochanych małżeństw oraz samotnych nieszczęśliwców
        czekajacych
        > na miłość, nie przez przypadek wróżby andrzejkowe dotyczą przede wszystkim
        > miłość.
        Wiec jestem farciara-moj ukochany to wlasnie Andrzej:) A swoja droga Andrzejki
        to naprawde fajna sprawa.Zabawa na calego-wrozby,lanie wosku...I nic mnie nie
        obchodzi,ze byc moze jest to ciut dziecinne:)
      • Gość: przem345 Re: św.Walenty patron epileptyków i podagryków IP: 213.77.1.* 14.02.04, 19:52
        Jasne! a jesli chodzi o tradycje typowa polska i milosc, to powinnismy
        kultywowac, jescze poganska Noc Kupaly- 24 czerwca, nie dosc ze cieplej, to
        jescze mozna zrobic cos kokretnego, a nie tam jakies migdalenie:)))
        • arieska Re: św.Walenty patron epileptyków i podagryków 14.02.04, 19:55
          Gość portalu: przem345 napisał(a):

          > Jasne! a jesli chodzi o tradycje typowa polska i milosc, to powinnismy
          > kultywowac, jescze poganska Noc Kupaly- 24 czerwca, nie dosc ze cieplej, to
          > jescze mozna zrobic cos kokretnego, a nie tam jakies migdalenie:)))

          Łomatko,kolega od razu przeszedly od slow do czynow;)))
    • Gość: alina Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 16:27
      Najpierw nienawidziłam Dnia Kobiet (choć nie da się ukryć- babą jestem)! Odkąd
      pojawiła się w Polsce moda na walentynki- buntuję się jeszcze bardziej! Dodam,
      że wcale nie dlatego ścierpieć nie mogę kiczowatych pluszaków i serduszek, że
      zazdosna jestem np. o uczucia. W moim życiu nie narzekam na brak miłości. Mam
      kochającego męża i ślicznego kochanego synka. Na znak protestu właśnie 14
      lutego- jak co roku nie wyznajemy sobie miłości, nie idziemy na wspólny spacer,
      nie dostaję róż (chyba wyrzuciłabym je razem z moim mężem!)i w ogóle uciekamy
      od tego mdławego nastroju, jakim jest wszystko wokół przeszyte. Co za
      idiotyzm!!! Zazwyczaj chodzimy całą rodzinką gdzieś w sobotę, dziś zaszyliśmy
      się w domowych pieleszach żeby nie zesłodzić się w żadnej knajpce lub kafejce.
      Jutro będzie ciekawiej, bo normalniej.
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 14.02.04, 19:51
        Gość portalu: alina napisał(a):

        > Najpierw nienawidziłam Dnia Kobiet (choć nie da się ukryć- babą jestem)!
        Odkąd
        > pojawiła się w Polsce moda na walentynki- buntuję się jeszcze bardziej!
        Dodam,
        > że wcale nie dlatego ścierpieć nie mogę kiczowatych pluszaków i serduszek, że
        > zazdosna jestem np. o uczucia. W moim życiu nie narzekam na brak miłości. Mam
        > kochającego męża i ślicznego kochanego synka. Na znak protestu właśnie 14
        > lutego- jak co roku nie wyznajemy sobie miłości, nie idziemy na wspólny
        spacer,
        >
        > nie dostaję róż (chyba wyrzuciłabym je razem z moim mężem!)i w ogóle uciekamy
        > od tego mdławego nastroju, jakim jest wszystko wokół przeszyte. Co za
        > idiotyzm!!! Zazwyczaj chodzimy całą rodzinką gdzieś w sobotę, dziś zaszyliśmy
        > się w domowych pieleszach żeby nie zesłodzić się w żadnej knajpce lub
        kafejce.
        > Jutro będzie ciekawiej, bo normalniej.
        Mialam dzis 'maraton' po szaroburej Wawie i faktycznie w knajpach ciasno jak w
        puszce sardynek;)))
        • Gość: ola Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 16:32
          Spedzilismy wczoraj z mezem mily wieczor,
          bo lubimy spedzac milo wieczory.;-)
          Mily wieczor byl rowniez przedwczoraj i przedprzed....

          Tez sie buntujemy
          po raz pierwszy w zasadzie
          ja zawsze poddawalam sie temu komercyjnemu otepieniu,
          ale strwierdzilam po latach z to naprawde jest bezsensu.
          Maz nigdy tego nie lubil,ale zeby mi nie sprawiac przykrosci cos tam kupowal...
          no bezsens totalny ;-)
          Walentynki minely "niewalentynkowo" a mi tego swietowania wcale nie brakowalo.


          to chyba dobre dla dzieci
          mysle ze nawet fajne jak w podstawowce chlopcy maja okazje dac dziewczynce
          walentynke;-) normalnie przeciez by sie nie odwazyl,a moze...
          • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 16.02.04, 09:28
            Gość portalu: ola napisał(a):

            > Spedzilismy wczoraj z mezem mily wieczor,
            > bo lubimy spedzac milo wieczory.;-)
            > Mily wieczor byl rowniez przedwczoraj i przedprzed....
            >
            > Tez sie buntujemy
            > po raz pierwszy w zasadzie
            > ja zawsze poddawalam sie temu komercyjnemu otepieniu,
            > ale strwierdzilam po latach z to naprawde jest bezsensu.
            > Maz nigdy tego nie lubil,ale zeby mi nie sprawiac przykrosci cos tam
            kupowal...
            > no bezsens totalny ;-)
            > Walentynki minely "niewalentynkowo" a mi tego swietowania wcale nie brakowalo.
            >
            >
            > to chyba dobre dla dzieci
            > mysle ze nawet fajne jak w podstawowce chlopcy maja okazje dac dziewczynce
            > walentynke;-) normalnie przeciez by sie nie odwazyl,a moze...

            O,to mi sie podoba-codzienne walentynki:) Dzieciaki i osoby niesmiale maja
            pretekst do wyznania tego i owego,ale w stalych zwiazkach zabawa z walentynki
            wydaje mi sie bezsensowna.
    • Gość: q Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! IP: *.bmts.com 16.02.04, 00:42
      Ta Pani ma racje.
      Ten bezsens przylecial do Polski zza Atlantyku wraz z calym zestawem innego
      amerykanskiego chlamu. Walenty przyjal sie i ma sie dobrze, co swiadczy o tym,
      ze kazdy amerykanski kit znajdzie podatny grunt nad Wisla.
      Wkrotce bedziemy celebrowac Dzien Prezydenta, Dziem Martina Lutera Kinga i 4
      lipca. Panienki juz podskakuja przed publicznoscia na meczach sportowych,
      czapunie-rondelki baseballowe przyrosly do wielu glow na stale, f...off
      zastapil bardzo zacne i jednoznaczne opd...sie.
      Bez sensu.
      +++
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 16.02.04, 09:30
        Gość portalu: q napisał(a):

        > Ta Pani ma racje.
        > Ten bezsens przylecial do Polski zza Atlantyku wraz z calym zestawem innego
        > amerykanskiego chlamu. Walenty przyjal sie i ma sie dobrze, co swiadczy o
        tym,
        > ze kazdy amerykanski kit znajdzie podatny grunt nad Wisla.
        > Wkrotce bedziemy celebrowac Dzien Prezydenta, Dziem Martina Lutera Kinga i 4
        > lipca. Panienki juz podskakuja przed publicznoscia na meczach sportowych,
        > czapunie-rondelki baseballowe przyrosly do wielu glow na stale, f...off
        > zastapil bardzo zacne i jednoznaczne opd...sie.
        > Bez sensu.
        > +++

        Tez mi przyszlo do glowy,za czeka nas pare innych swiat-Halloween juz jest.
    • czacza13 Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 16.02.04, 09:39
      dla aktualnie niezakochanych czy samotnych walentynki to okropność.
      najlepiej zaszyć się w domu i płakać w samotności czekaając na 15-go :(
      co za idiota wymyślił ten szał czerwonej tandety wszędzie wokół?
      • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 16.02.04, 09:47
        czacza13 napisała:

        > dla aktualnie niezakochanych czy samotnych walentynki to okropność.
        > najlepiej zaszyć się w domu i płakać w samotności czekaając na 15-go :(
        > co za idiota wymyślił ten szał czerwonej tandety wszędzie wokół?
        Nie wiem, ale wypadaloby go scigac listem gonczym;) A jak ktos sie przejmie tym
        walentynkowym zamieszaniem to faktycznie moze wpasc w dolek i przechlipac noc w
        poduszke.
        • samowolny Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 16.02.04, 10:06
          14-stego widziałem manifestacje przeciw komercji walentynkowej..fajnie wołali ,
          "dzisiaj Walenty jutro alimenty" a uczestniczkami owego protestu byłu same
          dziewczyny:)
          • arieska Re: Walentynkowej komercji stanowcze NIE!!! 16.02.04, 10:32
            samowolny napisał:

            > 14-stego widziałem manifestacje przeciw komercji walentynkowej..fajnie
            wołali ,
            > "dzisiaj Walenty jutro alimenty" a uczestniczkami owego protestu byłu same
            > dziewczyny:)

            :D:D:D Swietne:) Trzezwe spojrzenie na rzeczywistosc,zeby nie bylo
            niespodzianek w kapuscie lub od bociana,bo teorie sa rozne,z pączkowaniem
            wlacznie;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja