Dodaj do ulubionych

Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! :-)))

IP: *.visp.energis.pl 12.02.04, 22:12
wiazanki.gad.pl
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 18:51
      Piecyk, chcesz obdarować swoją dziewczynę taką wiązanką w Walentynki?
      • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:00
        Jakbym miał jakąś dziewczynę, to na pewno bym to rozważył. :-)
        • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:10
          W sumie na jedno wychodzi, bo po takiej wiązaneczce pewnie i tak od jutra już
          byś jej nie miał ;)
          • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:11
            Dlaczego? Przecież wybrałbym najładniejszą! :-)
            • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:17
              W tej kategorii najładniejsza byłaby naskuteczniejsza zarazem, dziewczyna
              nawiałaby jeszcze przed rozpakowaniem jej do końca :)
              • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:21
                Myślę, że to kwestia poczucia humoru. Zresztą dałbym pewnie od serca inną
                wiązankę, z kwiatów itd. no ale nie mam komu... :-)
                • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:25
                  Zawsze można sobie popatrzyć, jak inni to robią!

                  P.S. Nie wyglądasz na szczególnie zmartwionego :)
                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 19:30
                    A, bo miło mi się gaworzy z Taką Jedną na dwóch forach na raz. :-)
                    • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 19:36
                      Mów tak dalej, a będziesz mnie miał na sumieniu! ;)
                      • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 13.02.04, 20:53
                        Tak, a w jakim sensie? :-)
                        • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 13.02.04, 21:42
                          Jeszcze nie wiem :)
                          • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 16:31
                            Twa niewiedza niepokoi mnie... :-)
                            • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 14.02.04, 21:22
                              Mnie również :)
                              • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 14.02.04, 22:18
                                ... i intryguje... ;-)
                                • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 09:31
                                  Ach, ta wyobraźnia! :)
                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 11:54
                                    Podejrzewam, że ona nie nadąża za rzeczywistością... :-)
                                    • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 18:04
                                      O, to całkiem odwrotnie, niż to się zazwyczaj dzieje :)
                                      • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 20:05
                                        Mam bujną wyobraźnię, ale myślę, że gdybym skonfrontował ją z rzeczywistością,
                                        to bym się nie zawiódł. :-)
                                        • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 20:39
                                          Ha, a ja nie o tym wcale myślałam... Przyszedł mi bowiem do głowy Leonardo da
                                          Vinci i jego projekt maszyny latającej :)
                                          • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 15.02.04, 22:33
                                            Well... Mnie Leonadro da Vinci kojarzy się z soczewką kontaktową (wynalazł ją).
                                            • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 15.02.04, 22:56
                                              O tym zupełnie nie wiedziałam :)
                                              • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.04, 07:51
                                                Śmigłowiec to zdaje się również jego idea. Fascynująca postać. Że też nigdy nie
                                                przyszło mi do głowy, żeby wziąć i przeczytać na jego temat jakąś książkę...

                                                Fascynuje mnie jeszcze jedna postać, ale na Jej temat, podejrzewam, książki nie
                                                znajdę. Chociaż kto wie? :-)
                                                • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:05
                                                  Skoro tak mówisz, to jest to pewnie albo ktoś mało znany, albo ktoś, kto nie
                                                  szuka rozgłosu :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 16.02.04, 21:12
                                                    To zupełnie tak jak ja. Co prawda na niektórych forach jestem dosyć popularny
                                                    (widocznie za często tam bywam), ale w świecie rzeczywistym nie rzucam się w
                                                    oczy i nie wyróżniam się z tłumu - bo tak lubię. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:19
                                                    Ja zaś na niektórych forach jestem niepopularna z powodu niewłaściwych
                                                    znajomości, a w świecie rzeczywistym różnie to bywa, co zależy od punktu
                                                    siedzenia :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 16.02.04, 21:21
                                                    Nie znam Cię od tej strony (niepopularności na forach), natomiast podczas
                                                    czytania o „punkcie siedzenia” zrobiło mi się gorąco! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 16.02.04, 21:30
                                                    Ależ to było w nawiązaniu do powiedzenia, że "punkt widzenia zależy od punktu
                                                    siedzenia", co jest z gruntu mylne, bo nie da się usiąść na jednym punkcie :)

                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 09:51
                                                    OK, ale nie mówmy już o siedzeniu, bo wtedy moja wyobraźnia podąża w
                                                    niewłaściwym - wydaje mi się - kierunku. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 19:51
                                                    A co ze staniem w takim razie?
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:06
                                                    Ty diablico! ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:08
                                                    To może na wszelki wypadek daruję sobie leżenie .... ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:15
                                                    A ja już bym się położył... Senny jestem. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:19
                                                    Jak tak, to nie ma co tego odkładać! Ciuszki fruu, umyć co potrzeba i wio do
                                                    łóżka :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.visp.energis.pl 17.02.04, 22:29
                                                    Tak i zrobię. A Pani życzę kolorowych snów - bo zapewne wcześniej czy później
                                                    podążysz w moje ślady. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 17.02.04, 22:35
                                                    Zapewne wcześniej, niż później :) Dobranoc, kolorowych snów.
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 08:39
                                                    A, dziękuję serdecznie. A ponieważ już wstałem (parę godzin temu), witam
                                                    ponownie! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 18.02.04, 20:12
                                                    Parę godzin temu?? Piecyku, czy Ty się w ogóle kładłeś? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 07:56
                                                    Tak. Kładę się regularnie - codziennie wieczorem, aczkolwiek o różnych porach
                                                    (nie mam na myśli spodni). :-)
                                                  • debi_bebi Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : 19.02.04, 08:06
                                                    Wyobrażam sobie, że spodnie w tym czasie zwisają Ci...z wieszaka? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Polskie Wiązanki - w sam raz na Walentynki! : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:21
                                                    a skarpety...stoją obok łóżka :0)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:33
                                                    Ktoś nam tu przeszkadza. Chyba czas się stąd wynieść. :-)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:40
                                                    chyba za bardzo czuć te skarpety
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:53
                                                    Zapomniałeś jeszczcze o połamanym prześcieradle. A skarpetami to ja gwoździe
                                                    wbijam. :-)))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:55
                                                    o cholera, rozmawiam sam z sobą!
                                                  • kropelkasnu Re: Tamto to fałszywka! 19.02.04, 17:44
                                                    Ale świetnie się Was czyta:), aż na moich ustach pojawił się dawno skrywany
                                                    uśmiech:), czyżby zanosiło się na "mały internetowy romans"?Chyba coś takiego
                                                    wisi między Wami w powietrzu:).Coś tak czuję...a ja do TYCH spraw mam niezłego
                                                    nosa...Życzę Wam szczęścia;),papa
                                                  • Gość: szymon_a Re: Tamto to fałszywka! IP: *.chello.pl 26.02.04, 23:50
                                                    nieraz trzeba pogadać ;)))))
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 19.02.04, 19:19
                                                    Niechby i przeszkadzał, ale pod własnym nickiem. Ani myślę uciekać, zresztą
                                                    dokąd? Wszędzie może zdarzyć sie to samo.

                                                    Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):
                                                    > Ktoś nam tu przeszkadza. Chyba czas się stąd wynieść. :-)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 07:47
                                                    Ja też jakoś nie mam w sumie ochoty stąd uciekać. :-)

                                                    [A ten frustrat to może ten spamer od Amorka? :-D Nikomu na tym forum raczej
                                                    nie zalazłem za skórę :-)].
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 08:15
                                                    Też nie mam pojęcia, kim jest fałszywy piecyk, przeczuwam tylko, że gustuje w
                                                    obrzydzaniu rozmów innym. Niektórzy miewają naprawdę dziwaczne hobby :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 08:40
                                                    A może to Piotruś się zezłościł na mnie? :-)))
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 20.02.04, 16:37
                                                    No, jeśli zacznie spamować używając Twojego nicka, to bez dwóch zdań -
                                                    podpadłeś. Jedyna nadzieja w tym, że on raczej nie zagląda na Romantikę, bo i
                                                    po co? Swoją drogą dla niego i jemu podobnych troglodytów powinno być specjalne
                                                    forum :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 21.02.04, 15:43
                                                    Już raz spamował na Towarzyskim z moim nickiem, czym mnie okrutnie rozbawił.:-D
                                                    Admin zdjął ten wątek, ale ja go sobie zapisałem, ponieważ tam jest wpis o
                                                    treści „A ja pozdrawiam piecyka :-)”. Zgadnij, kto jest jego Autorem? :-)))

                                                    Przy okazji pozdrawiam Kropelkę Snu i przypominam, że zgodnie ze starym ludowym
                                                    porzekadłem, co Kropelka sklei (sklei), żadna siła nie rozklei! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 21.02.04, 18:55
                                                    Za to Ty spamowałeś pod jego nickiem, czym przyprawiłeś mnie o lekki zawrót
                                                    głowy ;)
                                                    Co do autora wspomnianych pozdrowień, mało by było powiedzieć, że znam go jak
                                                    własną kieszeń. Stąd wiem, że jak już kogoś pozdrawia, to ...nie jest to tylko
                                                    tak sobie :)
                                                    Czy Kropelka snu jest może odpowiedzialna za sklejanie snem zmęczonych powiek?

                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 15:47
                                                    Chciałem przez chwilę powalczyć jego bronią. Ogólnie pomysł nie był najlepszy,
                                                    ale zawsze to jakaś alternatywa. :-) Ale chyba go zabanowali, bo ostatnio go
                                                    nie widziałem... Już się zaczynam o niego martwić! ;-)

                                                    Ty nie pozdrawiasz od tak sobie (co mnie baaaardzo cieszy :-D), z kolei również
                                                    ja – mimo że za jakąś „elitę” się nie uważam – z byle kim nie gadam! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 18:16
                                                    Nawet nie musiałeś tego mówić (ja zresztą też nie), ale skoro już, to pozwól,
                                                    że będę sie czuła zaszczycona :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:30
                                                    Proszę bardzo, czuj się. :-) Choć Twoje odczuwanie zaszczytu wydaje mi się być
                                                    grubymi nićmi szyte. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:38
                                                    No proszę, i jak tu powiedzieć mężczyźnie komplement? Nie dość, że nie wierzy,
                                                    to jeszcze gotów się... obrazić?
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 20:57
                                                    Obrazić? W życiu. Mnie obrazić jest bardzo trudno. A nieufny to ja niestety
                                                    zawsze byłem, zawsze szukam "drugiego dna"...
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 22.02.04, 21:46
                                                    Może i masz rację będąc zawsze nieufny, tyle, że w moim poście wyżej nie było
                                                    żadnego drugiego dna, a co najwyżej niezbyt fortunnie sformuowana myśl.
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 07:52
                                                    O nic takiego Cię nie podejrzewałem! Stwierdziłem tylko jak jest.

                                                    Coś ta nasza dyskusja stała się zbyt „ociężała” i zboczyła na niezbyt przyjemne
                                                    tory. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 08:11
                                                    W porządku. Z dyskusjami niekiedy tak bywa, że z nagła dostają dewiacji,
                                                    chociaż nikt tego nie chce :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 13:00
                                                    Właśnie. A teraz w dodatku siedzę sam, jest mi zimno i nie mam się do kogo
                                                    przytulić!… :-)
                                                  • Gość: kuchenka gazowa Re: Tamto to fałszywka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 13:26
                                                    przeciez ja jestem i taka cieplutka
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 23.02.04, 20:11
                                                    Widzisz, piecyku, gdzie się nie obejrzysz, pełno chętnych do ogrzewania:
                                                    kuchenka gazowa, kołderka elektryczna... :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 24.02.04, 22:01
                                                    Też mi przyjemność - z jakimiś blachami albo szmatami... ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 24.02.04, 23:36
                                                    No wiesz??? Tobie chyba nigdy nie było naprawdę zimno, inaczej doceniłbyś
                                                    elektryczną kołderkę ;) Ale ja wiem... Marzą Ci się okłady z piersi :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 08:11
                                                    A wiesz, że jestem "stałocieplny"? Nawet zimą chodzę w t-shircie (oczywiście
                                                    nie pod dworze) i wszyscy się wzdragają na mój widok. ;-) Co do okładów - nie
                                                    zaprzeczam, nie potwierdzam. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 20:34
                                                    A co Ty się tak nagle zacząłeś wychwalać pod niebiosa? Wyczuwam w tym jakiś
                                                    podstęp ;))
                                                    Na temat okładów z piersi możesz mi nic nie mówić, bo i tak wiem swoje - jakbym
                                                    była facetem, to bym sama o nich marzyła, a tak muszę sobie marzyć o czym
                                                    innym :P
                                                  • piecyk.gazowy Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 21:59
                                                    Ja się wychwalać? Skąd! To chyba dobrze jak piecyk jest stałocieplny? :-)

                                                    Okłady tak, marzę... :-)
                                                  • debi_bebi Re: Tamto to fałszywka! 25.02.04, 22:07
                                                    Nareszcie dowiedziałam się od Ciebie tego, co chciałam (o okładach) :))
                                                    Oczywiscie, że stałocieplność, oprócz tego, że jest olbrzymia zaletą, jest
                                                    wielkim osiągnięciem ewolucyjnym, bo umożliwia przytulanie. Pomyśl, co by to
                                                    było, gdybyśmy byli takimi jaszczurami? W lecie każde z nas szukałoby cienia
                                                    dla siebie, żeby ochłonąć, albo nasłonecznionego miejsca, żeby się ogrzać. O
                                                    zimie nawet nie wspomnę, w zimie byśmy prawie nie żyli. Jednym słowem stale
                                                    osobno.
                                                  • piecyk.gazowy Re: 25.02.04, 22:30
                                                    Okłady? - wydaje mi się, że to żadna tajemnica. Z 99 proc. facetów pewnie ma na
                                                    to ochotę. :-)

                                                    Stałocieplność nie jest jedyną determinantą przytulania (he, he -
                                                    ale "naukowo"), ale warto zauważyć, że w czasie wykonywania tej czynności(?)
                                                    temperatura wzrasta - nie wiem realnie, czy pozornie. Znam to głównie z
                                                    teorii... Ha, ha! :-)

                                                    W każdym razie dobrze, że nie jesteśmy tymi jaszczurami... :-)
                                                  • debi_bebi Łeeeee, 26.02.04, 18:13
                                                    dzisiaj to ja się nie czuje nawet jak pół jaszczura, tylko jak jakiś zdechlak :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 26.02.04, 19:02
                                                    Proponuję kąpiel w kozim mleku. Choć podejrzewam, że to dla Ciebie nic
                                                    nadzwyczajnego... :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 26.02.04, 20:06
                                                    ze mnie nie jest przeceż żadna Violetta Villas, poza tym nie umiem doić krów,
                                                    nie mówiąc już o kozach :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 26.02.04, 21:45
                                                    Damy nie muszą doić krów. One mogą tylko - jeśli chcą - zażyć kąpieli w mleku.

                                                    Cieszę się, że nie jesteś Violettą Villas! :-D
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 26.02.04, 22:02
                                                    Czy Pamela Anderson to ta z taaaaaaakimi wieeeelkimi piersiami ?? To też nią
                                                    nie jestem ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 07:53
                                                    Lepiej nie być Pamelą, niż nie być Violettą Villas! ;-) Choć Pamela to również
                                                    nie jest ideał kobiety, urody itp. - wydaje mi się... :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 17:34
                                                    Hmmm, dwie blondynki odpadaja, ale do trzech razy sztuka. Co powiesz o Sharon
                                                    Stone?
                                                    P.S. na wszelki wypadek wyjaśniam, że tą panią też nie jestem :)))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:18
                                                    Sharon w sumie OK, co prawda trochę "surowa" uroda i nieco "kwadratowa" twarz,
                                                    ale generalnie ładna kobieta. Jednak bardziej podoba mi się np. Cameron Diaz
                                                    albo Emma Bunton. :-)))
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:34
                                                    Czyli jednak blondynka! No, to przynajmniej tu trafiony - zatopiony ;))
                                                    Właśnie wyczytałam, że Cameron Diaz ma 175 cm wzrostu, jak dodać wysoki
                                                    obcasik, podskoczy powyżej 180 cm... tak więc czas na pytanie o preferowany
                                                    wzrost :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 27.02.04, 18:52
                                                    Czuję się jak w jakimś teleturnieju! :-D Jeśli chodzi o wzrost to
                                                    wolę "pchły"! :-)))

                                                    Cameron bym nie pogardził, ale ona kręci teraz z tym Tamberlakiem, czy jak mu
                                                    tam! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 27.02.04, 19:07
                                                    No tak, Cameron byś nie pogardził.... I co ja tu robię?? Nawet na imię nie mam
                                                    Cameron! ;)))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 28.02.04, 09:16
                                                    Ja też np. nie mam na imię Leonardo... :-) Poza tym w Polsce trudno by było
                                                    nadać kobiecie imię Cameron (bo nie określa płci).

                                                    BTW: Cameron to całkiem reżyser...
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 28.02.04, 18:54
                                                    To pewnie dlatego Rokita ma na pierwsze Jan! Inaczej kto by się domyślił, że to
                                                    nie kobieta? :)))
                                                    Co do Camerona, to gdyby ożenił się z Cameron, dostalibyśmy jak nic Cameron
                                                    Cameron ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 28.02.04, 22:08
                                                    Pewnie tak, byłyby z tym zapewne duże problemy. Choć akurat Maria to także imię
                                                    męskie, choć "poderzanie" ono wygląda. ;-)

                                                    Jedna z sesji fotograicznych Cameron dla jakiegoś pisma była
                                                    zatytułowana "Camera on Cameron". Fajnie! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 29.02.04, 08:12
                                                    Znałam pewną Marię, która wyglądała całkiem jak mężczyzna. Na szczęście miała
                                                    obfity biust, na którego widok znikały wszelkie wątpliwości ;)
                                                    Natomiast inna moja znajoma ma papugę nimfę, co do której w dalszym ciągu nie
                                                    ma pewności, jakiej jest płci :DD
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 29.02.04, 12:30
                                                    Moja pierwsza, niespełniona, platoniczna itd. (pozwalam sobie, bo to
                                                    Romantica :-) przygarnęła kotkę, nazwała ją niezbyt wyszukanie Niunia. Z czasem
                                                    okazało sie, że to kot! :-DDD Ale imię zostało!
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 01.03.04, 08:25
                                                    Dla kotów nadchodzi teraz ich czas. Już sobie wyobrażam te ich serenady pod
                                                    oknem i tętent kocich łapek w pogoni za wybranką ;)) Ach, wiosna ma naprawdę
                                                    magiczny wpływ na rozkwit uczuć. Czy tylko kocich? Oto jest pytanie! :))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 01.03.04, 08:39
                                                    Taaa, te „serenady” :-) potrafią nawet mnie z równowagi wyprowadzić, mimo że ze
                                                    mnie „niespotykanie spokojny człowiek”! ;-)

                                                    Myślę, że rozkwit uczuć, nie tylko kocich, możliwy jest w każdej porze roku,
                                                    niemniej wiosna rzeczywiście pod tym względem jest „magiczna”. :-) A Ci,
                                                    których nie dopada, to co powinno i to czego by chcieli – popadają w depresję…
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 01.03.04, 21:47
                                                    Nie wiem, co to ze mną jest, ale chyba ta nadchodząca wiosna tak mnie wykańcza,
                                                    że nie mam siły nawet na depresję. Tylko bym się pokładała i leżała ;))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 01.03.04, 22:17
                                                    Mnie również ciężko w sumie wpędzić w jakąś wielką depresję... Nawet wiosną.

                                                    Leżenie też jest dobre - zwłaszcza po całonocnym śnie dobrze jest jeszcze parę
                                                    godzinek odpocząć. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 02.03.04, 20:31
                                                    No właśnie, zastanawiam się, po co w ogóle wstawać rano z łóżka, kiedy można
                                                    poleżeć jeszcze te kilkanaście godzin i mieć jak znalazł na wieczór ;))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 03.03.04, 08:13
                                                    Słyszałem, że takie gwałtowe wstawanie jest w ogóle niezdrowe! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 03.03.04, 18:41
                                                    O, to nawet bardziej niż pewne! Co więcej, to szalenie niebezpieczne, bo w
                                                    pośpiechu można sobie złamać prawą nogę, a potem być zmuszonym do wstawania
                                                    lewą nogą, czego skutki mogą być opłakane ;))
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 04.03.04, 08:29
                                                    Najbezpieczniej to by było w ogóle nie wstawać. Tylko byłoby dobrze, żeby nie
                                                    leżeć samemu. Zawsze to cieplej. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 05.03.04, 07:56
                                                    Cieplej to by było pod warunkiem, że razem nie ległyby dwa sople lodu ;) Ale
                                                    nawet jeśli nawet tak by się nie zdarzyło, to pozostaje jeszcze jedna kwestia
                                                    do rozwiązania: kto by wtedy podał choć kubek herbaty do łóżka? :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:17
                                                    Z soplami różnie mogło by być, natomiast jeśli chodzi o kubek herbaty do łóżka,
                                                    proponowałbym jakąś hostessę w stroju topless, albo w ogóle less - nie tylko
                                                    top. ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:30
                                                    Zaraz, zaraz, dlaczego hostessa topless miałaby podawać herbatę do łóżka, a
                                                    nie jakiś przystojny chipanddales? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 05.03.04, 08:36
                                                    Wystarczy, że ja jestem przystojny! ;-D ROTFL! :-)))
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 07:47
                                                    No tak, zupełnie o tym zapomniałam! To pewnie dlatego, że tak się szczelnie
                                                    przykryłeś kołdrą, że tego nie widać ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 08:38
                                                    Taaa, przykryłem się z premedytacją. Lepiej żebyś nie widziała!

                                                    Ależ Ty wcześnie wstajesz! Sobota święta, a Ty już na nogach?! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:15
                                                    Coś mi się widzi, że nie jestem w tym odosobniona:) Poza tym ile można spać?
                                                    Położyłam się wczoraj krótko po 22:00.

                                                    P.S. Troszeczkę chyba mógłbyś się odkryć? Widzę tylko czubek głowy ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:26
                                                    OK, nie jesteś odosobniona, ale ja mam przynajmniej ku temu jakiś powód -
                                                    bardzo ciekawe zajęcia. ;-)

                                                    Nie będę się odkrywał. Im mniej widzisz, tym lepiej dla Ciebie.
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:32
                                                    Moje zajęcia są równie ciekawe, co Twoje! ;)

                                                    Jedno oko chyba mógłbyś wystawić? Czy się boisz, że Ci je wydłubię? :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:37
                                                    Też masz ciekawe zajęcia? Ciekawe... :-)

                                                    Nie chcę wystawiać nawet oka. Boję się, że porazi mnie Twój blask, zazwyczaj
                                                    widoczny jedynie na tym forum. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:43
                                                    Jakbym miała nieciekawe, to by mnie tu nie było :P

                                                    Widzę, ze nie pozostaje mi nic innego, jak zmienić się w szarą myszkę, wleźć
                                                    pod kołdrę i zobaczyć wszystko z właściwej perspektywy ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:46
                                                    Ale, zauważ, jak wleziesz pod kołdrę, to nic nie będzie widać, bo przecież
                                                    będzie ciemno. ;-)

                                                    No, i muszę przyznać, że szare myszki są OK. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:52
                                                    Wezmę latarkę, ale na wszelki wypadek krzycz, gdybym niechcący wlazła Ci
                                                    na...odcisk ;)

                                                    Ja nie przepadam za gryzoniami, ale czego się nie robi w celach
                                                    rozpoznawczych :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 09:54
                                                    OK, sprytnie wymyśliłaś z tą latarką! Proponuję - później dasz mi ją i
                                                    zamienimy się rolami. :-DDD
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:01
                                                    A po co Ci latarka do oglądania szarej myszki? Przecież każdy wie, jak ona
                                                    wygląda! :P
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:03
                                                    E, tam. Przecież każda jest inna!
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:09
                                                    Raz widziałam stadko, i powiadam Ci- trudno rozróżnić jedną od drugiej ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:11
                                                    OK, ale to tylko na poczatku tak wygląda. Bliźniaków też przy pierwszym
                                                    spotkaniu trudno odróżnić.

                                                    A Ty co być chciała zobaczyć pod tą kordłą? :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:29
                                                    Bliźniaków jest na ogół 2, a szarych myszek całemnóstwo.

                                                    Przede wszystkim chciałabym zobaczyć kolor Twoich oczu pod kołdrą i czy masz
                                                    duże stopy ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:34
                                                    Może i mnóstwo tych myszek, ale po jakimś czasie można rozpoznać, która jest
                                                    która. Tak mi się wydaje, nie znam tego z autopsji.

                                                    Ułatwię Ci zadanie i zdradzę, że nie jestem niestety brązowookim brunetem. Ja
                                                    też bym chętnie zobaczył u Ciebie to i owo. :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 10:42
                                                    Ciekawe, po co dodałeś "niestety" przy brązowookim brunecie? To szczyt
                                                    marzeń, czy co? ;)

                                                    U szarych myszek z góry wiadomo, że wszystko jest szare, albo popielate :P

                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 06.03.04, 12:57
                                                    Nie wiem, czy taki szczyt marzen, ale takie sa "ogolnie przyjete" preferencje.
                                                    Faceci tez w przewazajacej wiekszosci wola blondynki. :-)

                                                    U myszek z gory wszystko popielate lub szare. OK, a od spodu? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 06.03.04, 21:59
                                                    Najnowsze trendy wymagają (podobno), żeby myszki od spodu nic nie miały :P
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 07.03.04, 21:10
                                                    OK, moja raczej nic nie ma, ale jest taka jakaś czerwona od spodu...

                                                    PS: W imieniu własnym i innych użytkowników portalu Gazeta.pl upraszam usilnie
                                                    o niechorowanie! :-)
                                                  • debi_bebi Re: Łeeeee, 07.03.04, 21:17
                                                    A psssik! Przepraszam. Sam widzisz, jak jest. Marnie jest. Jedyna nadzieja, że
                                                    kiedyś będzie lepiej :))

                                                    Dziękuję za troskę :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: Łeeeee, 08.03.04, 08:39
                                                    Na pewno będzie lepiej!

                                                    Mnie łamało dwa razy tej zimy (raz sars, raz ptasia grypa ;-), ale się nie
                                                    dałem! :-)

                                                    A z okazji Dnia Kobiet życzę Ci – Pierwsza Kobieto na forum Gazety :-) –
                                                    wszystkiego najlepszego, teraz zwłaszcza zdrowia, no a tak w ogóle – wielkiej,
                                                    spełnionej, odwzajemnionej miłości, żeby miał Cię kto na rękach nosić. :-)))
                                                  • piecyk.gazowy PS 08.03.04, 08:40
                                                    Sorry, ale ja nie wiem, może już ktoś nosi? :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 08:08
                                                    Kiedyś tam nosił. A potem przestał. Pewnie zrobiłam się za ciężka. Teraz chodzę
                                                    sama i na własnych nogach ;)
                                                    Dzięki za życzenia :)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 09:26
                                                    Pozazdrościć... (temu, który nosił). I nie pisz o swoich nogach, bo moja
                                                    wyobraźnia oraz układ krążenia są wystawiane na ciężką próbę! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 21:38
                                                    Jak sobie pomyślę, co Ty sobie wyobrażasz, pierś mi faluje mocniej
                                                    przyspieszonym oddechem ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 22:20
                                                    Szanuj moje serce, Debi... Chcesz żebym zawału tutaj dostał?! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 22:26
                                                    Wolałabym nie, a przynajmniej nie w tej chwili. Poczekaj, aż sobie przypomnę
                                                    zasady reanimacji. Coś tam było o usta-usta i masażu serca ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 09.03.04, 22:30
                                                    Szkoda, że nie ma Cię obok mnie... Natychmiast bym przynajmniej zemdlał. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 09.03.04, 22:31
                                                    A nie zapomniałbyś przy tym upaść na wznak? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 10.03.04, 08:00
                                                    No właśnie. Obawiam się, że przed Tobą mógłbym tylko paść na twarz - byłby to
                                                    odruch bezwarunkowy. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 10.03.04, 22:25
                                                    Padanie na twarz na twarde podłoże nie jest wskazane ze względów estetycznych,
                                                    więc czy ewentualnie mógłbyś paść na coś innego? ;)
                                                  • piecyk.gazowy Re: PS 11.03.04, 09:16
                                                    Ja tutaj padanie na twarz rozumiałem jako hołd… :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 11.03.04, 21:47
                                                    Hołd czy nie hołd, nie chcę, żebyś sobie dla mnie rozkwasił nos! Dlatego
                                                    zachęcam Cię, żebyś może zechciał hołdować jakąś inną metodą, jeśli już się
                                                    decydujesz ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 11.03.04, 23:15
                                                    Pierwsze co mi przyszło do głowy, to całowanie stóp. :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 12.03.04, 17:26
                                                    Naprawdę, uparciuch z Ciebie! Chyba, że specjalnie zamierzasz zacząć od stóp
                                                    żeby, step by step, piąć się coraz wyżej i w końcu sięgnąć mi do serca? ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 12.03.04, 23:50
                                                    Czemu nie? :-) Ale wydaje mi się, że to długa droga... :-) No i progi
                                                    wysokie! :-) Ach, ten minister Pol! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 08:58
                                                    Powiem tak: jak najpierw jest pod górkę, to potem musi być z górki ;) Myślę, że
                                                    na odwrót byłoby zdecydowanie mniej przyjemnie, ale może się mylę? :))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 13.03.04, 10:43
                                                    Rację masz. Ale czasem można się zniecierpliwić... Ile można włazić pod tą
                                                    górkę! ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 10:52
                                                    Aż się dojdzie na sam czubek, albo dopóki się nie znudzi, albo...
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.pb.bialystok.pl 13.03.04, 11:07
                                                    ... Albo co? Drugi szczyt? :-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 18:47
                                                    No właśnie, nagle dojrzy się drugi szczyt, może bardziej interesujący, może
                                                    łatwiejszy do zdobycia, może ...
                                                    Lubisz morze? :)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 13.03.04, 19:37
                                                    Najbardziej interesujący szczyt jest sporo starszy ode mnie (no problem jak
                                                    dala mnie) i oczywiście już dawno zdobyty. :-) A ja nie mam zamiaru się
                                                    pchać "na trzeciego". ;-)

                                                    Czy lubię morze? Nie wiem. Zaskoczyłaś mnie! Nigdy nie byłem. Podobno Bałtyk
                                                    najprzyjemniejszy nie jest, z tego względu, że nieczęsto tam jest naprawdę
                                                    ciepło...
                                                  • debi_bebi Re: PS 13.03.04, 20:14
                                                    Uuuuu, to inne szczyty chyba marne mają szanse... Patrz, a na Mount Everest to
                                                    co raz ktoś się wdrapuje ;)
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 13.03.04, 20:19
                                                    To może i ja kiedyś wybiorę się na Mount Everesta? ;-)
                                                  • debi_bebi Re: PS 14.03.04, 09:32
                                                    Sam, czy kogoś ze sobą zabierzesz? Poszłabym z Tobą, ale mam lęk przestrzeni i
                                                    z własnej woli za żadne skarby nie wdrapałabym się tak wysoko, trzeba by było
                                                    brać mnie siłą ;))
                                                  • Gość: piecyk gazowy Re: PS IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 19:36
                                                    A lubisz jak się Ciebie bierze siłą? ;-)))
                                                  • debi_bebi Re: PS 14.03.04, 19:55
                                                    O nie, jestem absolutną przeciwniczką jakichkolwiek form przemocy. Ze mną można
                                                    wszystko, byle polubownie, pokojowo, i na spokojnie ;))