Gość: Ania
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.04, 17:32
Mam męża, którego kocham.Układa się nam rewelacyjnie.Nie mamy żadnych
problemów małżeńskich.Mam też przyjaciela, któremu się zwierzam ( mężowi też
się zwierzam jednakże w nieco inny sposób) i z którym lubię spędzać czas np
wypić kawę po pracy.Wczoraj ,po godzinnej szczerej rozmowie z przyjacielem
zrozumiałam, że go na swój sposób "kocham"...nie potrafię zdefiniować tego
uczucia...to jednak coś więcej niż lubienie.Ciężko zastanawiam się nad tym
czy to fair wobec męża.Nie planowałam zauroczenia tym przyjacielem...to jakoś
samo przyszło..mam nadzieję, że rówież samo odejdzie..może się jednak
mylę?????
Chciałam zaznaczyć, że mój przyjaciel wie, że jestem w stałym związku i już
kiedyś wyjaśnialiśmy sobie, że niczego od siebie nie oczekujemy a to co nas
łączy jest czysto przyjacielskie i ..bezpieczne;/
Ja już jednak sama się w tym pogubiłam;)