Ach ci faceci!;)

IP: *.eastlink.de 14.05.04, 13:22
Co zrobic? Po 4 randkach znam jego rodzine, przyjaciol, kontaktujemy sie
codziennie i do tej pory mnie nawet nie pocalowal! W Ameryce jest latwiej -
3 randka i hop do lozka!;) Mam sie na niego rzucic?
    • Gość: Bziu Re: Ach ci faceci!;) IP: *.rcb.vectranet.pl / *.rcb.vectranet.pl 14.05.04, 13:28
      Mój obecnie mąż "rzucił" się na mnie po kilku miesiącach "chodzenia". Już się
      zastanawiałam, czy przypadkiem nie jest gejem!!! Niektórzy nie lubią się
      spieszyć... Tym bardziej jeżeli myślą o poważnym związku.
      • pan11 Re: Ach ci faceci!;) 14.05.04, 13:36
        jak chcesz możemy to zrobić na pierszej randce...........
    • samowolny Re: Ach ci faceci!;) 14.05.04, 13:56
      mozesz mu podpowiedzieć stwierdzeniami typu:
      patrz w Ameryce to kobieta ma se fajnie już na trzeciej randce jest w łóżku w
      facetem który ją kręci..
      albo powiedz mu tak..słyszałam w nocy jak jakas kobieta krzyczała na ulicy
      chyba ją gwałcili..ech pokrzyczała bym sobie i ja :)))))))))))
      • Gość: Joanna Re: Ach ci faceci!;) IP: *.eastlink.de 14.05.04, 14:15
        Hihi! Za 3 godziny piata randka - jak nic sie nie zmieni zrobie tak na
        pewno!:))) Dam znac jak poszlo;) ALe dziekuje Wam za rady!
        • larix31 Re: Ach ci faceci!;) 14.05.04, 14:35
          Samowolny ma rację. Skutek murowany..i napewno daj znać jak poszło...:-))
    • Gość: Freak_pl Re: Ach ci faceci!;) IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.04, 15:36
      W ameryce to juz na pierwszej randce jest hop do łóżka. A jeżeli myślisz o ty m
      chłopaku intensywnie, to lepiej sama go pocałuj. Może po prostu jest nieśmiały.
      Musisz to jakoś zainicjować.
    • Gość: luzik Re: Ach ci faceci!;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 15:39
      wiesz ciekawe jakos zawsze bylo odwortnie zanim , rodzina poznala moja kobietke
      musialem .. moze poznajesz wstydnisiow lub chlopcow malo pewnych siebie itd...
      pozdrawiam powodzenia...:)
    • Gość: Joanna Re: Ach ci faceci!;) IP: *.eastlink.de 15.05.04, 01:25
      5 randka - obiadek u jego siostry, potem kino z jego przyjacielem, bar a w nim
      niedwuznaczne teksty i cholera jasna to by bylo na tyle! On jest chyba innej
      orientacji seksualnej niz ja! Jestesmy umowieni na niedziele i co dalej?..
      • codi_par Re: Ach ci faceci!;) 15.05.04, 04:47
        Jeżeli z Tobą chodzi do gejem napewno nie jest. Po za tym to w Polsce nie jest
        popularne. Jak będzie jakaś sposbność np. gdy będziecie przytuleni to po prostu
        go pocałuj w usta, krótko i poczekaj na reakcję. Jeżeli nie będzie się
        zachowywał tak jakby tego nie chciał to czas na dłuższy pocałunek. Może tak
        być, że jest nie śmiały i czeka na Twój krok. Tak więc do dzieła i powodzenia :)
      • panna_es Re: Ach ci faceci!;) 15.05.04, 10:53
        facet chyba nie chce sie speszyc a to chyba lepsze niz jak chce Ci na pierwszej
        randce zaciagnac do lozka wbrew Tobie, prawda? ;}
      • kobieta_po_przejsciach Re: Ach ci faceci!;) 15.05.04, 13:10
        sama go pocaluj :-)
    • Gość: Joanna Re: Ach ci faceci!;) IP: *.eastlink.de 15.05.04, 13:12
      Problemem jest to ze ja nie jestem w Polsce tylko u naszych kochanych
      zachodnich sasiadow;) Jestem Au-pair i za trzy miesiace wracam. Ja nie mam
      czasu na takie podchody! Poza tym to lozko wcale by nie bylo tak bardzo wbrew
      mojej woli;)
      • Gość: Lucky Re: Ach ci faceci!;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 13:17
        Postaraj sie zrobic jakies aluzje tak jak mowil Samowolny, zrob jakis korok w
        jego strone, przytul sie namietnie, niech Twoja reka niechcacy powedruje, na
        jego noge jak siedzicie, cos w tym stylu, facet jest juz Twoj i tyle:D
      • jmx Re: Ach ci faceci!;) 16.05.04, 02:18
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Problemem jest to ze ja nie jestem w Polsce tylko u naszych kochanych
        > zachodnich sasiadow;) Jestem Au-pair i za trzy miesiace wracam.

        No więc prześpisz się z nim i co dalej?
        Związek na odległość? Wspólny przyjazd do Polski?

        Może on nie chce się wiązać, nawet przelotnie, z dziewczyną skoro wie, że ona i
        tak wyjedzie i go zostawi? Razem gdzieś chodzą, flirtują ale on nie chce
        więcej, nie chce się angażować bardziej? Nie każdy facet traktuje kobietę jak
        materac ;-/
    • Gość: Joanna Re: Ach ci faceci!;) IP: *.eastlink.de 17.05.04, 12:17
      No przepraszam - nie traktuj mnie jak jakas nimfomanke! Uwazam ze nalezy zyc wg
      zasady Carpe Diem! CHyba normalne jezeli ktos jest zakochany chce sie zbilzyc
      do tej drugiej osoby na wszystkie mozliwe sposoby. Ala mi jakos nie wychodzi -
      wszoraj byla 6 randka i nic!!! A dzisiaj dostaje smsa tresci " chcialbym CI
      zyczyc pieknego dnia - daj mu szanse zeby stal sie najpiekniejszym dniem
      twojego zycia" Ladny cytat Twaina - co ja mam o tym myslec? Czy on mnie
      traktuje jak przyjaciolke czy jak kogos wiecej AAA Hilfe!!!
      • samowolny Re: Ach ci faceci!;) 17.05.04, 12:41
        zaproś go do siebie i niech zobaczy nad łóżkiem 6 kresek a jak sie spyta co to
        oznacza to odpowiedz (zgodnie z prawdą) 6 zaprzepaszczonych przez ciebie
        okazji:)) zaproponuj mu miłą kolacje połączoną ze śniadaniem a jak z tego
        nic nie bedzie to faktycznioe znaczy że gej i sie z tobą "obnosi" przed rodzina
        i znajomymi dla ściemy....a ponoć w niemczech do łózka chodzi sie na 18-tej
        randce a liczba związana jest z ilością landów:))))
        • Gość: Joanna Re: Ach ci faceci!;) IP: *.eastlink.de 17.05.04, 12:52
          Cholera to mnie pocieszyles! No dobra ale zinterpretuj mi prosze co to ma
          znaczyc - wyllalbys takiego smsa do swojej przyjaciolki? Ja go nie moge do
          siebie zaprosic - mieszkam u rodziny u ktorej opiekuje sie dzieckiem - w zyciu!
          Hehe rano - wspolne sniadanie z rodzinka;)
          • abranight Re: Ach ci faceci!;) 17.05.04, 12:58
            Jeśli on nie wykręca się Tobą przed swoją rodzinką, czyli prezentuje Cię
            wszystkim po to by przestali go dręczyć /...kiedy nam przedstawisz swoją
            wybrankę bo chyba jesteś "normalny", prawda?/, a narazie tak mi to wygląda, to
            nie rozumiem! Jesteście dorośli, macie ochotę... to gdzie problem???!

      • jmx ach, te kobiety! 17.05.04, 16:20
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > No przepraszam - nie traktuj mnie jak jakas nimfomanke! Uwazam ze nalezy zyc
        wg
        >
        > zasady Carpe Diem! CHyba normalne jezeli ktos jest zakochany chce sie zbilzyc
        > do tej drugiej osoby na wszystkie mozliwe sposoby. Ala mi jakos nie wychodzi -

        > wszoraj byla 6 randka i nic!!! A dzisiaj dostaje smsa tresci " chcialbym CI
        > zyczyc pieknego dnia - daj mu szanse zeby stal sie najpiekniejszym dniem
        > twojego zycia" Ladny cytat Twaina - co ja mam o tym myslec? Czy on mnie
        > traktuje jak przyjaciolke czy jak kogos wiecej AAA Hilfe!!!


        Dziewczyno a gdzie a ja Cię traktuję jak nimfomankę??
        Zresztą to co ja o Tobie myślę i tak jest bez znaczenia, ważne co ten facet o
        Tobie sądzi. A sądzi, ze jesteś fajna kumpela do flirtowania i do miłego
        spędzania razem czasu ale NIE CHCE SIĘ Z TOBĄ WIĄZAĆ. Przykre ale prawdziwe.

        Z drugiej strony - co to za "związek" trwający trzy miesiące bo potem
        wyjeżdzasz? Zastanowiłaś się nad tym? Wiele osób woli nie angażować się w coś
        gdy i tak trzeba będzie potem zrezygnoiwać "bo będze bardziej bolało". Może on
        też nalezy do takiego "gatunku".
    • Gość: Joanna sprostowanie IP: *.eastlink.de 17.05.04, 12:59
      Przeczytalam jeszcze raz Wasze wszystkie wypowiedzi i niestety zdalam sobie
      sprawe ze mysmy sie nie zrozumieli... MI nie chcodzi tylko o lozko. Mi chodzi o
      to ze my w ogole nie jestesmy razem - tzn nie przytulamy sie do siebie nie
      chodzimy za reke, nie calujemy. I po porstu nie wiem co o tym myslec! Po 6
      spotkaniach nie wiem na czym stoje!
      • samowolny Re: sprostowanie 17.05.04, 13:08
        czyli traktuje cie jak dobrĄ znajomą, przyjaciółke , uŚwiadom to sobie teraz a
        zaoszczędzisz większego rozczarowania ,jak cie znowu zaprosi na spotkanie to
        odmów uzasadniajac brakiem czasuale nie związanym z pracą i poczekaj na reakcje
        niech sie facet bardziej postara jesli mu zalezy a jak nie to ..pies z nim
        tańcował:))
      • abranight Re: sprostowanie 17.05.04, 13:20
        MYŚLĘ, ŻE ZROZUMIELIŚMY! Zresztą z informacji jakich udzieliłaś...
        zrozumieliśmy to co się dało!!!

        Ja swojego postu nie wycofuję -
        - facet, który krępuje się czułości widząc, choćby w oczach,
        aprobatę, i zezwolenie w zachowaniu kobiety,
        z którą się spotyka......... sorry ale dla mnie nie jest to zgodne z
        naturą!!!!!!!!!!!!!

        Chore.
        • Gość: ja....ruzelski Re: IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 01:09
          Dzieki Joannie juz wiem dlaczego jestem prawiczkiem:( Kiedys mialem kobiete
          ktora sie (zwyczajnie) rzucila na mnie. Myslalem ze tak ma byc, ze jak facet
          jest upierdliwy i nalega, chce jak najszybciej ja do lozka zaciagnoc to znaczy
          ze jest lajdakiem. Widze ze sie grubo pomylilem:( Po tej lajdaczce ktoa sie tak
          na mnie rzucila mialem pełno...... niestety tylko kolezanek chodz sam pragnelem
          czegos wiecej:( Teraz juz wiem gdzie popelnilem bledy:(
          Pewnie Joanno trafilas na takiego samego typa jak ja. Nie zazdroszcze Ci,Bedzie
          ciezko go zaciagnac do lozka:/ Chyba ze sie na niego rzucisz;)
          Pozdrawiam
          • gazeg Re: 20.05.04, 02:55
            joanno - facet nie jest zainteresowany... Moze nawet nie pociagasz go.
          • Gość: Jeremy Re: Słów kilka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 02:58
            A ja bym taka dziewczynę olał, co po kilkanastu dniach znajomości daje mi niedwuznaczne znaki. Mężczyzna z reguły lubi zdobywać a nie być zdobywanym. Pomyślałaś o tym? A może chce cię wybadać. To przykre,ale są w Niemczech czasem takie opinie ,że polskie kobiety...hmh..nie bywaja trudne. Dlaczego? Ano przyjedzie taka czy np. pochodzi w poblizu granicy i jak zobaczy cudzoziemca....
            Może o to chodzi? Jeżeli będziesz się zachowywać w sposób natarczywy, może on poczytać to jako zły znak...no chyba ,że zależy mu tylko na "zaliczeniu",ale jego dotychczasowa postawa temu zaprzecza.
            Nie rozumiem wypowiedzi niektórcyh forumowiczów. Dlaczego niby ma byc gejem? Czy jeżeli nie rzuca się od razu na niedawno poznaną dziewczynę, to znaczy ,że jest homo?? Bez przesady. Myślę, że chce cię wybadać. Taki SMS świadczy chyba o romantycznej duszy...może miłosci bardziej platonicznej... nie wiem, jak bardzo otwartą osoba jest ten chłopak. Czasami bywa tak ,że dziewczyny nadinterpretowują sobie czyjeś zachowanie a potem są wielce zdziwione,że się myliły. Jak ktoś zachowuje sie przyjaźnie nie znaczy wcale,że chce poderwać dziewczynę...
            To są tylko moje przypuszczenia, możesz sobie je wziąć pod uwagę lub nie. Zwróć uwagę, czy chłopak bacznie Ci sie przygląda, uważnie słucha twoich słów, próbuje sie dowiedzieć szczegółów na twój temat. Może po prostu chce cię wybadać..jaka osoba jesteś, jak się prowadzisz itp.... a może po prostu nie interesuje go taka przelotna miłość ,w wydaniu, jakie ty proponujesz.... Chociaż... w zasadzie jesteśmy już w Unii i granic nie ma :)
    • janq43 Re: Ach ci faceci!;) 20.05.04, 07:19
      Gość portalu: Joanna napisał(a):

      > Co zrobic? Po 4 randkach znam jego rodzine, przyjaciol, kontaktujemy sie
      > codziennie i do tej pory mnie nawet nie pocalowal! W Ameryce jest latwiej -
      > 3 randka i hop do lozka!;) Mam sie na niego rzucic?
      jasne,musisz sie na niego żucić:P
      • Gość: Joanna Re: Ach ci faceci!;) IP: *.eastlink.de 21.05.04, 01:54
        Dziekuje za wszystkie uwagi. Opisze wam jak to do tej pory wygladalo - Dzisiaj
        wiedzielismy sie po raz 7 (dokladnie licze wszystkie spotkania;) ). Bylismy z
        jego znajomymi w Dreznie swietowac Dzien Mezczyzny - oni bardzo przywiazuja
        tutaj do tego wage:) G. byl caly czas obok mnie, jego znajomi rzucali w nasza
        strone niejednoznaczne teksty, widze jak on sie na mnie patrzy, jak mnie
        traktuje, widze ze cos miedzy nami sie iskrzy. Zaczelismy nawet rozmawiac jakie
        mialabym mozliwosci zostania tu i studiowania. Ale do tej pory po 7 spotkaniach
        on nie przedsiewzial zadnych krokow jakiegokolwiek zbilenia sie do mnie. Bez
        przesady chlopak ma 26 lat wiec chyba juz powinien wiedziec czego chce. Wlasnie
        zadzwonilam do neigo i zaproponowalam poranny piknik. Wszystko zalezy od
        pogody - trzymajcie kciuki - w koncu byloby bez jego przyjaciol, siostry i
        calej tej obstawy:)
        ps. Ja juz wcale nei chce nic wiecej - ja chce sie tylko przytulic!:) No
        wpadlam.. cholera..;)
    • baron_von_kapusta Joanno obudz sie 21.05.04, 01:58
      messja napisala tutaj wspanialy post na temat facetow
      Glowna mysl jest taka ze facet zainteresowany stanie na uszach by sie do
      kobiety zblizyc.

      Facet NIE jest za Toba i tyle. Daj se spokoj bo potem bedziesz miala niesmak.
      • jmx hihi, znowu dostanę po uszach ;-) 21.05.04, 02:16

        ale zapytam - a właściwie co to jest siedem randek? I czy rzeczywiście po takim
        czasie "już wszystko wiadomo"?

        Bo ja widzę dwa rozwiązania - albo ten facet nie jest zainteresowany Tobą w
        takim sensie albo poważnie traktuje waszą znajomość i potrzebuje dłuższego
        czasu by zrobić jakiś ruch. Skoro zostałaś przedstawiona rodzinie i znajomym...
        jakbyś mu kompletnie zwisała to by tego nie robił. Chyba ;-).
        • Gość: Joanna Re: hihi, znowu dostanę po uszach ;-) IP: *.eastlink.de 21.05.04, 02:31
          To co napisal Baron, musze przyznc nie jest mi za bardzo mile i zaczelam sie
          powaznie zastanawiac nad wszystkim.. Moze ma racje.. Wiadomo - zakochani widza
          wszystkie znaki inaczej i tlumacza sobie wszystko na opak.. Pozwolcie mi
          wyjasnic - poznalismy sie przez internet i dlatego zastanawia mnie po co mu
          potrzeba jakas Polka w typowo niemieckim towarzystwie? On ma znajomych w brud i
          nie wiem czy tak z dobrego serca musi wciagac mnie w krag swoich najblizszych..
          Po co? Poza tym na moja korzysc (albo i niekorzysc) przemawia to ze u niego w
          grudniu zakonczyl sie 6 letni zwiazek. Mieszkal z ta dziewczyna i skonczylo
          sie. Sytuacja jest niejasna bo zawsze starannie unika tego tematu. Ja naprawde
          nie wiem co o tym myslec.. Dla mnie to wszystko jest nowe i nie wiem jak to
          tlumaczyc. Jeden raz w zyciu bylam naprawde zakochana i bylo to przed 5 laty.
          Dlatego trudno mi teraz sobie powiedziec odpusc sobie Aska, zdystansuj sie! To
          jest naprawde piekne - ja sie tak neisamowicie ciesze ze go widze i nie
          potrafie sobie tego odmowic! Jezeli mi nie wyjdzie wroce do Polski ze zlamanym
          sercem ale mi mo wszystko bede miala co wspominac!
          • kohanek nie zapominaj Joanno 21.05.04, 02:42
            ze niestety Niemcy postrzegaja POlakow jako cos gorszego od nich...
            • Gość: Joanna Re: nie zapominaj Joanno IP: *.eastlink.de 21.05.04, 02:54
              Tego jednego jestem pewna - nie ci ktorych znam! Jestem w Chemnitz - co znaczy
              byle DDR. Ci ludzie nie sa lubiania na zachodzie i tez zupelnie inaczej
              traktuja obcokrajowcow - poza tym moi znajomi (tzn moi przez G. poznani;) sa
              otwarci na te sprawy - wiekszosc robila jakies praktyki w obcych krajach wiec
              ich postrzeganie obcokrajowcow jest inne.
              Dobra wlasnie widze co pisze - staram sie przekonac sama siebie ze mu na mnie w
              jakis sposob zalezy. Wiecie co - pojde jutro na dyskoteke ze zanjomymi - nawale
              sie i bede sie dobrze bawila - bez niego!
        • harriet_makepeace Re: hihi, znowu dostanę po uszach ;-) 21.05.04, 14:27
          proszę cię jmx, nie rób z siebie prześladowanej owieczki nawet w żartach ;)
          ty masz rację i ja mam rację, no chyba to widzisz, co? ludzie są różni pod tym
          względem i obydwie strony popełniają pomyłki. ty się długo przekonujesz do
          ludzi, jesteś nieufna i ostrożna, a ja ufam mojej intuicji i oceniam ludzi na
          tych godnych zaufania lub niegodnych dosyć szybko. ty moglabyś stracić szansę
          na wielką miłość bo facet uznałby że ci nie zależy i jesteś nim nie
          zainteresowana, ja być może się przekonam szybko, że mój obecny związek mnie
          dusi i to nie jest to. Ale robimy to czego potrzebujemy, co jest dla nas dobre.
          Mnie tylko irytuje jak ktoś mnie próbuje zmieniać, nie mówiąc juz o
          czarnowidztwie - rozsądek ok, dystans - ok, ale krakanie bez potrzeby i
          zastanawoanie co się nie uda, powoduję że czuję się tak, jakby ktoś ze mnie
          wysysał energię życiową ;P
          no i to tyle jeżeli chodzi o dawanie po nosie jmx przez harriet ;)))))
          • jmx do Harriet :-) 22.05.04, 03:17
            harriet_makepeace napisała:

            > proszę cię jmx, nie rób z siebie prześladowanej owieczki nawet w żartach ;)
            > ty masz rację i ja mam rację, no chyba to widzisz, co? ludzie są różni pod
            tym
            > względem i obydwie strony popełniają pomyłki. ty się długo przekonujesz do
            > ludzi, jesteś nieufna i ostrożna, a ja ufam mojej intuicji i oceniam ludzi na
            > tych godnych zaufania lub niegodnych dosyć szybko. ty moglabyś stracić szansę
            > na wielką miłość bo facet uznałby że ci nie zależy i jesteś nim nie
            > zainteresowana, ja być może się przekonam szybko, że mój obecny związek mnie
            > dusi i to nie jest to. Ale robimy to czego potrzebujemy, co jest dla nas
            dobre.
            >
            > Mnie tylko irytuje jak ktoś mnie próbuje zmieniać, nie mówiąc juz o
            > czarnowidztwie - rozsądek ok, dystans - ok, ale krakanie bez potrzeby i
            > zastanawoanie co się nie uda, powoduję że czuję się tak, jakby ktoś ze mnie
            > wysysał energię życiową ;P
            > no i to tyle jeżeli chodzi o dawanie po nosie jmx przez harriet ;)))))

            Dzięki za wyjaśnienia ale... ja miałam na myśli Joannę i jej wnioski, że uważam
            ją za nimfomankę ;-DDDDDDDDDDDDD
            • harriet_makepeace Re: do Harriet :-) 24.05.04, 11:13
              ;))))))) ok jak chcesz.
    • harbour Re: Ach ci faceci!;) 21.05.04, 06:09
      jezeli ladnie seksownie tanczysz (a niewiele kobiet to ma w sobie)
      wez go na dyskoteke. Poza tym masz pretekst przytulic sie do niego.

      Jezeli powyzsze nie podziala na niego, to faktycznie zapomnij.
    • Gość: Joanna A teraz bede plakac.. IP: *.eastlink.de 21.05.04, 10:51
      No i to by bylo na tyle.. Pogoda nie jest super ale do sniadania na swiezym
      powietrzu wystarczylaby.. Zadzwonil i wymowil sie ze jednak jest za brzydko. No
      i to by bylo na tyle, wszystko jasne. Nie dostanie ode mnie tej spoznionej
      paprotki z okazji dnia faceta! Najgorsze ze i tak musze sie z nim dzisiaj
      spotkac. Zycie jest podle! A teraz prosze o wyrazy wspolczucia i zrozumienie.
      No i pocieszcie mnie troche, nie mam tu z kim nawet na ten temat pogadac..
      Ze lzami w oczach -
      Zrozpaczona Joanna
      • samowolny Re: A teraz bede plakac.. 21.05.04, 11:04
        widac miałaś byc zapomnieniem po tej 5-cio letnim związku ale sie chyba i na to
        facet nie odwazył , z jednej strony w porządku gośc bo mógł cie wykorzystac i
        zostawić a teraz zostawił cie tak bez wykorzystania i w sumie nie wiadomo czego
        ci bardziej żal? tego ze nie wykorzystał czy że zostawił?
        Na drugi raz spokojniej lokuj uczucia i nie licz ze "na nastepnej randce pewnie
        sie na mnie rzuci"... to nie jest pocieszajace ale moze nauczy cie czegos na
        przyszlość:)
      • jmx Re: A teraz bede plakac.. 22.05.04, 03:24
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > No i to by bylo na tyle.. Pogoda nie jest super ale do sniadania na swiezym
        > powietrzu wystarczylaby.. Zadzwonil i wymowil sie ze jednak jest za brzydko.
        No
        >
        > i to by bylo na tyle, wszystko jasne. Nie dostanie ode mnie tej spoznionej
        > paprotki z okazji dnia faceta! Najgorsze ze i tak musze sie z nim dzisiaj
        > spotkac. Zycie jest podle! A teraz prosze o wyrazy wspolczucia i zrozumienie.
        > No i pocieszcie mnie troche, nie mam tu z kim nawet na ten temat pogadac..
        > Ze lzami w oczach -
        > Zrozpaczona Joanna

        O kurcze... Ale już po spotkaniu i co?
        Wiesz... może on widział, że traktujesz go nie jak kumpla i starał się
        odseparować? Na forum Psychologia jest wątek o czymś takim "dlaczego faceci,
        których chcemy nie chcą nas" czy jakoś podobnie. Może trochę Ci pomoże.

        Trzymam kciuki i nie płacz...
        • ciiekawa Re: A teraz bede plakac.. 22.05.04, 05:31
          jmx napisała:

          Na forum Psychologia jest wątek o czymś takim "dlaczego faceci,
          > których chcemy nie chcą nas" czy jakoś podobnie. Może trochę Ci pomoże.

          To jest ten watek o ktorym jmx pisze:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=12764377&a=12797598
    • harbour do jmx co do nimfomanii... 22.05.04, 04:49
      wiesz nimfomania to duzy pociag seksualny. To ze kobieta dazy bardzo do
      zaspokojenia plciowo wcale nie swiadczy o nimfomanii.

      Czesto kobiety "latwe" uwazane sa za nimfomanki, a to wcale nieprawda.
      Kobieta z duzym pociagiem moze miec wysokie moralne wartosci i nie spac z
      kazdym przygodnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja