cal-ineczka
19.05.04, 13:06
Lubie przechodzić przez tory kolejowe. Najpierw trzeba sie popatrzeć w lewo i
w prawo czy nic nie jedzie - wejść na tory, potem na kolejne, potem znów
sprawdzić i znów wejść na kolejne, a potem jest pociąg. Fajna jest ta chwila,
kiedy przechodzi się miedzy wagonami. Trzeba bardzo szybko wejść na złącza i
bardzo szybko (ale ostrożnie) z nich zejść żeby pociąg nie ruszył, ale przed
zeskokiem trzeba jeszcze się rozejrzeć czy na te tory na które chcę skoczyć
nie nadjeżdża inny pociąg. Potem znowu się przechodzi przez kolejne tory
obserwując bacznie sytuację i znów trzeba przejść przez złącza następnego
pociągu.....
Pozatym lubię krzyżówki. tu u mnie w centrum zawsze za wcześnie przyjeżdża
tramwaj z drugiej strony skrzyżowania, tak więc przejście dołem nie wchodzi
w grę. Jak tylko nadjeżdża biegnę najpierw do takiego chodniczka na środku
skrzyżowania, przepuszczam samochody, i potem biegnę dalej. Dalej jest murek
o który łatwo zachaczyć a potem droga dla 2 tramwajów (tramwai?), z której
nie ma gdzie uciec gdyby tramwaj nadjechał - więc jak 1 tramwaj nie jedzie to
biegne majac nadzieje ze ten drugi do ktorego biegne nie ruszy na mnie i
wsiadam.