Do czego sluzy kobieta?

12.03.02, 12:05
Proste pytanie, ale odpowedz już taka prosta być nie musi. Czesc panow powie:
kobieta sluzy.... i już. Inni powiedza, ze kobieta sluzy do mycia garkow,
prania skarpetek lub grzania lozka. Czesc powie, ze kobieta sluzy do kochania,
wielbienia i ogolnie do noszenia na rekach. A ja powiem, ze kobieta sluzy do
wszystkich tych czynnosci, ale warunek jest jeden, w odwrotnej kolejnosci niż
to przedstawilam powyzej.

Okazuje sie jednak, ze kobieta sluzy tez do innych rzeczy. A do czego, to sie
zaraz okaze.

Moje rozwazania maja zrodlo w pewnym obrzedzie, który ma miejsce w pewnym
hipermarkecie. Za palmami znajduje się stoisko firmy produkujacej telewizory,
pralki, widelo i odkurzacze. Wspomniane wyzej stanowisko sluzylo do prezentacji
odkurzaczy wlasnie. Jak wszyscy wiemy przedmiot w kazdym domu niezwykle
pozadany, jednak jeśli chodzi o atrakcyjnosc zakupu odkurzaczy w skali od
jednego do dziesiecu umiescimy go ponizej zera. Wspomniana firma wpadla na
pomysl zaiscie prosty i skuteczny, mianowicie okrasila stoisko dwoma mlodymi
dziewczynami, zgrabne i dlugie nogi do ziemi, oczywiście blondynki ;) Nie to
jest istotne, lecz stroj sluzbowy tych pracownic. Kazda zostala wyposazona w
bardzo krotka bluzeczke ledwo zakrywajaca biust z wielkim dekoltem
odslaniajacym od gory to co bluzeczka starala się zaslonic od dolu. Na tym
niewielkim skrawku materialu umieszczono wielkie logo firmy. Komplet
uzupelniala krotka spodniczka oblepiajaca cialo jak guma, dlugosc spodniczki
oscylowala mniej wiecej w okolicach szerokosci standardowej gumki od majtek.
Komplet uzupelnialy kozaczki do wpol uda na baaardzo wysokich szpilkach.

Panienka ma przed soba niewielki dywanik, na który z uporem mianiaka wysypuje
brudy z odkurzacza. W miedzyczasie za pomoca kontaktaktu wzrokowo-biustowego
stara się zlowic jakiegos potencjalnego klienta. Dziwnym trafem 90% „klientow”
to panowie w okolicach 60-tki stojacy samotnie i ewidentnie czekajacy na swoje
polowice szalejace jeszcze miedzy regalami. Zaczyna się prezentacja. Pani w
standardowej pozie przyjmowanej podczas odkurzania, dodatkowo z biustem na
wierzchu, odkurza dywanik wciagajac niewidoczne paproszki. Klient w tym czasie
ocenia kroj i material, z ktorego zostal wykonany biustonosz. Kolejny etap to
prezentacja worka ze smiaciami i bez. W tym celu pani kuca przy odkurzaczu,
zapewne aby oszczedzic otoczeniu szoku w postaci jej zgrabnie wypietego kupra.
Kucniecie na wysokich szpilkach dawalo tym razem mozliwosc ocenienia wzorku na
majtkach. Mowiac krotko i dosadnie, pani kucala do swiata kompletnym otworem,
natomiast panowie uczestniczacy w prezentacji w wielkim poplochu odstawiali
torby z zakupami na podloge pochylajac się nisko. Powiem, ze było to zupelnie
niepotrzebnie, stojac w doleglosci paru mietrow nie musialam pochylac glowy aby
dostrzec ze majtki były w komplecie z biustonoszem. Cala sytuacja powtarzala
się pare razy, jakby wszyscy liczyli ze odkurzacz za którymś razem zerwie się
sam do zbierania tych pylkow. Po paru takich seansach panowie odchodzili
ciagnieci przez swoje zbulwersowane malzonki ledwo powloczac nogami. Oczywiście
żaden z nich nie skusil się na zakup odkurzacza, przeciez nie o to tu
chodzilo...


Wnioski:

Kobieta sluzy do wielu rzeczy, moze rowniez ozdabiac odkurzacze. Smiem
twierdzic, ze rola kobiety traci na znaczniu, kiedys ozdabialysmy piekne domy z
basenami, ewentulanie luksusowe samochody, teraz czekam jak bedziemy milym
ozdobnikiem do mopa albo workow na smieci.

ps. panow zainteresowanych adresem ww hipermarketu zawiadamiam ze jest to w
wawie. Panow blizej zainteresowanych odsylam na swoja skrzynke, nie moge takich
info udzielac na forum, wiadomo: kryptoreklama;)
    • wowa44 Re: Do czego sluzy kobieta? 12.03.02, 12:46
      przyjemnie przeczytać dobry post. Zważywaszy że napisanie i wyszlifowanie go
      (nie znalazlem nawet jednej literowki!) pewnie zajęło Ci z godzinę, musiałaś
      się albo nieźle wkurzyć albo nieźle ubawić w tym hiperze.
      • frisky2 Re: Do czego sluzy kobieta? 12.03.02, 14:48
        Dobry przyklad do czego kobieta moze sluzyc.
        • Gość: amor Re: Do czego sluzy kobieta? IP: *.client.attbi.com 19.03.02, 21:27
          Moj przyjaciel mi zawsze mowil, ze
          KOBIETA TO JEST WOREK NA SPERME
          • cortez Re: Do czego sluzy kobieta? do amor 19.03.02, 21:37
            Domyslam sie ze jestes mlodziutkim,niewyzytym sexualnie mlodziencem ktoremu
            sperma zalega wyzsze pietra mozgu.Dajesz rowniez do zrozumienia ze jak
            dotychczas nie zdarzylo Ci sie dac upust cisnieniu jakie ten plyn wywiera na
            Twoje mlodziutkie wnetrze.Nie bez znaczenia jest i to ze o kobietach wiesz
            jedynie z opowiadan innych a to ze krzykiem (Upper case) ujawniasz swoje
            poglady wola o wizyte u sexuologa ...albo u doswiadczonej kolezanki.
            Bez wzgledu jednak na chorobe jaka Cie trawi popracuj nad soba by o kobietach
            wyrazac sie z odrobina szacunku bo tak juz jest ze to one decyduja dla kogo
            byc tym "workiem" a dla kogo nie.
            (skad taki cudaczny nick chloptasiu)
          • Gość: oak Re: Do czego sluzy kobieta? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 07:24
            Gość portalu: amor napisał(a):
            > Moj przyjaciel mi zawsze mowil, ze
            > KOBIETA TO JEST WOREK NA SPERME

            ... nic pozostaje mi tylko pogratulować przyjaciół ))))))
            "powiedz mi kto jest twoim przyjacielem a powiem ci kim jesteś"
            ... tobie nie powiem,...nie warto dla ciebie rozpocząć jeszcze jednej linii, tfu
            • forward Re: Do czego sluzy kobieta? 20.03.02, 07:29
              Nie do końca zrozumiałem o co chodzi w poście inicjującym tą dyskusję. O zły
              gust Polaków?, wiejski seksizm? czy sposób reklamy AGD?. Panienki zostały
              zatrudnione ze względu na przekonanie handlowców że to mężczyźni decydują o
              zakupie AGD, stąd wydekoltowane dziewczyny.Czy tak jest naprawdę nie wiem nie
              znam się na marketingu.
              • forward Re: Czym kieruję się przy wyborze odkurzacza 20.03.02, 07:48
                i jeszcze coś dodam wieś to dla mnie stan umysłu, który dominuje w Warszawie,
                co dla mnie jako Krakusa nie jest niczym odkrywczym. A teraz lista cech którymi
                kieruję się przy wyborze odkurzacza
                1. Jaokość i trwałość produktu
                2. Cena
                3. Serwis i gwarancja
                4. Moc silnika co najmniej 1400 W
                5. Filtry antypyłkowe co najmniej 2
                6. Łatwość w obsłudze
                7. Taniość w eksploatacji a zwłaszcza w zakupie worków wymiennych
                8. Czytelna i precyzyjna instrukcja obsługi


                • Gość: Cortez Re: forward IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.03.02, 13:22
                  Ty jak zwykle nie na temat.....no tak przeciez jestes z Krakowa.
                  • forward Re: cortez 20.03.02, 20:32
                    To takie austriackie gadanie
    • saqqara to All 20.03.02, 08:02
      Amor,
      wiesz co, mam nadzieje ze w swoim zyciu nie spotkasz kobiety nawet w niewielkim
      stopniu tak delikatnej jak ja, bo gdybys jednak spotkal to chinskie tortury sa
      niczym w porownaniu do tego, co ja bym ci zafundowala jako ten worek.
      I wcale nie zartuje. Takiego stopnia debilizmu nie udalo mi sie jeszcze
      zaobserwowac, ale oto przyklad ze jadnak istnieje. Zyj sobie w spokoju ducha.
      Kiedys ci przejdzie, spokoj nie debilizm. Obiecuje ci to jako kobieta. Aha, i
      jesli miales zamiar kogos sprowokowac, to czuj sie usatysfakcjonowany i wiecej
      sie tu nie odzywaj.

      Forward, wielkie dzieki
      juz myslalam ze sie nie doczekam pytania: jaki byl cel mojego postu. Oczywscie
      pokretny.

      Oglaszam ogolnokrajowy sprzeciw. Ja tez chce isc do supermarketu i poogladac
      zgrabne meskie tylki w rozpietej koszuli, muskularne i opalone, sprzedajace
      odkurzacze z zachecajacym blyskiem w oku. Pochylajace sie w seksownej pozie
      podczas prezentacji patelni "robiacej wszystko".
      Dlaczego tylko faceci maja takie przyjemnosci wizualne podczas nudnych zakupow
      w hipermarketach??? Dlaczego ZNOWU nie pomyslano o biednych zabieganych
      kobietach, ktore tez popatrzylyby na pana w obcislych dzinsikach, popatrzyly,
      pomarzyly i poszly z powrotem do garow???No ja sie pytam??
      Nie ma wystarczajaco odwaznych panow? a moze obawa, ze kobiety sie nie skusza??
      Zaprzeczam, skusza sie i zapewne w chwili zacmienia umyslowego kupilyby ten
      cholerny odkurzacz, bo sa zupelnie nieobliczalne. I lubia wydawac pieniadze.
      Dodatkowo, przy kazdym odkurzaniu przypominalyby sobie zgrabnego i elokwentnego
      pana, ktory im ten odkurzacz sprzedawal.

      Marketingowcy, do dziela! to jest wielki rynek zbytu dla wszystkich mopow,
      garnkow, wycieraczek i myjek do patelni, proszkow do prania i past do zebow.
      Przeciez wiekszosc tych produktow kupuja panie, ktory facet pomysli, ze w domu
      nie ma mydla lub papieru toaletowego? Dlaczego zatem wszystkie te produkty
      reklamuja kobiety?? Bardzo chetnie porozmawiam z przystojnym panem o proszku do
      prania lub podpaskach bez skrzydelek! Chetniej niz z paniusia, ktora ma nogi do
      samej ziemi i biust 80D.

      Do czego zatem sluzy kobieta? do wszystkiego co wiaze sie z obowiazkiem lub
      praca, kiedy mowimy o przyjemnosci zycia codziennego, kobieta przestaje istniec.
      I to jest stereotyp naszego panstewka. Czy nasze mamy wychodza gdzies w
      sobotnie popoludnia zeby sobie poplotkowac z kolezankami przy drinku i lodach?
      pojedyncze przypadki, wiekszosc siedzi i robi deser dla rodziny. Kobiety sa
      wyzwolone i niezalezne? g... prawda, kiedy utkna we wlasnej rodzinie, swiat
      jest im zamykany przed samym nosem. Nie ma nawet przystojnego pana, na ktorym
      mozna by wzrok zawiesic przy kupowaniu zwyklego odkurzacza.
      Ech ;)
      • kasia-s Re: to Saqqara 20.03.02, 08:54
        Zgadzam się generalnie z Tobą jeśli chodzi o stosunek
        do kobiet w naszym ukochanym kraju, a już szczególnie
        do kobiet "obciążonych" rodziną i obowiązkami
        domowymi, ale jeśli chodzi o stosunek do panów, to
        uważam, że można z nich mieć więcej pożytku i
        przyjemności niż tylko z obserwowania ich torsów w
        supermarkecie ;). A panienki same się godzą na takie
        traktowanie, przyjmując taką pracę. Jedne się cenią i
        wolą nawet sprzątać, a inne wolą prezentować swój
        biust i bieliznę (może z nadzieją na złapanie
        sponsora, choć raczej w supermarkecie to mała nadzieja)
      • Gość: Belbo Re: to IP: 195.116.222.* 20.03.02, 10:38
        Koleżanka jak widzę trochę feminizuje ..........
        Teraz to modne i wygodne.
        Ja stawiam stanowcze weto dla półnagich facetów w hipermarketach.
        Nie chce chodzić z obrzydzeniem po sklepie gdzie kupuje jedzenie.
        Panienek z gołymi tyłkami też tam może nie być.
        A post niżej jest świetnie powiedziana, że z faceta można mieć więcej
        przyjemności niż goły tors i chwila rozmowy o sprzęcie AGD.
        • forward Re: to Saqqara 20.03.02, 12:00
          To wynika po pierwsze z naszego katolicyzmu, który definiuje rolę kobiety w
          społeczeństwie dość ściśle. Po drugie kobiety w Polsce nie walczyły o prawa
          wyborcze dostały je w prezencie od II Rzeczpospolitej w 1919 r. Czytam teraz o
          Imperium Brytyjskim na początku dwudziestego wieku, tam sufrażystki walcząc o
          swoje prawa były równie brutalnie traktowane przez policję brytjską jak
          strajkujący górnicy czy też bojownicy irlandzcy. U nas nic takiego nie nie
          miało miejsca, bo siedzieliśmy pod zaborami walcząc o Polskę. Grzech
          zaniechania, braku odwagi formułowania swoich żądań mści się do dzisiaj.
          • laelia Re: to Saqqara 20.03.02, 12:23
            Wynika także z jakiegoś niezrozumiałego i pokrętnego pojęcia feminizmu u nas.
            Zauważcie, że wykształcone kobiety, na stanowiskach, często osobowości będące w
            jakiś sposób wzorcem dla innych, korzystające w pełni ze wszystkich zdobyczy
            feminizmu, zapierają się wszelkimi sposobami, kiedy pada pytanie czy są
            feministkami. Bycie feministką to chańba dla Polskiej kobiety! Nawet jeśli nie
            jesteś matką-Polką to przynajmniej powinnaś zasugerować, że to nie z twojej
            winy i dać do zrozumienia, że w innych warunkach byłabyś nią z całą pewnością
            (sic)
      • cortez Re: to saq 20.03.02, 13:43
        Plyniesz pod prad,sfrustrowana i generalnie zawiedziona nawolujesz do wojny z wiatrakami.Nie masz monopolu ani na pewne zwyciestwa ani na gloszenie jednej prawdy.Doskonale wiesz ze jedna z cech kobiet (ladnych kobiet ) jest zawoalowany ekshibicjonizm;uwielbiacie prezyc swe "kuperki" obserwujac zachowanie mezczyzn.A reklama? no coz idac na randke robisz dokladnie to samo chcac sie jak najlepiej zaprezentowac i...sprzedac.
        Pozatym samo sformulowanie zagadnienia albo pytania "do czego sluzy..." jest prymitywne bo dla mnie kobieta z twego felietonu jawi sie jak ten odkurzacz albo mlotek czy co tam chcesz.
        Tak czy inaczej jestes internetowa "suczka" inteligentna ,dobra obserwatorka wiesz czego chcesz chociaz nie bardzo wiesz jak sie do tego dobrac,.Baw sie dobrze slowem jak tak kobieta z Twojego przykladu;nie pamieta sie odkurzacza ale dziewczyne...
        • saqqara cortez 20.03.02, 14:07
          prosze o wyjasnienie w danym kontekscie slowa "suczka" bo nie wiem czy powinnam
          strzelic w pysk czy tylko kopnac w noge.

          Po drugie, nie rob sobie wycieczek osobistych w moja strone. ja w twoja nie
          robie. opisalam pewna sytuacje, mozesz sie wypowiedziec, ale nie rob za fredua bo
          ci jeszcze daleko. nie lubie lezec na kozetce a juz na pewno nie w twojej
          obecnosci.

          pod prad? i owszem. wole to niz robienie za wycieraczke ktora jedno co potrafi
          powiedziec to "tak, panie, twoja wola jest dla mnie rozkazem". lubisz sluzace? ja
          tez, jesli nia nie jestem.

          nawoluje do wojny z wiatrakami? wiesz co, nie chce cie za bardzo tykac i nie wiem
          z jakimi kobietami masz do czynienia, ale jedno ci powiem, nie kazda kobieta
          (ladna czy nie) w kazdej sytuacji chce byc postrzegana jako narzedzie pomocnicze
          przy orgazmie.

          Wiesz co, sam ten, jak go okresliles "prymitywny" tytul pozwolil by osobie
          wystarczajaco inteligentnej poznac, ze jest to jawna prowokacja, tym bardziej ze
          pisana przez kobiete. Przykro mi ze moj tekst trafil na kogos kto ma problemy z
          wlasciwa ocena zaistnialych wydarzen.
          • cortez Re: to saq 20.03.02, 20:31
            Widzisz jak niewiele trzeba bys stracila glowke ? Nie mam racji ? Mam i
            odnosze sie do tego co i jak piszesz wiec albo mow na temat albo poprostu nie
            mow nic.Jak dosknale wiesz albo nie wiesz forum to miejsce swobodnej wymiany
            opini .Nie mysle bym Cie obrazal tak jak Ty to robisz w nawiazaniu
            do "mezczyzn" swego zycia.No coz wyrazenia "kopa " albo " w pysk " to
            istotnie tani prymitywizm ,nazywany wsrod pospolstwa pospolitym chamstwem i
            nie mysle bys byla partnerem do jakiejkolwiek dyskusji.Milego dnia zycze.
            • forward Re: to saq 20.03.02, 20:35
              Jak będziesz dalej psuł innym zabawę w piaskownicy, to zabierzemy swoje zabawki
              i nie będziemy chcieli bawić się z tobą
              • cortez Re: to forward 20.03.02, 21:22
                Obiecuje poprawe....bo szczerze mowiac podoba mi sie Wasza piaskownica ale
                wiesz jak to jest z nowymi,poczatki zawsze trudne...
                • forward Re: to cortez 21.03.02, 06:40
                  To chyba takie wielkopostne zobowiązanie
            • saqqara to cortez 21.03.02, 07:44
              Danie ci po mordzie to proba dostosowania sie do twojego, dosc niskiego
              poziomu.chamstwem jest to jak w jaki sposob probujesz wcinac sie w czyjas
              dyskusje. chcesz robic za swiatowca? to nie tutaj. prosilam, grzecznie, o
              wyjasnienie slowa "suczka".btw, to jest nieprymitywne wyrazanie opinii? to nie
              jest chamstwo? ech, cortez, niekonsekwencja na kazdym kroku po oczach bije.

              trace glowke w obecnosci osob inteligentnych, o tobie tego powiedziec nie mozna.
              tez lubie zaatakowac znienacka, ale robie to czepiajac sie pogladow, a nie osoby
              je wyrazajacej. to jest net, moge tu wypisywac rozne brednie, tak samo jak ty,
              ale nie bede kogos obrazac, bo mnie palec w bucie uwiera.

              Od kiedy ty mowisz cos na temat? na tym watku rozmawiamy o kobietach, mezczyznach
              i odkurzaczu, nie ma ze rozmawiamy o saqqara. albo sam trzymaj sie swoich zasad,
              albo przestan innym wciskac te piardy.

              Wybacz, ale nie lubie dyskutowac z cortezem, cokolwiek za tresci mialyby sie za
              tym kryc. interesuje mnie inteligentna rozmowa o wszystkim i o niczym z osoba,
              ktora przejawia chociaz troche dobrego wychowania. o tobie tego powiedziec nie
              mozna.

              "Obrazanie mezczyzn mojego zycia" to moj interes nie twoj, nie pamietam zebys sie
              lapal w to grono, wiec daruj sobie prezentowanie idei solidarnosci plemnikow.
    • dziewczyna24 Re: Do czego sluzy kobieta? 20.03.02, 12:52
      Małżeństwo nie skazuje nikogo na gary, pranie skarpet i szorowanie podług na
      kolanach..itp. Jak również na własne zaniedbanie, obrastanie ciałkiem;) i
      bieganie w domu powyciąganym, poplamionym dresie. Wiele kobiet prowadzi dom,
      pracuje i ma czas na pójście do fryzjera czy na wypad z mężem lub koleżankami
      w sobotę na imprezę.Chcesz być zaniedbaną, wiecznie zmęczoną co wszystko ma na
      swojej głowie kurą domową to nią zostaniesz.
      Nie wiem też do czego niby mogła SŁUŻYĆ mężczyźnie kobieta?Nie po to jesteśmy
      razem by siebie wzajemnie używać, raczej wspierać, czyż nie?
      Darujcie sobie te bzdury o modelowym polskim małżeństwie...
      Nie wiem ale mnie osobiście nie pociągałby facet kręcący tyłkiem i szczerzący w
      sztucznym uśmiechu zęby tylko po to aby sprzedać mi jakiś garnek..
      pozdr

      • Gość: oak Re: dzieki d24 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 13:28
        ... ukłon aż do ziemi, ukłon z podziwu że Ci jeszcze mózgu nie zabrało...

        pozdrawiam, podziwiam... szkoda że teraz Cie zeżrą, ale na strachliwą nie
        wygladasz

        a z feministki to taka kobieta, jak z eunucha macho )))
        • laelia Re: oak 20.03.02, 14:24
          Tu akurat polemizowałabym. Właśnie o tego typu podejściu pisałam.
          • Gość: oak Re: oak... jak oak... swoje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 15:22
            .... polemizowałabyś ????.... feministki nie polemizują, .... one wiedzą )))

            sorki, ale nie szukam drogi do zaakceptowania pań z pod znaku męskiego
            garnituru i chodu johna wayna ..... widzisz bo tak to jest że mozna być
            prezeską, bizneswoman, czy tancerką go-go, mozna być dyrektorem, hydraulikiem,
            czy bezrobotnym z parku.... ale to tylko profesja .... a ludzie wystepują tylko
            w dwóch postaciach kobieta i mężczyzna i to od narodzenia i bez wskazań na
            wyższość, za to ze wskazaniem na odmienność /inny, inna jakże panie f.
            niecierpią tego słowa )))) / ... reszta ... reszta to tylko skrzywione mutacje.

            • laelia Re: laelia... jak laelia... swoje 20.03.02, 15:33
              Dziękuję Ci bardzo jako skrzywiona mutacja. Chociaż nie uważam, by bycie
              feministką zmuszało mnie do udawania faceta, bo niby czemu. A to, że jesteśmy
              odmienni nie oznacza, że nie powinniśmy mieć równych praw.
              Chociaż moja babcia zawsze twierdziła, że nie zamierza być feministką, bo nigdy
              nie przyzna, iż jakikolwiek facet jest równie dobry jak ona :o)
              • Gość: oak Re: po cholerę było się odzywać IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 15:44
                laelia napisał(a):

                > Dziękuję Ci bardzo jako skrzywiona mutacja. Chociaż nie uważam, by bycie
                > feministką zmuszało mnie do udawania faceta, bo niby czemu. A to, że jesteśmy
                > odmienni nie oznacza, że nie powinniśmy mieć równych praw.
                > Chociaż moja babcia zawsze twierdziła, że nie zamierza być feministką, bo nigdy
                >
                > nie przyzna, iż jakikolwiek facet jest równie dobry jak ona :o)

                ... wniosek logiczny wprost feministka to nie kobieta / tak wynika z Twego teksu /
                a co do praw: prawa kobiet i mężczyzn powinny być równe, ale tylko tych płci !!!!
                jak ktoś ma upodobania do bycia smerfem / i nie chodzi tu o orientacje
                seksualne / prosze bardzo, ale nikt mu nie dał prawa do zastapienia stwórcy w
                legalizacji trzeciej, czwartej czy kolejnej płci.
                i sama widzisz . Ty wiesz i wcale Ci polemika nie potrzebna... bo i tak do nikąd
                nie prowadzi
                ide bo mam dziś wieelkie pranie )))))))))
    • Gość: Kulka Re: Do czego sluzy kobieta? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 23:40
      Oczywiście ,że tak! Popieram na całej linii. Wiecej facetów w reklamie,i to w
      różnych typach a nie tylko macho, bo w koncu rózne sa gusta:)
      I żądam stanowczo więcej knajp, z tańcem w męskim wykonaniu!
      Tak jest, a jak ktos nie ma ochoty patrzeć, no to sorry kto mu każe?
      a panie które nie mają ochoty oglądac seksownych męskich postaci w
      supermarketach, może boją sie o swoją zdolność trzymania w ryzach własnych
      popędów? Jaka by nie była przyczyna /moze ostre prokatolickie
      wychowanie?/ ,zawsze moga zrobic zakupy w sieci:)
      Pzdrawiam:) i te co lubia i te co nie lubia:) jak równouprawnienie to w kazdej
      dziedzinie, lubienia też!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja