Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 15:39
Dlaczego jedni maja to szczęście, a inni nie? Czy jest sposób na to żeby
znaleźć drugą połówkę? Jak to się robi? Pomóżcie!
    • zenonlenon Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? 09.08.04, 15:56
      Droga Zagubiona,
      zadajesz tzw odwieczne pytanie, czyli "dlaczego"?
      nie ma na to 1 odpowiedzi.
      co do sposobu to jest ich rowniez wiele
      przede wszystkim trzeba jak najwiecej byc z ludzmi.
      nie mozna sie izolowac.
      jak mnie dziewczyna niedawno rzucila po 7 (!!!!!) latach zwiazku to sie wlasnie
      zaczalem izolowac i przez to dostawalem kompletnego zajoba. w koncu doszlo do
      tego ze balem sie dzwoniacego telefonu.
      teraz jest lepiej bo zaczalem wlasnie wychodzic do ludzi.
      wczesniej czy pozniej zdarzy sie cos dobrego
      • Gość: Zagubiona Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 16:06
        Ale to wszystko jest cholernie niesprawiedliwe! Ja też byłam z kimś przez parę
        lat (ponad 6) i też mi się wydawało, że to uczucie na całe życie. Aż tu nagle
        wszystko runęło. Teraz bardzo lubię swoją samotność - sama czuję się
        bezpiecznie. Czasem czegoś brakuje, coś ukłuje - myślę, trudno - coś za coś.
        Wśród ludzi natomiast traktowana jestem jako gorszy sort. Wiadomo - nie mam
        faceta, a dlaczego? Bo albo jestem wredna, albo durna, albo kochająca inaczej:)
        Pzdr. zenon
        • zenonlenon Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? 09.08.04, 16:15
          napisalas ze bardzo lubisz samotnosc. wiem co to znaczy. tez to mialem.
          spokoj, cisza, nikt d.. nie zawraca.
          ale to jest cholernie niebezpieczne. wciąga.
          czlowiek moze stracic kontakt z rzeczywistoscia
          związki to jest jeden wielki przekret
          mnie tez sie zdawalo ze to jest ta jedna jedyna itd blablabla
          zreszta byla moją 1 dziewczyna, wiec tym bardziej...
          wiesz byla najblizszą osobą, wiedziala o mnie wszystko. bylismy strasznie
          blisko.
          a teraz nawet nie wiem co ona robi, gdzie jest, itd.
          to jest dopiero straszne
          ale nic to, nie chce Cie dołowac.
          trzymaj sie.
          • Gość: Zagubiona Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 16:22
            Nie wiem, czy potrafię wyjść do ludzi. To tak jakbym nie miała pancerza, czuję
            się bezbronna. Przybrałam wprawdzie pozę "tu mi wisi", ale co sprawniejszy
            obserwator dokładnie wyłapuje o co chodzi:) Dlatego chyba tak bardzo lubię być
            w swoim świecie. Wydaje mi się, że muszę się najpierw zregnerować. Czuję sie
            tak jaby ktos zabrał mi kawałek zycia. Od nowa buduję swoje i tylko swoje
            wspomnienia. Jak będę już ich miała wystarczająca ilość, to może wtedy
            spróbuję:)
            Pozdrawiam
            • zenonlenon Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? 09.08.04, 16:29
              w porzadku. to w sumie jest dobre, do pewnego stopnia, zeby po tak dlugim
              zwiazku spedzic troche czasu tylko ze sobą.
              dzięki temu mozna sie zredefiniowac bo po tak dlugim zwiazku, jak w naszych
              przypadkach, czlowiek musi przestac myslec "my" i zacząc myslec "ja".
              do tego potrzeba spokoju i wyciszenia.
              ale to nie moze trwac za dlugo
              buziaczki
              • Gość: Zagubiona Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 16:42
                No własnie, mogę się obudzić pewnego dnia i zobaczyć, że jestem
                baaaaaaaaaaaardzo stara i cały czas sama. Już dwie osoby odrzuciłam, po prostu
                cofało nie na myśl o tym, że mam komuś zaufać:) Nie potrafiłam:) Jak tak dalej
                pójdzie zacznę pisywac w wątkach: "depresja", albo "na skraju załamania
                nerwowego":) Powodzenia życzę:)
                • kamea5 Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? 09.08.04, 17:21
                  ...nie probuj uciekac stad,po co Ci"depresja" to mało przyjemny stan i smutne
                  tamaty..;))
                  odrzucisz jeszcze nastepne osoby...:((ale w kncu trafisz na tego
                  własciwego...na razie zyjesz wspomnieniami i prawdopodobne szukasz "klonika"
                  Swojego byłego partnera...musisz sie zdystansować i najpierw cos zmienoc w
                  Swoim postepowaniu ...nie mozesz byc taka przygnebiona i okazywac tego ,to sie
                  wtedy udziela innym i przyciagasz do Siebie smutasków...juz to wiele razy
                  pisałam"w zyciu piekne są tylko chwile"i od tego zacznij...:))
                  powodzenia,wiecej usmiechu i optymizmu!!!:)
                  • Gość: Zagubiona Re: Jedni znajdują, a inni nie - dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 09:01
                    Dziękuję za miłe słowa:) Pięknego dnia życzę:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja