Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony??

IP: *.acn.waw.pl 06.04.02, 14:27
Kilka dni temu rozstalismy sie z chlopakie,powodem nie bylo to ze przestalismy
sie kochac,nie bylo zadnej zdardy,czy nieporozumien.Przyczyna byl brak czasu z
jego strony-praca,rodzina(mama,babcia..)jestjedynym facetem w rodzinie i
wszystkie obowiazki spadaja na niego.Ostatnio spotykalismy sie bardzo rzadko-
raz w tygodniu.Gdy wracal z pracy-a konczyl ja bardzo roznie,nie o 16-17 ale
np.0 21 padal ze zmeczenia i nie mial na nic sily,marzyl o tym aby polozyc sie
spac.Powiedzial ze nie chce mnie krzywdzic,chce zebym byla szczesliwa i z
bolem powiedzial ze dla mnie bedzie lepiej jak sie rozstaniemy,choc wiem ze
bedzie zalowal swojej decyzji,moze nie dzis,nie jutro ale za
tydzien,miesiac...nie moge sie pozbierac,tak mi...dziwnie
    • ellen Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? 06.04.02, 15:14
      Klaudio - niech Ci nie będzie dziwnie. Znam problem z autopsji. Facet postąpił
      dość uczciwie uświadamiając sobie i Tobie w porę hierarchię Jego życiowych
      wartości. Dla niego najważniejsza jest Jego obecna rodzina i praca zawodowa;
      zastanów się czy naprawdę chciałabyś być numerem 3 w Jego życiu?
      Pozdrawiam, napisz jeśli masz ochotę.
    • Gość: Yennefer Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 19:57
      Dziwne to co piszesz,dziwne i niezrozumiałe.........
    • apf Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? 08.04.02, 08:46
      O takich się mówi mamisynek, typ groźny, bo każda kobieta potrafi
      unieszczęśliwić - Klaudio, to była twoja pomyłka, niech mamusia się nim zajmie,
      bo ty nie potrafisz być jego mamusia i kochanka zarazem...
      • Gość: msa5 Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 21:48
        apf napisał(a):

        > O takich się mówi mamisynek, typ groźny, bo każda kobieta potrafi
        > unieszczęśliwić - Klaudio, to była twoja pomyłka, niech mamusia się nim zajmie,
        >
        > bo ty nie potrafisz być jego mamusia i kochanka zarazem...


        Podpisuję się obiema rękami. Należy omijać szerokim łukiem . Też nad życie
        kochałam takiego "jedynego mężczyznę w rodzinie". Tylko że w pewnym momencie
        zdałam sobie sprawę z tego, że on własną matkę traktował bardziej jak żonę i
        innej tak naprawdę mieć nie zamierzał (choć mówił co innego). Zostawił mnie 3
        lata temu. Bardzo bolało. Zbierałam się ponad rok, może nawet dłużej. Ale teraz
        wiem,że powinnam mu podziękować, bo nie mam ochoty godzić się na bycie na
        ostatnim miejscu gdzieś za mamą, siostrą, ciotką, pracą, studiami, kolegami i
        czym tam jeszcze. Dobrze, że kota nie miał, bo też by był ważniejszy ;-)

        A że świat jest pochrzaniony to zupełnie inna sprawa i też się trudno nie
        zgodzić ;-). Pisz, jeśli masz ochotę
        msa5@poczta.gazeta.pl
        pozdrawiam i życzę siły
        Monika
        • Gość: Klaudia Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? IP: *.acn.waw.pl 09.04.02, 13:10
          Dziekuje za te slowa:) naprawde jest mi lepiej gdy wiem ze nie jestem sama z tym
          problemem,bo mi sie wydawalo ze tylko mnie to spotkalo,ja mam ciaglego pecha,a
          to poprostu zycia takie jest...:((wiem ze przjdzie po jakims czasie,ale na razie
          jest ciezko bo ja jeszcze czuje cos do niego i wiem ze tak bedzie dosc dlugo,ale
          zycie toczy sie dalej i postanowilam nie ogladac sie za siebie tylko isc do
          przodu...z podniesiona glowa...?moze..czuje sie dziwnie,czuje pustke,ale to
          dlatego ze On pojawil sie w momencie gdy kogos najbardziej potrzebowalam,kiedy
          balam sie byc sama wtedy kiedy zginal w wypadku samochodowym moj chlopak zginal
          moj chlopak,moze dlatego tak sie przywiazalam bo balam sie ze jestem sama na tym
          swiecie.Na razie staram sie nie rozmyslac i iceszyc sie zyciem,korzystac z niego
          jak najbardziej i jak najlepiej.tylko robi sie ciezko gdy mam za duzo wolnego
          czas...wtedy zaczynam rozpamietywac,ale...
          A co do niego...widocznie nie umie sobie z tym wszystkim poradzic,on chyba nawet
          nie zauwazyl kiedy zostal wciagniety i calkowicie zawladniety przez
          rodzine...nie zycze mu zle,mam nadzieje ze kiedys jego "rodzinne
          kobiety"zorientuja sie ze On tez chce miec normalne i prywatne zycie...oby tylko
          nie bylo to za pozno...
          Tobie rowniez zycze powodzenia i mam nadzieje ze od tamtego czasu,uklada Ci sie
          lepiej i nie trafilas juz na takiego...amisynka.pozdrawiam
    • Gość: iza_1 Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? IP: *.chello.pl 08.04.02, 22:01
      kiedys jeden znajomy powiedzial mi ze "czas mamy na to na co chcemy go miec"
      wiec mysle ze on tak na prawde znalazl dobre wyjscie z trudnej dla niego
      sytuacji
      pow
      • mokra_cipa Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? 09.04.02, 13:19
        Bo juz taki pocgrzaniony jest swiat, olej go bo to mami synek a nie prawdziwy
        chlop.
    • Gość: mrrising Re: Dlaczego ten swiat jest taki..pochrzaniony?? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 14:47
      On Cię nie kocha, skarbie. To jasne jak słońce. Dla człowiek aktóry kocha inne
      zajęcia, inni ludzie, praca, nie są żadnymi przeszkodami. Przykro mi. Im
      prędzej sie odkochasz tym lepiej dla Ciebie.
Pełna wersja