marek_aureliusz
26.10.04, 03:31
Poznalem niedawno kobiete ktora wywarla na mnie bardzo ale to naprawde bardzo
dobre wrazenie. Najzabawniejsze bylo to ze to ona do mnie zaczela swirowac.
Ja nie za bardzo chcialem poniewarz ona byla w zwiazku, a ja mam swoje zasady.
Jednak ona go opuscila. Od znajomych slyszalem ze w ich zwiazku bylo juz od
dluzszego czasu nie tak, wiec zaczelismy sie spotykac.
Bylo IDEALNIE.
To byla kobieta dla ktorej bylem gotow zrobic wszystko. Jezdzilem dla niej w
srodku nocy do wawy aby kupic jej roze, niespodzianki. Po prostu oszalalem na
jej punkcie. Wiem, ze byla ze mna szczesliwa. Kurde, nawet dalem sie pobic
przez jej bylego, mimo ze nie sprawialo by mi problemu zeby mu dac poterzny
wycisk. A zrobilem to tylko dlatego poniewarz jej jeszcze na nim zalezalo.
Bylem wyrozumialy, mily itd.. Jeszcze sie nigdy tak nie zachowywalem do
kobiety jak do niej. A dzis nad ranem przejzdzam kolo jej bloku i widze fure
tego debila ktory ja traktowal jakby byla nikim. No coz, zycie jest naprawde
pelne niespodzianek. Moge sie pocieszyc tym ze ja przynajmniej bzykalem.
Gdyby mi chodzilo tylko o sam sex to by chyba bylo o wiele latwiej. Ah
zapomnialbym. Mowila mi ze jestem idealnie w jej typie 190cm wzrostu, szatyn
i przystojny. Kiedy zobaczylem jej goscia to mi zal dupe scisnal. Byl od niej
nizszy mlodszy i wygladal naprawe mizernie. Po prostu niewiarygodne. Wiem ze
milosc jest slepa itd. Jednak chyba musicie mi przyznac racje ze my ludzie
jednak kierujemy sie wygladem. Przynajmniej jak chodzi o pierwsze wrazenie.
Pozniej wyglad schodzi na druga pozycje. To wszystko. Pozdrawiam was. A w
szczegolnosci wszystkie samotne(przede wszystkim kobiece(bez urazy panowie))
dusze ktore szukaja partnera i nie maja niecnych zamiarow.