Korespondecja bardzo osobista

01.11.04, 11:07
1. Ja lubię chodzić na spacery w blasku słońca
wczesna wiosna, późnym latem patrzeć na
księżyc i liczyć gwiazdy, jesienią w parku
szukać wszystkich odcieni czerwieni, zimowa
nocą patrzeć jak płatki śniegu zlatują na oczy
zakochanym, którzy nic nie widza prócz swojej
miłości... Lubię słuchać śpiewu ptaków a
jeszcze bardziej głosu serca bijącego gdzieś
obok mnie... Tylko tak żeby można było
dotknąć i pogłaskać... Przytulić się i zapomnieć
o całym świecie... Teraz, gdy jest już ciepło,
mogłabym siedzieć godzinami na ławce w
parku opierając się delikatnie na męskim
ramieniu...

Ech, chyba się zbytnio rozmarzyłam...

Odp.

Nie można się zbytnio rozmarzyć. Tylko
marzyciel docierają tam, dokąd pesymiści
nigdy nie dotrą. Dzięki marzeniom mamy siłę, aby walczyć o to, co dla nas
jest najważniejsze
i najpiękniejsze, podjąć ryzyko i wiele razy
przegrać, ale w końcu spotkać swą
księżniczkę, swoją muzę i tylko dla niej
śpiewać piosenki brzasku, recytować wiersze o
zachodzie słońca w milczeniu patrzeć na
księżyc na wieczornym niebie. Nocą słuchać
bicia serca ukochanej i z niecierpliwością
czekać na jej następny oddech, i marzyć, aby
to nie był sen, aby to była prawda.


2.


Ach, gdyby można było ot tak przenieść się do
krainy Marzen... Biegać na bosaka po
wczesnowiosennej trawie, czytać książki do
południa w chłodna niedziele, godzinami pić
kawkę z ukochanym z jednego kubka-, bo na 2
kawy nie mieliśmy pieniędzy, leżeć w łóżku i
słuchać bicia serca licytując się wzajemnie,
które szybciej bije :) trzymać się za ręce
bez względu na wszystko, snuć marzenia leżąc
na polance w lesie i pijąc pól wytrawne wino...
I wierzyć, ze te marzenia maja realna szanse
na spełnienie:))··uwielbiam marzyć i uwielbiam pisać...

Marzenie aktualne to skończyć szybko prace..

Odp.
Zawsze mamy otwartą drogę do krainy marzeń,
tam powstają nasze pragnienia i krystalizują się
szczegóły przyszłych wydarzeń. Nie wszystkie
marzenia się spełniają, ale jeśli spełni się jedno
stajemy się szczęśliwsi. Warto odwiedzać
krainę marzeń tam wszystko się może zdarzyć
a wyobraźnia jest narzędziem, dzięki któremu
możemy przekroczyć każdy ocean, wejść na
najwyższą górę i polecieć do gwiazd. Te
marzenia już się spełniły a wiele innych tylko
czeka na spełnienie, może także nasze
marzenia wkrótce się spełnią.

Wzajemnie sobie ufać, rozumieć bez słów,
przytulić się do kochanej osoby i wiecznie tak
trwać. Jest tak wiele marzeń, ale wierzę, że te
marzenia kiedyś się spełnią, przejdą ze sfery
wyobrażeń w świat realny.



3. Masz racje, ja jednak zawsze się boje, ze
marzenia spełnia się tylko na chwilkę, ze zaraz
trzeba będzie wracać do świata realnego.
Wiem, ze efemeryczność jest wpisana w nie,
wiem, ze nie da się inaczej...

Zawsze pozostają jednak wspomnienia, bo jeśli
już jakieś marzenie się spełniło to przecież
chyba nigdy tego nie zapomnimy.

Trzeba wierzyć, ze się spełnia choćby się miało
marzyć do końca życia...

Odp.
Trzeba marzyć i wierzyć a wiara czyni cuda.
Oboje czekamy na cud w postaci kogoś, komu
będziemy mogli się poświęcić bez reszty.
Kiedyś bałem się zburzyć
jakimkolwiek "ruchem" coś, co mogło się
rozwinąć w piękne uczucie, naprawdę bardzo
lubiłem tą dziewczynę, ale swą bezczynnością
zaprzepaściłem to, co mogło się rozwinąć.
Bolało, ale przekonałem się, że ryzyko daje
szansę spełnienia marzeń o tym kimś, a
bezczynność z pewnością pogrąża w żalu.
Nie trzeba się, więc bać marzeń, bo tylko
rozwiane marzenia pozwalają uczynić jeszcze
piękniejszymi i wartościowszymi nasze
przyszłe marzenia. Stajemy się mądrzejsi i
bogatsi o nową wiedzę, której w żaden inny
sposób nie zdobędziemy, o wiedzę, dzięki ·której nasze następne marzenia będą
coraz bardziej dojrzałe. Wiele marzeń będziemy
pamiętać do końca życia i one osłodzą nam
smutne chwile, gdy któreś z marzeń się nie
spełni.

4. Tak naprawdę to chciałabym spotkać kogoś
zwykłego, normalnego. Inteligentnego,
wrażliwego "przeciętniaka", porostu dobrego
człowieka, który chciałby się zaopiekować
jakimś maleństwem;)) Kogoś, kogo trzymałoby
się za rękę na spacerze w parku, do kogo
można by się przytulić i wiedzie, ze on tez tego
chce:)·Kogoś, z kim można by bez ustanku rozmawiać,
ale i milczeć- wiedząc, ze to ono jest złotem:)

Odp.

Kogoś zwykłego, kto dla mnie będzie tym
niezwykłym, kogoś, kim można się porozumieć
bez słów, z kim można się przytulić i skoczyć na
bandżi (nie wiem jak się to pisze), rankiem
wskoczyć do jeziora i wieczorem patrzeć sobie
w oczy. Kogoś, kto będzie moim
najwierniejszym druhem, z kim mógłbym iść
przez życie, z którym nigdy nie byłoby nudno.
Kogo bym mógł wspierać w chwilach
zwątpienia i kto mógłby mnie pocieszyć w
chwilach smutku.



    • Gość: Anita Re: Korespondecja bardzo osobista IP: *.chello.pl 01.11.04, 15:24
      wrażliwa dziewczyna z ciebie, trollinko. ładne to w słowa układasz. A jak z
      twoim księciem? pisz dla niego takie kawałki, na pewno się wzruszy. zawsze
      zazdrościłam ludziom którzy potrafią fajnie słowa wiązac. może mój przybysz
      taki będzie? pozdrawiam
      • troll16 Re: Korespondecja bardzo osobista 02.11.04, 11:47
        A z moim ksieciem wszystko znakomicie :-)
    • Gość: ... Re: Korespondecja bardzo osobista IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 02.11.04, 12:27
      ale fajne, zaraz sobie wydrukuje:)
      • george.sand Re: Korespondecja bardzo osobista 02.11.04, 15:42
        siuper
    • jmx Re: Korespondecja bardzo osobista 03.11.04, 02:14

      Prywatną korespondencję cytujesz na forum...?

      Chyba, że to były listy do samej siebie :-).
Pełna wersja