Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego?

IP: *.bmj.net.pl 21.05.02, 22:25
Dziewczyny, dlaczego tak kłamiecie, ze wygląd nie jest dla was ważny, ze liczy
sie TYLKO charakter, ze przystojni są beeeeeeee......... Jestescie strasznymi
hipokrytkami. Spotykam sie, a także rozmawiam na czatach z roznymi dziewczynami
i najczesciej pierwsze pytanie jakie pada z ich strony to: jak wyglądasz, jaki
masz kolor oczu, czy nie jestes bron Boze łysy czy gruby....Dlatego przestańcie
mi ...przedstawicielki tej płci chrzanic .....wzniosle, glodne kawalki o
uczuciu... Jestescie tylko jeszcze znacznie wiekszymi wzrokowcami....od
mezczyzn. Sam kiedys slyszalem dyskusje dwoch mlodych dziewczyn: ten ....moze
byc ...ten ....nie, ten ma krzywy nos ....a ten odstające uszy itd itp. Tak
naprawde, pod tym wzgledem niczym sie od nas nie różnicie.....piekniejsza płci
przeciwna. Pozdrawiam. I niech mi nikt nie probuje udowadniac, ze jest inaczej
bo go zbombarduje argumentami, a mam ich sporo. Jeszcze raz pozdrawiam.
    • Gość: Belbina Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 22:38
      Nie masz racji..
      Ciekawam jakie to argumeny.. kazdy potrafie obalic...
      • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 22:57
        Oooooo Belbo lubi sie przebierac w damskie szmatki,
        pardon!, nicki.....
        • Gość: belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 22:59
          a ty donosic zawsze musisz?.. taki chytry byl plan by te argumenty poznac.. i
          zawsze ktos wszystko popsowac musi! :(
          • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 23:30
            Umiesz odkrecic kota ogonem.
            Przepraszam, ze Ci zepsulam zabawe i rozpoznalam Cie
            nawet pod ta gruba warstwa makijazu.
            No ale juz mozesz zdjac te szpilki bo sobie nogi
            polamiesz....
      • Gość: Holek Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.bmj.net.pl 22.05.02, 19:56
        moze i masz Belbina, ale sama twoja ksywa swiadczy o tym, zes ze wsi, wiec
        lepiej obalaj snopki z pola, albo siano ze stodoly......:-))))) pzd
        Holek
    • Gość: Jaskółka Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 21.05.02, 22:44
      A ja jestem z facetem , który absolutnie nie jest przystojny ...i absolutnie mi
      to nie przeszkadza, bo ma inne wazniejsze o wiele cechy, która w lot
      rekompensują mi jego wygląd nie-przystojniaka. I to jest najlepszym argumentem;
      ta cała rzesza kobiet, która jest szcześcliwa z facetami przeciętnymi pod
      względem wyglądu i ktora do wygladu nie przywiązują takiej wagi, jak to
      zarzucasz w posćie. Owszem, kobiety tez ludzie i na czyiś atrakcyją
      powierzchowność zwrócą uwagę (podobnie jak faceci), ale obok tych dla których
      jest on jedynym wyznacznkiem, są też takie, które w hierarchi pożądanych cech
      umieszczają go daleko.
      A jeżeli masz pretensje do tych pań, które lubią jak facet dobrze wygląda to
      miej tez pretensje do przedstawicieli swojego gatunku... ;)bo wy to
      rzeczywiście szukacie..rzeczywistego , głębokiego piękna;)))
      pzd
      • Gość: grogreg Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.univ.szczecin.pl 22.05.02, 21:12
        Jak przyjal on, to ze nie uwazasz go za Adonisa?
        • Gość: Jaskółka Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 23.05.02, 19:09
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Jak przyjal on, to ze nie uwazasz go za Adonisa?

          chyba nie do końca rozumiem pytanie, przecież wam też zdarza się byc z
          kobietami, które generalnie-nie sa w waszym typie. Ale właśnie w tej , a nie
          innej się zakochujcie i w tym momencie ona staje się dla was ....ideałem. (może
          nieco przerysowane, ale celowo). Ktoś bardziej lubi brunetki, ale zakochuje sie w
          blondynce, ja np- lubię brunetów, ale byłam i kochałam pewnego blondyna. I w tym
          momencie nie mówie mu "wiesz kochanie, tak własciwie to mi się nie podobasz nie
          jestes w moim typie itpi td " :) bo ja jak najbardziej bo pożądam, i jak
          najbardziej mi się podoba. :)
          pzd.

    • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 22:49
      Przyganial kociol garnkowi. A faceci jak rozmawiaja o
      kobietach? Nie wmowisz mi, ze wymieniaja uwagi na
      temat damskich walorow duchowych.

      A poza tym, gdzie podsluchales te konwersacje, ktora
      tak Cie zbulwersowala? To pewnie "dyskutowaly"
      malolaty w dyskotece. A czego oczekujesz po malolatach
      w dyskotece?

      pzdr
      • Gość: Jachu Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.bmj.net.pl 21.05.02, 23:01
        Co wy chcecie od tych małolat ?? Nie ...to była rozmowa dwóch dorosłych,
        wykształconych kobiet. Dojrzałych raczej. Pozzdrawiam.
        • Gość: Belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 23:02
          Ja bym chcial argumenty poznac.. moga sie przydac:)
      • Gość: Arnie Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.bmj.net.pl 21.05.02, 23:06
        Szanowna pani "Krizia", ja tez slyszalem nieraz takie rozmowy i to miedzy
        dojrzalymi kobietami wygladajacymi na ustawione, wiec niech sie pani odchrzani
        od stereotypu malolaty z dyskoteki, bo te czasem bywaja bardzo madre przy
        swoich starszych przedstawicielkach tej samej plci.....Pozdrowionka

        Arnie
        • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 23:21
          OK, niniejszym odchrzaniam sie i glosze co nastepuje:
          Tak drodzy panowie, nie oszukujcie sie, liczy sie
          tylko Wasz wyglad i kasa, nas kobiet nic innego w Was
          nie interesuje, jezeli nie macie aparycji i konta
          bankowego na miare Brada Pitta, mozecie sie od razu
          wieszac. Zadowoleni? Tego oczekiwaliscie? Przeciez i
          tak Wy wiecie najlepiej co my kobiety w Was cenimy a
          ja nie mam zamiaru Was nawracac. Tylko po kiego
          zadajecie te glupie retoryczne pytania i czekacie, az
          my zaprzeczymy?
          • ja_nek Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 21.05.02, 23:35
            Chłopaki. Odstraszacie dziewczyny od dyskusji.
            Obie strony mają trochę racji.
            Zawsze znajdą się faceci, którzy będą patrzeć na dziewczyny jak na towar. A i
            kobiety podobnej natury też się znajdą. A im lepiej są wykształcone i
            wyemancypowane, tym bardziej to razi. Ja bym zapytał czy takich jest coraz
            więcej, czy wręcz odwrotnie.

            Pozdrowienia
            Ja_nek
            • zxc1973 Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 21.05.02, 23:52
              ja_nek napisał(a):

              > wyemancypowane, tym bardziej to razi. Ja bym zapytał
              czy takich jest coraz
              > więcej, czy wręcz odwrotnie.

              Nie wiem, ale i tak sa zimne, zle i okrutne ;-)))) A na
              razie "na sen" wypije piwo. Pewno doraznie mi pomoze
              ;-)))
    • Gość: Alex Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: 213.195.132.* 22.05.02, 00:44
      Nikt nikogo nie oszukuje, jeśli same są atrakcyjne to szukają również
      atrakcyjnych fizycznie i finansowo ale również pasujących pod względem
      tzw. "wartości duchowych" (cokolwiek to znaczy). Ich wybór to jakaś wypadkowa
      tych cech w zależności od preferencji. Im mniej są atrakcyjne tym bardziej
      obiżają swoje wymagania w poszczególnych kategoriach wg. preferencji.

      Zdaję sobie sprawę, że okropnie generalizuję ale życie jest czasami strasznie
      proste. I czekam na gromy ze strony piękniejszej połowy :)
      • Gość: Belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.acn.waw.pl 22.05.02, 07:53
        To obiżanie wymagan przychodzi takze z wiekiem.. A podyktowane jest to z jednej
        strony strachem a z drugiej doswiadczeniem zyciowym..
        A faceci ogladaja ie i tak za osiemnastkami:)
        • laelia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 22.05.02, 09:25
          dzięki chłopaki, zaczynam się rozglądać za dobrym chirurgiem plastycznym :)))
          • heti Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 22.05.02, 09:38
            Moze i faceci sie ogladaja, bo wiedza ze tylko tyle
            moga z osiemnastka. Ale to jest smieszny widok sliniacy
            sie facet gapiacy sie na mloda dziewczyne
            • Gość: belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 195.116.222.* 22.05.02, 09:48
              sliniacy sie facet chyba nie jest smieszny tylko obrzydliwy..
              A wiecie dziewczyny ile osiemnastek leci na starszych facetow..
              sam tego doswiadczam czasem.. z tym ze mi dziecko do szczescia nie jest
              potrzebne ( przynajmniej obce)
              • heti Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 22.05.02, 09:51
                Gość portalu: belbo napisał(a):

                > sliniacy sie facet chyba nie jest smieszny tylko
                obrzydliwy..
                Jedno i drugie
                > A wiecie dziewczyny ile osiemnastek leci na starszych
                facetow..
                Dokladnie nie wiem ile, a motywow łatwo sie domyslec
                > sam tego doswiadczam czasem.. z tym ze mi dziecko do
                szczescia nie jest
                > potrzebne ( przynajmniej obce)


        • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 22.05.02, 09:41
          Mylisz sie. Opierasz sie na przedpotopowych stereotypach. Obecnie kobiety z
          wiekiem maja coraz wyzsze wymagania. A ze coraz mniej jest mezczyzn
          potrafiacych sprostac tym wymaganiom, kobiety te sa czesto samotne, ale z
          wyboru. Po prostu wole byc same, niz zadowolic sie byle czym. Taka jest okrutna
          prawda.
          • heti Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 22.05.02, 09:49
            To prawda, dlatego z wiekiem kobiecie jest trudniej
            znalezc partnera. Ostrzej widzi sie wady,a wraz z
            upływem czas człowiek jest coraz mniej elastyczny.
            • Gość: Belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 195.116.222.* 22.05.02, 09:54
              Dobrze ze dodalas czlowiek.. bo my to tez ludzie i mamy tak samo... z tym ze my
              mamy wieksze mozliwoasi wyboru..
              I to smutna dla was prawda..
              • heti Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 22.05.02, 10:03
                Polemizowalabym z mitycznym stwierdzeniem ze atrakcyjnosc
                faceta rosnie wraz z jego wiekiem. To cecha
                indywidualna, jesli facet jest przystojny plus pieniadze,
                to owszem, ale przeciez to nie dotyczy wszystkich.Pewnych
                rzeczy nawet pieniadze nie przeslonia.
                Co do smutnej prawdy lepiej by c samotna niz zwiazac sie
                ze strachu przed samotnoscia z osoba , ktora nam nie pasuje .

                • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 22.05.02, 10:04
                  Podpisuje sie pod tym stwierdzeniem wszystkimi konczynami.

                  :-)
                  • Gość: belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 195.116.222.* 22.05.02, 10:18
                    Chciałbym to zobaczyć :)
                • Gość: Belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 195.116.222.* 22.05.02, 10:17
                  No i trudno się nie zgodzić..
                  Ale z wiekiem coraz bardziej się szuka..
                  A jak tato mawia: im więcej się przebiera tym trudniej wybrać.

                  Na szczęście pieniądze nią dla wszystkich są wykładnia atrakcyjności faceta
                  jako partnera.
                • aga_waw Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 22.05.02, 11:43
                  Pewnie,że lepij ....., myślę tak przez cały rok a potem są Święta, sylwester i cała teoria wali się na
                  łeb... Siedzę w domu sama i słucham żeczeń w TV. Już drugi rok piję w te noc.... i już nie muślę że
                  lepij
                  • Gość: belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 195.116.222.* 22.05.02, 11:48
                    no to wyjdz z tego domu.
                    Przed sylwestrem byl pomysl na impreze dla samotnych.. tych co w domu siedza.
                    I co.. nie bylo chentnych.
                    a ja juz prawie poodwolywalem to co mialem zaplanowane zeby w tym uczestniczyc.
                    A tez sa spotkania z forum.. ijakos kolezanki na nichnie widac.. a potem
                    marudzimy ze w domu siedzimy przed TV.

                    Trza tylko checi miec.
                    • aga_waw Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 22.05.02, 11:54
                      Na spotkanich nie było widać bo pierwszy raz na forum ale chęci ma.
                      • Gość: Belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 195.116.222.* 22.05.02, 17:01
                        to musisz sledzic forum..czasem sa spotkania:)
          • Gość: belbo Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: 195.116.222.* 22.05.02, 09:50
            Okrutna ta prawda to jest jesli chodzi o ta samotnosc..
            A to co napisalas to nowy stereotyp lansowany przez kobiety samotne.
            • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 22.05.02, 09:54
              .....i wywolujacy gwaltowne zaprzeczenia mezczyzn nie spelniajacych wymagan
              tych kobiet.
        • Gość: mag_da Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.czes.gazeta.pl 22.05.02, 14:53
          Gość portalu: Belbo napisał(a):

          > To obiżanie wymagan przychodzi takze z wiekiem.. A podyktowane jest to z jednej
          >
          > strony strachem a z drugiej doswiadczeniem zyciowym..
          > A faceci ogladaja ie i tak za osiemnastkami:)

          Belbo śmiem twierdzić, że jest dokładnie odwrotnie. Wraz z wiekiem rosną
          wymagania...

          M.
      • Gość: Krizia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 22.05.02, 10:02
        Zadnych gromow nie bedzie, dlaczego mialyby pasc? Przeciez to swieta i
        krystaliczna prawda.

        pzdr
        • Gość: Alex Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 11:28
          Gość portalu: Krizia napisał(a):

          > Zadnych gromow nie bedzie, dlaczego mialyby pasc? Przeciez to swieta i
          > krystaliczna prawda.
          >
          > pzdr

          Uff, .......otarłem tylko pot z czoła :)))
    • Gość: lisiczka Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.man.polbox.pl 22.05.02, 09:22
      czy moglabym prosic o zbombardowanie argumentami?
      naprawde jestem ich ciekawa.
      bede bardzo wdzieczna za szybka odpowiedz.
    • Gość: Saba Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.twarda.pan.pl / 212.87.18.* 22.05.02, 11:51
      Gość portalu: Jachu napisał(a):

      > Dziewczyny, dlaczego tak kłamiecie, ze wygląd nie jest dla was ważny, ze liczy
      > sie TYLKO charakter, ze przystojni są beeeeeeee......... Jestescie strasznymi
      > hipokrytkami. Spotykam sie, a także rozmawiam na czatach z roznymi dziewczynami
      >
      > i najczesciej pierwsze pytanie jakie pada z ich strony to: jak wyglądasz, jaki
      > masz kolor oczu, czy nie jestes bron Boze łysy czy gruby....Dlatego przestańcie
      >
      > mi ...przedstawicielki tej płci chrzanic .....wzniosle, glodne kawalki o
      > uczuciu... Jestescie tylko jeszcze znacznie wiekszymi wzrokowcami....od
      > mezczyzn. Sam kiedys slyszalem dyskusje dwoch mlodych dziewczyn: ten ....moze
      > byc ...ten ....nie, ten ma krzywy nos ....a ten odstające uszy itd itp. Tak
      > naprawde, pod tym wzgledem niczym sie od nas nie różnicie.....piekniejsza płci
      > przeciwna. Pozdrawiam. I niech mi nikt nie probuje udowadniac, ze jest inaczej
      > bo go zbombarduje argumentami, a mam ich sporo. Jeszcze raz pozdrawiam.

      Nawet nie smiem probowac udowadniac czegos odmiennego.... :)))
      Masz racje, ze wyglad sie liczy, bo wyglad po czesci swiadczy o czlowieku. Mialam
      (moge powiedziec " mialam" bo wyjasnilam pewne rzeczy) adorujacego mnie uparcie
      kolege, ktory jest bardzo dobrym czlowiekiem.... I nie jest brzydki...
      Tylko.... to nie to.... Nie moge powiedziec o sobie, ze dla mnie wyglad sie nie
      liczy, ale bardziej chodzi o caloksztalt.... Bo w sumie czym jest brzydota, a
      czym pieknosc... Ktos z piegami i zadartym noskiem moze byc uroczy, piekny, ale
      moze tez byc taki... nijaki, nieciekawy.... Kiedys (podaje jako anonimowy
      przyklad) jeden facet (sic!) opowiadal mi, ze zerwal z dziewczyna dlatego, ze
      miala nagminnie brudne uszy... Mimo, ze dobrze im sie ze soba rozmawialo i
      godzinami gadali przez komorke, spotykali sie.... I on naprawde byl w rozterce,
      nie chcial byc - jak to powiedzial tym nikczemnym - ale cos pryslo, nie mogl tego
      zaakceptowac.... I gdzie uwzglednienie cnot wewnetrznych? Wiele osob moze
      powiedziec glupstwo...
      I czy to nie jest tak, ze dopoki czlowieka znamy powierzchownie to barzdiej raza
      nas te zewnetrzne jakies niedoskonalosci... gdy poznamy bardziej to jakby sie nie
      dostrzega.... oczywiscie mam na mysli te przypadki, kiedy tego kogos lubimy coraz
      bardziej....
      I czy na imprezie lub gdzies takich podobnych miejscach nie liczy najpierw wyglad
      (czasem zaimponuje intelekt, poczucie humoru, wyczuwanie jakiejs sympatii) jesli
      chodzi o chec porozmawiania, poderwania, zatanczenia... A przeciez tak moze
      zaczac sie ciekawa znajomosc... I co w pierwszym momencie zadecydowalo? Mozna
      powiedziec, ze chodzi o to "cos".... Czy tylko wyglad zewnetrzny?
    • kasiakassia Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 22.05.02, 13:53
      Jakie to dziwne - bo ja ze strony facetów jestem topiona tymi pytaniami????
      wiec tez pytam jak to jest????
      • ja_nek Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 22.05.02, 15:03
        Krizia ma rację. Z wiekiem często oczekiwania rosną. Czlowiek w pewnym momencie
        zauważa zupełnie kogoś innego w drugiej osobie i czar uprzednio istniejący
        pryska...

        Pozdrawiam
        Ja_nek
        • Gość: aga Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.* 22.05.02, 15:19
          Czar pryska - fakt ale czy to kwestia rosnących wymagań, czy znudzenie czymś, kimś ?
          • Gość: Saba Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.twarda.pan.pl / 212.87.18.* 22.05.02, 16:03
            Tak, czar pryska... ale musi prysnac po fazie zakochania.... zeby moc zobaczyc
            te druga osobe taka jaka jest naprawde.... :)
    • lady_in_red Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 23.05.02, 09:53
      Gość portalu: Jachu napisał(a):

      > Dziewczyny, dlaczego tak kłamiecie, ze wygląd nie jest
      dla was ważny, ze liczy
      > sie TYLKO charakter, ze przystojni są
      beeeeeeee......... Jestescie strasznymi
      > hipokrytkami. Spotykam sie, a także rozmawiam na
      czatach z roznymi dziewczynami
      >
      > i najczesciej pierwsze pytanie jakie pada z ich strony
      to: jak wyglądasz, jaki
      > masz kolor oczu, czy nie jestes bron Boze łysy czy
      gruby....Dlatego przestańcie
      >
      > mi ...przedstawicielki tej płci chrzanic .....wzniosle,
      glodne kawalki o
      > uczuciu... Jestescie tylko jeszcze znacznie wiekszymi
      wzrokowcami....od
      > mezczyzn. Sam kiedys slyszalem dyskusje dwoch mlodych
      dziewczyn: ten ....moze
      > byc ...ten ....nie, ten ma krzywy nos ....a ten
      odstające uszy itd itp. Tak
      > naprawde, pod tym wzgledem niczym sie od nas nie
      różnicie.....piekniejsza płci
      > przeciwna. Pozdrawiam. I niech mi nikt nie probuje
      udowadniac, ze jest inaczej
      > bo go zbombarduje argumentami, a mam ich sporo. Jeszcze
      raz pozdrawiam.

      Fakt, ze kobieta, dziewczyna, nastolatka, zwraca uwage
      jedynie na walory fizyczne faceta nie swiadczy zbyt
      dobrze o jej poziomie, zreszta to samo tyczy sie panow ;)
      Czasem mezczyzna z bardzo ostrymi, wrecz brzydkimi rysami
      jest fascynujacy, chocby Belmondo, czy Depardieu, biorac
      pod uwage znanych brzydali. Mialam to szczescie ;), ze w
      mojej szkole czy na studiach jest wiekszosc panow.
      Przekrojowo malo jest wsrod nich przystojniakow, ale
      interesujacych panow jest naprawde duzo.
      Liczy sie calosc, liczy sie charakter, umiejetnosc
      dobrania slow, higiena, sila charakteru... Zreszta co ja
      tu wam bede tlumaczyc, dla kazdego liczy sie co innego.
      Jachu chyba przezyles zawod i teraz uogolniasz, wrzucasz
      wszystkie panie do jednego worka, a musisz wiedziec, ze
      wszelkie uogolnienia sa krzywdzace :)Najwyrazniej
      spotykasz niewlasciwe panie ;)

      Pozdrawiam

      Lady in red
      • Gość: Jachu Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: *.bmj.net.pl 23.05.02, 18:54
        Damo w czerwieni - dziekuje Ci za bardzo rzeczowa i refleksyjna wypowiedz. Mało
        tu takich, a co do mnie to nie ....nie przezylem zawodu milosnego. Po prostu
        chcialem tutaj napisac o swoich spostrzezeniach. Hejj damo ...podaj mi jakies
        swoje namiary na przyklad gdzie czatujesz :-))))

        Pozdrawiam
        • lady_in_red Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 01.06.02, 13:10
          Gość portalu: Jachu napisał(a):

          > Damo w czerwieni - dziekuje Ci za bardzo rzeczowa i
          refleksyjna wypowiedz. Mało
          >
          > tu takich, a co do mnie to nie ....nie przezylem zawodu
          milosnego. Po prostu
          > chcialem tutaj napisac o swoich spostrzezeniach. Hejj
          damo ...podaj mi jakies
          > swoje namiary na przyklad gdzie czatujesz :-))))
          >
          > Pozdrawiam


          Alez nie ma za co dziekowac ;) Taka jest moja opinia, bo
          taka jestem i na pewno jest wiecej kobiet, ktore tak
          mysla.A skoro nie przezyles zawodu i masz takie
          spostrzezenia, to czuje tu delikatny haczyk, czyzbys
          chcial pobudzic do dyskusji ta czesc plci pieknej, ktora
          tak nie uwaza ;)

          Co do kontaktu, wlasciwie nie czatuje, od czasu do czasu
          wypowiem sie gdzies na forum wyborczej. Jezeli chcesz sie
          ze mna skontaktowac przy poscie jest podany moj mail.

          Pozdrawiam

          Lady in red
    • Gość: grogreg Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.univ.szczecin.pl 01.06.02, 15:47
      Odrwocmy sytuacje.

      Twoj luby mowi Ci, ze w zasadzie to bostwem nie jestes, ale i tak cie kocha.
      Jak szybko bedzie musial uciekac?
      • specjal1 Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 01.06.02, 16:11
        Myślę,że problem Jachu wynika z jego niedojrzałości emocjonalnej. Wystarczyło
        żeby jeden żeńskobrzmiący nick zwrócił uwagę na niego a on już myśli że wyrwie
        jakąś laskę przez net. Stąd później ma doły i jęczy w necie o niegodziwościach
        płci przeciwnej.
        Ludzie dobierają się w pary biorąc pod uwagę atrakcyjność fizyczną i zasobność
        portfela.
        Cechy charakteru nie odgrywają dużej roli. Zresztą czy Jachu zwróciłby uwagę na
        łysą i brzydką dziewczynę nawet jeżeli miałaby anielski charakter ?
        • Gość: grogreg Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.univ.szczecin.pl 01.06.02, 18:50
          No nareszcie szczerosc. Do bolu. :)
          • specjal1 Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 01.06.02, 20:05
            Niestety sam jestem ułomny w wyglądzie więc dobrze wiem jak to jest :(
            • lady_in_red Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 03.06.02, 12:50
              specjal1 napisał(a):

              > Niestety sam jestem ułomny w wyglądzie więc dobrze wiem
              jak to jest :(

              Ehhh, panowie, mezczyzni/kobiety, ktorzy sa przekonani,
              ze sa brzydcy, beda brzydcy, Takie kompleksy widac na
              odleglosc. A czlowiek zakompleksiony nie bedzie
              atrakcyjny. Na dodatek ten cynizm i gorycz. Moi rodzice
              sa ze soba ponad 25 lat, a nie maja kasy, tata nie nalezy
              do idealow piekna, a obie z mama jestesmy w nim zakochane
              po uszy. Jak wielu z was (czyt. brzydali) ma w sobie duzo
              uroku, blyskotliwosci, poczucia humoru... Zapewniam was,
              ze to w wiekszosci wypadkow wystarczy. A kwestia
              pieniedzy... kochani... wiele z nas zarabia w tych
              czasach wiecej od was, o czym mowa, nie jestesmy na
              waszym utrzymaniu.
              Tak wiec glowa do gory, usmiech na twarz, wyostrzcie
              dowcip, pocwiczcie intelekt i gotowe ;) Jezeli poza
              wygladem i brakiem pieniedzy nie macie innych "razacych"
              wad, typu smetna mina, zero pomyslow, brak inicjatywy, to
              nie widze przeszkud ;)

              Pozdrawiam

              Lady in red
              • Gość: grogreg Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 212.160.165.* 03.06.02, 16:04

                lady_in_red napisał(a):

                >
                > Ehhh, panowie, mezczyzni/kobiety, ktorzy sa przekonani,
                > ze sa brzydcy, beda brzydcy, Takie kompleksy widac na
                > odleglosc. A czlowiek zakompleksiony nie bedzie
                > atrakcyjny.

                To nie kompleks, ale wynik mozliwie obiektywnej oceny zastanego stanu :)


                > Na dodatek ten cynizm i gorycz.

                No coz. Nie kazdy lubi jak mu sie kity w zywe oczy wciska.

                > Moi rodzice
                > sa ze soba ponad 25 lat, a nie maja kasy, tata nie nalezy
                > do idealow piekna, a obie z mama jestesmy w nim zakochane
                > po uszy.

                Wyjatek potwierdzajacy regule.

                Jak wielu z was (czyt. brzydali) ma w sobie duzo
                > uroku, blyskotliwosci, poczucia humoru... Zapewniam was,
                > ze to w wiekszosci wypadkow wystarczy.

                Jak juz pisalem. Kit w zywe oczy.

                > A kwestia
                > pieniedzy... kochani... wiele z nas zarabia w tych
                > czasach wiecej od was, o czym mowa, nie jestesmy na
                > waszym utrzymaniu.

                a kto pisze o forsie? Lecace na forse mnie nie interesuja.

                > Tak wiec glowa do gory, usmiech na twarz,

                Zeby tez mam brzydkie.

                > wyostrzcie
                > dowcip,

                Malo ostry?

                >pocwiczcie intelekt i gotowe ;) Jezeli poza
                > wygladem i brakiem pieniedzy nie macie innych "razacych"
                > wad, typu smetna mina, zero pomyslow, brak inicjatywy, to
                > nie widze przeszkud ;)

                A wrodzona upierdliwosc i malostwokwosc to razaca wada? Zaraz sprawdzimy.
                "przeszkud" pisze sie przez "o" z kreska.
                I jak Damo w Czerwieni?
                • lady_in_red Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 04.06.02, 15:40
                  Witam ponownie :)

                  Gość portalu: grogreg napisał(a):

                  > To nie kompleks, ale wynik mozliwie obiektywnej oceny
                  zastanego stanu :)

                  Ale jezeli zastany stan przeszkadza i powoduje, ze sie
                  czlowiek czuje samotny, to juz jest to kompleks...

                  > No coz. Nie kazdy lubi jak mu sie kity w zywe oczy wciska.

                  Zaraz kity, sa znacznie trafniejsze okreslenia, np.:
                  nieprawda, lub polprawda, lub zawoalowana prawda. ale
                  jakby tego nie nazywac, nie tyczy sie to tej kwestii.
                  Chcesz mi cos nieudolnie wmowic?
                  Ja lubie jak mezczyzna ma w sobie cos wyrazistego, ostre
                  rysy, za duzy nos, albo cos co wyraznie odroznia go od
                  innych, jezeli chodzi jeszcze o czesci fizyczne to wazne
                  sa dlonie i stopy, na pewno musza byc zadbane i czyste.
                  Panowie o urodzie kobiet sa mdli, no chyba, ze nadrabia
                  innymi walorami, ale to sie rzadko zdarza.
                  Ja nie umowie sie na randke z facetem, z ktorym nie bede
                  miala o czym mowic, a zawyczaj nie ma o czym mowic z
                  wyzelowanymi narcyzami.

                  > Wyjatek potwierdzajacy regule.
                  Cos za duzo wyjatkow na tym swiecie. Spojrz jeszcze raz
                  na moj pierwszy post, na moim roku jest malo
                  przystojniakow i rownie malo jest panow samotnych, czyzby
                  mieli niewidome dziewczyny?
                  Ile, procentowo na swiecie jest ludzi spelniajacych
                  wymogi idealu piekna, 10%, a ile jest ludzi samotnych na
                  swiecie, moze 20%. Reasumujac z 90% brzydali przy waszym
                  zalozeniu, ze wszystkie istoty piekne beda zajete,
                  pozostaje 70% zajetych brzydactw, paskud, biedakow i
                  miernot ;)

                  > Jak juz pisalem. Kit w zywe oczy.
                  Faktycznie juz pisales, a liczylam na urozmaicenie ;)

                  > a kto pisze o forsie? Lecace na forse mnie nie interesuja.

                  A interesuja cie lecace na urode? W sumie takie
                  ukierunkowane na jedno panie, czy to kasa, czy uroda,
                  bywaja malo inteligentne i malo interesujace.

                  > Zeby tez mam brzydkie.
                  To juz zaniedbanie, od czego sa dentysci...

                  > Malo ostry?
                  Tak srednio ;)

                  > A wrodzona upierdliwosc i malostwokwosc to razaca wada?
                  Zaraz sprawdzimy.
                  Malostkowosc jest nieznosna, jezeli znasz definicje tego
                  slowa i nie pomyliles ja przypadkiem z drobiazgowoscia i
                  puryzmem jezykowym, ktory objawiles mi w dalszej czesci
                  postu ;)

                  > "przeszkud" pisze sie przez "o" z kreska.
                  > I jak Damo w Czerwieni?
                  Wiem, zauwazylam po sprawdzeniu listu juz na forum, tak
                  mi sie czasem zdarza walnac byka, mimo, ze trudno sie
                  tego po mnie spodziewac.
                  Moze to przez fakt, ze "u" jest blisko "o" na klawiaturze ;)

                  A co do kablowek i wenezuelskich seriali, to nie mialam
                  przyjemnosci, nie przepadam za telewizja - oglupia, wole
                  czasem poobserwowac zycie, otaczajacych mnie ludzi, lub
                  zajrzec do dobrej lektury. (Chetnym zglebienia kobiecej
                  natury polecam Manna, Prousta, dowiecie sie wiecej
                  zarowno o wadach jak i zaletach, a przede wszystkim o
                  roznorodnosci, jaka nas cechuje, takze jezeli chodzi o
                  gusta).

                  Czekam na riposte
                  ;)

                  Lady in red
                  • Gość: grogreg Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz IP: 212.160.165.* 07.06.02, 08:11

                    lady_in_red napisał(a):


                    >
                    > Ale jezeli zastany stan przeszkadza i powoduje, ze sie
                    > czlowiek czuje samotny, to juz jest to kompleks...
                    >

                    Raczej akceptacja stanu rzeczy


                    > > No coz. Nie kazdy lubi jak mu sie kity w zywe oczy wciska.
                    >
                    > Zaraz kity, sa znacznie trafniejsze okreslenia, np.:
                    > nieprawda, lub polprawda, lub zawoalowana prawda. ale
                    > jakby tego nie nazywac, nie tyczy sie to tej kwestii.
                    > Chcesz mi cos nieudolnie wmowic?

                    A stare dobre mijanie sie z prawda nie bez udzialu swiadomosci? :)

                    Wmowic, ja? Nie.
                    To tylko antyteza do twojej tezy, ktoraz z kolei stanowi antyteze do tezy autora watku, ktory stawia antyteze do tezy..................................................................
                    ............... moge zostac przy kitach?

                    > Ja lubie jak mezczyzna ma w sobie cos wyrazistego, ostre
                    > rysy, za duzy nos, albo cos co wyraznie odroznia go od
                    > innych, jezeli chodzi jeszcze o czesci fizyczne to wazne
                    > sa dlonie i stopy, na pewno musza byc zadbane i czyste.
                    > Panowie o urodzie kobiet sa mdli,

                    A jednak! Wiec zwracasz uwage na owierzchownosc faceta i jago szpetote - odpowiedno rozumiana.

                    > no chyba, ze nadrabia
                    > innymi walorami, ale to sie rzadko zdarza.
                    > Ja nie umowie sie na randke z facetem, z ktorym nie bede
                    > miala o czym mowic, a zawyczaj nie ma o czym mowic z
                    > wyzelowanymi narcyzami.
                    >
                    To narcyzi sa zakompleksieni, nie ochydki.

                    > > Wyjatek potwierdzajacy regule.

                    > Cos za duzo wyjatkow na tym swiecie. Spojrz jeszcze raz
                    > na moj pierwszy post, na moim roku jest malo
                    > przystojniakow i rownie malo jest panow samotnych, czyzby
                    > mieli niewidome dziewczyny?

                    Im wiecej wyjatkow tym bardziej regula potwierdzona.

                    > Ile, procentowo na swiecie jest ludzi spelniajacych
                    > wymogi idealu piekna, 10%, a ile jest ludzi samotnych na
                    > swiecie, moze 20%. Reasumujac z 90% brzydali przy waszym
                    > zalozeniu, ze wszystkie istoty piekne beda zajete,
                    > pozostaje 70% zajetych brzydactw, paskud, biedakow i
                    > miernot ;)

                    Z calym szacunkiem, ale idealy piekna to wlasnie miernowy przyciete do ustalonego wzoru - rowno z trawa.
                    >
                    > > Jak juz pisalem. Kit w zywe oczy.
                    > Faktycznie juz pisales, a liczylam na urozmaicenie ;)
                    >

                    Zakompleksiony ochydek i urozmaicenie?

                    > > a kto pisze o forsie? Lecace na forse mnie nie interesuja.
                    >
                    > A interesuja cie lecace na urode? W sumie takie
                    > ukierunkowane na jedno panie, czy to kasa, czy uroda,
                    > bywaja malo inteligentne i malo interesujace.

                    Jesli chodzi o urode to przyznaje racje. Jesli chodzi o forse to natura dyktuje taki sposob postepowania. Inteligencja nie ma tu nic do rzeczy.

                    > > Zeby tez mam brzydkie.
                    > To juz zaniedbanie, od czego sa dentysci...

                    Dentysta powiedzial, ze zrobi na mnie doktorat.

                    > > Malo ostry?
                    > Tak srednio ;)
                    >
                    > > A wrodzona upierdliwosc i malostwokwosc to razaca wada?
                    > Zaraz sprawdzimy.
                    > Malostkowosc jest nieznosna, jezeli znasz definicje tego
                    > slowa i nie pomyliles ja przypadkiem z drobiazgowoscia i
                    > puryzmem jezykowym, ktory objawiles mi w dalszej czesci
                    > postu ;)

                    Bynajmniej. W ogole sie nie czepiam bledow w pisowni inni, albowiem sam bez grzechu nie jestem. Zrobilem wyjatek wylacznie dla Ciebie.

                    > Wiem, zauwazylam po sprawdzeniu listu juz na forum, tak
                    > mi sie czasem zdarza walnac byka, mimo, ze trudno sie
                    > tego po mnie spodziewac.
                    > Moze to przez fakt, ze "u" jest blisko "o" na klawiaturze ;)

                    Ale po drodze jest cale "i". Biedne male, brzydkie, zakompleksione, niezauwazone "i". Wiesz jak "i" musi sie teraz czuc? Przepros.

                    > A co do kablowek i wenezuelskich seriali, to nie mialam
                    > przyjemnosci, nie przepadam za telewizja - oglupia, wole
                    > czasem poobserwowac zycie, otaczajacych mnie ludzi, lub
                    > zajrzec do dobrej lektury. (Chetnym zglebienia kobiecej
                    > natury polecam Manna, Prousta, dowiecie sie wiecej
                    > zarowno o wadach jak i zaletach, a przede wszystkim o
                    > roznorodnosci, jaka nas cechuje, takze jezeli chodzi o
                    > gusta).
                    >
                    A ja telewizje uwielbiam. Ide sobie do lozeczka, wlaczam telewizorek i od razu spie.
                    Nic tak skutecznie nie usypia.
                    Wrocmy do literatury. A moze by tak "Lalka" Prusa. Tam to dopiero jest studium kompleksow.
                    • lady_in_red Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlacz 10.06.02, 16:03
                      Gość portalu: grogreg napisał(a):

                      > Raczej akceptacja stanu rzeczy
                      Skoro akceptujesz ten stan rzeczy, czyli swoj wyglad, w
                      takim razie nie on stanowi problem.

                      > A stare dobre mijanie sie z prawda nie bez udzialu
                      > swiadomosci? :)
                      No to wyjasnij mi jaki bym miala w tym cel. Wyrazam tylko
                      swoja opinie, nieznanym mi ludziom, nic w ten sposob nie
                      zyskuje, ani nie trace.

                      > Wmowic, ja? Nie.
                      > To tylko antyteza do twojej tezy, ktoraz z kolei
                      > .........................
                      > ............... moge zostac przy kitach?
                      OK, bo bysmy sie zaplatali w tezach do antytezy ;)

                      > A jednak! Wiec zwracasz uwage na owierzchownosc faceta
                      i jago szpetote - odpowi
                      > edno rozumiana.
                      Zwracam uwage na higiene, to przede wszystkim. Facet z
                      czarnymi obwodkami za paznokciami, smierdzacy
                      papierosami, odpada w przedbiegach. Potem wazne jest jego
                      zachowanie, sposob bycia i tak zwane ogolne wrazenie.
                      Facet o nijakim wygladzie, moze miec niepowtarzalna
                      osobowosc. Grunt zebym sie przy nim nie nudzila.

                      > To narcyzi sa zakompleksieni, nie ochydki.
                      Zauwazylam, ze jednak to drugie. Narcyz nalozy pudelko
                      zelu na wlosy, odsloni klate i mysli, ze pol swiata jest
                      jego. Gdzie tu kompleksy. "Ochydek" sposci glowe, zgarbi
                      sie i mysli, ze i tak zadna go nie zechce...

                      > Im wiecej wyjatkow tym bardziej regula potwierdzona.
                      Z logicznego punktu widzenia jeden wyjatek wystarczy, by
                      odrzucic regule.

                      > Z calym szacunkiem, ale idealy piekna to wlasnie
                      miernowy przyciete do ustalone
                      > go wzoru - rowno z trawa.
                      Ideal piekna fizycznego jak u Michla Aniola, z boska
                      sylwetka, bujnym wlosem, pieknym spojrzeniem i pokaznym
                      wzrostem... Wiekszosc panow wlasnie z takim wygladem,
                      zadawala sie tylko wygladem i nie rozwija sie psychicznie
                      , dzieki temu punkt dla "ochydkow", ci moga wygrac
                      inteligencja, oczytaniem i obyciem.

                      > Jesli chodzi o urode to przyznaje racje. Jesli chodzi o
                      forse to natura dyktuje
                      > taki sposob postepowania. Inteligencja nie ma tu nic
                      do rzeczy.
                      Pani liczaca na fakt, ze pieniadze dadza jej szczescie
                      jest inteligentna???

                      > Dentysta powiedzial, ze zrobi na mnie doktorat.
                      Widzisz i juz jest w tobie cos interesujacego, taki
                      obiekt pracy doktoranckiej to nie byle kto ;)

                      > Bynajmniej. W ogole sie nie czepiam bledow w pisowni
                      inni, albowiem sam bez grz
                      > echu nie jestem. Zrobilem wyjatek wylacznie dla Ciebie.
                      Czuje sie wdzieczna ;) Naprawde, wzruszenie sciska mi
                      gardlo ;)

                      > Ale po drodze jest cale "i". Biedne male, brzydkie,
                      zakompleksione, niezauwazon
                      > e "i". Wiesz jak "i" musi sie teraz czuc? Przepros.
                      Juz przeprosilam, nawet dostalo buzi w zaglebienie ;)

                      > A ja telewizje uwielbiam. Ide sobie do lozeczka,
                      wlaczam telewizorek i od razu
                      > spie.
                      > Nic tak skutecznie nie usypia.
                      Nie mam problemow ze snem ;) A szkoda mi czasu, wole
                      gdzies wyjsc.

                      > Wrocmy do literatury. A moze by tak "Lalka" Prusa. Tam
                      to dopiero jest studium
                      > kompleksow.
                      W Prouscie tez, 7 tomow opisujacych kompleksy i relacje
                      mesko damskie. Szczerze mowiac, trzeba miec cierpliwosc,
                      zeby nie zglupiec przy jej lekturze, wiec moze dam ci
                      spokoj. Analiza tam w kazdym razie jest gleboka do bolu...

                      Pozdrawiam

                      Lady in red
            • Gość: grogreg Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: 212.160.165.* 03.06.02, 15:54

              specjal1 napisał(a):

              > Niestety sam jestem ułomny w wyglądzie więc dobrze wiem jak to jest :(

              Ochydek pozdrawia Szpetka :)
              • specjal1 Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 03.06.02, 17:11
                Damo w Czerwieni w domu mam kablówkę jak będę chciał uwierzyć w potęgę miłości,
                która nie zależy od kasy i wyglądu to włączę sobie wenezuelską Romantica TV, a
                jak będę miał ochotę na bajki to przełączę na Cartoona albo Foxa. Od ciebie nie
                chcę niczego.
                • Gość: Alex Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.waw-mec.dialup-ppp.ids.pl 03.06.02, 20:45
                  specjal1 napisał(a):

                  > Damo w Czerwieni w domu mam kablówkę jak będę chciał uwierzyć w potęgę miłości,
                  >
                  > która nie zależy od kasy i wyglądu to włączę sobie wenezuelską Romantica TV, a
                  > jak będę miał ochotę na bajki to przełączę na Cartoona albo Foxa. Od ciebie nie
                  >
                  > chcę niczego.

                  Specjal relax nie wiesz, że pozory trzeba zachowywać
    • Gość: valkiria Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 10:25
      to nieprawda!!! wiele razy byłam zakochana w facetach BRZYDKICH!! Nie w
      normalnych,przecietnych ale BRZYDKICH. A podobno sama jestem całkiem całkiem.
      Mam 176cm,a polowa moich facetów to 160-65.I komu to przeszkadza?I wcale nie
      mieli kasy ani innych przymiotów materii. A kiedyś np. wiedziałam,że ma
      przyjechać chłopak-oczywiście juz z koleżanka ustaliłyśmy,ze będzie super
      sexy,190,napakowany i wogóle. Przyjechał 170 i Ok.130 kg.GRUBY!!! Śmiałysmy się
      z niego..przez godzinę. Przez następne kilka miesiecy kłóciłyśmy się o niego i
      mało nie walnełam mojej przyjaciółki,gdy powiedziała,ze on ją woli
      Zresztą de gustibus est non disputantum
      • specjal1 Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 06.06.02, 06:36
        Proponuję zakończyć temat. Ten wątek rozpoczął się tragicznie a przedostatni
        wpis jest komiczny. Baw się dobrze walkiria pisząc takie bzdury, jak sprawia ci
        radość z nabijania się z innych, to gratuluję wyczucia i taktu.
        • Gość: valkiria Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 08:27
          hmm...szczerze mówiąc nie przeczytałam wcześniejszych postów
    • Gość: beti Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 19:08
      Prawda jest taka, że nikt Was nie oszukuje, tylko nadal trzymacie się starych,
      już dawno nieaktualnych stwierdzeń. Niestety żyjemy w czasach gdzie liczy się
      wszystko: inteligencja, charakter i wygląd zewnętrzny. Piękni ludzie mają
      łatwiej i są bardziej cenieni. Każdy z Nas stara się być piękny i tego samego
      wymaga od swego partnera.
    • Gość: weronika Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.pik / 195.82.189.* 15.06.02, 21:52
      czy to takie złe że kobiety nie lubia zwisającego brzucha i piekne jedrne posladki. Jestesmy ludzimi i nic co ludzkie
      nie jest nam obca. Ba , nawet niektore z nas szaleja za seksem. Zdziwiony??
      • specjal1 Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? 16.06.02, 10:24
        Nie, na takie właśnie wpisy czekałem od początku tego wątku. Tylko że najpierw
        ściemniano, słodzono i trochę rozmijano się z prawdą. Tak trzymać dziewczyny.
    • Gość: Agusja Re: Dziewczyny oszukujecie siebie i nas, ale dlaczego? IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 20.06.02, 20:54
      Gość portalu: Jachu napisał(a):

      > Dziewczyny, dlaczego tak kłamiecie

      a wy nas???

      , ze wygląd nie jest dla was ważny, ze liczy
      > sie TYLKO charakter, ze przystojni są beeeeeeee

      1.wygląd jest ważny
      2.nie TYLKO charakter sie liczy
      3.jedne lubią przystojnych inne nie-kwestia gustu pozatym kto uwaza kogo za
      przystojnego

      ......... Jestescie strasznymi
      > hipokrytkami. Spotykam sie, a także rozmawiam na czatach z roznymi dziewczynami
      >
      > i najczesciej pierwsze pytanie jakie pada z ich strony to: jak wyglądasz, jaki
      > masz kolor oczu, czy nie jestes bron Boze łysy czy gruby....Dlatego przestańcie
      >
      > mi ...przedstawicielki tej płci chrzanic .....wzniosle, glodne kawalki o
      > uczuciu... Jestescie tylko jeszcze znacznie wiekszymi wzrokowcami

      hmm nie prawda...
      ja osobiscie oraz wiekszosc moich kolezanek patrzymy na co innego.Pozatym kobiety
      nie są takimi wzrokowcami jak faceci,sa bardziej wyczulone na zapach naprzyklad.

      ....od
      > mezczyzn. Sam kiedys slyszalem dyskusje dwoch mlodych dziewczyn: ten ....moze
      > byc ...ten ....nie, ten ma krzywy nos ....a ten odstające uszy itd itp.

      niektore patrza zeby tylko byl przystojny i mial kase ,inne nie-rozni sa ludzie-i
      kobiety i mezczyzni.A mlode zazwyczaj patrza na wygląd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja