nic na to nie poradzę...

18.01.05, 15:06
ale jestem cholernie szczęśliwa z moim facetem, mamy słodkiego i mądrego
psa, tylko z kasą coś ostatnio krucho, ale będzie dobrze :)))))))
Zyczę wszystkim szczęscia i nie poddawania się przeciwnościom losu :))))))))
    • malinka48 Re: nic na to nie poradzę... 18.01.05, 15:08
      super:))pierwszy pozytywny post:))Powodzenia.
    • meg25 Re: nic na to nie poradzę... 18.01.05, 15:25
      Patrz Harrietko, to już ponad rok...:)))
      Cieszę się jak nie wiem co!:)))
    • m_alina Re: nic na to nie poradzę... 18.01.05, 16:29
      Tęczowa Harriet, bądź szczęśliwa:))
      Bardzo dobrze, że nic na to nie poradzisz;)))
      • piekielna_dziewczyna Re: nic na to nie poradzę... 18.01.05, 17:29
        moja koleżanka też jest super szczęśliwa ze swoim facetem, w marcu weselicho
    • koaa Re: nic na to nie poradzę... 20.01.05, 23:27
      strasznie lubie czytac twoje posty jest w nich zawsze taki powiew optymizmu
      :) miłosc ci słuzy
    • mandaryn_ka :-) 21.01.05, 13:03
      No , nic na to nie poradzę, ale jak Cię przeczytałam ucieszyłam się jak
      gwizdek!! :-)

      Żeby się nie powtarzać, bo Ty dobrze wiesz, że życzę Ci jak najlepiej, to tylko
      dodam: Tak trzymaj i nie spuszczaj z tonu!! :-)

      pozdrawiam Cię Harriet najserdeczniej:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja